#joga #tinder #randki #tygodnikpolityka Wrzucam dwa fragmenty artykułu Polityki o randkowaniu. Wiadomo że na rynku świń sytuacja jest beznadziejna, apki gównowacieją z dnia na dzień.
Skorzystalibyście z usług prawdziwego biura matrymonialnego?


#joga #tinder #randki #tygodnikpolityka Wrzucam dwa fragmenty artykułu Polityki o randkowaniu. Wiadomo że na rynku świń sytuacja jest beznadziejna, apki gównowacieją z dnia na dzień.
Skorzystalibyście z usług prawdziwego biura matrymonialnego?


Heh. Podzielę się swoją historią.
2 lata temu sparowało mnie z siostrą mojego najlepszego ziomeczka. Sparowało dlatego, że dała już mi serduszko, a jako że miałem takich tylko 5-6, to widziałem za blurem, że to ona. Znamy się ze 20 lat, więc po chwili heheszków w stylu "więc to są te mamuśki z okolicy", mówię chodź kiedyś po prostu na spacer, bo mimo że się znamy, to się w sumie nie znamy. Fajnie będzie po prostu z kimś pogadać.
Nie. Bo to by było dziwne xD (wtf)
Tydzień temu:
-Ej, Borsuku, bo jadę ze znajomymi na rower pod namiot. Pożyczyłbyś namiot, śpiwór, karimatę, torby na rower, latarkę itd., bo mam tylko rower xd
-No, nie ma problemu, bo jesteś siostrą mojego najlepszego ziomeczka.
- A w ogóle to przepraszam itp. (a przy tym komplementów dostałem prawie tyle samo co od babci)
Szkoda, że gdyby nie potrzebowała szpeju, to pewnie nigdy by tak nie powiedziała xD Teraz mam cichą nadzieję, że przy zwrocie gratów to ona coś zaproponuje, a ja powiem coś w stylu "teraz to by było dopiero dziwne" xD
Zaloguj się aby komentować
21 czerwca:
Pierwszy Dzień Lata
Dzień Deskorolki
Międzynarodowy Dzień Jogi
Światowy Dzień Żyrafy
Święto Muzyki
Światowy Dzień Selfie
Światowy Dzień Hydrografii
Międzynarodowy Dzień Celebracji Przesilenia
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #lato #latonapierdalaj #deskorolka #joga #zyrafa #muzyka #selfie #przesilenie
Zaloguj się aby komentować
Mnie niepotrzebne.
Wysyłka do paczkomatu na mój koszt. Ktos zainteresowany?
#kulturystyka #hejtokoksy
#ksiazki #rozdajo #medytacja #joga #astronomia #




Zaloguj się aby komentować
323 888,75 - 8,17 - 3,59 = 323 876,99
Poza standardowym spacerem wpadł dziś spacer na #joga
Różowa nie miała z kim iść, to mowie dobra będę supportem, a przy okazji się trochę rozciągnę, czy co tam się robi na jodze
Trafiłem na relaksacyjny typ więc nie mogło być lepiej, rozciąganko, ale też dużo leżakowania, oddychania, przyjemna muzyczka
Ogólnie polecam
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
jutro powrót do rzeczywistości i cała lista tematów do ogarniecia, ale... to dopiero jutro
uregulowałem sen i przesypiam około 8 godzin co noc, łatwiej mi się zasypia i wstaje z łóżka
zero cukru i alkoholu od tygodnia, więc organizm w szoku i schudłem prawie 5kg
po nawet 10 czy 15 minutach medytacji i ćwiczeń oddechowych czuję się faktycznie lepiej, łatwiej mi się skupić itp.
polubiłem się z sauną i zimnymi prysznicami


Zaloguj się aby komentować
mija tydzień z #joga #medytacja oraz brak #alkohol kot z poprzedniego wpisu praktycznie zamieszkał ze mną w pokoju, więc spoko #koty a w drodze powrotnej chyba do maczka wstąpię zjeść coś niezdrowego #urlop


Zaloguj się aby komentować
ej za 15 minut zajęcia a ten ziomek nie chce mi oddać kocyka i co teraz?! #koty #urlop #joga #medytacja


Zaloguj się aby komentować
tak się czuję na tych warsztatach #joga #apustaja #heheszki #urlop


@cebulaZrosolu jestem jedynym facetem
/edit problemy z zasięgiem
sam jestem, w dodatku amator - a tu dziewczyny po 10 lat się wyginają. na szczęście tu więcej pracy z oddechem itp. więc nie muszę przez pół godziny kucać na jednej nodze w pozie srającego psa, czekając aż zaatakuje mnie skurcz albo zemdleję bo zapomnę oddychać
Zaloguj się aby komentować
kurde przez przypadek zamiast jak planowalem podczas urlopu grać na konsoli i jeść cziperki, to w nagłym i niespodziewanym przypływie dobrego humoru* zapisałem się na kurs jogi i medytacji i jutro tam muszę jechać #wczasiejazdyproszetrzymacsieuchwytow
*po pierwsze primo humor był dobry bo byłem u koleżanki i ona ma DWA (!!!) nowe małe (w sensie zeszloroczne) kotki uratowane przed mrozami gdzieś z działek i przez trzy godziny miziałem kotki; po drugie pomimo mrozu wyszło słońce akurat jak wyszedłem na chwilę z kolchozu i to były fantastyczne dwie minuty, oraz po trzecie DWA TYGODNIE WOLNEGO K⁎⁎WA MAĆ #urlop #heheszki #bipolar #joga #koty #pracbaza #januszex #zyciejestdobre

Zaloguj się aby komentować
Opowieść o jodze, styczniu i instruktorze, którzy lubi trochę potrollować.
Od jakichś sześciu lat regularnie chodzę na jogę. Przedtem jogowałam okresowo, sporadycznie, no ale od tych sześciu lat traktuję to jako moją formę aktywności fizycznej. No, bo wiecie, joga to nie tylko rozciąganie, ale w miarę rosnącego poziomu zaawansowania — solidny trening kalisteniczny.
No właśnie, poziomy zaawansowania. W studio jogi, do którego uczęszczam, zajęcia dzielą się na trzy poziomy: 0, I, II i III. "Zerówka" to zajęcia dla osób z krótkim stażem i doświadczeniem, tak spokojnie pół roku; kolejne poziomy wymagają już od człowieka więcej.
Gwoli zilustrowania, po tych sześciu latach jestem w lepsze dni na poziomie II, a w gorsze - I. "Trójki" raczej w życiu nie uświadczę, bo trzeba mieć od niej naprawdę naturalne predyspozycje albo zacząć bardzo młodo.
No więc chodzę 2-3 razy w tygodniu, zwykle na te same zajęcia jogi poziomu I do tego samego instruktora. Nazwijmy go Bogdan. Bogdan jest koło czterdziestki, chudy jak trzcina, absolutnie przesympatyczny, zawsze uśmiechnięty. To człowiek, który swoją obecnością po prostu poprawia wszystkim humor. Mamy na zajęciach swoją stałą ekipę, która przychodzi tylko dla Bogdana.
Zajęcia u Bogdana to joga I, ale często wplata elementy z poziomu II. Albo, jeśli ma naprawdę dobry dzień, robi nam wymagający trening, który w dużej mierze można zaliczyć jako "dwójkę".
No ale, mamy styczeń. I styczniowców. Styczniowcy w studio jogi są dość specyficzni, bo zadziwiająco często przychodzą na zajęcia z poziomem niewspółmiernym do swoich umiejętności.
Nie zrozumcie mnie źle — jestem za tym, by przekraczać swoje granice i budować siłę swojego ciała, stawiając sobie wyzwania... ale joga na nieco wyższym poziomie bez uprzedniego przygotowania jest po prostu niebezpieczna. Przy rozgrzanym ciele (a osoby zaczynające przygodę z jogą nie mają jeszcze zbudowanej jogowej wydolności i grzeją się mocno) można bardzo łatwo sobie coś naciągnąć, naderwać. Tym bardziej, jeśli mięśnie głębokie też nie są w stanie zapewnić równowagi.
No więc na naszych zajęciach z jogi I u Bogdana zaczęli pojawiać się styczniowcy. A dziś było ich wyjątkowo dużo. Czy poszli na zajęcia 0 w zeszłym tygodniu i poczuli się na tyle pewnie, żeby przyjść na "jedynkę"? A może bywali na jodze wcześniej, coś już tam im się pozycje kojarzą, więc nie czują się początkujący? Kto wie.
Natomiast Bogdan wie, kto jest nowy na sali. I Bogdan widzi, że jest ich sporo. I zauważyłam, że gdy na zajęcia przychodzi jakiś nowicjusz, to Bogdan... podkręca tempo. I robi to bardzo niepozornie i z ogromnym uśmiechem na twarzy.
Nie inaczej było dzisiaj. Zaczęliśmy, jak zwykle, od rozgrzewki. Tu było łatwo. Ale wystarczyła już pierwsza rzecz, czyli deska z unoszeniem nogi i trwaniem w tej pozycji, by zielonki poczuły przedsmak tego, co będzie się działo dalej. A dalej było już tylko lepiej: Dziesiątki czaturang (jogicznych pompek) w seriach, powitań słońca, upływające minuty uttkatasan ("krzesełko"), ardha chandrasana (taka zaawansowana forma stania na jednej nodze w pochyleniu), skręty w wojowniku, i wreszcie zwieńczenie wieczoru, czyli stanie na rękach.
Nie powiem, sama byłam już fajnie zmęczona na sam koniec. Widziałam po twarzach innych stałych bywalców, że też ich ten trening podmęczył. Ale ci niedoświadczeni byli zgnojeni. Tak do cna. Twarze czerwone. Maty zlane potem. Butelki z wodą wydojone. Morale podłe.
I teraz zastanawiam się, na ile nasz instruktor robi takie akcje nieświadomie, a na ile trolluje. Nie, żeby ludzi zniechęcić do jogi... Ale może chociaż żeby zniechęcić ich do wchodzenia na nieadekwatny poziom zbyt szybko.
#joga #przemyslenia #styczen #postanowienianoworoczne


Wiesz, tylko każdy kiedyś w czymś zaczynał I nie był mistrzem, a myślę, że właśnie styczeń to dobry miesiąc żeby pokazać, że jest miło i fajnie. Wtedy większa szansa, że jacyś "styczniowcy" się uchowają, a nie będą tymi styczniowcami.
Mnie na studia zachęcali kierunkiem zamawianym (płatnym, ale to oni mi płacą) oraz symulator em lotów kosmicznych. Dołączyłem - kierunek zamawiany skończył się rok wcześniej, salka z symulatorem była zamknięta bo kierunku nie otworzyli, a "doświadczenia" były na szybko i na odpieprz. Wielu nie wytrwało ze styczniowców, tj. pierwszo-drugorocznych.
@Atexor Ano, miło i sympatycznie jest. Dużo uśmiechu, żartów — ta joga jest naprawdę na luzie. Zresztą, Bogdan zawsze mówi, że można robić lżejsze wersje. Że nie trzeba iść na całość. Powtarza to w nieskończoność. Ale ludzie traktują to jako wyzwanie, a joga nie jest wyzwaniem — jest drogą i ciągłym doskonaleniem się w miarę możliwości.
Tylko z uwagi na poziom jest też męcząco.
@jedikk to dla większości wyzwanie — bardziej zaawansowane pozycje, więcej pozycji odwróconych (czyli takich głową w dół, dla większości joginów są one po prostu atrakcyjne i dodają dopaminkę), mniej przerw na odpoczynek (czyli zwiększanie wydolności). To jak przeskok między bieganiem dyszek a robieniem półmaratonów.
Zaloguj się aby komentować
Do #joga mam takie walaszkowe podejście: może i jogin ze mnie przeciętny, za to brak mi motywacji.
Moje mizerne próby polegają na zbieraniu różnych pozycji i robienia z nich zlepka w stylu stretching dla ubogich duchem.
Tym bardziej cieszy, że nie dość, że zrobiłem konsekwentnie całość "siebie" od góry do dołu, to jeszcze dobiłem solidnym rolowankiem.
Wszystko stało się bardziej giętkie, trochę #czujedobrzeczlowiek Powinienem to robić regularnie, ale pewnie kolejna runda na jesieni. Jesieni 2026.
#gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
21 czerwca:
Dzień Deskorolki
Światowy Dzień Żyrafy
Międzynarodowy Dzień Jogi
Światowy Dzień Selfie
Święto Muzyki
Światowy Dzień Hydrografii
Międzynarodowy Dzień Celebracji Przesilenia
#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #deskorolka #zyrafa #joga #selfie #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Ale mnie ciągnęły mięśnie w tych miejscach, aż mnie prawe jajo bolało...
Zawsze miałem gibkość porównywalna z żelbetonowym klockiem, ale ostatnio to już chyba przesada...
Wleciała #joga przed tv i jest dobrze
#zdrowie

@cebulaZrosolu Może miałeś ekspozycję na promieniowanie?
@FriendGatherArena tak ale nie :)
Żelbet (żelazobeton[1], żelbeton[1][2]) – kompozyt strukturalny składający się z betonu wzmocnionego stalowymi prętami zbrojeniowymi lub jednym elementem stalowym zwanym wkładką stalową[3]. Żelbet formuje się w elementy konstrukcyjne lub całe obiekty monolityczne za pomocą form drewnianych (szalowanie), stalowych lub plastikowych. Nazywany jest czasem wynalazkiem XIX wieku[4].
Zaloguj się aby komentować
Mój pentapod i poranna joga.
Pamiętajcie - ćwiczyć można w każdym wieku.
#pokazpsa #pies #joga #gownowpis #przywrocicwykladziny

Zaloguj się aby komentować
Co robić, gdy obudzisz się przed 5 rano i nie możesz zasnąć?
Kręcić się z boku na bok czekając na budzik
Wstać i zrobić ponad godzinną praktykę jogi
#dziendobry hejto
#joga
Zaloguj się aby komentować
Może tak chwila przerwy na zadbanie o swój kręgosłup?
Nie trzeba nawet wstawać
https://www.youtube.com/watch?v=MGqNQdq2Udg
#joga #zdrowie
Zaloguj się aby komentować
Miałem wczoraj warsztaty z jogi, były też praktyki oddechowe, sporo rozmów, trochę filozofii. Spędziłem bardzo miły babski wieczór. Spodziewałem, że będę najmłodszy, oraz jedynym chłopakiem, a niektóre panie kojarzyłem z jogi, jednak czułem spięcie i niepokój bo pierwszy raz byłem na czymś takim. Co na duży plus to nie byłem traktowany gorzej, do czego jestem przyzwyczajony wszędzie gdzie pójdę czy tutaj.
Rozłożyliśmy maty i siedzieliśmy w kółku, napiliśmy się kakałka i najpierw były pogaduchy.( Według tego co panie mówiły to krótkie) Za bardzo nie mam nic do powiedzenia to głównie słuchałem.
Motywami przewodnimi było:
- odpuszczanie
- wybaczanie
- brak oczekiwań
U mnie odpuszczanie jest naturalne bo same porażki ponoszę i więcej mi się nie chce. Chociaż tutaj bardziej chodziło o to, aby nie tkwić w złych relacjach, gdzie się nie dogadujemy, nie ma satysfykacji. Nigdy w związku nie będę to głównie słuchałem historii innych.
Na wybaczaniu się popłakałem, zdziwiłem się, że potrafię przy innych a nie tylko gdy sam jestem.
Braku oczekiwań ciągle nie kumam, nie potrafię tak całkowicie się wyłączyć i ich nie mieć.
Pewnie wszystko co było omawiane, było okraszone praktykami stoickim, ale nie znam się na tym to ich nie wymienię.
Potem już była praktyka jogi, sesja oddechowa.
Ogólnie bardzo miło wieczór spędziłem, jeszcze jak będzie okazja to przejdę się na coś takiego.
#przemyslenia #joga

Zaloguj się aby komentować
Poszedłem na jogę, fajnie było, bo nikomu nie dzwonił telefon, oraz lekko mnie wszystko boli, chociaż jest to przyjemne bo czuję, że napięcie puściło i lepiej się czuję. #joga
Zaloguj się aby komentować
Byłem na jodze, ponieważ inne zajęcia mi wypadły. Jestem ostatnio bardzo spięty więc dobrze się złożyło, zauważyłem, iż lewą stronę ciała bardziej mam spiętą. Czuję się dobrze po wszystkim, może wrócę do regularnego uczęszczania. Było to na sieciówce w fitness klubie, to nie obyło się bez spóźnialskich, kiedy inni się relaksują z zamkniętymi oczami, oraz jednej babie zaczął dzwonić telefon. Tych, którym dzwonią telefony to bym wyrzucał z sali, ale pewnie na sieciówce tak nie można, bo sie klient obrazi. #joga #czujedobrzeczlowiek
Zaloguj się aby komentować