Kochani, pomóżcie, chcę doposażyć rower w sakwę przy kierze montowaną najlepiej na sztywno na te 2 śruby, ktoś coś? Nie musi być duża, litr wystarczy.
#gravel #bikepacking #rower i dla zasięgów #rowerowyrownik

Kochani, pomóżcie, chcę doposażyć rower w sakwę przy kierze montowaną najlepiej na sztywno na te 2 śruby, ktoś coś? Nie musi być duża, litr wystarczy.
#gravel #bikepacking #rower i dla zasięgów #rowerowyrownik

@winiucho https://www.centrumrowerowe.pl/torba-na-rame-apidura-racing-bolt-on-top-tube-pack-pd38645/
Zamknięcie na magnes robi robotę
Zaloguj się aby komentować

W Aquaparku Reda doszło w ostatnich dniach do poważnych incydentów. W niedzielę 26 lipca w wyniku błędu obsługi technicznej ewakuowano stąd ponad 400 osób. Tego samego dnia na skutek awarii technicznej część zwierząt wodnych — w tym rekiny znajdujące się w akwarium — zmarła. #aquapark #reda #basen
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Nazwa gatunkowa :jabłoń domowa
Nazwa odmianowa:Auralia
Pochodzenie:
W Münchebergu jabłoń Auralia / Tumanga została ręcznie skrzyżowana w 1930 roku. Jej rodzicami są odmiany Cox Orange i Schöner z Nordhausen. Podczas gdy w NRD jabłoń ta szybko zyskała popularność pod nazwą Auralia, w Niemczech Zachodnich sadzono ją jako Tumanga. Jest poszukiwana ze względu na bardzo wysoką płodność i bardzo wysokie plony.
https://biobaumversand.de/Apfelbaum-Auralia/002617152557735
Morfologia:
Morfologia:Szczególnie interesujące jest wnętrzejabłka, które nie ma osi środkowej. Małe, jasnobrązowe pestki leżą zatem bezpośrednio obok siebie. Otacza je niemal całkowicie okrągłe jabłko.https://biobaumversand.de/Apfelbaum-Auralia/002617152557735
Średniej wielkości, kulisto-spłaszczone, skórka zielonożółta z jasnoczerwonym, rozmyto- prążkowanym rumieńcem
https://eko-ogrodnik.pl/produkt/jablon-auralia/
Skórka Ma ono żółto-zielony kolor. Słońce maluje na jego skórce mały czerwony rumieniec. Zdobią je liczne białe plamki na skórce. W kierunku ogonka widoczne są delikatne promienie w kolorze rdzy.
https://biobaumversand.de/Apfelbaum-Auralia/002617152557735
Miąższ:
Jabłko o słodko-owocowym smaku. Jego miąższ jest aromatyczny i jędrny. Jabłko jest soczyste.
https://biobaumversand.de/Apfelbaum-Auralia/002617152557735
Zapylacze:
Koksa Pomarańczowa, Królowa Renet, Pinova
https://eko-ogrodnik.pl/produkt/jablon-auralia/
Odporność na szkodniki oraz choroby:
Parch jabłoni – niska podatność
Mączniak prawdziwy-niska podatność
https://eko-ogrodnik.pl/produkt/jablon-auralia/
Zaraza ogniowa-wysoka podatnosc.
https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-auralia/
Rak drzew owocowych- niska podatność
Owocówka jabłoniowa- wysoka podatnosc
Przechowywanie:
Można przechować przez okres do 5miesiecy chłodni; w piwnicy do końca lutego.
https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-auralia/
Dojrzałość :
Dojrzałość zbiorcza:Jabłka osiągają dojrzałość spożywczą pod koniec września
https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-ahra/
Dojrzałość konsumpcyjna: po miesiącu po zbiorze.
https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-ahra/
Odporność na mróz:
do -28°C (do strefy klimatycznej 5b)
https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-ahra/
Przeznaczenie:
Odmiana typowo deserowa oraz dobra kuchenna.
Korona:
Początkowo silnie rosnąca jabłoń tworzy wyprostowaną, piramidalną koronę. Z czasem staje się ona szersza i gęsto rozgałęziona. Warto ją przerzedzić poprzez przycinanie. Stymuluje to tworzenie się pięknych i dużych jabłek.
https://biobaumversand.de/Apfelbaum-Auralia/002617152557735
Owocowanie:
Odmiana wchodzi trzy lata po szczepieniu w okres owocowania z przemienieninosc
#ogrodnictwo #stareodmiany #polska #niemcy #witamsie

Tutaj błąd z linkiem gdzie Abra tam powinno być to https://www.naturadb.de/pflanzen/malus-auralia/
Zaloguj się aby komentować

W Orzyszu (woj. warmińsko-mazurskie) doszło do serii tajemniczych włamań do między innymi barów, gdzie latem można było zjeść zapiekankę i kebaba. Jesienią były zamknięte, ale znikały z nich słodycze, czipsy, pieniądze i alkohol. Wszyscy byli pewni, że to muszą być sprawni i doświadczeni...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 29.07.2026
Wydawnictwo IX rozpoczyna serię Inicjacje, z okultyzmem i ezoteryką w roli głównej. Pierwszym tomem będzie "Śmierć" Maurice Maeterlincka. Premiera w sierpniu 2026 roku. Poniżej okładka i krótko o treści.
Czy śmierć naprawdę oznacza koniec świadomości? Czy istnieje coś, co może przetrwać rozpad ciała? A może nasze wyobrażenia o życiu po śmierci są jedynie próbą oswojenia największego z ludzkich lęków?
„Śmierć” to niezwykły esej jednego z najważniejszych twórców europejskiego symbolizmu - Maurice’a Maeterlincka (1862–1949), belgijskiego dramaturga, poety i eseisty, który należał do najbardziej wpływowych pisarzy przełomu XIX i XX wieku. W 1911 roku otrzymał Literacką Nagrodę Nobla.
Maeterlinck zafascynowany był mistycyzmem, metafizyką, okultyzmem, teozofią i spirytyzmem, a także podejmowanymi w jego czasach próbami naukowego badania zjawisk paranormalnych. W wydanej w 1913 roku „Śmierci” wszystkie te zainteresowania spotykają się wokół jednego, fundamentalnego pytania: co – jeśli cokolwiek – pozostaje z człowieka po śmierci? Autor zastanawia się nad źródłami lęku przed umieraniem, możliwością unicestwienia i przetrwania świadomości, reinkarnacją, telepatią, mediumizmem oraz relacjami o kontaktach ze zmarłymi. Sięga do filozofii, religii, psychologii i ówczesnych badań psychicznych, przywołując m.in. Williama Jamesa, Williama Crookesa, Olivera Lodge’a i działalność Society for Psychical Research.
Nie głosi przy tym prawdy objawionej. Pyta, wątpi, analizuje i konfrontuje wiarę z rozumem, próbując zbliżyć się do tajemnicy, wobec której ostatecznie wszyscy jesteśmy równi.
Nasze wydanie planujemy wzbogacić oryginalnymi drzeworytami Georges’a Tcherkessoffa, wykonanymi do francuskiego wydania "La Mort" z 1933 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #ezoteryka #okultyzm #inicjacjeix #mauricemaeterlinck

