Mapa rozkładu występowania nazwisk w podziale na powiaty.
Co prawda opiera się na przestarzałych danych (baza PESEL z 2002), ale pokazuje mniej więcej rozkład "przodków", "krewnych" lub po prostu ludzi o tym samym nazwisku.
Zawsze chciałem wziąć udział w takim wydarzeniu, ale to terminy się nie zgrywały, a to daleko gdzieś trzeba było jechać, a to kompletny ze mnie laik (co prawda jeszcze się nie zgubiłem i trafiam tam gdzie chcę z reguły ), a tam pewnie wariaci survivalowcy jeżdżą i zamiast szukać punktów będę szedł 'za kimś' - no wymówka zawsze się znalazła
No więc wyobraźcie sobie, że w polskich lasach można znaleźć takie trasy wyznaczone na stałe, zgodnie z wszystkim standardami oficjalnych zawodów :v
"Zielony Punkt Kontrolny to oryginalna polska koncepcja powierzchni z siecią stałych punktów kontrolnych do uprawiania orienteeringu, znanych na świecie pod nazwą Permanent Orienteering Courses."
@zuchtomek Dwa razy byłem na Kieracie. Tam co prawda szukanie punktu nie było wyzwaniem, ale odległości i górki solidne (tak robią by optymalna trasa była na 100km, ale wtedy naprawdę trzeba haszczować). Było ciekawe wyzwanie
@Ragnarokk Mi się marzą Nocne Manewry, ale to już większa wycieczka dla mnie no i tak samemu to kiepsko..
Tu mam kilka krótkich tras w pobliżu to chociaż jakieś obycie złapię i symboliki legendy się nauczę
Teraz jak wędruję czy wyznaczam trasę to się głównie kieruję po prostu nasadzeniami leśnymi i wiekiem drzewostanu (mapka banku danych o lasach) tu już widzę, że będzie ciekawiej, ale okaże się w terenie czy to 'dla mnie' (bo generalnie nie lubię chodzić utartymi szlakami, a sam je sobie wyznaczać )
@KLH2 i reszta świata będzie mieć to tak samo w d⁎⁎ie jak to jak się nazywa Morze Południowochińskie dla Chin, Japonii i Filipin albo Indonezji, nie pamiętam już- wszystkie te kraje mają swoją nazwę i tyle. Burgery się popodniecają kretyniadą pomarańczowego, reszta świata dalej to będzie nazywać Zatoką Meksykańską ¯\_(ツ)_/¯
@NiebieskiSzpadelNihilizmu No właśnie się zastanawiam, czy google będzie miało Zatokę Amerykańską w wersji dla całego świata czy na rynek amerykański. Bo nie chodzi mi o to jak to będzie oficjalnie nazywać USA, tylko o to jak to zrobi google.
@burt nie wszystkie mapy to standardowe projekcie, to jest pewnie po prostu mapa narysowana przez kogoś i zdygitalizowana. W książkach się zdarza, bo służy jako ilustracja żeby ktoś wiedział mniej więcej i ma pokazywać to co autor chce.
Nie wiem skąd postrzeganie Portugalii jako "bogatego zachodu"... Z tego co słyszałem to zanim w uk pojawili się Polacy 'na zmywak, remonty i magazyny' to Portugalczycy byli najliczniejszą grupą taniej siły roboczej z kontynentu
Zresztą wystarczy w Portugalii wyjechać poza większe miasta czy regiony turystyczne...
@NieMamZdania Trzęsienie Ziemii w XVIII wieku zaczęła ich upadek, utrata kolonii, dyktatura i wojny kolonialne. Do tego na uboczu i gospodarka oparta na niczym nowoczesnym.
Mam sporo kumpli stamtąd, świetni ludzie ogólnie. Kraj piękny, ale jakoś kuchnia mi nie podpasowała :)
A Portugalczycy jeździli hurtem głownie do Francji. Ponoć w okolicach Paryża setki tysięcy ma portugalskie korzenie
Cholercia, tak bardzo jak piękne pod kątem prezentacji danych te mapy są, to jednocześnie strasznie nieczytelne. Nie wiem, czy to skala kolorów, czy trudność odróżnienia odcieni zielonego.
No tu się nie ma w sumie co dziwić. Kraków jest piękny, historyczny i nastawiony na turystów, a Wawszawa to miasto które se 80 lat temu zniknęło z mapy na parę lat, więc ludzie sobie turystycznie wiele po nim nie obiecują...
@k0201pl formalnie stolicy nie ma, ale za de facto stolicę można uznać Bern, gdzie jest siedziba rządu i wg Wikipedii to dopiero 5-te miasto pod względem liczby mieszkańców. Najwyżej w rankingu jest Zurich i Genewa, które pewnie też są najczęściej odwiedzane przez turystów
Miałem okazję kiedyś jechać pociągiem Warszawa - Kijów i zmiana rozstawu była całkiem ciekawym doświadczeniem. Cały pociąg zatrzymał się w zadaszonej hali z czerwonej cegły, jakiś podnośnik podniósł cały wagon, spod nas wyjechało jedno podwozie, wjechało drugie i podnośnik opuścił wagon już na nowym rozstawie. Niby proste, ale trwało parę godzin, w sumie nie wiem czy robili to po jednym wagonie na raz.
zawsze mnie bawi tak zwana LHS, najdalej na zachód wysunięta linia szerokotorowa. to właśnie tą linią wywożono węgiel do związku radzieckiego, a w zamian oni brali od nas stal.