Zaloguj się aby komentować
RAAAR RRGGHH!!!
http://www.spaceavalanche.com/2010/11/29/bad-chewy/
#srajzhejto #scifi #starwars #gwiezdnewojny #komiksy #humorobrazkowy


Zaloguj się aby komentować
Przedruk pierwszego Kaczora Donalda jednak nie taki oryginalny jakby można zakładać. Trochę pozmieniali żeby nie raziło po oczach ale i tak dowalili wielką formułkę żeby się nikt przypadkiem nie oburzył.
A sam przedruk to niestety zwykły skan, na niektórych stronach widać że jest krzywo i nie do samych krawędzi
#kaczordonald #komiksy

@emdet Też nie uważam, ale świata sam nie naprawię, a wszystkich próbujących pisać historię na nowo nie wyłapię i nie poślę do dołu z wapnem.
No i w takich sytuacjach wychodzi ogromna przewaga wydań papierowych nad elektronicznymi kopiami, trzymanymi na jakichś serwerach czy inne pomysły typu "książka jako usługa".
Zaloguj się aby komentować
Odblokowałem złotego Kaczora Donalda (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#kaczordonald #komiksy

Zaloguj się aby komentować
324 + 1 = 325
Tytuł: Kuce z Bronksu. Impreza neispodzianka
Autor: Jakub K. Dębski
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: demland.pl
Liczba stron: 28
Ocena: 6/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5104903/kuce-z-bronksu---impreza-neispodzianka
Króciutka, bo dosłownie 5-minutowa przerwa od Diuny na komiks o kucach z Bronksu. Kto kuców nie zna, zachęcam do zapoznania się z serią na YouTubie (link do pierwszego sezonu: https://www.youtube.com/watch?v=NTzhxUVFhT4 ). O istnieniu komiksu dowiedziałam się przypadkiem, przeglądając nowości w lokalnej bibliotece.
Akcja komiksu rozgrywa się między drugim a czwartym odcinkiem pierwszego sezonu (za wyjątkiem ostatniej strony, która poprzedza odcinek dziesiąty). Jest to też pierwszy w pełni kolorowy komiks Dema wydany na papierze.
Nie spodziewałam się chyba tego, że komiks jest króciutki - liczy zaledwie koło 20 stron. Z tego powodu cieszę się, że komiks wypożyczyłam, a nie kupiłam. Domyślam się jednak, że jest to gratka dla naprawdę wiernych fanów kuców. Warstwa artystyczna - bez zarzutów, kuce to kuce. Jakość wydruku też świetna. Miłą neispodzianką (hehe) jest to, że istnieje nagrana przez autora ścieżka dźwiękowa, aby móc czytać komiks, słuchając głosów kuców - tak, jak byłoby to w przypadku filmików. Kod QR oraz link do nagrania znajdują się na stronie redakcyjnej komiksu.
Prywatny licznik (od początku roku): 19/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dem #demland #kuce #komiks #komiksy


Zaloguj się aby komentować
@KLH2 a czyli dobrze skojarzyłem 😁 nie chodziło mi o cycki kovala, tylko tej babeczki, ale z tego komiksu.
Ale bardzo mi przekręciłeś sentymentalną śrubkę w głowie. Jak uwielbiałem zapach nowego komiksu. Jakie bylo święto jak wychodziły kolejne części kajka i kokosza, komiksy z fantastyki czy thorgale, tytusy czy jakiekolwiek inne. Pezez wiele lat jak bylo ich naprawdę mało, to miałem w księgarni teczkę i każdy komiks jaki się pojawiał, miałem sponsorowany przez Babcię. Ale to były czasy. Melancholia mocno.
@Modrak No przecież wiem, że nie chodziło Ci o to, że osoba z cyckami to Funky. To taki żarcik był
A jeszcze dodam tę stronę, bo zawsze ją lubiłem:
(nadal bardzo mi się podoba przedstawienie przyszłości w tym komiksie: technologii - chociaż to uroczo atompunkowe jakieś z dzisiejszą wiedzą, ale i tego jak ludzie mieliby kiedyś wyglądać i inne takie)

Zaloguj się aby komentować
Ale mnie nostalgia naszła.
Najlepsze wspomnienia dzieciństwa i najlepsze produkcje Marvela to:
X-Men z 1992
Silver Surfer z 1998
Spider Men z 1994
Nic lepszego Marvel nie stworzył i raczej nie stworzy. Jak późnym wieczorem na kineskopowym Grundigu wleciało intro Srebrnego Surfera to musiałem szczękę z podłogi zbierać.
#nostalgia #marvel #komiksy #seriale

Zaloguj się aby komentować
Wprawne oko w Dr Strange i multiwersum obłędu wychwyci niejeden motyw, który Raimi przemycił do blockbustera wprost z serii Martwe Zło. Dziś przyjrzymy się najciekawszym nawiązaniom do kultowej trylogii.
https://www.youtube.com/watch?v=RvLsXv0imhM
#filmy #horror #horrorzone #komiksy #mcu
Zaloguj się aby komentować
Kto już obejrzał pierwsze odcinki X-men 97?
Dużo jeżdzenia na nostalgi, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W wersji polskiej jest całkiem sporo aktorów, których pamiętam za dzieciaka- Cyklop, Storm, Ruda i Bishop. Anna Chitro(polska Storm) konczy w tym roku 68 lat i to trochę słychać, ale kurna nadal to jest głos Storm na jakim się wychowywałem. Szkoda, że zabrakło Marzeckiego jako Wolverina i Gambita z głosem Ferenca, ale nie można mieć wszystkiego. Aktor Wolverina dobija 75 lat, a nie wiem nawet czy Ferenc jest jeszcze aktywny jako aktor dubbingowy.
Wizualnie spoko, choć bez jakiegoś efektu wow. Walki na pewno lepsze niż w orginalne, bardziej dynamiczne.
Fabuła na razie mnie zainteresowała-Magneto nowym przywódcą X-menów, dziecko Jean i Scotta, bogaty banan będący mutantem i kontynuacja wątku Przyjaciół Ludzkości.
Szczęśliwie narazie zabrakło tak lubianego przecież przez Disneya wciskania na siłę wątku silnej, niezależnej kobiety. Storm i Jean były strong wumen zanim stało się to krzyżykiem w checkliście nowoczesnych produkcji, więc co tu było do zjebania. A no i nie ma robienia z męskich postaci postaci komediowych ciamajd-Cyklop to jest badass z kijem w d⁎⁎ie, ale wciąż badass, śmiem twierdzić, że lepszy niż w sezonach z lat 90.
Jezu, mam nadzieję, że tego nie zjebią w następnych odcinkach, bo na razie bardzo mi się ta produkcja podoba.
A, no i opening, nucę te melodie zawsze jak sram, albo robie inne ważne rzeczy:
https://www.youtube.com/watch?v=vQYC-o8CxsM
#x-men #marvel #komiksy #animacje #disney

Zaloguj się aby komentować
SARU-MA'AM!
Tatsuya dalej wyprawia swoje głupoty, ale muszę przyznać że prychłem.
https://sinfest.xyz/view.php?date=2024-03-15
#heheszki #komiksy #sinfest #bekazlgbt #lotr


Zaloguj się aby komentować
Tatsuya (ten od Sinfest) ostatnio świruje z robieniem teorii spiskowych o smaku #lotr
Wiele jest dość śmiesznych (lol, Golum = Goyum), wiele głupich i nie na miejscu, ale trzeba przyznać, że w najnowszym trochę racji w tym jest, zwłaszcza po ostatnim incydencie .
#ai #aiart #bekazlewactwa #bekazprawakow #heheszki #komiksy



Zaloguj się aby komentować
242 + 1 = 243
Tytuł: Persepolis
Autor: Marjane Satrapi
Tłumacz: Wojciech Nowicki
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Egmont Polska
ISBN: 9788328102873
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10
Autobiograficzny komiks Marjane Satrapi, irańskiej autorki, który opowiada o jej życiu na przestrzeni czternastu lat, od dziesięcioletniej dziewczynki, urodzonej jeszcze w czasach przed rewolucją islamską do dwudziestoczteroletniej kobiety, która dwukrotnie wyjechała z Iranu, uciekając przed wojną i prześladowaniami.
Mimo że komiks obfituje w humor i ironię, to smutno się czytało o przemianie społecznej w Iranie. W 1980 roku został wprowadzony obowiązek noszenia chust przez kobiet w miejscach publicznych, które zaledwie rok wcześniej mogły ubierać się jak tylko chciały. Autorka dość celnie zauważyła hipokryzję wprowadzających to prawo: ona miała problem, gdy założyła chustę o pięć centymetrów krótszą, ponieważ w ten sposób podniecała mężczyzn (xD), za to mężczyźni mogli bez słowa krytyki nosić obcisłe spodnie, które według władz w żaden sposób nie wzbudzały pożądania u kobiet. Niestety, do takich religijnych absurdów trudno podchodzić z powagą.
Też łatwiej było mi się utożsamić z autorką/główną bohaterką, która po wyjechaniu do nie czuła się tam chciana - w końcu była imigrantką z kraju trzeciego świata i spotykała się z jawną niechęcią czy nawet nienawiścią ze strony mieszkańców. Z kolei gdy wróciła do Iranu, tam również nie czuła się jak u siebie - w końcu nasiąknęła wartościami „zgniłego Zachodu” i nie zawsze była rozumiana przez dawne koleżanki. Chociażby kwestia „swobody seksualnej” - jak można uprawiać seks bez ślubu?
Podobne uczucia towarzyszą mi po wyprowadzce na drugi koniec Polski. W obecnym miejscu nie czuję się jak w domu, za to w rodzinnym domu nie czuję się już jak u siebie, szczególnie po zmianach, które zaszły czy to w domu właśnie, czy ogółem w mieście. I takie rozdarcie pomiędzy dwoma światami jest dosyć męczące.
Same rysunki są bardzo proste - to dobrze, ponieważ nie odciągają uwagi od tekstu, którego jak na komiksy (przynajmniej takie mam wrażenie) jest naprawdę sporo.
Jest to zdecydowanie komiks otwierający głowę, umożliwiający spojrzenie na obcy kulturowo kraj z perspektywy osoby urodzonej tam, która zaznała życia w „cywilizowanym świecie” i ma porównanie. Jest także krytyczna wobec swojej ojczyzny, a raczej tego, co się z nią stało.
#bookmeter #komiksy #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
aaa co trygryski lubią najbardziej? (ᵔᴥᵔ )
#smiesznekotki #humorobrazkowy #smiesznezwierzaki #nieheheszki #bolijakskurwesyn #komiksy #mniesmieszy

Zaloguj się aby komentować
Powrót do ulubionych komiksów z dzieciństwa. Na nich i na Tytusach ćwiczyłam umiejętność czytania.
Zeszyt "Asteriks i Kleopatra" przeczytałam wtedy chyba tysiąc razy
Na balu karnawałowym w zerówce byłam przebrana za Kleopatrę, ciocia uszyła mi kostium i zrobiła perukę
Trochę #pokazkota , ale poza tym to #komiksy i #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
#ladymechanika #steampunk #benitez #komiksy
LM na... środa dzisiaj? LM na środę

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
161 + 1 = 162
Tytuł: Blacksad
Autor: Juan Díaz Canales, Juanjo Guarnido
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Egmont Polska
Ocena: 7/10
Postanowiłem wrzucić jeden zbiorczy wpis, żeby nie rozdrabniać się na poszczególne zeszyty. Każdy ma około sześćdziesięciu stron, więc nie widzę sensu, żeby opisywać każdy z nich osobno.
Seria „Blacksad” posiada wszystko, co powinien zawierać czarny kryminał: charakterystycznego, wygadanego, melancholijnego i sprawnego fizycznie głównego bohatera-detektywa, który ma na pieńku z lokalną policją oraz chyba ze wszystkimi bogaczami w okolicy; interesujące intrygi; trupy; sporą dawkę humoru. Za to wyróżnia się dwiema rzeczami: tym, że wszystkie postacie to antropomorficzne zwierzęta (tytułowy Blacksad jest kotem) oraz prześwietnymi rysunkami Juanjo Guarnido. Dawno nie czytałem tak ładnie narysowanych komiksów!
Prawie każdy zeszyt stanowi zamkniętą historię, mimo że cała seria układa się w chronologiczną całość. Niektóre postacie poznane w pierwszym tomie, pojawiają się w następnych, inne potrafią zniknąć na parę, by powrócić w blasku i chwale. Z czasem jednak można zauważyć pewną powtarzalność: Blacksadowi niezbyt wychodzą relacje romantyczne z kobietami, jego przyjaciel, Weekly, często pakuje się w tarapaty, z których potem główny bohater musi go wyciągać, sprawcami większości zbrodni są cyngle wynajęci/szantażowani przez wielkich i możnych, Blacksad mimo że często dostaje wpierdziel, to finalnie spada na cztery łapy - jak to kot zresztą.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #komiksy #noir

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nareszcie ferie, feriunie, feriusie!
W tym roku nie stawiam sobie żadnego celu ani wyzwania, po prostu będę się dobrze bawić
Moje plany to trochę komiksów (parę czeka już chyba rok na swoją kolej
W poniedziałek pojadę jeszcze do biblioteki i mogę przez najbliższe dwa tygodnie nie wychodzić z domu
#komiksy #ksiazki #ksiazkikatie #czytajzhejto

@KatieWee nie miałem zbyt wielu okazji żeby sprawdzić, wchodzić w to nie będę bo już nie mam miejsca na półkach i kupuję tylko niebeletrystykę i trochę fantastyki.
Ale zawsze wolałem czytać niż oglądać, zazwyczaj komiks i film burzyły wszystkie moje wyobrażenia i wizje jakie budowałem sobie w głowie podczas czytania, czasem lepiej tego nie konfrontować.
Gdybym miał blisko do twojej biblioteki to bym się zapisał i poczytał, może akurat by mi się spodobało
Zaloguj się aby komentować