#myslistwo

2
67

"W trosce o najwyższe standardy bezpieczeństwa przy wykonywaniu polowania Polski Związek Łowiecki informuje o powołaniu zespołu ds. poprawy bezpieczeństwa na polowaniach."


Gdyby faktycznie troszczyli się o standardy bezpieczeństwa to spory % myśliwych musiałby stracić uprawnienia. To byłby dobry początek, a tak to mam nieodparte wrażenie że to zespół ds. minimalizacji konsekwencji, które obecny rząd może nałożyć na myśliwych - od badań okresowych począwszy. Szkoda bo wiem że są rozgarnięci myśliwi, którzy na tym stracą. Z drugiej strony to miło że zauważyli problem.


#bron #myslistwo

69757e40-d25a-4422-b772-c1495004f38a

@dez_ ale to tak nie można, trzeba powołać zespół, wybrać przewodniczącego, zebrać składki, przegłosować regulamin, wyłonić komitet, ogłosić przetarg na organizację obrad, i już za chwilę polowania będą bezpieczne

Zaloguj się aby komentować

Udzielałem się dawniej w kole łowieckim i pamiętam tekst od starego członka "ta godzina i nawet nikt się napić nie chce" finalnie nie poszedłem tą drogą, fajnie było, rozumiem wypicie po polowaniu i ognisko ale nie przed. Nie jesten abstynentem.

Zaloguj się aby komentować

I jeszcze to:

"Policja bada okoliczności zdarzenia, sprawdzając czy myśliwi zachowali zasady bezpieczeństwa"


Tak, zachowali ale go postrzelił.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Heterodyna Miękka balistyka to nawet "homoseksualnego" .308 nie zatrzyma. Ewentualnie na jakąś zardzewiałą kniejówkę starczy...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@mannoroth Nie jestem w stanie zrozumieć czemu u nas jest takie parcie na bycie uprzywilejowanym w konkretnym temacie jak tancerze względem emerytur, jak myśliwi względem posiadania broni i braku badań okresowych.

Zaloguj się aby komentować

@Ragnarokk Myślę, że każdy normalny myśliwy powinien sam starać się to środowisko w swoim otoczeniu uzdrowić. Niestety niezliczoną ilość razy słyszałem o myleniu różnych ludzi z dzikiem, polowaniach po pijaku i traktuję większość myśliwych jak krajowe związki różnych sportów. Leśne dziadki z własnym folwarkiem.

Zaloguj się aby komentować

@damw Co siedzi w głowach myśliwych uświadomił mi niedawno Marcin Kostrzyński. Obecnie jest on fotografem i autorem książek o zwierzętach, ale kiedyś sam był myśliwym. W ramach swojej pracy nagrywał także dla telewizji wywiady z przestępcami. I otóż jeden z psychopatycznych morderców, z którymi rozmawiała ekipa telewizji wyznał, że on niczego nie żałuje, że nadal by zabijał, bo jemu to po prostu sprawia przyjemność.

Kostrzyński z przerażeniem zdał sobie wtedy sprawę, że on także lubił zabijać na polowaniu i w którymś momencie nie sprawiało mu różnicy, czy zabija łanię czy dzika, czy inne zwierzę. Ważna była dla niego ta przyjemność z pociągnięcia za cyngiel, władza nad życiem i śmiercią, obserwacja jak zwierzę pada.

Dlatego ja jestem absolutnie przekonany, że myśliwi zdają sobie sprawę, że to nie dzika mają na celowniku, tylko np. człowieka. Mają broń zaopatrzoną w lunetę celowniczą, doskonale widzą w co mierzą! Po prostu pociągając za spust muszą coś ustrzelić, nieważne co. Chodzi o przyjemność z zabijania. Myśliwy wie, że sąd go potem usprawiedliwi, tłumacząc złą widocznością, czy nieumyślnym wypadkiem. Zresztą wielu sędziów także poluje wraz z myśliwymi.

Nie jestem ekologiem, bardziej niepokoi mnie ten aspekt psychologiczny polowania i zastanawiam się, jak należy badać myśliwych pod tym kątem.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować