Uzupełniam braki :) #czytajzhejto #scifi #fantastyka #chwalesie #ksiazki #mag #uw #ucztawyobrazni

Uzupełniam braki :) #czytajzhejto #scifi #fantastyka #chwalesie #ksiazki #mag #uw #ucztawyobrazni

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
370 + 1 = 371
Tytuł: Dżuma
Autor: Albert Camus
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: PIW
Format: e-book
Liczba stron: 294
Ocena: 8/10
Nie dziwię się, że ta książka jest tak często wymieniana jako "jedyna lektura, która mi się podobała". Jest to dość lekkie, wciągające i efektowne. Jest trochę głębszego przekazu, ciekawe charaktery postaci, no ale jest to też proste, łatwo nadążyć za tym, co autor miał na myśli. Dużo mroku dżumy, bardzo mało mroku człowieka. No ale chyba o to w tej historii chodziło.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
367 + 1 = 368
Tytuł: Pamięć drzewa
Autor: Tina Valles
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Znak
Format: e-book
Liczba stron: 272
Ocena: 9/10
Narratorem tej niewielkiej objętościowo powieści jest chłopiec, Jan, który obserwuje stopniowe gaśnięcie swojego ukochanego dziadka. Dziadek zaczyna zapominać - najpierw drobiazgi, potem coraz więcej. aż w końcu pamięć przestaje być czymś oczywistym. Jan próbuje zrozumieć, co właściwie się dzieje i na swój dziecięcy sposób szuka sposobów, by zatrzymać to, co znika z jego życia. W tle mamy zwyczajne życie rodzinne, napięcia między pokoleniami i cichą, nieuniknioną świadomość nadchodzącego rozstania.
To jedna z tych książek, które pozornie opowiadają bardzo niewiele, a jednak zostają w głowie na długo. Pamięć drzewa jest właściwie historią o zanikaniu pamięci, siły, obecności i o próbie oswojenia tego procesu. Tina Valles pisze niezwykle oszczędnie, bez wielkich gestów i bez dramatycznych scen, a mimo to każda strona niesie emocjonalny ciężar. Najbardziej uderza właśnie ta prostota: zmiany są małe i łatwe do przeoczenia, rozmowy zwyczajne, a jednak czuć, że chodzi o rzeczy ostateczne.
Bardzo mocno działa perspektywa dziecka. Dzięki niej historia nie zamienia się w ciężki dramat o chorobie i starości, tylko w opowieść o stopniowym odkrywaniu, że nie wszystko da się zatrzymać. Jan nie rozumie wszystkiego, ale widzi wystarczająco dużo, by czytelnik mógł odczuć ciężar sytuacji między wierszami. Ta dziecięca narracja wprowadza też szczególną szczerość - bez patosu, bez filozofowania, za to z dużym przywiązaniem uwagi do drobiazgów. Szczególnym kontrastem jest radość Jana, gdy dziadkowie się do nich wprowadzają, nie rozumiejąc, że to 1 etap ostateczności.
Tytułowa pamięć drzewa jest bardzo trafną metaforą całej książki. Drzewo trwa dłużej niż ludzie, przechowuje ślady czasu, ale też powoli się zmienia i starzeje. Podobnie działa pamięć - nie jest czymś trwałym, tylko czymś, co można utracić, nawet jeśli inni próbują ją za nas przechować. Valles świetnie pokazuje, że pamięć nie należy tylko do jednej osoby - istnieje także w relacjach, wspomnieniach i opowieściach.
To książka o pożegnaniu, ale bez dramatyzmu. Raczej o cichym godzeniu się z tym, że pewne rzeczy muszą zniknąć. Jednocześnie nie jest to historia wyłącznie smutna - jest w niej dużo ciepła, bliskości i zwyczajnej codzienności, która sprawia, że utrata staje się jeszcze bardziej realna.
Szczególnie dotrze do osób, które proces "zanikania" kogoś blskiego oglądały na własne oczy, które jako dzieci widziały zmiany, których konsekwencji nie rozumiały i wreszczcie do osób, które czytając, kolejne strony, zobaczą "ten moment" i będą wiedzieć, że na pewno nie będzie lepiej, a tylko gorzej. We mnie książka obudziła wspomnienia o dziadku, dziadku, którego już chyba tylko ja wspominam dobrze, bo inni członkowie rodziny zapamiętali jako starego zgryźliwego tetryka. I za te wspomnienia należy jej się 9/10.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
366 + 1 = 367
Tytuł: Dlaczego ryby nie istnieją
Autor: Lulu Miller
Kategoria: esej
Wydawnictwo: Czarne
Format: e-book
ISBN: 978-83-8396-259-7
Liczba stron: 208
Ocena: 7/10
Uroczy esej, który prowadzi autorkę w różne strony, ale zasadniczo opowiada o pewnym naukowcu -Davidzie Jordanie.
David Starr Jordan zajmował się głównie rybami - ale nie tylko. Był pierwszym rektorem Stanforda, sklasyfikował kilkaset gatunków zwierząt, prowadził walkę o pokój na świecie i tak dalej, i tak dalej.
Autorka zmaga się z pewnymi faktami, usiłuje sobie pewne rzeczy poukładać w głowie, próbuje znaleźć oparcie w życiorysie Jordana, który obfitował w zaskakujące wzloty i upadki. W jego historii szuka porządku, sensu i jakiejś odpowiedzi dla własnych rozterek, zastanawiając się, czy świat rzeczywiście da się uporządkować.
Czytało mi się to świetnie, jednak końcowe wnioski, które stanowią efektowną klamrę całej opowieści - i z których autorka wydaje się być szczególnie dumna - nie do końca mnie przekonały.
Ale i tak polecam.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Dobra, mieszać żywicę epoksydową!
#ksiazki #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Media Rodzina prezentuje trzeci tom o najsłynniejszym czarodzieju z polską okładką. "Harry Potter i więzień Azkabanu" J.K. Rowling ukaże się 25 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 456 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Trzeci tom kultowej serii z wyczekiwaną polską okładką, w twardej oprawie i z barwionymi brzegami! Wróć do Hogwartu i poznaj na nowo Harry’ego, Rona i Hermionę narysowanych kreską utalentowanej ilustratorki, Kai Bajowskiej!
Owiany złą sławą więzień, Syriusz Black, przez dwanaście długich lat przebywał w przerażającej twierdzy Azkaban. Teraz uciekł, a ścigający go czarodzieje domyślają się, że może obmyślać zemstę, o swój więzienny los najpewniej obwiniając tego, kto przyczynił się do upadku samego Voldemorta. Na dodatek strażnicy Azkabanu słyszeli, jak Black mruczał przez sen: „On jest w Hogwarcie… on jest w Hogwarcie”.
Harry Potter nie jest więc bezpieczny nawet w murach szkoły i w otoczeniu przyjaciół. Zwłaszcza że w zamku może znajdować się zdrajca…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mediarodzina #harrypotter

Zaloguj się aby komentować
365 + 1 = 366
Tytuł: Kieszonkowiec
Autor: Fuminori Nakamura
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Format: książka papierowa
Liczba stron: 224
Ocena: 7/10
Tokijski kieszonkowiec za namową przyjaciela bierze udział we włamaniu z kradzieżą. Robota wygląda na prostą, a plan jest dopięty na ostatni guzik. Co może pójść nie tak?
Książeczka wielkości dłoni, na jeden lub dwa wieczory. Forma zwięzła, język precyzyjny. Znakomicie oddane napięcie podczas obserwacji ofiary i kradzieży. Trochę kryminał, trochę jakby przypowieść. W kryminalny półświatek Tokio wpleciony wątek przyjaźni złodzieja z małym chłopcem.
#czytelniczebingo - kryminał bez klasycznego detektywa - bingo!
Plan jest taki, żeby do końca roku wypełnić całą planszę, bo ta zabawa skłania mnie do sięgnięcia po bardziej zróżnicowane pozycje. Chociaż muszę przyznać, że na niektóre pola nie mam jeszcze nawet pomysłu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
364 + 1 = 365
Tytuł: Lotniskowce eskortowe typu Casablanca
Autor: Grzegorz Barciszewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-7339-304-2
Liczba stron: 48
Ocena: 7/10
Licznik #dwanascieksiazek: 7/12
Monografia amerykańskich lotniskowców eskortowych typu Casablanca, a w zasadzie jednego z nich - Kitkun Bay (CVE-71). Projekt, charakterystyka techniczna i przebieg służby.
Lotniskowe eskortowe typu Casablanka, pozostające w cieniu amerykańskich lotniskowców floty, są dla mnie symbolem potęgi amerykańskiego przemysłu i siły standardyzacji. Oparte na opracowanym już projekcie kadłuba statku handlowego zostały wyprodukowane w zasadzie w ciągu jednego roku w ilości 50 (!) sztuk. Czas budowy niektórych z nich, liczony od położenia stępki do wejścia do służby, wynosił zaledwie 4 miesiące (!). Okręty względnie małe, z grupą lotniczą wynoszącą tylko 27 samolotów, przeznaczone były głównie do eskorty konwojów do Wielkiej Brytanii, zaopatrzeniowych oraz osłony działań wojsk lądowych na Pacyfiku.
Zeszyt numer 231 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. Jak zawsze sporo zdjęć, rysunków i tabel. Niestety forma opracowania, sprawdzająca się przy pojedynczych okrętach, tutaj trochę zawodzi. Ale mimo wszystko warto przeczytać jeśli kogoś interesuje ta tematyka.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #historia #iiwojnaswiatowa #okrety #lotniskowiec #usa


Zaloguj się aby komentować
362 + 1 = 363
Tytuł: Wewnętrzna doskonałość
Autor: Jim Murphy
Kategoria: rozwój osobisty
Wydawnictwo: Galaktyka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788375799811
Liczba stron: 315
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 6/30
Książkę dostałam w ramach jednej z nagród w zawodach biegowych. Sama z siebie możliwe, że bym nie sięgnęła ale skoro już trafiła w moje ręce to stwierdzę, że sprawdzę.
Książka jest o koncepcji spopularyzowanej przez Jima Murphy'ego, łączącej psychologię sportu z rozwojem osobistym, która udowadnia, że trwała siła, pewność siebie i odporność psychiczna pochodzą z wnętrza. Autor uczy, jak trenować umysł i serce, by zarządzać lękiem oraz presją, przekształcając je w energię do działania.
I tak jak na początku myślałam że to będzie trochę lania wody wokół niczego, tak przyznam że im dalej tym lepiej rozumiałam co Autor chce przekazać. Sporo z tych rzeczy było już dla mnie jakąś "oczywistością", natomiast fajnie jest spojrzeć na niektóre mentalne aspekty z jeszcze innej perspektywy. Kilka filozofii zostanie ze mną na dłużej, przydadzą mi się zarówno w sporcie jak i w pracy.
Myślę, że dopiero po czasie będę mogła ostatecznie ocenić tę pozycję.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Jako, że wczoraj poruszyłem kwestie papier vs. E-book, postanowiłem jeszcze 2 kolejne ankiety dodać.
Oto pierwsza z nich:
Zakładając, że czytasz e-booki, skąd je bierzesz?
#ankieta #ksiazki
@Hilalum
Ja mam kilkaset książek i żałuję że tak dużo kupowałem, bo nie wiem kiedy to przeczytam... Niektóre uwielbiam mieć na papierze, ale tak z połowę to śmiało by mi wystarczyło na czytniku czy telefonie. Ile kasy i miejsca bym zaoszczędził...
Oczywiście papier ma zalety: działa bez prądu i dla oczu przyjemniejszy, można podarować lub sprzedać.
@Majestic12
Zaznaczyłem 50/50, ponieważ co jakiś czas zmieniam zdanie. xD
Obecnie w papierze zbieram wyłącznie rzeczy związane z cyberpunkiem oraz zbiory opowiadań.
Przez ostatnich parę lat korzystałem z bibliotecznego pakietu Legimi i czytałem na Kindle'u. Wiem, że jest okrojony względem płatnego, ale i tak na czytniku mam ponad dwieście pozycji. Już mi brakuje miejsca na nowe. xD
W najbliższej przyszłości planuję kupić Kindle Scribe Colorsoft, do czytania archiwalnych numerów „Fantastyki” i „Nowej Fantastyki”. Chcę nadrobić blisko czterdzieści lat istnienia tego czasopisma.