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Żona czeka na bardzo ważną przesyłkę. Poprosiła mnie abym poczekał w domu aż ją dostarcza. Jestem zamknięty w domu z dwójką dzieci. Pomocy ;) #heheszki #rodzicielstwo
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
26 707,67 + 2,10 + 5,00 = 26 714,77
Przed treningiem, po treningu
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę mnie tu nie było. Życie pomyślało, że lepiej jak wszystko rzucę i pójdę gasić pożary
Na początku serio myślałem, że nie ma sensu tego w ogóle ruszać. Że to tylko jedna z wielu historii z cyklu „AI zrobiło coś dziwnego, idziemy dalej”. A jednak. Im więcej szczegółów wypływa, tym bardziej widać, jak fakty cichutko ustąpiły miejsca narracji i propagandzie. I nagle mamy „hakowanie Hugging Face przez superinteligentny model OpenAI”. Brzmi poważnie, prawda? No to chodźmy po kolei.
O co właściwie chodzi w tej całej historii? OpenAI testowało GPT‑5.6 Sol oraz jeszcze jeden, niewydany, przedpremierowy model na swoim wewnętrznym benchmarku cyberbezpieczeństwa. To nie był produkt, to nie był „prod”, tylko środowisko testowe. Tyle że testy szły na luzie: celowo obniżone „cyber refusals”, wyłączone produkcyjne klasyfikatory bezpieczeństwa, krótko mówiąc – zdjęte pasy bezpieczeństwa, wyłączony ESP, żadnych hamulców. Tryb „zobaczmy, co się stanie”.
No i się stało. Model, zamiast grzecznie odgrywać swoje zadanie w kontrolowanym sandboxie, przez wewnętrzne proxy do rejestrów pakietów znalazł zero‑daya, wyszedł z tej piaskownicy, podniósł sobie uprawnienia (privilege escalation), przeszedł bokiem po infrastrukturze (lateral movement), dostał się do internetu, znalazł kolejnego zero‑daya plus skradzione poświadczenia i odpalił remote code execution na serwerach Hugging Face. To nie jest fragment thrillera, tylko opis przepływu zdarzeń.
Wejście po stronie Hugging Face? Z pozoru niepozorny, złośliwy dataset z remote code loaderem i template injection w konfiguracji. Nic z gatunku „magia nowej epoki”. Klasa podatności, którą w bezpieczeństwie znamy od lat, oswojona w literaturze, przećwiczona w CTF‑ach. Tu nie ma żadnego przełomu intelektualnego – to po prostu rozpoznawanie wzorców i sklejanie znanych klocków w niebezpieczny ciąg.
Dlatego właśnie – nie, to nie był pokaz „nadludzkiej inteligencji” modelu. Jeżeli już, to pokaz braku podstawowej izolacji i higieny bezpieczeństwa po stronie testów. Demonstracja tego, jak łatwo zrezygnowano z sanity‑checków, gdy celem było „zobaczyć, do czego model jest zdolny”, zamiast „zobaczyć, do czego jest zdolny, ale nie rozwalając przy tym cudzej produkcji”.
I tu robi się ciekawie, bo zadaniem modelu oficjalnie nie było „zhakuj Hugging Face”. Zadaniem było rozwiązywanie zadań w ExploitGym – publicznym, akademickim benchmarku do badania zdolności tworzenia exploitów (czyli złośliwego kodu), który leży na GitHubie. Nie na Hugging Face. To ważne, bo puenta praktycznie pisze się sama: ExploitGym nie przechowuje gotowych rozwiązań, flagi (czyli dowody z rozwiązanych zadań) trzeba sobie wypracować exploitem, nie zassać z jakiegoś tajnego repo, tam ich zwyczajnie nie ma.
Co więc zrobił model, kiedy już wyjrzał z piaskownicy na internet? Po prostu zaczął halucynować. OpenAI wprost napisało, że model „inferred”, czyli „wywnioskował”, że Hugging Face może hostować rozwiązania do ExploitGym. To nie była informacja, to była hipoteza z niczego – czysta fantazja modelu, która nie miała pokrycia w rzeczywistości. I na tej chybionej, niczym niepotwierdzonej przesłance przeskoczył na produkcyjną infrastrukturę firmy trzeciej i zaczął ją orać jak swoje.
To nie jest strategiczny, zaplanowany atak z jasnym celem. To jest model, który zboczył z zadania, zgubił kontekst i narobił szkód całkowicie niezwiązanych z tym, do czego został odpalony. Zamiast skupić się na ExploitGym, zaczął błądzić po omacku, opierając się na fałszywym założeniu, ale jednocześnie miał w ręku bardzo ostre narzędzia – pełen dostęp do mechanizmów pozwalających wykonywać realne szkodliwy kod, a nie tylko je symulować na sucho.
To nie jest opowieść o AI singularity. To jest opowieść o złej alokacji zasobów. Budżety, czas, energia i hype idą w trenowanie coraz większych, coraz sprytniejszych modeli, a security i governance wokół samego procesu testowania dostają to, co zostanie ze stołu – resztki.
Dopiero po tym incydencie wdrażane są „strict controls”, które z definicji powinny być na miejscu od początku, szczególnie gdy testujesz zdolności ofensywne systemu, który ma dostęp do prawdziwej infrastruktury, a nie tylko do plastikowych zabawek w labie.
I może właśnie to jest w tej historii najbardziej niepokojące. Nie to, co potrafi model w jakimś abstrakcyjnym sensie „mocy obliczeniowej”. Tylko to, jak niewiele musiał potrafić, żeby wyrządzić realne szkody. Wystarczyło kilka kroków poza scenariusz testowy, jedno złe założenie, kilka luk w procesie bezpieczeństwa – i mamy incydent, który idealnie pokazuje, że problemem nie jest tylko zdolności samej AI, ale cały ekosystem praktyk wokół niej.
Teraz pytanie do Was: ile jeszcze takich incydentów musimy przeżyć, żeby wreszcie uznać, że bezpieczeństwo to nie opcjonalny „feature” do odhaczenia w roadmapie, tylko absolutna podstawa, bez której każdy kolejny „przełom” w AI jest po prostu proszeniem się o kłopoty?
#ai #cyberbezpieczenstwo #openai #fuckup
To jest jak zerwanie się agresywnego psa ze smyczy. Właściciel powinien ponieść odpowiedzialność, a zamiast tego mówi "on się tak bawi. Zobaczcie jak kreatywnie zerwał się z tej smyczy", gdzie po prostu mocno pociągnął smycz przy słabym zacisku ręki OpenAI. Do tego wszyscy klaszczą jaki sprytny pies xD to po pierwsze
Po drugie to wielokrotnie słyszałem teksty żeby oszczędzać na bezpieczeństwie, na jakości, a bo my jesteśmy małą firemką, a może nic się nie wydarzy. No to się wydarzyło. Również mnie zastanawia kiedy firmy się zorientują, że są z ręką w nocniku pod kątem bezpieczeństwa, bo takie zerwania ze smyczy pewnie będą dziać się częściej.
Zaloguj się aby komentować

Nowa, wyjątkowa odsłona romantycznego utworu z albumu „Ona jest ze snu”.
Połączenie nowoczesnego dance popu z pięknym brzmieniem orkiestry tworzy jeszcze bardziej emocjonalny klimat. To historia o miłości, która zdarza się tylko raz w życiu – o osobie, która naprawdę jest jedna na milion....
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pewnie zapomnieliście jak wygląda więc podsyłam.
#heheszki #lato #latonapierdalaj #pasjonaciubogiegozartu

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
1103+ 1 = 1104
Tytuł: Dwa lata wakacji
Autor: Juliusz Verne
Kategoria: przygodowa
Format: ebook
Ocena: 8/10
Bardzo podobna do Tajemniczej Wyspy.
Czyli rozbitkowie, niezbadana Wyspa, jak i późniejsze wydarzenia również podobne. Nie mniej bardzo dobra przygoda która polecam każdemu wielbicielowi przygodowych książek w lekkim wydaniu
#bookmeter


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować