#memy

111
20497

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta od 2 lat się na to samo przestawiłem. Spamer to wiadomo- po co mam to odbierać, ale jak dzwoni do mnie jakiś nieznany numer, którego nie kojarzę i nie czekam na nic? Jak będzie coś ważnego to zadzwoni ponownie, albo napisze smsa. A jak nie, to znaczy że to nie było takie ważne, albo pomyłka, albo jakiś nowy numer spamerów ¯\_(ツ)_/¯ W sumie to to jest chore jak się tak zastanowić jak bardzo nam się zmieniło postrzeganie samego telefonu- jak kiedyś standardem był telefon stacjonarny na kablu gdzieś w domu, to wszyscy marzyli o komórkach, że wreszcie będzie się można do kogoś dodzwonić zawsze, że wreszcie nie będzie tego kablowego ograniczenia, że wreszcie ten numer zawsze będzie dostępny. Przyszła era komórek i na początku tak było, to zachłyśnięcie się wieczną dostępnością i personalnością numeru, ale potem nastąpiła era smartfonów i jeśli już, to my teraz wręcz robimy wszystko, żeby się odciąć od tego dzwoniącego telefonu, wyciszyć go, nie odbierać bo bardziej on wkurwia, a samo odbieranie męczy.


Mądrość chwili? Natura sama się leczy? Cholera wie, kiedyś czytałem ciekawy artykuł o tym, że ludzie kompletnie inaczej postrzegają rozmowę, kiedy rozmawiają z jakąś osobą twarzą w twarz, a inaczej, jak rozmawiają z tą samą osobą przez telefon, bo w pierwszym przypadku mamy dostępną całą masę bodźców i mikroskopijnych "znaków", które dużo nam mówią choćby o zaangażowaniu drugiej osoby i to wszystko się w toku rozmowy przez komórkę gubi. Nawet video call nie jest tu idealnym remedium, bo dalej czujemy, że jest to w pewien sposób sztuczne i ograniczone. Padło tam stwierdzenie, że nasz mózg nie jest w stanie skompensować tej brakującej różnicy i dlatego podświadomie uznajemy to za coś nienaturalnego.

I to już jest kwestia bardzo indywidualna, ale to powoli zaczyna wracać i widzę to po sobie- mogę gadać na czatach- czy to w pracy, czy prywatnie nawet i godzinami i w ogóle mi to nie przeszkadza, nawet video calle mnie jakoś nie ruszają, ale jak tylko ktoś do mnie dzwoni, to mimo, że nie mam jak niektóre zetki strachu przed rozmową, czy coś, to od razu z tyłu głowy kręci mi się taka myśl "dobra, odjebmy to jak najszybciej i miejmy to z głowy", a w pracy jak wypada dzień biurowy, to pierwsze co pytam to czy ta osoba też jest w biurze i możemy się spotkać w salce.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#heheszki #humorobrazkowy #memy

Jak widzę takie memy, to czuję, jakby to było bezpośrednie odniesienie do naszej obecnej sytuacji politycznej, ekonomicznej, itd. Dla każdego w inny sposób, ale...

22996183-f4cb-4779-ab9c-0cc43b950dc5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przypomniało mi to o pewnym zdarzeniu.

Dziecięciem będąc jeździłem z dziadkiem do pewnego mechanika. Uwielbiałem tam jeździć, bo zawsze były tam plakaty z gołymi babami. Takie typowe wspomnienie z dzieciństwa z czasów przed pornografią dostępną na jedno kliknięcie.

Minęło ponad 30 lat. Od czasu do czasu widywałem tego mechanika u siebie pod pracą. Pan przeszedł niestety wylew. Chodził o kuli, nie był w najlepszym stanie. Ładnie się kłaniałem, ale nie rozmawialiśmy nigdy.

Któregoś razu zaczepiam go i mówię o moim wspomnieniu, i że bardzo dziękuję, bo dzięki niemu pierwszy raz widziałem na zdjęciu cycki i jestem bardzo wdzięczny. Żebyście wiedzieli jak on się ucieszył! Sprawiło mu to taką radość, że czułem, że zrobiłem coś dobrego dla tego schorowanego człowieka na progu śmierci.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować