#komiksy

13
389

417 + 1 = 418


Tytuł: Sandman: Preludia i nokturny

Autor: Gaiman, Dringenberg, Jones III, Kieth

Tłumaczka: Paulina Braiter-Ziemkiewicz

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Egmont Polska

ISBN: 9788328160743

Liczba stron: 240

Ocena: 7/10


Zdecydowanie nie powinienem zaczynać przygody z Sandmanem od prequela, który został napisany na samym końcu. :') 


„Preludia i nokturny” o wiele lepiej wprowadza w ten bardzo ciekawy świat, począwszy od samego wyjaśnienia, kim jest główny bohater. A jest tym gościem odpowiedzialnym za nasze sny, która to zależność została dobrze pokazana, gdy Sandman został przywołany i uwięziony zamiast Śmierci. 


Skoro zamknięcie Snu w sferze spowodowało ludzkie problemy z zasypianiem (albo wręcz przeciwnie, z obudzeniem się), to nie chcę sobie nawet wyobrażać, co by się stało, gdyby udało im się sprowadzić jego siostrę, Śmierć. 


Ten komiks świetnie pokazuje, że warto czerpać garściami z różnych odmian popkultury - według opisu na tylnej okładce Sandman oferuje liczne nawiązania kulturowe i religioznawcze, które, muszę się przyznać z wstydem, nie zawsze zostały przeze mnie zauważone, a co dopiero odkodowane. :') Tak to właśnie jest, kiedy zamyka się w bańce. Tak samo w posłowiu Neil Gaiman napisał, że poszczególne zeszyty nawiązywały do różnych gatunków: klasycznego angielskiego horroru, starych komiksach grozy DC i E.C., dawnych mrocznych historii fantasy, próby wprowadzenia superbohaterów do świata Sandmana et cetera. No ale nie ma też co się porównywać do tak utalentowanego twórcy. 


Mimo to polecam zapoznanie się z tą serią komiksów, chociaż jak znając życie, większość pewnie już bardzo dobrze zna Sandmana i (nie) boi się zasnąć. :') 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #komiksy #sandman

b7455e22-bbbd-402d-a194-cba48605e116

Zaloguj się aby komentować

Wpisujcie 1 rzecz, z dziedziny szeroko rozumianej rozrywki/kultury, na którą najbardziej obecnie czekacie a które mają bardziej lub mniej precyzyjnie określoną już datę premiery


Gry, filmy, seriale, książki, albumy muzyczne, komiksy etc.


Ja w tej chwili czekam na nowy sezon The Boys, premiera przewidziana na Czwartek, 13 czerwca 2024


#gry #konsole #pcmasterrace #filmy #seriale #muzyka #teatr #kino #komiksy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

356 + 1 = 357


Tytuł: Sandman: Uwertura

Autor: Neil Gaiman, Dave Stewart, J. H. Williams III

Tłumaczka: Paulina Braiter-Ziemkiewicz

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Egmont Polska

ISBN: 9788328157088

Liczba stron: 240

Ocena: 8/10


Nie mam zbyt dużego doświadczenia z komiksami - wcześniej jakoś ta forma nieszczególnie do mnie przemawiała. Mimo to po wielu latach postanowiłem dać im szansę i powoli nadrabiam zaległości z listy „najbardziej docenionych komiksów”. 


Po latach czytania książek początkowo miałem problemy z komiksami. Przyzwyczajony do tekstu często nie zwracałem uwagi na rysunki, skupiając się na dymkach. „Uwertura” skutecznie mnie z tego wyleczyła - to ŚWIETNIE narysowany komiks. Mam też wrażenie, że jednocześnie bardzo odważny - J. H. Williams III według Gaimana narysował to, co sam Neil uważał za niemożliwe do zilustrowania. Rysownik był bardzo pomysłowy. 


Na przykład Los jest w posiadaniu książki, w której zapisane jest wszystko. I gdy dotarłem do plansz poświęconych Losowi, zostały one przedstawione właśnie na kartach księgi. Albo w innym momencie zostałem zmuszony do powolnego obracania całego komiksu, ponieważ dymki z tekstem także się przekręcały, aż trzymałem album do góry nogami. Nie spotkałem się wcześniej z niczym podobnym, stąd też moje zachwyty. :')


Mniej podobała mi się sama fabuła, jednakże zrzucam winę na to, że pomimo że jest to prequel całej historii, to jednocześnie został napisany ponad dwadzieścia lat po pierwszym komiksie z serii. Wydaje mi się, że jednak lepiej byłoby przeczytać go po zapoznaniu się z resztą, co też może kiedyś zrobię. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #komiksy #fantastyka #sandman #czytajzhejto

e26902a1-f820-40b8-be9e-c7cc50bf0472

Zaloguj się aby komentować

350 + 1 = 351


Tytuł: Swawole

Autor: Jakub K. Dębski

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Demland

Liczba stron: 131

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5062259/swawole


Szybki zbiór komiksów Dema. Tym razem są to plansze, które Dem rysował w latach 2019-2022. Kupiłam znajomym ten zbiór na prezent podczas targów i mnie zainteresował, więc w ramach przerwy od Diuny wypożyczyłam go sobie z naszej bogatej w komiksy biblioteki.


Widać w nich wpływ pandemii na autora, postaci pojawiają się też w maseczkach. Większość plansz jest samodzielnymi historyjkami, nieliczne są kontynuacją jakiegoś wątku. Bywa, że postaci z poprzednich komiksów wracają.


Z Demem jest tak, że jeśli jego twórczość towarzyszyła Ci w młodości, to takie zbiory nawet Cię parę razy rozbawią. Dla mnie jest to taki "comfort food" - czytam i zawsze mogę trochę odlecieć na chwilę w inne, bardziej komfortowe miejsce. Jeśli nie śledzi się na bieżąco fanpage'ów autora, to powrót do jego komiksów w tej formie daje sporo przyjemności - chociaż na 20 minut.


Jeśli jednak nie miało się styczności z Demem w przeszłości, to domyślam się, że można dostać lekkiej żeżuncji. Humor jest lekko absurdalny, czasem punchline'ów po prostu nie ma. Kreska jest prymitywna, ale to właśnie urok stylu Dema. 


Prywatny licznik (od początku roku): 21/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #komiksy #komiks #demland #czytajzhejto

6c88d80e-8cbf-4d1c-8852-ec46671f2b5e
Wrzoo userbar

@Wrzoo nawet się zastanawiałem czy nie kupić. Byłby autograf w pakiecie.

Ale kupiłem torbę. No i córka wreszcie dowiedziała się skąd się wzięło jej ulubione ostatnio "A kto to przyszedł..."

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przedruk pierwszego Kaczora Donalda jednak nie taki oryginalny jakby można zakładać. Trochę pozmieniali żeby nie raziło po oczach ale i tak dowalili wielką formułkę żeby się nikt przypadkiem nie oburzył.


A sam przedruk to niestety zwykły skan, na niektórych stronach widać że jest krzywo i nie do samych krawędzi


#kaczordonald #komiksy

5a935f89-03eb-49b0-a406-0d600dd89ebb

tak ogólnie to czy kaczory donaldy były tłumaczone z niemieckiej wersji? pamiętam że czasem pominęli jakąś chmurkę i tekst był po niemiecku.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

324 + 1 = 325


Tytuł: Kuce z Bronksu. Impreza neispodzianka

Autor: Jakub K. Dębski

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: demland.pl

Liczba stron: 28

Ocena: 6/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5104903/kuce-z-bronksu---impreza-neispodzianka


Króciutka, bo dosłownie 5-minutowa przerwa od Diuny na komiks o kucach z Bronksu. Kto kuców nie zna, zachęcam do zapoznania się z serią na YouTubie (link do pierwszego sezonu: https://www.youtube.com/watch?v=NTzhxUVFhT4 ). O istnieniu komiksu dowiedziałam się przypadkiem, przeglądając nowości w lokalnej bibliotece. 


Akcja komiksu rozgrywa się między drugim a czwartym odcinkiem pierwszego sezonu (za wyjątkiem ostatniej strony, która poprzedza odcinek dziesiąty). Jest to też pierwszy w pełni kolorowy komiks Dema wydany na papierze. 


Nie spodziewałam się chyba tego, że komiks jest króciutki - liczy zaledwie koło 20 stron. Z tego powodu cieszę się, że komiks wypożyczyłam, a nie kupiłam. Domyślam się jednak, że jest to gratka dla naprawdę wiernych fanów kuców. Warstwa artystyczna - bez zarzutów, kuce to kuce. Jakość wydruku też świetna. Miłą neispodzianką (hehe) jest to, że istnieje nagrana przez autora ścieżka dźwiękowa, aby móc czytać komiks, słuchając głosów kuców - tak, jak byłoby to w przypadku filmików. Kod QR oraz link do nagrania znajdują się na stronie redakcyjnej komiksu.