Ogółem wygodniej czyta mi się na czytniku, ponieważ jest lżejszy i mogę czytać w każdej pozycji.
Zaloguj się aby komentować
361 + 1 = 362
Tytuł: Tylko durnie żyją do końca
Autor: Zyta Rudzka
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: WAB
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-8425-298-7
Liczba stron: 208
Ocena: 4/10
Dostajemy tu opowieść o nauczycielce wychowania fizycznego, niespełnionej gimnastyczce, która odnajduje się na wsi, gdzie zamieszkuje z dwoma niezbyt młodymi mężczyznami.
Ich codzienność koncentruje się przede wszystkim wokół pędzenia i spożywania bimbru z pigwy, co wyznacza rytm ich wspólnego funkcjonowania.
Postacie są na pewno nieszablonowe, ale jednocześnie papierowe i mało wiarygodne. Motywacje bohaterów, choć szczegółowo relacjonowane przez narratorkę, wydają się psychologicznie nieprzekonujące, momentami wręcz absurdalne.
W powieści zwraca uwagę język - prosty a jednocześnie nieoczywiście metaforyczny.
Ten styl jednak nie współgra z kreacją głównej bohaterki - trudno uwierzyć, żeby to właśnie w taki sposób opowiadała o własnym życiu.
Wszystkie punkty jakie zebrała u mnie ta książka dostała za tytuł i okładkę.
Nie polecam!
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
360 + 1 = 361
Tytuł: Milczące bliźniaczki
Autor: Marjorie Wallace
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Czarne
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-8191-534-2
Liczba stron: 344
Ocena: 7/10
June i Jennifer, urodzone w dziesięciominutowym odstępie bliźniaczki, do czwartego roku życia rozwijały się normalnie. Później zamilkły - przestały rozmawiać najpierw z obcymi, później także ze swoją rodziną. Skupione właściwie tylko na sobie nawzajem stworzyły sobie własną przestrzeń do bycia razem. Świat zainteresował się nimi, kiedy po serii podpaleń trafiły najpierw do aresztu, później na wiele lat do szpitala psychiatrycznego.
Autorka książki poświęciła wiele czasu na poznanie tych młodych kobiet, na zapoznanie z się z setkami stron ich pamiętników, powieściami i opowiadaniami jakie tworzyły.
Z książki wyłania się obraz osób całkowicie od siebie współzależnych i skrajnie zaburzonych. Wydaje mi się jednak, że autorka zbyt mocno przerzuca winę na system i na osoby otaczające dziewczynki, próbując znaleźć powód, dla którego znalazły się one w tym miejscu.
Wśród zarzutów dla tej książki znajduje się przede wszystkim to, że autorka zbyt wiele miejsca poświęciła na fragmenty wierszy i pamiętników June i Jennifer - z czym się nie zgadzam, bo rzadko człowiek ma szansę na zajrzenie aż tak głęboko do świata osoby pogrążonej w szaleństwie.
Czy polecam? Właściwie tak. To fascynująca lektura.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
359 + 1 = 360
Tytuł: Zgiełk serca. Opowieść o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Autor: Małgorzata Czyńska
Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
ISBN: 978-83-08-08727-5
Liczba stron: 360
Ocena: 6/10
Autorka skupia się na życiu uczuciowym swojej bohaterki - Marii Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej z domu Kossak.
Nie dowiadujemy się tu właściwie niczego nowego, wszystko to już można znaleźć w innych biografiach, przede wszystkim u Magdaleny Samozwaniec
Ciekawie jest jednak spojrzeć na Lilkę od tej właśnie strony, bo to właśnie miłość - czy jej brak - były głównymi motywami jej twórczości - zarówno malarskiej jak i poetyckiej.
Książkę czyta się bardzo przyjemnie i lekko, podobała mi się też duża liczba obrazów, zdjęć i pocztówek w tekście.
I mogłoby być całkiem miło, ale autorka zdecydowała się jednak na wprowadzenie do tekstu horoskopów Lilki i osób z nią związanych. I choć wiemy, że poetka wierzyła w magię i uroki, to jednak taki zabieg wydaje mi się być zdecydowanie nie na miejscu.
Polecam, ale są lepsze opowieści o Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować