Ale o co wy się sracie? Przed varem chyba żaden sędzia by tego nie wyłapał, ale z drugiej strony mogli przymykać oko w zależności u którego fryzjera byłeś przed meczem. Teraz macie zero-jedynkowo, chociażby pojedynczym łoniakiem wyszedł na spalony, to też jest źle. Wygląda na to że nieważne jak ważne żeby wygrali nasi - tzw. piękno futbolu. Hatfu!
"Codzienność wojenna i powojenna Górnego Śląska w pamięci najstarszych mieszkańców” przedstawia okres II wojny światowej oraz pierwsze lata powojenne z perspektywy jednych z ostatnich żyjących świadków tamtych wydarzeń. Wychodząc od zarysowania historii Górnego Śląska i relacji Polsko-Niemieckich na przestrzeni lat, tematyka publikacji przechodzi do ukazania wybuchu II wojny światowej, jej przebiegu i zakończenia na terenach górnośląskich po pierwsze lata Polski Ludowej. To właśnie lata 40. i 50., przedstawione przez pryzmat wspomnień stanowią główną tematykę książki. Problematyka list narodowościowych, poboru do sił zbrojnych III Rzeszy czy późniejsze losy i stosunek władz do – często mimowolnych – Volksdeutschy wciąż stanowi w Polsce temat zbyt mało znany. Podobnie jak fakt, że wobec mieszkańców ziem wcielonych do III Rzeszy wkraczająca Armia Czerwona była nastawiona wrogo, a grabieże, gwałty, aresztowania i deportacje stanowiły tragiczną codzienność."
Polska kolej z roczną liczbą podróży wynoszącą 374,4 mln wciąż odstaje od kolejowej Europy pod względem wyników przewozowych.
W Niemczech – które mając 84,6 mln mieszkańców, są nieco ponad dwukrotnie ludniejsze od liczącej 37,7 mln mieszkańców Polski – zrealizowano 2 mld 583 mln podróży pociągami, a więc siedmiokrotnie więcej niż w naszym kraju. Co istotne, a być może wręcz zaskakujące, jedynie 6% niemieckiego wyniku przewozowego to podróże koleją dalekobieżną, na którą składają się linie dużych prędkości, gdzie składy InterCityExpress rozpędzają się do 300 km/h.
Pokazuje to, że podstawą kolei pasażerskiej są połączenia regionalne i aglomeracyjne, służące codziennym dojazdom do szkoły i pracy, a przy tym – jeśli dobrze funkcjonują – odciążające centra miast i miasteczek z ruchu samochodów.
Jeśli weźmiemy pod uwagę stosunek liczby mieszkańców do liczby podróży koleją w Niemczech i w Polsce, to w naszym kraju rocznie powinno odbywać się pociągami 1 mld 136 mln podróży.
Niemcy, Szwajcarzy - mają zajebiecie rozwiniętą infrastrukturę kolejową. W każdej pipidówie jest przystanek, z którego mając 1-2 przesiadki dojeżdżasz do "miasta wojewódzkiego". Do tego mnóstwo parkingów P+R i np. w Ch mega użyteczna appka SBB.
Tydzień temu jechałem Sobieskim relacji Gdynia- Wiedeń, chciałem wysiąść w Wodzisławiu. Lokomotywa się rozjebała kilkadziesiąt km przed Dąbrową Górniczą I z interkomu dostaliśmy informację, że "czas oczekiwania na nową nieokreślony, można przejść się 1,5km do stacji, stamtąd za godzinę coś odjeżdża do Gliwic".
No i ludzie wysiedli. Nie wiem co się działo w tym pociągu bo zadzwoniliśmy do rodziny po podwozke (220km w dwie strony), ale obstawiam, że było niewesoło. Picrel
Za to pociąg powrotny miał 90min opóźnienia zanim wsiedliśmy
sobie sprawdźcie nawet nie siatkę torowiska w takich Niemczech, a ilość połączeń realizowanych na trasach. Co z tego jak mamy nowe trasy, jak jeździ po nich 5 kursów dziennie. W jaki sposób takie pokrycie ma być alternatywą dla auta, które wyjeżdża tu i teraz..?
Nota moderatora @bojowonastawionaowca : "BASF nie przenosi fabryk do Chin. BASF ma 234 fabryki w tym 6 tzw Verbund sites gdzie produkuje ogromny przekrój produktów. Ludwigshafen, Antwerp, Texas, Luizjana, Malezja i Nankin. Budują siódmą w Zhanjiang - na rynek chiński. " - za komentarzem @paulusll
Nie dojdzie również do zamknięcia fabryki w Ludwigshafen: aktualnie BASF redukuje tam produkcję i zwalnia pracowników jednakże "w najbliższych latach firma będzie inwestować 2 miliardy euro rocznie w utrzymanie, modernizację i rozbudowę zakładów w Ludwigshafen, z zamiarem przekształcenia ich w wiodący niskoemisyjny kompleks chemiczny w Europie." - nie inwestuje się w fabrykę, którą się zamyka.
@Anty_Anty no cześć, @maximilianan nie ma, ale Ty cały czas taki sam.
W grafice poniżej masz zestawienie linków z noty moderatorskiej oraz z tego wpisu żałobnego. Ważne w tej infografice są daty.
Do sedna:
Sześć miesięcy temu zapadł wyrok po którym oskarżeni złożyli apelację.
Jeden ze skazanych otrzymał wyrok dwóch lat i dziewięciu miesięcy dla nieletnich.
Czterech oskarżonych zostało skazanych na kary dla nieletnich od roku do dwóch lat w zawieszeniu. Oznacza to, że dopiero po sześciu miesiącach nadzoru okaże się, czy ci młodzi mężczyźni „zasłużyli” na karę w zawieszeniu.
Sąd wydał wyroki dla nieletnich od 15 miesięcy do dwóch lat na czterech innych oskarżonych, z których każdy wyrok został zawieszony.
Jeden z oskarżonych został uniewinniony.
Wyroki w zawieszeniu rzutują na życie po odbyciu kary tak samo jak wyroki bez zawieszenia. Figuruje się w rejestrach do czasu zatarcia skazania.
Młody wiek skazanych oraz proces poszlakowy były czynnikami łagodzącymi wyroki (jakkolwiek rażące by to nie było, to wyrok wydaje sąd na podstawie obowiązującego prawa i dostępnych mu faktów)
Źródło Źródło2 (oba pochodzą z serwisu widocznego w tweecie którego opublikowaleś w swoim wpisie, źródło2 też jest z listopada 2023 jak Twoje linki, ale ze szczegółowo opisanymi wyrokami i bez baitowej zachęcającej do kliknięcia narracji w nagłówku. No i niestety paywall i język niemiecki, ale jeśli się zepniesz, to dasz radę)
Pozdrawiam i proszę o zaprzestanie manipulacji treściami na portalu.
Dzięki!
PS. Nie dodaję noty, bo we wpisie założycielskim tej degrengolady jedna już wisi i kłuje w oczy.