#motoryzacja
Porzucone Audi A8, 2 tony wrastające w kostkę Bauma.
Mech na listwach, w środku grzyb. Blachy puchną od korozji.
Otwarty i zostawiony na parkingu pod jeziorem Paprocany od nie wiadomo kiedy bo nie mój rejon hasioków.
#motoryzacja #wrosty





Zaloguj się aby komentować
Pieszy żyje bo kierowca odbił w plot.
Znak o przejsciu dla pieszych wbił się w auto (° ͜ʖ °)
Zabawne ze model sam powinnien wykryc pieszego. Widać fikcja działania systemu.
Marka auta przypadkowa.
Bagietki na miejscu.
#motoryzacja #katowice #bmw

Zaloguj się aby komentować
Zawsze miałem słabość do tych Swiftów, no. Jeszcze taki Sport w fajnym kolorze to jak kiedyś Seicento Sporting :) Szkoda, że ten nowszy Swift już jest brzydki ( ͠° ͟ʖ ͡°) #autobudo #motoryzacja #samochody


Zaloguj się aby komentować
Capnięta pod pakerhalą Corveta.
Piękna jest !
#parkology #motoryzacja




Zaloguj się aby komentować
#motoryzacja #heheszki #nieprestizowygruz
Mam tak częściej niż chciałbym się przyznać, ale taki to już urok jeżdżenia chrupkiem :p
Zaloguj się aby komentować
A dziś kolega zrobił niespodzianke i zabrał na przejażdżke takim to autem.
CORVETTE C8 CONVERTIBLE
#motoryzacja #samochody


Zaloguj się aby komentować

Tesla w Japonii. Ambitny plan na pozycję lidera rynku
Tesla wkracza do Japonii z ambitnym planem zdobycia serc kierowców! 🚗💨 Z Elonom Muskiem na czołowej pozycji, marka chce stać się największym zagranicznym producentem do 2027 roku. Mimo że Japończycy wolą hybrydy, Tesla odnotowała już znakomite wyniki sprzedaży. Przygotujcie się na nowy Model Y L...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Witajcie w czwartowy, przedświąteczny wieczór.
Kiedyś zdarzyło mi się poczynić wpis o pewnej Lancii, która nie ukrywam - nie podoba mi się z wyglądu, który jest dość hym.
Dziś wrzuciłem na Recenzex nowy, uzupełniony wpis o Lancii Thesis - swego czasu ostatniej limuzynie przednionapędowej od marki kojarzonej z sukcesami sportowymi, obecnie kojarzonej z przemetkowanych Chryslerów jakie sprzedawano jeszcze nie tak dawno.
Cóż mogę rzec - miłego wieczoru, długiego weekendu (wytrwania w pracbazie jak ktoś niestety nie ma wolnego) i do następnego wpisu. ; )
#autakrokieta #samochody #motoryzacja #lancia
PS. Tak, dalej uważam że jest brzydki i najwyżej średni XD ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziwię się osobom, które są na etacie, i jeżdżąc firmowym samochodem łamią przepisy. Przecież i tak mają płacone za godzinę. A jak panowie antyperspiranci odbiorą prawko za wykroczenia, to wtedy się zaczyna płacz.
#gownowpis #motoryzacja
@kim_jestesmy_dokad_zmierzamy powiem tak, jak jesteś umówiony na spotkanie i wiesz, że jak nie depniesz to nie zdązysz, to nagle ci się zmienia perspektywa i babuszka jadąca 60 kmph na krajówce na prostej drodze w dobrych warunkach staje się nagle wkurzającą przeszkodą to wyprzedzenia.
Ale nadal, żeby utracić prawko to trzeba być debilem bez wyobraźni. Co innego jechać szybko, a co innego zapierdalać tak, żeby utracić papier.
Zaloguj się aby komentować
Szybko poszło
https://x.com/MalczewskiJX/status/2039707780919992495?s=20
#wiadomoscipolska #afera #paliwo #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
-We must proceed cautiously and quietly to avoid detection.
-We are witnessing symbiotic behavior. A Land Rover Defender clings to a larger individual and travels longer distances it cannot cover on its own.
-In return, Defender offers nutrients called "8 złotych za kilometr holowania + 150 zł załadunek/ wyładunek"
-the visible arrangement ensures survival, without the Defender the tow truck would be malnourished, and without the tow truck the Defender would be set on fire by the owner after the 6th consecutive three-week repair.
Czytał David Attenborough
#landrover #motoryzacja #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Panie i Panowie!
Cinquecento na żółtych.
Na szybie naklejka "zabytek chroniony prawem"
༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽
#parkology #zolteblachy #motoryzacja





