#kino

12
1142

Siema,

Wczoraj był piątek, więc oglądałem filma. Zapraszam na #piechuroglada , w którym będzie (lub nie) romantycznie.

----------

Tytuł: One Day

Reżyseria: Lone Scherfig

Moja ocena: 3/5


Nieudana romantyczna przygoda przeradza się w długoletnią przyjaźń. Dwójka zupełnie odmiennych charakterem ludzi postanawia spotykać się co rok tego samego dnia, obserwując swoje wzloty i upadki. Dokąd doprowadzi ta balansująca na granicy romansu znajomość?


Zwykle unikam romansów - dobrowolnie nie oglądam ich nigdy, bo nie jest to gatunek, który trafia w moje gusta (podobnie jak np. musicale). Czasami jednak trzeba się poświęcić, zwłaszcza kiedy żona prosi, a miłość sprawia przecież, że jesteśmy zdolni do największych poświęceń. Przy tym filmie to poświęcenie nie było duże, bo był zwyczajnie dobrze nakręcony, z fajnym montażem i przyjemnymi zdjęciami, a przede wszystkim miał swoje momenty. Aktorzy pierwszoplanowi (Anne Hathaway oraz Jim Sturgess) grali fajnie i czuć było między nimi chemię, a rozwój postaci oraz ich trójwymiarowość były potraktowane z należytą starannością. Z bohaterami drugoplanowymi bywało różnie, ale nie na nich był jednak postawiony główny nacisk. Pomysł na konstrukcję opowieści i rozwój zdarzeń był w porządku, jednak gdzieś to już widziałem i część rzeczy można było z łatwością przewidzieć. Momentami historia i wydarzenia, a także akcje wykonywane przez bohaterów, były mocno naciągane i niezbyt trzymały się kupy, jednak zrzucam to na karb gatunku, który po prostu rządzi się swoimi prawami i nie wiadomo jaka realistyczność nie jest tu obowiązkowa (jak w kinie akcji, gdy czołowa postać w pojedynkę pokonuje kilkunastu przeciwników i nawet się nie poci). Ze swojej męskiej perspektywy nie jestem jednak pewien, jaki miał być morał. Chyba taki jak w brzydkim kaczątku? Może też, że prawdziwa miłość zwycięży? Chyba tak, jednak moim pierwszym wnioskiem było to, że bez względu na to, czy jesteś ubogim, nieśmiesznym komikiem, czy przystojnym i spełnionym muzykiem jazzowym, nie masz szans z pierwszą miłością swojej ukochanej, zwłaszcza jeśli obiektem jej westchnień jest dobrze sytuowany, przystojny i pewny siebie facet. Polecam na romantyczny seans we dwoje zamiast grzanej po raz setny Brzydkiej Prawdy czy innego tego typu badziewia.


#filmy #film #kino #recenzje #ogladajzhejto #romans

520910ba-7c03-4a20-abe1-c662f3c5c0ad

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Zapraszam na #piechuroglada , w którym kontynuuję serię klasyków, o których słyszałem, ale do tej pory nie miałem okazji oglądać.

----------

Tytuł: Starship Troopers

Reżyseria: Paul Verhoeven

Moja ocena: 3/5


W niedalekiej przyszłości Ziemia staje się obiektem ataków ze strony obcej bo rasy zamieszkującej planetę po drugiej stronie galaktyki. Trójka przyjaciół postanawia zapisać się do armii, aby odbyć służbę wojskową i tym samym dołożyć swoją cegiełkę do zapewnieniu naszej planecie bezpieczeństwa.


Zabierałem się za ten film już od dawna i w końcu udało się go obejrzeć. Jest to obraz o statusie kultowego, wokół którego krąży seria różnych anegdotek i legend. Jedną z nich jest ta, że w momencie wydania widownia miała nie zrozumieć, że film ma charakter satyryczny, wyśmiewający ustroje autorytarne. Osobiście uważam to raczej za niezły chwyt marketingowy niż prawdę, bo oglądając Starship Troopers od początku jesteśmy zasypywani przerysowanymi scenami, które ciężko wziąć za coś innego niż parodię. Z ekranu wylewa się uroczy klimat lat 80., mimo, że data produkcji to rok 1997. Część efektów komputerowych nie zestarzała się zbyt dobrze, chociaż robale w dalszym ciągu dają radę. Mocną stroną są zdecydowanie efekty praktyczne, a zwłaszcza te przedstawiające martwych żołnierzy, ich oderwane kończyny i zmasakrowane ciała - fani gore powinni być w miarę zadowoleni. Fabuła nieco mnie zaskoczyła, bo nie spodziewałem się tak mocno rozbudowanego wątku miłosnego rodem z brazylijskiej telenoweli, ale jest to raczej na plus. Aktorsko ciężko mi ugryźć temat: "przesada" to słowo, które ciśnie mi się na usta, ale to raczej zabieg celowy reżysera mający dodatkowo podkreślić satyryczny charakter filmu. Ogólnie jestem zadowolony, że obejrzałem to dzieło, chociaż mogłoby być trochę krótsze. Polecam fanom gatunku science-fiction oraz młodej Denise Richards.


#filmy #film #kino #ogladajzhejto #recenzje #sciencefiction

048faa95-0276-43a0-ae1e-8ffe5eff8c13

@cyberpunkowy_neuromantyk Gra ogólnie ok ale trzeba mieć zgraną paczkę do coop-a. Inaczej przy dołączaniu do losowych serwerów można trafić na ludzi mocno nieogarniętych lub gorzej, frustratów. Dużo bardziej relaksującą grą coop było dla mnie Deep rock galactic.

@d_kris 


Do tej pory nie natrafiłem na takich ludzi. Raczej na osobniki ze słabą psychiką - na przykład jeden wyszedł z gry po tym, gdy dostał półtonówkę na twarz. :')


A „Deep Rock Galactic” posiada jedno z najlepszych community, chociaż wiadomo, zdarzają się czasem dziwne osoby. Ostatnio zostałem wyrzucony z gry po tym, jak scout wyleciał w powietrze przez moje C4.

@d_kris @cyberpunkowy_neuromantyk zapraszam do wspólnej gry, u mnie w grupie zrzucenie półtonówki na twarz to obowiązkowy element szerzenia demokracji XD

Zaloguj się aby komentować

Siema,

W końcu oglądnąłem cały, a nie tylko fragmenty. Dzisiaj w #piechuroglada o polskim klasyku.

----------

Tytuł: Symetria

Reżyseria: Konrad Niewolski

Moja ocena: 3.5/5


Młody człowiek zostaje aresztowany w związku z napadem na starszą kobietę. Nie będąc w stanie uwiarygodnić swojego alibi trafia do aresztu, gdzie ma pozostać do czasu rozpatrzenia sprawy.


Zacznę może od tego, co dla mnie było minusem. Po pierwsze, cały film pachnie trochę amatorską produkcją i niskim budżetem. Aktor grający główną postać jest lekko mówiąc drętwy, a jego mimika ograniczona jest do jednego wyrazu twarzy. Zastanawiam się też, czy nie byłoby lepiej, gdyby obraz był zupełnie pozbawiony warstwy muzycznej - używany na okrągło jeden motyw muzyczny oddzielający poszczególne sceny zdaje się być wciśnięty na siłę, bo przecież w filmach powinna być muzyka. Sam powód, dla którego główny bohater znajduje się w areszcie też mógł być lepiej przemyślany, bo według mnie nie trzymał się do końca kupy: nikt nie był w stanie potwierdzić, że główny bohater był w kinie, nawet obsługa? Wiadomo, że jest to tylko pretekst by przejść do mięsa, a więc pobytu w areszcie, ale jednak uważam, że można było się trochę bardziej przyłożyć. I w tym momencie dochodzimy do plusów, bo wszystko, co wcześniej wspomniałem, łatwo się ignoruje z racji tego, że film jest po prostu bardzo ciekawy i ciężko się od niego oderwać. Nie jestem jakimś fanem romantyzowania kultury więziennej, ale trudno zaprzeczyć, że jest coś pociągającego w możliwości zaglądnięcia za kotarę i zobaczenia kawałka tego świata. Film jest niesamowitą wręcz kopalnią cytatów, aktorzy drugoplanowi dają radę, momentami jest intensywnie. Z ekranu wylewa się brud i powoli, tak jak główny bohater, zaczynamy być nim oblepieni. Trudno też nie czuć odrazy do głównego antagonisty, którym jest tutaj polski wymiar sprawiedliwości. Polecam tym, którzy, tak jak ja, do tej pory kojarzyli ten obraz jedynie z fragmentów oglądanych na YouTube.


#filmy #ogladajzhejto #polskiefilmy #kino #dramat

38cc4c72-0cb6-46a0-acb4-a5f94c107830

Zaloguj się aby komentować

@deafone też dostrzegacie to jak się robi współczesne trailery? Jakaś znana piosenka w wersji bardziej wokalnej przy minimalnym zaangażowaniu instrumentów, śpiewana z pauzami adekwatnie do scen w trailerze? A co do filmu, czekam

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przypominam, że w najbliższy czwartek będzie można obejrzeć Seksmisję na wielkim ekranie w ramach projektu Offowe czwarrtki.


Tutaj do pobrania kod rabatowy, jest wspólny dla wszystkich na cały miesiąc:

https://offoweczwartki.pl/

Wrzucam w ten sposób z szacunku dla multikina i storytel.

A 25 kwietnia będzie Chłopaki nke płaczą.

Repertuar:

https://multikino.pl/wydarzenia/offowe-czwartki


#film #kino

627357d2-7c9c-4513-a69f-85013e51bb03

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oscary 2024 rozdane, a ja przypomnę nawalonego jak szpadel Zbigniewa Rybczyńskiego, ktory w 1983 roku odbierał Oscara za "Tango". ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale to nie koniec. Po gali Oscarów reżyser wyszedł na papierosa. Wracając pomylił wejścia, przez co rzuciła się na niego ochrona i został aresztowany.

Tak wspomina to po latach:


Wszedłem i w tym momencie ośmiu „przemiłych kelnerów" rzuciło się na mnie i obezwładniło w bardzo fachowy sposób. Wykręcili mi ręce do tyłu i podnieśli do góry, strasznie bolesna sytuacja (...). Na dodatek nie mówiłem po angielsku. Byłem w stanie wydukać, zresztą niepoprawnie, że „I have Oscar" (...), ale nie wywołało to u nich żadnego wrażenia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

https://www.youtube.com/watch?v=w3BDAvM1FqY

#filmy #kino #oscary #ciekawostki #alkoholizm #historia

Zaloguj się aby komentować

hej!

pamiętacie Nocny pociąg z mojego tagu: #w8jek?

niespodziewanie pojawił mi się pomysł na kolejny projekt do szuflady, poszło na tyle szybko, że udało mi się zrobić scenopis i nawet przygotować testową grafikę, którą właśnie widzicie i tak, skojarzenia z "nocnym pociągiem bez mięsa" są jak najbardziej słuszne bo oto:

NOCNY SEANS BEZ MIĘSA xD


macie może jakichś swoich ulubionych współtowarzyszy kinowych?


#tworczoscwlasna #animacja #kino

70232b6b-da90-4885-ba42-0cf8aa0516f1

czy nocny seans będzie bez popcornu, czy czipsów, czy batoników, czy cukierków w trzeszczących folijkach, soczków z rułkami, czy matek dziećmi? (☞ ゚ ∀ ゚)☞

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#Diuna udowadnia, że kina mają ogromny potencjał biznesowy. Całe to gadanie o upadającym formacie i śmierci kin sprowadza się do repertuaru. Zamiast kolejnych odgrzewanych kotletów, których główną cechą i metodą reklamy jest "woke" ludzie chcą filmów pięknych, widowiskowych i dobrze napisanych.

#kino

@Dzban3Waza dbają o swoje interesy ale nie w tym jest problem. może po prostu nie ma dobrych pisarzy albo firmy nie są gotowe na to wyznaczać pieniądze.

@matips Najpopularniejszymi filmami poprzedniej dekady były m.in. filmy z 50 twarzy greya i zmierzchy (on były na przełomie), więc się tak nie rozpędzajmy. A później Marvele/DC, gdzie na 3 dobre filmy było 5 słabych.

.in. filmy z 50 twarzy greya i zmierzchy


@Ragnarokk Nie moja bajka, ale biznesowo to się kinom opłacało i pewnie dobrze na tym zarobiły. Kibicuję, bo dobrze im życzę. Jak ich przyciśnie finansowo (a bardzo narzekają od pandemii), to mogą pójść w komerchę i tego typu produkcje.

@Byk nie no, ta Diuna to spore nieporozumienie. Lynchowi to śrenio wyszło.


Serial jako telewizyjna rozrywka w sumie nie był taki zły z tego co pamiętam.

Zaloguj się aby komentować