Co mi się dzisiaj przypomniało. xD Proszę stare ramole, macie wycieczkę w czasie, w dawne internety. Niesamowite, że ta strona jeszcze istnieje. xD Ktoś zna/pamięta?
Teraz scena nabrała weselszego klimatu – Cezar i polski król śmieją się serdecznie, a wokół pojawiły się kolorowe graffiti, świecące lampiony i tańczące świetliki. W tle uliczna kapela ocalałych gra wesołą melodię, a mimo postapokaliptycznych ruin całość emanuje poczuciem wspólnoty, nadziei i humoru.
No trzeba przyznać, że ta kapela ocalałych wprowadza iście wesoły klimat.
Każdy z niecierpliwością czekał na exit poll. Konkurencja była duża, sporo osób trzeba było zamknąć, ale znowu się udało. Wzór cnót i strażnik konserwatywnych wartości znów wygrał. Prawaki walą sobie nawzajem plując na zgniły zachód.
Uwielbiam memy oparte na tych kadrach. Ich rozmowa w dokumencie też była świetna. Muszą mieć fajną relację, skoro zgodziła się na taki roast, moja żona to by mnie powiesiła xD
@Marcus_Aurelius na netflix is document Beckham (o Davidzie i jego rodzinie). Całkiem fajny, w tym fragmencie jego żona mówiła że jak była dzieckiem nie było jej łatwo, a David wychyli się zza framugi i zapytał jakim samochodem woził ją jej ojciec. Padła odpowiedź, że Rolls-Royce
Dobra, nie przeżyję tego, więc mam nadzieję, że są tutaj ludzie z #humor , bo osiem piorunów, to jakby mi napluć w twarz
Pewien facet, trochę już starszy, zaczynał mieć zaniki pamięci. Kiedyś na spotkaniu z przyjaciółmi u niego w domu zaczął opowiadać, że teraz leczy się u takiego dobrego lekarza, na to goście, że też by chcieli i jak się ten lekarz nazywa:
- No właśnie miałem na końcu języka... Pamiętacie może, był taki grecki poeta, w starożytności, taki ślepy...
- No był, Homer. To co, ten lekarz ma na nazwisko Homer?
- Nie, nie! On napisał taką epopeję, o tym jak Grecy się tłukli pod takim miastem w starożytności, które próbowali zdobyć...
- No tak, zdobywali Troje. To co, ten lekarz się jakoś podobnie nazywa? Albo mieszka na takiej ulicy?
- Nie, nie, nie! Tam był taki wódz, tych, no, Greków, taki główny...
- Agamemnon?
- O o o! No i on miał brata...
- Menelaosa. Ale co to ma wspólnego z lekarzem??!!?
- Zaraz mówię. I tam był taki wódz trojański, który temu Mene... jak mu tam, uprowadził żonę.
- Aaaa, Parys! Ten lekarz nazywa się Parys?
- Nieeeee! Nie! Ta żona, co on ją uprowadził, to jak miała na imię?
- Helena.
- No właśnie, Helena! Helenkaaaaaaaaa - woła do żony w kuchni - jak się nazywa ten mój lekarz????
PS Jeśli chcecie być na bieżąco z żartami, to polecam dodać mój tag #zartyjanusza do ulubionych.
PPS Czy ktoś z was byłby w stanie wesprzeć rencistę, który 20 stycznia dostanie rentę? Jeśli tak, to zapraszam do mojej zrzutki, bo inaczej nie wiem jak wam udowodnić, że jestem poważnie niepełnosprawnym żebrakiem - https://zrzutka.pl/x7whbz