Zaloguj się aby komentować
Dawno, dawno temu, jeszcze w początkach swojego harlejkowego hobby (czyli jakieś półtora roku temu) wygrałem na aukcji, trochę przypadkiem, motocykl który wyróżniał się nieprzeciętną wręcz brzydotą. Harley Davidson Sportster w wersji Custom już bazowo nie należy do atrakcyjnych wizualnie jednośladów, ale tutaj ktoś ewidentnie włożył jeszcze sporo wysiłku aby sprzęt dodatkowo oszpecić. Niepasujące ani stylem ani wizualnie elementy, jakieś dodatki kupowane i zakładane w myśl zasady "więcej = lepiej" oraz przeprowadzane amatorsko naprawy lakiernicze były tylko wierzchołkiem góry lodowej.
Gdy motocykl dotarł do mnie w początkach 2025 roku na światło dzienne zaczęły wychodzić kolejne niespodzianki. Elementy klejone silikonem sanitarnym i klejem budowlanym oraz malowane sprejem bez ściągania ich z motocykla. Amatorsko przeprowadzane modyfikacje. Najgorsze było jednak totalne ZACHLEWIENIE i ZANIEDBANIE. Sprzęt miał zrobione raptem 30tys km i nie miał nawet 15 lat, a wyglądał lekko na drugie tyle - mnóstwo elementów było w opłakanych stanie. Licznik trzymał się na słowo honoru. Opony były z 2001 roku (serio!). Łożyska kół nie chciały się kręcić. Chrom łuszczył się tu i tam.
Najgorsza była jednak z tego wszystkiego wszechobecna korozja - nie pamiętam, żebym miał w przeszłości do tego stopnia pogniły motocykl. Ogniska rdzy były na ramie, na wahaczu, skorodowany, miejscami na wylot, był przedni błotnik. Ruda wychodziła nawet z uszczelniaczy lag xD Wszystko to i jeszcze więcej wyszło przy okazji szybkich oględzin a wciąż był to motocykl, który w najlepszych wypadku finalnie będzie co najwyżej "przeciętny". No ale nic, trzeba robić.
Na start poszło pozbycie się korozji - wahacz poszedł do piaskowania i malowania proszkowego, powierzchowne ogniska rdzy na ramie z kolei potraktowałem szlifierką kątową z zamontowaną mosiężną, drucianą szczotką oraz farbą olejną w roli lakieru do zaprawek. To był jednak dopiero początek, demontaż wydechu był istną drogą przez piekło, każdą śrubkę lub opaskę trzeba było ciąć lub traktować terapią wstrząsową za pomocą klucza udarowego, bo inaczej nie szło tego ruszyć. Podobnie wyglądała walka z innymi elementami, albo były one brudne albo zardzewiałe albo gwinty były rozrywane - a często wszystko to na raz.
Przednie zawieszenie było w kiepskim stanie - golenie były utlenione, oleju w lagach było tyle co kot napłakał, panewki zużyte, uszczelniacze skorodowały xD Bez pełnej regeneracji z wymianą wszystkich elementów ani rusz. Łożysko główki ramy - klasycznie, śmietnik. Tylne zawieszenie motocykla wymieniłem na nowe-używane - amortyzatory były akurat dobrej jakości, ale jakoś nie pasowały mi do finalnej koncepcji. No właśnie, bo oto gdzieś w trakcie zaczynała w mojej głowie kiełkować wizja, jak wyciągnąć z tej paskudy coś, na co przynajmniej da się patrzeć. Chrom, dodatki przesuwające wizualnie motocykl w stronę retro, zmienione malowanie. Miałem w głowie ogólny pomysł tego, co chcę osiągnąć, brakowało zapału xD
Tymczasem trwały prace nad tym, by sprzęt zarejestrować. Przy próbie odpalenie okazało się, że silnik nie chce kręcić xD Pół dnia rozkminy i udało się znaleźć winnego - rozrusznik w środku był tak skorodowany, że wyglądał jakby wsadzono go do motocykla po uprzednim wyciągnięciu z wraka Titanica. Zestaw naprawczy załatwił sprawę, silnik zakręcił i odpalił. RYK w garażu był niesamowity. Wydech Vance & Hines Straigh Shots, pozbawiony db-killerów darł mordę tak głośno, że przyprawił mnie o ból głowy podczas 3-minutowej trasy na pobliską stację benzynową. Autentycznie nie dało się tym jeździć, było to aż niesmaczne. Po paru dniach udało mi się wyciszyć wydech przy pomocy dorobionych db-killerów, dalej było głośno, ale w granicach zdrowego rozsądku i dobrego smaku. Jazda testowana i okazało się, że gruz nie jeździ aż tak źle - owszem, są drobne niedociągniecia i poprawki, które trzeba będzie zrobić, ale wszystko wyglądało obiecująco. Udało się zdobyć przegląd i rejestrację, ale motocykl odłożyłem tymczasem na bok - miałem inne, ciekawsze projekty do robienia.
Fast forward tydzień albo dwa do przodu w garażu powitał mnie ciekawy widok - kałuża oleju na ziemi pod motocyklem. Wyglądało jak wyciek spod pokrywy sprzęgła. Znajduje się tam uszczelka, która często przecieka, a którą akurat miałem na stanie. Wymieniłem, nie pomogło, olej dalej kapał - więc podłożyłem tylko pod spód jakieś naczynie do zbierania go i zostawiłem tak. Fast forward kolejne kilka tygodni do przodu i prace nie posunęły się zbyt wiele do przodu. Udało mi się zdemontować zbiornik paliwa i wysłać do blacharza oraz zdjąć elementy, które planowałem pomalować. Motocykl znów wyglądał jak rozgrzebany projekt, do tego nie miałem jasnej wizji, kiedy go skończę.
Fast forward o kolejne kilka tygodni. Udało mi się wymienić (samemu!) opony na nowe z retro bieżnikiem, pomalować felgę a także zlikwidować źródło wycieku oleju. Na początek myślałem, że była to wspomniana wcześniej pokrywa - nie. Potem prześledziłem, skąd kapał olej i dotarłem do oringu - też nie. Źródłem wycieku był zerwany gwint w otworze, w który wkręcana jest linka sprzęgła a na niej oring - przez to, że gwint został zmielony oring nie pełnił swojej funkcji i olej wyciekał. Na szczęście ktoś wymyslił helicoile w rozmiarach calowych a te załatwiły sprawę.
Mijały kolejne tygodnie, nastała zima a wraz z nią zniknęły moje nadzieje na pomalowanie elementów i ukończenie motocykla w 2025. Wykorzystywałem czas na jakieś drobne modyfikacje: relokację stacyjki, zmiana gripów, czyszczenie tego i owego (motocykl nie był przeze mnie myty od przyjazdu z USA). No i w końcu, przyszła wiosna, zrobiło się ciepło, mogłem w końcu wziąć się za malowanie. Czas naglił, bo na dniach kończył się przegląd, który musiałem podbić, a ciężko byłoby to zrobić motocyklem pozbawionym baku, błotników i siedzenia. Malowanie zrobiłem na wariata i na chwilę obecną jest niekompletne. Poważnie zastanawiam się nad namalowaniem pasów na błotniku oraz "łat" po bokach zbiornika w bardzo ciemnym, prawie czarnym kolorze oraz zrobieniem szparunków. Będę musiał też usunąć wtrącenia w klarze, poprawić dwa zacieki oraz położyć kilka dodatkowych warstw lakieru bezbarwnego, bo za pierwszym razem położyłem go nierówno i za mało, co wygląda bardzo źle. No ale motocykl znowu jeździ a do tego wygląda całkiem fajnie. A myślę, że po finalnym ukończeniu będzie jeszcze lepiej. Całkiem nieźle jak na gruza, który początkowo bardziej przypominał coś ze stajni Dona Wasyla.
#motocykle #motoryzacja #harlejekzusa





Zaloguj się aby komentować
Przeszukując motoryzacyjna część olx znalazłem #polskie_rekodzielo
"Trójkołowiec WFM 125"
most Poloneza
a skrzynia od Żuka
#motoryzacja



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować









