#iran

14
1087

Zaloguj się aby komentować

@Konto_serwisowe nie wiem czy wiesz ale Iran to sekta Shia Islamu. W odróżnieniu od Sunni (większości) wyznają głównie Koran. A większość Sunni Koran i Hadisy (czyli również to co powiedział prorok).


Tam jest gleboki podział i walczą prawie od początku tej religi.


Ci ludzie prawdopodobnie wiedzą o co chodzi i nie chcą dać się wciągnąć w wojnę religijną.

@Kubilaj_Khan Ja się nie znam, ale czy to nie jest też trochę tak że Irańczycy uważają się za Persów, i jako tacy nienawidzą Arabów?

Coś w temacie czytałem ale to było dawno.

@Opornik @Kubilaj_Khan Odnoszę wrażenie, że typowy Polak rozumie tyle z konfliktów na bliskim wschodzie co oni z konfliktu na Ukrainie I tak - nie jestem lepszy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wraca temat transferu irańskich pocisków balistycznych do Rosji


Temat ten był już wielokrotnie poruszany w ostatnich miesiącach. Teraz wraca jak bumerang. Widzę, że cieszy się też popularnością w "polskich internetach", ale mało osób zdaje sobie sprawę z tego dlaczego - tak naprawdę - ten temat wrócił.


Żeby zrozumieć lepiej całą sytuację musimy cofnąć się do 2015 r., gdy zawierano porozumienie nuklearne z Iranem (JCPOA). To porozumienie zostało poparte Rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2231.


Na podstawie JCPOA i Rezolucji 2231 zniesiono z Iranu większość sankcji, ale nie wszystkie. I tak np. Rezolucja 2231 zakazuje Iranowi - na okres 8 lat - eksportu rakiet balistycznych. Tak się składa, że ten zakaz wygasa za kilkanaście dni, dokładnie 18 października 2023 r.


Dlatego temat dostaw rakiet balistycznych wrócił teraz jak bumerang. Zwłaszcza, że sami Irańczycy bezpośrednio powiązali sprawę wygaśnięcia Rezolucji 2231 z dostawami pocisków balistycznych do Rosji.


Na początku września, irański minister obrony, gen. Mohammad-Reza Asztiani, wprost stwierdził, że po wygaśnięciu Rezolucji 2231, Iran jest gotów nawiązać współpracę w zakresie pocisków balistycznych ze wszystkimi przyjaznymi państwami. Gdy 2 tygodnie później, do Iranu przyleciał minister Szojgu i spotkał się z Asztianim, rozmawiano właśnie o kwestii wygaśnięcia Rezolucji 2231 i nowych możliwościach jakie otworzy to dla współpracy wojskowej Rosja-Iran (a mówiąc wprost, rozmawiano na temat dostaw pocisków balistycznych).


Sprawa Rezolucji 2231 jest o tyle ciekawa, że USA/UK/FR/Ukraina twierdzą, że same dostawy irańskich dronów do Rosji stanowią naruszenie tej rezolucji. Rezolucja 2231 odnosi się bowiem nie tylko do pocisków balistycznych, ale też do innych "systemów", które zdefiniowane zostały szeroko jako takie, które "mogłyby przyczynić się do rozwoju/stworzenia systemu zdolnego do przenoszenia ładunku nuklearnego".


Transfer irańskich dronów nie stanowi zatem naruszenia Rezolucji. Bo i jak powiązać Shaheda 136 z programem nuklearnym? Swoją drogą to ambasador Iranu przy ONZ przedstawił Sekretarzowi Generalnemu ONZ bardzo merytoryczną odpowiedź w tym zakresie.


Do brzegu: Moim zdaniem prawdopodobieństwo dostawy irańskich pocisków balistycznych do Rosji bardzo wzrośnie po 18 października. Amerykanie i kraje Europy Zachodniej, robią jednak wszystko co możliwe, aby odwieść Irańczyków od takiego transferu:


- Wielka Brytania, Niemcy i Francja (jedni z sygnatariuszy JCPOA) stwierdzili, że mimo wygaśnięcia Rezolucji 2231, utrzymają (na poziomie swoich krajów) sankcje dotyczące irańskich pocisków balistycznych. Ruch Europejczyków to głównie PR a nie realna groźba, bo już w 2019 Europejczycy pokazali, że w sprawie reaktywacji JCPOA nie mają żadnej sprawczości;


- Amerykanie, przeprowadzając ostatnio wymianę jeńców z Irańczykami, zgodzili się na transfer 6 mld $ (sic!) należących do Iranu na specjalne konto w Katarze. Dotychczas te pieniądze były "zamrożone" w Korei Południowej. Irańczycy co prawda nie będą mogli ich "zabrać do domu", ale mogą kupować za te pieniądze (za pośrednictwem Kataru) towary nieobjęte sankcjami (np. lekarstwa).


Być może, ten transfer 6 mld dolarów ma działać jako swoista "marchewka" dla Teheranu, Amerykanie - nieoficjalnymi kanałami - mogą dawać Teheranowi znać, że takich "marchewek" może być więcej (o ile Teheran nie będzie sprzedawał pocisków balistycznych do Rosji).


Czy to jednak wystarczy? Szczerze wątpię. Doszliśmy bowiem do sytuacji, którą ładnie ujął ostatnio @Przybyszewski_L: "Na Iran nie działa już ani prośba, ani groźba"


Jeśli chcecie być na bieżąco z moimi tekstami, to zachęcam do zapisu do darmowego newslettera.


#rosja #ukraina #iran #wojna #ukrainanafroncie #gruparatowaniapoziomu #geopolityka #lagunacontent - autorski tag

05f1ed3e-5d08-48cf-a386-1165454a0502

@inty Biorąc pod uwagę, że fabryka Shahedów jest w Tatarstanie, pod Kazaniem, to myślę że konwencjonalny atak jest wykluczony. Trzeba celować w akcje sabotażowe.

@radziol od 55lat krajem rządzą islamistyczne dziady, jeśli kierowaliby się jakąkolwiek racjonalnością i pragmatyzmem to Iran już dawno byłby jednym z najbogatszych krajów regionu. To nie pierwsze i nie ostatnie pieniądze i możliwości rozwoju jakie odrzucą w imię ideologii i partykularnych interesów.

A to ruscy mają mało takich pocisków? Chyba że te co mają tak same sprawne jak ich sprzęt na wojnę. Są ale na papierze.

Zaloguj się aby komentować

Kradli wszyscy, którzy mieli władzę. Jeżeli ktoś był na stanowisku i nie kradł, robiło się wokół niego pusto: wzbudzał podejrzenie. Inni mówili o nim - to na pewno szpieg, przysłali go, żeby szpiclował i donosił, ile kto kradnie, bo te wiadomości są potrzebne naszym wrogom. Jeżeli mogli, szybko pozbywali się takiego człowieka - psuł grę.

#ksiazki #kapuscinski #szachinszach #iran #wladza #zlodzieje #rzad

Zaloguj się aby komentować

Fotografia (8)

Zdjęcie to przedstawia grupę ludzi, która na jednej z ulic Teheranu stoi na przystanku autobusowym. Na całym świecie ci, którzy oczekują na autobus, wyglądają podobnie, to znaczy mają ten sam apatyczny i zmęczony wyraz twarzy, tę samą postawę odrętwienia i kapitulacji, to samo zmętnienie i niechęć w spojrzeniu. Człowiek, który kiedyś dał mi tę fotografię, zapytał, czy widzę na niej coś szczególnego. Nie, odparłem po namyśle, nic takiego nie widzę. Powiedział na to, że zdjęcie zostało zrobione z ukrycia, z okna po przeciwnej stronie ulicy. Mam zwrócić uwagę, mówił pokazując mi fotografię, na faceta (wygląd urzędnika niższej rangi, żadnych znaków szczególnych), który stoi blisko trzech rozmawiających mężczyzn i ma ucho wycelowane w ich stronę. Ten facet był z Savaku i pełnił zawsze dyżur na tym przystanku, podsłuchiwał ludzi, którzy czekając na autobus rozmawiali czasem o tym i owym. Treść tych rozmów była zawsze byle jaka. Ludzie mogli mówić tylko o rzeczach obojętnych, ale nawet poruszając sprawy obojętne należało wybrać taki temat, aby policji trudno było dopatrzeć się w nim znaczącej aluzji. Savak był wrażliwy na wszelkie aluzje. Kiedyś w upalne południe przyszedł na przystanek starszy, chory na serce mężczyzna i powiedział z westchnieniem - jest tak duszno, że nie ma czym oddychać. No właśnie, podchwycił zaraz ten dyżurujący Savakowiec przysuwając się do znużonego przybysza, robi się coraz duszniej, ludziom brakuje powietrza. Oj, to prawda, potwierdził starszy, naiwny człowiek trzymając się za serce, takie ciężkie powietrze i ta straszna duchota! W tym momencie Savakowiec zesztywniał i powiedział sucho - zaraz pan odzyska siły. I nie mówiąc nic więcej zaprowadził go do aresztu. Obecni na przystanku ludzie przysłuchiwali się wszystkiemu ze zgrozą, ponieważ od początku ocenili, że starszy, schorowany człowiek popełnia niewybaczalny błąd używając w rozmowie z kimś obcym słowa - duszno. Doświadczenie uczyło ich, iż należy unikać głośnego wymawiania słów w rodzaju - duszność, ciemność, ciężar, przepaść, zapaść, bagno, rozkład, klatka, krata, łańcuch, knebel, pałka, but, brednia, śruba, kieszeń, łapa, obłęd, a także czasowników z rzędu - położyć się, leżeć, rozkraczyć się, upaść (na głowę), marnieć, słabnąć, ślepnąć, głuchnąć, pogrążać się, a nawet takich zwrotów (zaczynających się od zaimka coś) jak - coś tu kuleje, coś tu nie gra, coś to nie tak, coś tu trzaśnie, bo wszystkie one, te rzeczowniki, czasowniki, przymiotniki i zaimki, mogły stanowić aluzję do reżimu szacha, a więc były semantycznym polem minowym, na które wystarczyło wdepnąć, żeby wylecieć w powietrze. Przez moment (ale trwał on krótko) w ludziach stojących na przystanku zrodziła się następująca wątpliwość - czy aby ten schorowany też nie jest Savakowcem? Bo skoro skrytykował reżim (przez to, że w rozmowie użył słowa - duszno), czy nie oznacza to, że wolno mu było krytykować? Przecież gdyby nie miał do tego uprawnień, zachowałby milczenie albo mówił o rzeczach przyjemnych, na przykład o tym, że świeci słońce i autobus na pewno nadjedzie. A kto miał uprawnienia do krytyki? Tylko Savakowcy, którzy prowokowali w ten sposób nieostrożnych gadułów i prowadzili ich potem do więzienia. Wszechobecny strach pomieszał ludziom w głowach i taką rozbudził podejrzliwość, że przestali wierzyć w uczciwość, w czystość i w odwagę innych. Przecież sami uważali się za uczciwych, a jednak nie mogli zdobyć się na wyrażenie sądu, na żaden rodzaj oskarżenia wiedząc, jak bezwzględna czeka za to kara. Jeżeli więc ktoś atakował i potępiał monarchę, sądzili, że musiał być chroniony szczególnym przywilejem i działać w złej intencji: chciał wykryć tych, którzy mu przytakną, żeby potem ich zniszczyć. Im ostrzej i trafniej wyrażał skrywane przez nich poglądy, tym bardziej wydawał się podejrzany i tym gwałtowniej odsuwali się od niego, przestrzegając najbliższych - bądźcie ostrożni, to niepewny facet, jakoś zbyt śmiało sobie poczyna. W ten sposób strach odnosił swój triumf - z góry skazywał na nieufność i potępienie tych, którzy działając z najlepszych pobudek chcieli przeciwstawić się przemocy. Doprowadzał umysły do takiego zwyrodnienia, że gotowe były upatrywać w śmiałości - podstęp, w odwadze - kolaborację. Tym razem jednak, widząc, w jak brutalny sposób Savakowiec prowadzi swoją ofiarę, ludzie z przystanku uznali, że ów, schorowany człowiek nie mógł mieć związków z policją. Wkrótce zresztą obaj zniknęli im z oczu, ale pytanie - dokąd poszli? musiało pozostać bez odpowiedzi.


#ksiazki #kapuscinski #szachinszach #cenzura #iran

@cec Zdaje się, że w książce padały odpowiedzi na pytanie z końca tekstu - były wymienione tortury, jak podgrzewanie na blasze na przykład.

Szach, dobry ziomek Amerykanów.

Zaloguj się aby komentować

@smierdakow Poziom dziennikarstwa w polsce szoruje ryjem po dnie od dawna

zrobił TO w Polsce!!! Szokujące i nieprawdopodobne. Ten gest Cię ZASKOCZY!!11 [ZOBACZ NASZĄ KOMPROMITACJĘ]

5a311f63-0bb6-47e0-8edf-742b23ca9e57

Zaloguj się aby komentować

Majara Residence to stworzone przez Irańską pracownię architektoniczna ZAV osiedle znajdujące się na wyspie Ormuz w Zatoce Perskiej. Składa się z 200 kolorowych, ustawionych blisko siebie kopuł, które w zamyśle mają symbolizować poczucie wspólnoty. Zostały zbudowane z wykorzystaniem techniki „SuperAdobe”, wykorzystującej ubitą ziemię, worki z piaskiem oraz elementy drutu.

Celem wybudowania było przyciągnięcie turystów i okoliczną społeczność na wyspę.


#architektura #iran

e27196f6-80ae-4d4c-8e96-cc11cdc31225
2dd5d217-7fe8-40eb-bce8-d19dd45b6b27

Fajne, ale jakoś tak pusto, nie? Tak pusto, że nie da się zrobić zdjęcia, na którym wyglądałoby tak jak na to zasługuje. Już na początku wygląda jak porzucone.

Zaloguj się aby komentować

Teheran oczekuje moralnej rekompensaty od Moskwy.


Od tygodnia w Iranie nie cichnie afera związana z Rosją. Teheranowi nie spodobała się treść oświadczenia po spotkaniu w Moskwie ministrów spraw zagranicznych monarchii arabskich z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem. Irańczycy uważają, że rosja stanęła po stronie Zjednoczonych Emiratów Arabskich w sporze terytorialnym między Teheranem a Abu Zabi.


Najpierw ambasador rosji został wezwany do irańskiego MSZ, a teraz mówi się o naprawieniu szkód wyrządzonych stosunkom dwustronnym.


@kommersant


#rosja #iran #wojna #ukraina

Zaloguj się aby komentować

@janlaguna oglądałem i uważam, że odcinek był bardzo ciekawy. GTBT powinien robić takich więcej, bo mam wrażenie że te w których mówi o przyszłości to takie wróżenie z fusów i jego przepowiednie nie sprawdzają się (np. jak było z ruskimi i SWIFT) albo raczej się nie sprawdzą.

@powodzenia To chyba kwestia tego kto układał scenariusz danego odcinka GTBT. Te pisane przez szanownego Jana Lagunę zawsze trzymają poziom.

@powodzenia Dzięki! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie wiem, do którego materiału się dokładnie odnosisz (te materiały dotyczące przyszłości), ale w opisie filmu zawsze podany jest autor scenariusza. Ja piszę tylko o Bliskim Wschodzie. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Walki na granicy afgańsko-irańskiej. Talibowie szturmują irański posterunek graniczny


Wczoraj wybuchły starcia na granicy afgańsko-irańskiej. W ruch poszły karabiny maszynowe, moździerze oraz ręczne granatniki przeciwpancerne. W kilku miejscach talibowie próbowali nawet zająć irańskie posterunki graniczne. Co dzieje się na afgańsko-irańskim pograniczu i jaka jest geneza ostatnich starć?


Spór o wodę


W 2021 r. talibowie przejęli władzę w Afganistanie. Co prawda Iran nie uznał oficjalnie rządu talibów, jednak utrzymuje z nimi rozległe kontakty. Irańskie delegacje regularnie odwiedzają Kabul, a w Teheranie działa afgańska ambasada, w której rezyduje przedstawiciel talibów.


W relacji między talibami a Iranem dochodzi jednak okresowo do sporów. Ostatni taki spór pojawił się na tle dostępu Iranu do wód rzeki Halmand, która swoje źródła ma w Afganistanie.


18 maja prezydent Iranu, Ebrahim Raisi, odwiedził - sąsiadującą z Afganistanem - prowincję Sistan i Beludżystan, która od dłuższego czasu zmaga się z problemem suszy. Podczas spotkania z mieszkańcami prezydent stwierdził:


"Ostrzegam rządzących Afganistanem, aby natychmiast zapewnili mieszkańcom prowincji Sistan i Beludżystan dostęp do należnej im wody. Nie pozwolimy, aby prawa naszych ludzi były łamane".


Prezydent Raisi odnosił się do afgańsko-irańskiego traktatu z 1973 r., który reguluje dostęp Iranu do rzeki Helmand, która ma swoje źródła w Hindukuszu, a następnie płynie w kierunku Iranu, gdzie uchodzi do jeziora Hamun-e Helmand.


Od lat Teheran oskarża władze w Kabulu, że nie respektują postanowień traktatu i dostarczają Irańczykom mniej wody niż powinni. Spór zaognił się zwłaszcza w ostatnich latach, gdy problem suszy w Iranie uległ intensyfikacji (obecnie ok. 97% terytorium Iranu zagrożone jest suszą), a Afgańczycy zaczęli budować tamę Kamal Khan na rzece Helmand - budowa została ukończona w marcu 2021 r., na kilka miesięcy przed upadkiem pro-amerykańskiego rządu.


Wojna słów


Konfrontacyjne słowa prezydenta Raisiego padły na żyzny grunt - niektórzy irańscy konserwatyści domagają się siłowego rozwiązania wszelkich sporów istniejących na linii Teheran-Kabul (w Iranie nadal pamięta się o wydarzeniach z 1998 r., gdy talibowie zamordowali 10 irańskich dyplomatów w mieście Mazar-i-Szarif, o mało nie prowokując Iranu do inwazji na Afganistan).


Oliwy do ognia dolał jeszcze minister Abdollahijan (szef MSZ-u Iranu), który stwierdził, że - jeśli będzie trzeba - to Iran skorzysta z “odpowiednich środków nacisku”.


Oficjele talibanu próbowali uspokoić Teheran, twierdząc że zmniejszone dostawy wody do Iranu wynikają ze zmniejszonego stanu wód w samej rzecze Helmand a nie złej woli Kabulu.


Pogranicze w ogniu


Właśnie w takiej atmosferze, w sobotę 27 maja, doszło do starć na granicy afgańsko-irańskiej. W mediach szybko pojawiły się nagłówki, że Irańczycy i Talibowie “walczą o wodę“. O ile jednak ostatnie wypowiedzi prezydenta Raisiego o podziale wód z rzeki Helmand zwiększyły napięcia we wzajemnych relacjach, to nie były one bezpośrednią przyczyną wczorajszych starć. Powód walk był dużo bardziej prozaiczny.


Patrol talibów wkroczył na terytorium Iranu i zaczął przeganiać irańskich rolników, którzy uprawiali swoje pola. Na miejscu pojawili się irańscy pogranicznicy, którzy stanęli w obronie rolników. Wkrótce później wywiązała się strzelanina.


Sytuacja momentalnie eskalowała. W ruch poszły karabiny maszynowe, moździerze czy ręczne granatniki przeciwpancerne. W kilku miejscach doszło do przekroczenia granicy. Talibowie próbowali nawet szturmować irańskie posterunki graniczne.


Irańczycy - jako lepiej uzbrojeni i dysponujący dobrze ufortyfikowanymi punktami obrony - odnieśli zwycięstwo w tych pierwszych potyczkach. W sieci pojawiły się jednak filmy przedstawiające posiłki talibów zmierzające w kierunku granicy. Nie wiadomo czy talibowie chcą faktycznie użyć tych sił przeciwko Irańczykom, czy może chcą tylko urządzić demonstrację siły - raczej to drugie.


Co ciekawe, talibańskie posiłki uzbrojone są częściowo w amerykański sprzęt, który zdobyto w 2021 r., m.in. pojazdy Humvee.


Nagrania z walk znajdziecie na moim Twitterze


Potyczka to jeszcze nie wojna


Obecne starcia na granicy afgańsko-irańskiej nie są ewenementem. Do podobnych incydentów dochodziło zarówno w czasach pro-amerykańskich rządów, jak i po przejęciu władzy przez talibów. Przy czym, faktycznie, po 2021 r. te starcia stały się częstsze. Przyczyną potyczek jest zwłaszcza pospolity przemyt, który kwitnie na granicy (przykładowo w marcu, irańscy pogranicznicy zabili 11 afgańskich przemytników).


Obecne starcia nie są pierwszymi na granicy afgańsko-irańskiej, i z pewnością nie będą ostatnimi. Wybuch wojny między Iranem a talibami jest jednak bardzo mało prawdopodobny. O ile istnieje wiele punktów spornych w relacji Iran-Talibowie (Iran chce m.in. zabezpieczyć prawa mniejszości szyickiej w Afganistanie, czy zwiększyć swój dostęp do afgańskich rzek), to na wielu innych polach Iran współpracuje z talibami. Przykładowo Irańczycy chętnie sprzedają talibom prąd czy ropę naftową - talibowie płacą bowiem w dolarach (które mają ze względu na swój narkobiznes). Dla Teheranu, który od 2018 r. obłożony jest amerykańskimi sankcjami, dostęp do dolara jest ważniejszy niż mogłoby się to wydawać.


Inna granica


Dużo większe problemy i dużo większy potencjał do eskalacji istnieje na granicy afgańsko-pakistańskiej.


Pakistan, który przez lata potajemnie wspierał talibów, w 2021 r. odniósł duży sukces, instalując w Kabulu przyjazny sobie reżim. Tak przynajmniej mogło się wydawać. Szybko bowiem okazało się, że zwycięstwo talibów miało dla Pakistanu bardzo gorzki posmak. Dlaczego?


Granicę między Afganistanem a Pakistanem wyznacza tzw. linia Duranda (wyznaczona przez Brytyjczyków w XIX w.), która w sztuczny sposób podzieliła tereny zamieszkane przez Pasztunów - w Afganistanie mieszka ok. 21 mln Pasztunów, a w Pakistanie 40 mln.


“Afgański taliban” jest organizacją zdominowaną przez Pasztunów. Jednocześnie nie jest to jedyna pasztuńska organizacja działająca w regionie. Po pakistańskiej stronie granicy (linii Duranda) działa tzw. “pakistański taliban“, który od lat walczy z rządem w Islamabadzie.


Kolejne afgańskie rządy (także te pro-amerykańskie) odmawiały uznania linii Duranda za międzynarodową granicę. Pakistan liczył, że po przejęciu władzy w Kabulu przez talibów uda się zażegnać konflikt graniczny. Talibowie odmówili jednak uznania linii Duranda. Mało tego, talibowie zintensyfikowali jeszcze swoje kontakty z “pakistańskim talibanem”.


Już podczas przejmowania Afganistanu w 2021 r. “afgańscy talibowie“ uwolnili z więzień wielu swoich “pasztuńskich kumów z Pakistanu“. Istnieją także poszlaki wskazujące, że po 2021 r. “pakistański taliban” - korzystając z gościny swoich “afgańskich braci” - zadomowił się w Afganistanie. Po 2021 r. odnotowano intensyfikację ataków “pakistańskiego talibanu“ na siły rządowe, co doprowadziło do tego że w 2022 r. Pakistan przeprowadził nawet ograniczone naloty na Afganistan.


_______________


Info wrzucam na:


- stronę Facebook [Puls Lewantu](https://www.facebook.com/PulsLewantu) )


- [Twittera](https://twitter.com/PulsLewantu) )


- [stronę internetową](https://pulslewantu.pl/) )


- #lagunacontent


[Założyłem newsletter na substacku. Jeśli chcecie być na bieżąco i dostawać powiadomienie o moich nowych tekstach, to zachęcam do zasubskrybowania KLIK .


Jeśli podobają Ci się moje teksty i chcesz wesprzeć moją działalność to możesz zostać patronem bloga w serwisie [Patronite - KLIK](https://patronite.pl/PulsLewantu) ) albo postawić mi wirtualną kawę w serwisie [BuyCoffee.to - KLIK](https://buycoffee.to/pulslewantu) )


#iran #afganistan #geopolityka #bliskiwschod - bardziej okolice #lagunacontent - autorski tag

bace1c53-f430-419e-be2c-17e306feb819
a931a1a5-2b42-4c61-98cf-53eff5a282e1
e0a8a06a-25d2-4913-ab8c-e4a656d0331c
b90f16e6-4b67-4451-b290-8692fa09ce36

@obiektywny2023 nie wiem co tobie wyjaśniają amerykańskie lub rosyjskie media ale we mnie nie ma za dużo sympatii ani do talibów ani do strażników rewolucji.

Wygląda na to, że sytuacja na granicy afgańsko-irańskiej jest napięta, a starcia z ostatnich dni wywołały wiele spekulacji. Jestem ciekawy, jak te wydarzenia się zakończą i czy faktycznie chodzi tutaj o spór dotyczący dostępu do wody czy może istnieje element religijny, który wpływa na tę sytuację. Konflikty graniczne często mają złożone przyczyny, które mogą łączyć różne aspekty, w tym polityczne, gospodarcze, terytorialne czy też religijne. Warto śledzić rozwój sytuacji i analizować różne źródła informacji, aby lepiej zrozumieć genezę tych starć.

Zaloguj się aby komentować

Nasz piwniczny debatator Ogórkin sugeruje na Telegramie szachy 5d w wykonaniu USA:

"Jest niemal pewne, że atak talibów na Iran jest przeprowadzany na rozkaz USA. Nie bez powodu "głupi Penderowie" (z których tak gorliwie szydzili nasi propagandyści, tacy jak Borys Rozhin) przekazali talibom władzę w Afganistanie; zostawili im góry sprzętu wojskowego, broni i amunicji... Dla Rosji wojna na granicy Iranu i Afganistanu to kolejny "nóż w plecy". Iran będzie zmuszony do wycofania swoich sił z Syrii i będzie musiał rozważyć przekierowanie dostaw sprzętu wojskowego do Rosji na rzecz własnych potrzeb."

Zaloguj się aby komentować

https://streamable.com/uvpxiy


Talibowie wypowiedzieli wojnę Iranowi – ogłosił to przywódca talibów Abdulhamid Khorasani:


Nie sprawdzajcie naszej siły, za kulisami jesteście ludźmi Zachodu, a my jesteśmy prawdziwymi muzułmanami, jeśli pozwoli nam starszyzna islamskich emiratów, podbijemy Teheran”.


Są już niesprawdzone informacje o zaatakowaniu irańskich posterunków granicznych i przejęciu niektórych z nich.


Chyba Szachidy i rakiety będą potrzebne gdzie indziej


#taliban #iran #ukraina #rosja #wojna

9dd16173-ae30-4a50-b36d-2cd03be3fb56

A jak Amerykanie wychodzili z Afganistanu i zostawili tam masę sprzetu wojskowego to była szydera jacy to oni głupi i słabi. A teraz niejeden się zastanawia czy to szachy 5D

@Kronos Iran za dużo dostarczał dronów do ruskich onanistów i chlapał rakietami do Żydów. A wojnie w Afganistanie wiele mogą powiedzieć i Brytyjczycy i ruscy i Amerykanie i nie będą to łatwe słowa:)

Zaloguj się aby komentować

Ali Szamchani odchodzi. Zmiany na szczytach irańskiej władzy


Ali Szamchani, który przez blisko 10 lat, był sekretarzem Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NRBN), ustąpił ze swojej funkcji. Jest to bardzo ważna informacja, ponieważ NRBN stanowi jeden z najważniejszych organów Islamskiej Republiki Iranu. Zmiana na stanowisku sekretarza NRBN może potencjalnie oznaczać zmianę kursu politycznego przez Teheran.


Tekst tradycyjnie dostępny jest także na Blogu.


Najwyższa Rada – kluczowy organ Islamskiej Republiki


Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest kluczem do zrozumienia wielowektorowej polityki zagranicznej Iranu.


W jej skład wchodzą szefowie poszczególnych ministerstw oraz agencji rządowych, a także przedstawiciele najwyższego przywódcy (ajatollaha Chameneiego). Przewodniczącym Rady jest prezydent, jednak większością bieżących spraw zajmuje się – mianowany przez prezydenta – sekretarz Rady.


To właśnie podczas obrad Rady – a nie w gabinetach ministrów czy prezydenta – opracowywana jest polityka zagraniczna kraju. Szeroki skład Rady (w skład której wchodzą tak „ludzie” prezydenta, jak i najwyższego przywódcy), sprawia że jest to idealne forum do wypracowania politycznego konsensusu, wspólnej strategii. Należy jednak pamiętać, że decydujące zdanie należy zawsze do najwyższego przywódcy, który musi zatwierdzić każdą decyzję Rady.


Przez ostatnie 10 lat funkcję sekretarza Rady pełnił Ali Szamchani, który dał się poznać jako bardzo wytrawny i pragmatyczny polityk. Był w stanie współpracować zarówno z konserwatystami, jak i bardziej umiarkowanymi irańskimi politykami. Cieszył się poparciem zarówno prezydenta Rouhaniego (2013-2021), jak i ajatollaha Chameneiego, który mianował go nawet swoim doradcą ds. wojskowych (Szamchani ma stopień kontradmirała, dowodził flotą Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, był także wiceszefem całego Korpusu).


To jak dużą rolę w irańskiej polityce odgrywa Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego oraz sam Ali Szamchani dobrze pokazuje fakt, że to właśnie Szamchani (a nie minister spraw zagranicznych) reprezentował Islamską Republikę w Chinach, gdzie w marcu podpisano irańsko-saudyjskie porozumienie w sprawie normalizacji relacji.


Skoro Szamchani był tak wpływową osobą, to dlaczego został usunięty z funkcji sekretarza NRBN? Szczegółowe powody tej decyzji nie są znane, jednak wydaje się że nałożyło się tutaj na siebie kilka czynników.


Przede wszystkim, irańscy konserwatyści – skupieni wokół prezydenta Raisiego – chcieli już od dłuższego czasu odsunąć Szamchaniego od władzy i zastąpić go „swoim człowiekiem”. Szamchani został mianowany na stanowisko sekretarza NRBN jeszcze w 2013 r., przez prezydenta Rouhaniego (wywodzącego się ze stronnictwa pragmatycznego). Gdy w 2021 r. fotel prezydenta objął konserwatysta, Ebrahim Raisi, naturalnym było że chciał dokonać zmian w szefostwie NRBN.


Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że ajatollah Ali Chamenei wstawił się za Szamchanim i zablokował jego dymisję. Być może najwyższy przywódca liczył, że ekipie Szamchaniego uda się osiągnąć kompromis z Amerykanami w sprawie porozumienia nuklearnego (JCPOA) – po przejęciu władzy przez prezydenta Raisiego „nuklearne portfolio” trafiło w ręce Szamchaniego i NRBN.


Część źródeł twierdzi, że wizerunkowi Szamchaniemgo zaszkodziła także afera szpiegowska, w którą zamieszany był wiceminister obrony, Alireza Akbari.


Akbari miał szpiegować na rzecz UK w czasie, gdy Szamchani kierował ministerstwem obrony (1997-2005). Wydaje się jednak, że dymisja Szamchaniego nie jest powiązana z tą „aferą szpiegowską”, bo to dość stara sprawa – Akbari został aresztowany w 2019 r., a powieszono go w styczniu 2023 r.


Mimo zakończenia pracy w Najwyższej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, Szamchani nie został zepchnięty na margines życia politycznego. Już następnego dnia po potwierdzeniu rezygnacji Szamchaniego, najwyższy przywódca mianował go swoim politycznym doradcą oraz członkiem wpływowej Rady ds. Celowości, która rozstrzyga spory między parlamentem a Radą Strażników (Rada Strażników posiada prawo weta wobec ustaw parlamentu).


Szamchani pozostaje zatem dalej na szczycie irańskiej polityki, lecz już w innej roli. Możliwe nawet, że w grudniu – gdy skończy się kadencja obecnego przewodniczącego Rady ds. Celowości – Szamchani zajmie jego miejsce.


Kto za Szamchaniego?


Prezydent Raisi wyznaczył już nowego sekretarza Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Został nim Ali Akbar Ahmadian, który – podobnie jak Szamchani – wywodzi się z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI).


Ahmadian nie jest szczególnie znany, jednak zajmował bardzo wpływowe stanowiska: szefa marynarki wojennej KSRI, szefa połączonych sztabów KSRI. Jest także członkiem Rady ds. Celowości.


Zmiana kursu?


Objęcie funkcji sekretarza NRBN przez Ahmadiana nie zwiastuje diametralnych zmian. Jak już wskazano wcześniej, NRBN jest swoistym forum, na którym ścierają się różne poglądy i w toku tej dyskusji, wyznaczane są kierunki polityki zagranicznej Iranu. Zmiana samego sekretarza Rady nie oznacza jeszcze zmiany politycznego kursu.


Jednak to „kto” kieruje Radą, ma bardzo duże znaczenie dla jej autorytetu. Ciekawe będzie zatem obserwowanie jak Ahmadian sprawdzi się w nowej roli. Tak jak wspomniałem, nie jest to polityk formatu Szamchaniego. Nie można zatem wykluczyć, że nominacja Ahmadiana osłabi Radę, a próżnię tę wykorzysta inny ośrodek władzy np. obóz prezydenta Raisiego czy podporządkowana Chameneiemu Rada ds. Celowości, która oprócz rozstrzygania sporów między parlamentem a Radą Strażników, pełni także funkcje doradcze wobec najwyższego przywódcy.


_______________


Info wrzucam na:


- stronę Facebook Puls Lewantu


- Twittera


- stronę internetową


- #lagunacontent


[Założyłem newsletter na substacku. Jeśli chcecie być na bieżąco i dostawać powiadomienie o moich nowych tekstach, to zachęcam do zasubskrybowania KLIK .


#iran #bliskiwschod #geopolityka #lagunacontent - autorski tag

ab81bf56-994b-4d46-a10c-51b3d99ae4f9

Btw. Dzisiaj będę brał udział w akcji charytatywnej, organizowanej przez Sledz_TV . Będziemy grać w grę ( ͡º ͜ʖ͡º) a dokładnie w Europa Universalis 4. Chłopaki zbierają pieniądze na Hospicjum Dziecięce w Siedlcach. Zachęcam wpaść na kilka minut streama, i rzucić groszem dla dzieciaków. ʕ•ᴥ•ʔ Więcej info pod tym linkiem. https://www.siepomaga.pl/dziel-i-rzadz


PS Wielkiego Mameluka nie zrobię, bo gramy tylko w Europie, ale kto powiedział że Czesi nie mogą przejść na islam? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

fab5f97d-a26c-4392-92d7-0563c29b294f

Zaloguj się aby komentować