Prywatny licznik (od początku roku): 19/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dem #demland #kuce #komiks #komiksy

ca1c608e-4bda-427b-8cb8-74fadc71143f
Wrzoo userbar

@AndrzejZupa taaak, też na targach zakupiłam dla znajomych zbiór komiksów i print, oba z cudnymi obrazkami i autografem - taki prezent robi robotę :)

Zaloguj się aby komentować

@KLH2 a czyli dobrze skojarzyłem 😁 nie chodziło mi o cycki kovala, tylko tej babeczki, ale z tego komiksu.

Ale bardzo mi przekręciłeś sentymentalną śrubkę w głowie. Jak uwielbiałem zapach nowego komiksu. Jakie bylo święto jak wychodziły kolejne części kajka i kokosza, komiksy z fantastyki czy thorgale, tytusy czy jakiekolwiek inne. Pezez wiele lat jak bylo ich naprawdę mało, to miałem w księgarni teczkę i każdy komiks jaki się pojawiał, miałem sponsorowany przez Babcię. Ale to były czasy. Melancholia mocno.

@Modrak No przecież wiem, że nie chodziło Ci o to, że osoba z cyckami to Funky. To taki żarcik był A co do reszty i śrubki: nie ma za co, proszę bardzo

A jeszcze dodam tę stronę, bo zawsze ją lubiłem:


(nadal bardzo mi się podoba przedstawienie przyszłości w tym komiksie: technologii - chociaż to uroczo atompunkowe jakieś z dzisiejszą wiedzą, ale i tego jak ludzie mieliby kiedyś wyglądać i inne takie)

a2c7ba57-344d-45c2-bb47-834b24084483

Zaloguj się aby komentować

Ale mnie nostalgia naszła.

Najlepsze wspomnienia dzieciństwa i najlepsze produkcje Marvela to:

X-Men z 1992

Silver Surfer z 1998

Spider Men z 1994

Nic lepszego Marvel nie stworzył i raczej nie stworzy. Jak późnym wieczorem na kineskopowym Grundigu wleciało intro Srebrnego Surfera to musiałem szczękę z podłogi zbierać.

#nostalgia #marvel #komiksy #seriale

e2207c19-3060-4e87-ba2b-798f953da8bb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto już obejrzał pierwsze odcinki X-men 97?


Dużo jeżdzenia na nostalgi, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W wersji polskiej jest całkiem sporo aktorów, których pamiętam za dzieciaka- Cyklop, Storm, Ruda i Bishop. Anna Chitro(polska Storm) konczy w tym roku 68 lat i to trochę słychać, ale kurna nadal to jest głos Storm na jakim się wychowywałem. Szkoda, że zabrakło Marzeckiego jako Wolverina i Gambita z głosem Ferenca, ale nie można mieć wszystkiego. Aktor Wolverina dobija 75 lat, a nie wiem nawet czy Ferenc jest jeszcze aktywny jako aktor dubbingowy.


Wizualnie spoko, choć bez jakiegoś efektu wow. Walki na pewno lepsze niż w orginalne, bardziej dynamiczne.


Fabuła na razie mnie zainteresowała-Magneto nowym przywódcą X-menów, dziecko Jean i Scotta, bogaty banan będący mutantem i kontynuacja wątku Przyjaciół Ludzkości.


Szczęśliwie narazie zabrakło tak lubianego przecież przez Disneya wciskania na siłę wątku silnej, niezależnej kobiety. Storm i Jean były strong wumen zanim stało się to krzyżykiem w checkliście nowoczesnych produkcji, więc co tu było do zjebania. A no i nie ma robienia z męskich postaci postaci komediowych ciamajd-Cyklop to jest badass z kijem w d⁎⁎ie, ale wciąż badass, śmiem twierdzić, że lepszy niż w sezonach z lat 90.


Jezu, mam nadzieję, że tego nie zjebią w następnych odcinkach, bo na razie bardzo mi się ta produkcja podoba.


A, no i opening, nucę te melodie zawsze jak sram, albo robie inne ważne rzeczy:


https://www.youtube.com/watch?v=vQYC-o8CxsM


#x-men #marvel #komiksy #animacje #disney

67c8ee82-e58d-4e19-b7c4-fe8d890e9ed3

@onlystat Przy tej scenie piszczałem jak mała dziewczynka, dwie najlepsze postacie serii łączą swoje moce . Jeszcze Gambit powinien poganiać Wolverina bacikiem, krzycząc "wiśta wio"

@sawa12721 to ta nowa wersja o którą jest afera, że kobity mają płaskie tyłki i wyglądają niekobieco?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

242 + 1 = 243


Tytuł: Persepolis

Autor: Marjane Satrapi

Tłumacz: Wojciech Nowicki

Kategoria: komiks

Wydawnictwo: Egmont Polska

ISBN: 9788328102873

Liczba stron: 352

Ocena: 7/10


Autobiograficzny komiks Marjane Satrapi, irańskiej autorki, który opowiada o jej życiu na przestrzeni czternastu lat, od dziesięcioletniej dziewczynki, urodzonej jeszcze w czasach przed rewolucją islamską do dwudziestoczteroletniej kobiety, która dwukrotnie wyjechała z Iranu, uciekając przed wojną i prześladowaniami. 


Mimo że komiks obfituje w humor i ironię, to smutno się czytało o przemianie społecznej w Iranie. W 1980 roku został wprowadzony obowiązek noszenia chust przez kobiet w miejscach publicznych, które zaledwie rok wcześniej mogły ubierać się jak tylko chciały. Autorka dość celnie zauważyła hipokryzję wprowadzających to prawo: ona miała problem, gdy założyła chustę o pięć centymetrów krótszą, ponieważ w ten sposób podniecała mężczyzn (xD), za to mężczyźni mogli bez słowa krytyki nosić obcisłe spodnie, które według władz w żaden sposób nie wzbudzały pożądania u kobiet. Niestety, do takich religijnych absurdów trudno podchodzić z powagą. 


Też łatwiej było mi się utożsamić z autorką/główną bohaterką, która po wyjechaniu do nie czuła się tam chciana - w końcu była imigrantką z kraju trzeciego świata i spotykała się z jawną niechęcią czy nawet nienawiścią ze strony mieszkańców. Z kolei gdy wróciła do Iranu, tam również nie czuła się jak u siebie - w końcu nasiąknęła wartościami „zgniłego Zachodu” i nie zawsze była rozumiana przez dawne koleżanki. Chociażby kwestia „swobody seksualnej” - jak można uprawiać seks bez ślubu?

Podobne uczucia towarzyszą mi po wyprowadzce na drugi koniec Polski. W obecnym miejscu nie czuję się jak w domu, za to w rodzinnym domu nie czuję się już jak u siebie, szczególnie po zmianach, które zaszły czy to w domu właśnie, czy ogółem w mieście. I takie rozdarcie pomiędzy dwoma światami jest dosyć męczące. 


Same rysunki są bardzo proste - to dobrze, ponieważ nie odciągają uwagi od tekstu, którego jak na komiksy (przynajmniej takie mam wrażenie) jest naprawdę sporo. 


Jest to zdecydowanie komiks otwierający głowę, umożliwiający spojrzenie na obcy kulturowo kraj z perspektywy osoby urodzonej tam, która zaznała życia w „cywilizowanym świecie” i ma porównanie. Jest także krytyczna wobec swojej ojczyzny, a raczej tego, co się z nią stało. 


#bookmeter #komiksy #czytajzhejto

429a8007-58ad-4a37-bc65-52542f64f531

Zaloguj się aby komentować

@deafone O kurde, ale bym chcial zeby tego nie zjebali... Widze ze to jakies polskie studio robi wiec jest nadzieja ze Kriss De Valnor nie bedzie murzynka, ale z drugiej strony to chyba ich pierwsza albo druga gra wiec nie wiadomo.

@hellgihad pierwszą grą CD Projekt był Wiedźmin. często jest tak że w taki debiut się ładuje najlepsze pomysły. jedyne co teraz można zrobić to jak jest ktoś tutaj wierzący to zamówić parę mszy w intencji żeby tego nie zjebali.

@voy.Wu No akurat w Polsce jest troche dobrych developerow, wiec jakas tam cicha nadzieje mam ze cos z tego wyjdzie bo za dzieciaka zaczytywalem sie tymi komiksami i wiele znam prawie na pamiec.

właśnie sobie przypomniałem że kiedyś już ktoś próbował, ale nigdy się nie odważyłem w to zagrać. było też chyba coś jak komiks z dubbingiem

007ea887-9525-417a-a54c-f8238f9842b0
99c1be12-6a4d-45f3-8531-a67a28d2c976
9abb2b67-98ff-49cb-bc1c-171e82ebea86

Zaloguj się aby komentować

aaa co trygryski lubią najbardziej? (ᵔᴥᵔ )


#smiesznekotki #humorobrazkowy #smiesznezwierzaki #nieheheszki #bolijakskurwesyn #komiksy #mniesmieszy

84626fac-7a59-48b8-b605-4306ab9fc652

Zaloguj się aby komentować