Ale do rzeczy. Chcę sobie zamontować 4 halogeny nad szybą (na bagażniku dachowym) w swoim Freelanderze. I chcę, żeby to było całkowicie na legalu. Czytam przepisy, ale też czytam opinie i jak to bywa, ile ludzi, tyle opinii.
Z jednej strony, jest napisane, że można użyć takich halogenów, jeśli mają homologacje i nie przekraczają liczby cechowania 100. Więc chcę kupić polskie halogeny Wesem, które mają homologacje E20 na nasz kraj i jeden halogen ma ilość cechowania 12,5. Są określone jako "reflektory dodatkowe, światła przeciwmgielne/drogowe". Czyli przy czterech, suma wynosi 50. Na papierze, wszystko w ramach przepisów. Ale potem gdzieś czytam, że takie światła nie mogą być niżej niż 250mm od podłoża i nie wyżej niż światła drogowe. Przy braku homologacji, muszą być zasłonięte. Z tym akurat luz, bo te Wesemy mają w zestawie zaślepki. Po za tym, przepisy mówią, że takie certyfikowane halogeny, muszą być zintegrowane ze światłami drogowymi w aucie. Ale ja nie chcę, żeby one się zapalały za każdym razem, kiedy wbije światła długie. Chcę je osobno, pod osobnym przełącznikiem. Oczywiście mogę zastosować przełącznik dwustopniowy, żeby było i tak i tak, ale wtedy znowu pada pytania: czy tak można? Jedni piszą, że na dachu mogą być światła robocze (takie do maszyn rolniczych i budowlanych) a inni, że to muszą być dodatkowe dalekosiężne, lub przeciwmgielne albo drogowe. To kto jest k⁎⁎wa synem kogo? Chat GPT to ślepa uliczka, bo ten kretyn miksuje, wszystkie źródła, które przeczytałem i wychodzą absolutne bzdury. Nie chcę żadnej listwy led ani chińskiej, ani markowej, bo chcę zwykłe reflektory halogenowe, zgodnie z rocznikiem mojego auta. I tutaj trafiamy do sedna. Czy ktoś z was miał doświadczenie z takimi instalacjami/modyfikacjami na samochodzie? Jak jest z kontrolą Policji? Jak jest z z przeglądem technicznym? Widzę przecież, że busy, terenówki, ciężarówki, mają całe elektrownie zamontowane na dachach. Wiem, że to świeci a nie jest zamontowane jako atrapa. Krótko mówiąc: Jak to zrobić legalnie, bez przypału?
@Klamra jak napisał @bishop pierdziel to, zrób tylko tak żeby nie były na sztywno wpięte pod drogowe i elo
były u mnie dodatkowe halogeny ledowe na masce, listwa led miedzy reflektorami nikt nigdy o to nie miał problemu
wiem, że to nie brzmi jak odpowiedz na twoje pytania ale chcesz zmieć reflektory na dachu czy tracić czas na kopanie się z koniem
Możesz mieć 2 pary, w ciężarowych 3pary świateł drogowych. Jedne masz już fabrycznie więc możesz dołożyć tylko jedną parę.
Niektóre markowe ledbary mają tzw podwójną homologację czyli 2 światła w jednej obudowie, wtedy mają po prawej i lewej stronie osobną homologację. Sumarycznie nie mogą przekraczać jakiejś tam wartości światła. Powinny mieć niebieską kontrolkę widoczną z pozycji kierowcy. Załączane mogą być osobno albo razem z fabrycznymi drogowymi ale powinna być możliwość zgaszenia wszystkich śwaiteł drogowych jednym przyciskiem. W praktyce nikt na to załączanie/wyłączanie nie patrzy, ale na przeglądach każą zapalić dodatkowe światła.
Możesz mieć dodatkowe światła do używania poza drogą, ale muszą być zasłonięte do jazdy po drodze.
@Klamra Jak zrobisz włączane osobnym przyciskiem to nikt się nie będzie tego czepiał. Masa ludzi jeździ z chińskim led barem i nie słyszałem żeby mieli jakieś problemy
Cóż za przypadek!
Wspólnie z Żoną użytkuję nasze autko. Z racji formy mojej pracy (HO) jeżdżę dosyć rzadko. Mimo to, jak tylko wejdę do auta, to zapala się rezerwa i trzeba dotankować - Żonie nigdy 🙈🙃
Pytanie do #motoryzacja co jeżdżą na #motory - jak to wygląda z jazdą w deszczu? Dziś leciałem ekspresówką I zaczął lać deszcz. Kurde, mam napęd na 4, spoko opony, a i tak mogą z gazu tak do 110max bo trochę wody już na asfalcie, z pod kołleci chmura wody i ogólnie komfort jazdy 3/10.
I nagle lewym pasem leci koleś na ścigaczu tak ze 130.
Ja jestem przewrażliwiony czy w takich warunkach jak się ma dwa koła i napęd na tył to jazda to totalna głupota?
Nienawidzę jeździć motocyklem po autostradach/ekspresówkach w intensywnym deszczu jadąc pomiędzy innymi pojazdami (które generują zawirowania powietrza z wodą jeszcze gorsze od samego deszczu) ze względu na całkowity brak widoczności jednak paradoksalnie jedynym rozwiązaniem jest przyspieszenie do tego stopnia aby lecieć samotnie lewym pasem.
Jadąc jako pierwszy i bez tych zawirowań wody spod kół innych pojazdów widoczność jest na bardzo akceptowalnym poziomie więc w razie sytuacji awaryjnej na drodze widać ją z dużym wyprzedzeniem zostawiając dużo czasu na reakcję.
oooo panie - tutaj masz duzo zmiennych. Ale 130 w deszczu to moze byc duzo i OK - zalezy jakie moto, jakie opony i jaki deszcz. Zawsze mozesz wystawic stope na droge i wyczujesz po czym jedziesz.
Sama jazda w deszczu jest gowniania, jest ci zimno, mokro, woda wlewa sie wszedzie(nawet jesli masz kombinezon) to ona i tak znajdzie jakas luke) jesli moge to unikam jak ognia. Jesli nie mam wyboru - jade.
w motocyklu tez masz rozne systemy i w sumie jazda w deszczu na wprost nie jest zbyt wymagajaca. Ale moglo byc tez tak ze i kierowca motocykla to debil ktory ma jeszcze tryb niesmiertelnosci. No bo wiesz motocyklisci dziela sie na tych ktorzy lezeli i na tych ktorzy beda lezec. Albo jak wolisz - tych co maja pasje i tych co maja pasje do pierwszej gleby.
No i na koncu odczucia w samochodzie - tutaj tez zalezy duzo od opon i samoego samochodu. Dawno temu jechalem po autostradzie i wpadlem w aquaplaning - u mnie poswiecil ESP, szarpnelo autem i pojechalem dalej, bylem nawet na tym samym pasie a predkosc nie spadla. Natomaist widzialem w lusterku jak auto jadace za mna (50-100m) zrobilo 2 obroty i poszlo w barierki.
Zupelnie inne odczucia na tych samych oponach w deszczu mialem w A4 a Astrze H. Zupelnie inaczej tez reaguje w deszczu Vivaro jadace na pusto oraz zapakowane do pelna.
No i tez kwestai kierowcy i wyczucia.
byl taki okres w moim zyciu, ze krecilem sie duzo pomiedzy polska a AT. Rocznie robilem okolo 70-80k km, roznymi autami, w roznych warunkach, ale mniej wiecej w tych samych godzinach.
Słowo wstępu: Pracuję na terenie wielkiego parku przemysłowego. Firma przy firmie. Wszędzie wielkie hale i biura, czasami współdzielone. Zjazd z głównej drogi do tego miejsca jest sterowany sygnalizacją świetlną.
Jadę sobie spokojnie i już dojeżdżam do tych świateł. Przed światłami stoi Yaris. Widzę, że zapala się zielone więc przyśpieszam aby zdążyć. A Yaris stoi. O kurde Yaris nie rusza. Dobra, hamuję. Zatrzymałem się za Yarisem. Zapala się żółte. A babeczka z Yarisa zaczyna ruszać. Wtedy zapala się czerwone i babeczka zatrzymuje się, w połowie na pasach ale jeszcze widzi sygnalizator. Dobra to stoimy kolejny cykl xD
Zamyśliłem się. W pewnym momencie patrzę, że auta z innych kierunków też stoją a nie jadą. Patrzę - znowu mamy zielone. A Yaris znowu stoi. Nie jestem chamem co trąbi całymi dniami ale uważam, że grzecznościowe trąbnięcie czasami jest potrzebne. Więc robię małe BIP-BIP klaksonem.
Wtedy Yaris rusza ale oprócz tego dzieje się coś jeszcze. Pani właścicielka pokazuje mi faka xD No też ruszam za nią. Yaris skręca w lewo. Ja też skręcam w lewo. Yaris skręca w prawo. Też skręcam w prawo. Yaris panikuje i przyśpiesza mimo, że przed nią są szlabany przed wjazdem na teren obiektu. W ostatniej chwili hamuje. Szlaban jest centralnie przed szybą a jednocześnie nad maską Yarisa (jest wysoko bo jest głównie dla ciężarówek). Po kilku chwilach ochroniarz otwiera chociaż wiem, że jest zły bo auto stoi tak, że kamery nie mogły zczytać tablic.
Yaris wjeżdża na teren obiektu. A ja za nim. Yaris objeżdża pierwszą halę. Ja też. Yaris parkuje pod budynkiem nr 2 a ja parkuję obok (no 10 metrów dalej). Kobieta około lat 40-50 wysiada z mordem w oczach. Ja wysiadam i idę do drzwi. Tak pracujemy w jednym budynku współdzielonym przez dwie firmy.
Filmik częściowo powiązany. Nie cierpię jak ktoś zawiesza się na klaksonie i trąbi pół dnia. O wiele przyjemniejsze jest krótkie bip-bip. https://www.youtube.com/watch?v=C4EqFF25eO4
Ja jakiś czas temu chciałem żeby mi wulkanizator oponę na zapasie w najstarszym gruzie zmienił, bo okazało się że jest oryginalna od nowości i trochę spękała. Chłop mi na to:
Już 5 godzin się pi⁎⁎⁎⁎lę z tymi wężami i zaworem z małego obiegu, a jeszcze fhuj roboty mi zostało, zaraz jebnę maską i połamię wszystko co się nie zmieści między nią a silnikiem.
Jeszcze zjebany deszcz pada, 3 miechy suszy, ale teraz k⁎⁎wa musi szczać
@AdministratorDanychOsobowych Polecam się przejechać Mazdą i ocenić ;)
Miałem okazję chwilę pojeździć, bo obok kołchozu mają swoją siedzibę i często robią akcje promocyjne, że można się karnąć, a gość/laska poopowiada Ci w tym czasie o aucie.
Mazda była spoko, gdyby nie to, że konkurencja podstawiła obok Teslę 3, która po 20 minutach jazdy każdym z nich, po prostu wypadła lepiej. Wnętrze Mazdy wypada nieźle (po za ekranem), ale ja jeździłem 6tką przez blisko rok i już wtedy mi się wnętrze Mazdy bardzo podobało. Ma taki vibe jakby aspirowała do bycia autem klasę wyżej niż jest.
@WujekAlien generalnie miałem kupować spalinowe używane A4 albo Serie 5, ale jako, że stawiam dom to i auto będzie gdzie ładować i będzie względny spokój z cenami paliwa...
Tesle bym brał, ale nie kupuje ze względów ideologicznych Tak to wydaje mi się, że te dwie pozycje to jedyna bezpośrednia konkurencja
Dużo ale mniej niż myślałem. Ogółem to pod maską siedzi Redblock 2.3 litra bez turbo ale sprzężony z klasycznym automatem. Hydrokinetyki nie słyną z bycia ekonomicznymi. Poprzedni właściciel też mnie straszył, że nie ważne co by nie robił to nie był w stanie zejść poniżej 14 litrów.
Więc podjeżdżam pod stację. Wsadzam pistolet do wlewu i rozpoczynam dzisiejsze losowanie lotto.
PIĘĆ.
OSIEM.
DWA.
OSIEM.
W sumie 58,28 litra za 549 kilometrów. Czyli jakieś 10,6L/100km. Not great, not terrible. Podobne spalanie mają nowe chińczyki xD
@SzubiDubiDU ja sie przesiadłem z ekonomicznego dieselka który palił mi 5-5,5l ropy na 100km, wiec mimo iż sie spodziewałem i wiedziałem jak to wygląda z alfą, to ból czuję kosmiczny 😆