@Rzeznik Duolingo to syf bezużyteczny. Moja różowa też to katuje od 3 lat. W szkole średniej niemiecki zdała na 5. Ostatnio kazałem jej ułożyć jakieś użyteczne zdanie w stylu: "Czy najbliższy pociąg do Berlina będzie jechać przez Lipsk?". 7 lat nauki niemieckiego, ponad 3 lata Duolingo i żadnego użytecznego zdania ułożyć nie potrafiła .
hej językowe świry wróciłem ostatnio do nauki #niemiecki i potrzebna mi apka do tworzenia swoich fiszek, tworzonych na podstawie lekcji, które odbywam (do nauki ogólnego słownictwa polecam #Tobo). Słyszałem wiele dobrego o #anki i nawet ściągnąłem to , ale po stworzeniu jakichś 300 fiszek (całkiem sprawnie to poszło, bo można zeskanować tekst w zeszycie i samo tłumaczy, dodaje liczbę mnogą itp.) i przerobieniu pierwszego zestawu wyskakuje mi błąd xD
Co polecacie na #ios? Najlepiej żeby można było odpalić aplikację na #macos, ewentualnie na Windowsie, żebym mógł sobie wpisywać na lapku słowa, a potem uczyć się np. w tramwaju.
Znalazłem AnkiMobile , które jest płatne, co problemem nie jest, ale biorę po 129,99 z konta każdej drużyny i słucham Państwa opinii.
Ogólnie to nikt tu Ameryki nie odkryje, ale co wynika z tych filmów - dobra aplikacja do fiszek - tutaj polecają Anki, ale jest wiele innych, ja np lubię Flexilize + podstawy gramatyki w pigułce (na początek kartka a4 i dopisujesz sobie gramatykę, której użyłeś w mówieniu) + MÓWIENIE, MOWIENIE, MÓWIENIE!!!!!!!!!
Nie wiem czy w moim poście dobrze wybrzmiało to co jest najważniejsze, więc powtórzę: MÓWIENIE!
Ogólnie wszystkie aplikacje typu Duolingo są do d⁎⁎y potłuc, służą do wyciągania kasy. Bardziej skorzystasz, jeżeli opłacisz lektora, który będzie z Tobą tylko i wyłącznie gadał po niemiecku. Słówka i gramatykę ogarniasz we własnym zakresie, bo to nie jest takie ważne, nauczyciel może korygować Twoją gramatykę w trakcie mówienia.
Olej uczenie się języka z książek i aplikacji, bo to po prostu nie działa. Trzeba dużo mówić, nie ważne, że na początku nie będzie Ci to szło. Bez mówienia nauka nie ma sensu.
ja wykupiłem plusa żeby zobaczyć jak to się sprawdzi do szlifowania języków i muszę przyznać że po pierwszej kilkunastominutowej próbie jestem bardzo zadowolony. Mówi za szybko to każesz wolniej, zapodajesz jakiś temat rozmowy i gadasz jak z nauczycielem. Niestety widzę kolejny zawód który może na rozwoju AI sporo stracić. To oczywiście nie zastępuje w 100% nauczyciela ale może naprawdę mocno pomóc w nauce.
@mati3654 ja cały czas się nie mogę zebrać, żeby sobie stworzyć wirtualnego asystenta AI z animowanym avatarem. Jak się sprawdza generownie głosu? Ja planowałem skorzystać z elevenlabs?
Przepisywanie tekstu z kartki jest ok. A jeśli chodziło języki to odkąd jest gpt-4 to nie muszę zatrudniać ludzi z niemieckim do obsługi klientów. Spora kasa w kieszeni
Hej hejto! Jakie aplikacje polecacie do nauki języków - w tym momencie celuję w Hiszpański, jakieś podstawy mam. Mogę uczyć się po angielsku. #duolingo mi zdecydowanie nie podchodzi.
Preferuję naukę bez przesadnego nacisku na mówienie. Słuchanie ok. Uczę się raczej gdzieś w ciszy w przerwie, pomiędzy innymi obowiązkami / w pracy. Miło gdyby aplikacja miała darmowy okres próbny oraz możliwość przełączania pomiędzy językami.
>Preferuję naukę bez przesadnego nacisku na mówienie. Słuchanie ok.
No to zalezy jak to zastosujesz, bo sadze ze dobrze powtarzac po typie, ale aplikacja language transfer jest bardzo fajna. To sa kilkuminutowe nagrania glosowe, gdzie koles rozmawia z jakimis wolontariuszami i wprowadza ich do jezyka, probujac wskazac na podobienstwa w tym, co jest jego rozmowcy znane. Rozmowa po angielsku.
Jesli chcesz sie nauczyc tworzyc zdania, to za⁎⁎⁎⁎ste, bo z niemieckiego dosc szybko sie uczylem nieco bardziej skomplikowanych. Gdybym uczyl sie aktywnie, to pewnie byloby za⁎⁎⁎⁎scie.
@Dudleus można, jak tylko będziesz to traktował jako przyjemność a nie obowiązek. Ja tak robiłem jak wychodziły nowe odcinki i nie miały jeszcze tłumaczenia. To oglądałem dwa razy, po angielsku a później z napisami. W ten sposób sprawdzałem ile zrozumiałem.
A do tego niektóre żarty mają tam sens tylko po angielsku więc dodatkowy plus oglądania bez tłumaczenia.
Dobra, zrobiłem reewaluację swoich zadań na ten rok.
Miało być:
wróć do czytania
naucz się języka obcego w stopniu komunikatywnym
zacznij wymianę ciuchów w szafie
Teraz jest:
Czytaj 2 książki miesięcznie (licząc od maja 16)
Czytaj płynnie prasę w j. obcym
Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi
Kup spodnie z wysokim stanem
Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie
Jedz 0,5kg warzyw dziennie
Zacznij trening mobilności
Postęp od stycznia:
Przeczytałem dwie książki (2/16) -
"Dawno temu w Warszawie" Jakuba Żulczyka i "Witajcie w księgarni Hyunam-Dong" Hwang Bo-Reum
Coś tam czytam po włosku na wikipedii i ilgiornaleditalia.it (wgl trafiłem na tę stronkę wpisując jej adres i włoską domenę w pasku url i śmiałem się, że się udało).
Czy rozumiem? Średnio. Na półce z książkami leży podręcznik do włoskiego, może w końcu znajdę czas go otworzyć.
Oglądaj wiadomości w języku obcym rozumiejąc o co z grubsza chodzi -
Ni chu chu, po angielsku wszystko mogę, ale ani mój francuski (którego uczyłem się w liceum) ani niemiecki (tego w gimnazjum) nie pozwalają mi na odbiór treści mówionych w jakimś zadowalającym stopniu. Może powinienem skupić się na jednym z tych języków, jeśli tak to wybiorę frencz, bo czuję się w nim najbardziej swobodnie, poza polskim i angielskim.
Całkowicie zrezygnuj ze słodkich napojów i słodyczy w diecie -
Tu największa rewolucja, przynajmniej w napojach.
W styczniu odstawiłem kofeinę i serio, jeśli jesteście uzależnieni, zróbcie to czym prędzej. UWAGA, najgorszym skutkiem odstawienia (przynajmniej dla mnie) było przysypianie. W pracy raczej się nie zdarzało, na uczelni non stop. Poza tym ofc rozdrażnienie, po jakichś dwóch tygodniach wszystko minęło.
Od tamtej pory cola jedynie zero-zero. Co do innych napojów - cały marzec i kwiecień leciałem na herbatce, także całkiem symaptycznie. Dzisiaj wpadł lipton zero, więc -1 dla mnie. Słodycze niestety wróciły po majówce, a było już dobrze.
Jedz 0,5kg warzyw dziennie -
W lepsze dni zjadam większą marchew i seler naciowy, razem jakieś 150-200 gram. Trochę mało.
Trening -
No tu nic nie zrobiłem, nawet nie wiem od czego zacząć. W sumie na siłownię też powinienem zacząć chodzić, ale szczerze to najbardziej mnie obie te kwestie odrzucają. Macie jakieś sposoby na zmuszanie się do chodzenia na siłkę? Na uczelni jestem 8-14, praca 15-20, często się to zazębia i trochę nie mam ochoty robić czegoś więcej po powrocie do domu (no a jeszcze uczyć się trzeba xD). Najgorzej jest z basenem, bo gdybym miał obok domu chodziłbym tam codziennie, ale mam tam 40 minut jazdy tramwajem (brak auta here).
Wcześniej chodziłem na spacery z psem, obowiązkowo 2 duże dziennie, tak godzinę-półtorej, ale teraz wywiozłem ją do rodziców, bo:
Zbliża jej się cieczka i gęstość psów na m2 w mieście jest znacznie większa niż w okolicy rodziców, do tego mają dom z ogródkiem i nie muszą się martwić, że jakiś amant ją zapłodni;
Zbliża się sesja i trzeba trochę pocisnąć, a potem mieszkanie na 2 miesiące dla mnie i dziewczyny nie działa, bo ktoś tu przyjeżdża na wakacje.
Also, jak już piszę taki długi i naszpikowany prywatą post - używacie podstawki pod laptopa? Trochę nie chcę się na razie zajmować kompletowaniem peceta (mam to w planach, ale może na kolejny rok studbazy/już po niej), a obecnie laptop stoi na 5 opasłych tomiszczach podręczników na studia i zastanawiam się nad dokupieniem klawiatury xD
#postanowienianoworoczne #czytajzhejto #naukajezykow #jezykiobce #szafacontent #modameska #dieta #nalogi #kofeina #trening #silownia i w sumie trochę #rozwojosobisty
@Laryngoskop jeśli chodzi i treningi, to ja ćwiczę po prostu w domu. Drążek, kilka gum i kettlebelli wystarczy. A zacząć najlepiej od 10 minutowego porannego treningu.
Co do nauki języka, to pomaga pełna immersja i skupienie się na jednym. Weź ten francuski i staraj się jak najwięcej czytać i słuchać w tym języku.
@Laryngoskop Spodnie o super kroju. Odkąd zacząłem nosić spodnie z wysokim stanem i zakladkami to już nie mogę przejść na te zwykłe. Wygodne i bardzo stylowe.
Do zmiany szafy polecam vinted. Za grosze wymieniłem całą szafę.
Ostatnio wydałem 15 złotych na jedwabną marynarkę dwurzędową zapinaną na jeden guzik i z poduszkami w ramionach. Dzięki temu tanio mogłem zaeksperymentować i zobaczyć że pasują mi takie marynarki.
W sklepie dostałbym co najwyżej jednorzędową z poliestru za 1000zl
@Curumo przede wszystkim ćwicz mówienie na głos. Nawet jak będziesz korzystał z jakichś aplikacji to powtarzaj wszystko na głos aż zabrzmi dobrze. Ja po 4 miesiącach z Duo i gadaniem do telefonu zacząłem lekcje ze spikerką z Hiszpanii przez Preply i od razu mogłem wskoczyć w ćwiczenie konwersacji i budowanie vocabulario bo nie miałem problemów z mówieniem po Hiszpańsku.
No i zdecydowanie polecam podróże. W Hiszpanii, w Meksyku czy gdziekolwiek w lat-am chcesz czy nie będziesz musiał kombinować po Hiszpańsku, bo tam po angielsku mówi mniej osób niż w Polsce.
Gówno mnie obchodzi czy tam powinno być O A czy coś innego. Chce gadać i rozumieć a nie pisać poprawnie... Nie chcę być rodowitym Włochem, chce gadać "kali jeść kali pić", rozumiem o co chodzi w zdaniu, potrafię je napisać a #duolingo mi musi wywalić błąd bo zapomniałem o jakimś głupim A... #naukajezykow
@cebulaZrosolu trzeba znaleźć odpowiednią pod siebie. Duolingo jest od budowy zasobu słów i prostej gramatyki. Rosetta Stone z tego co pamiętam uczy bardziej samej mowy i możesz tego spróbować. Każda apka ma swoje mocne i słabe strony, ale Duolingo na tle innych wypada naprawdę dobrze.
Nie wiem jakiego języka się uczysz, ale jak znasz angielski, to podcast "Coffee Break (nazwa języka)" jest całkiem spoko.
Ja tam lubię duolingo bo dzięki niemu jestem systematyczny i utrwalam sobie pewne frazy i słowa. Ale no. Myślę, że nawet po ukończonym kursie nie jest łatwo rozmowiać bo aby rozmawiać trzeba rozmowę ćwiczyć, ale duo to dobry wstęp.
Jaki sposób polecicie do nauki języka kraju, w którym nie mieszkacie bez lektora* ? Inaczej mówiąc - siedzę sobie w kraju, gdzie kruszynę chleba itd i uczę się np malgaskiego? Jak?
@KLH2 po prostu korzystać z danego języka - oglądać filmy, słuchać piosenek (a najlepiej też je śpiewać, bo również można złapać trochę zwyczajowych zwrotów), podkastów, oglądać filmiki na youtubie z interesujących Cię tematów (dla jasności - w danym języku :P), czytać teksty (znów - najłatwiej z interesującego Cię pola), znaleźć strony internetowe z darmowymi kursami takiego języka. Albo - na bogato - z płatnymi.
Mi np. z angielskim najwięcej dały filmy z youtube'a, albo czytanie artykułów w necie czy to z mojej branży, czy o hobby.
Ogólnie - najlepiej po prostu otoczyć się całkiem danym językiem. I próbować też w nim myśleć. Co zresztą może prowadzić do ciekawego wniosku, że nasz sposób myślenia jest nieco inny w języku innym niż nasz ojczysty.
Ja zacząłem w październiku, od zeszłego tygodnia robię zajęcia z lektorką z Hiszpanii. Duo działa, ale trzeba się przykładać. Zazwyczaj przysiadam na 1-1,5h.
Z niestandardowych metod, gry ktore znasz i zmienjasz sobie język na niemiecki. Najpierw niby nic nie będziesz kojarzyć ale powoli będzie wiedza przeciekać.
No i klasyka, blant i programy dla berbeci w stylu Teletubisiów.