Mam w planach kilka książek z tytułem "Krótka historia x", no i ta po przeczytaniu krótkiego opisu i zobaczeniu oceny na LC ta też się znalazła na liście. Przed samym czytaniem jeszcze przejrzałem komentarze na LC i coś mi zaczęło świtać. Ale myślę a spróbuję najwyżej przerwę i zostawię. Przeczytałem kilka stron i już wiedziałem że będzie źle ale myślę że trudno, przeczytam do końca na siłę i będę wiedział jak wyglądają podobne "dzieła".
Książka jest opisem teorii według której działa cały świat. I jest to teoria czysto filozoficzna. Autor próbuje w kilka zasad i schematów wcisnąć praktycznie wszystko. Od powstania wszechświata, poprzez działanie ewolucji, rozwój ludzkiej cywilizacji po rozwój osobisty człowieka. Żeby mieć jasność z jakim pieprzeniem mamy styczność to na początku książki padają zdania typu: "dlaczego mamy wierzyć w szaloną naukową teorię poddając się chaosowi, skoro moja teoria jest równie szalona ale wydaje się bardziej jasna", " w dzisiejszych czasach nikt już nie wierzy w teorię ewolucji" "któregoś dnia molekuła się budzi i zdaje sobie sprawę że składa się z atomów". Autor wplata sporo filozofów, i nie jestem ekspertem ale wydaje mi się że naciąga mocno ich twórczość pod siebie. Dosyć mocno widać że jest pod wpływem filozofii wschodu, buddyzmu, hinduizmu. Książka jest w formie dialogu z autorem i jest to jakiś plus bo czyta się szybko. Ale z drugiej strony w wielu miejscach czujemy się jakbyśmy czytali to samo w kółko bo autor często wraca do jakiegoś tematu i praktycznie powtarza to samo co wcześniej napisał.
Ale skoro ja już się przemęczyłem to może oszczędzą wam kilku godzin i streszczę wam krótko całą prawdę.
Podstawą wszystkiego jest holon. Holonem może być wszystko, atom, skała, małpa, firma, cokolwiek. Holon jest częścią czegoś większego, ale sam składa się z mniejszych części. Jak cząsteczka składa się atomów, a sama jest częścią na przykład komórki. Autor zapowiada że poda 20 zasad działania holonu. pokazuje jakieś 3-4 po czym przeskakuje do 7 i tyle. Reszty zasad nie poznajemy xD Holon dąży do głębi czyli do systemów coraz bardziej złożonych. Atom chce być cząsteczką, cząsteczka komórką i tak dalej przez materię nieożywioną, ożywioną, człowieka przez umysł po ducha. Tak, na końcu jest coś na wzór boga, który przenika wszystkie wcześniejsze warstwy. i Jest to proces naturalny i wyjaśnia to ewolucję xD
Kolejnym elementem są cztery ćwiartki które opisują holon, które autor skraca do trzech czyli wielkiej trójcy. Górna lewa to umysł, odczucia strefa niematerialna. Górna prawa to strefa materialna. Dolna lewa to kultura, prawa dolna to chyba społeczeństwo. Skraca prawą stronę do "to" i wychodzi wielka trójka czyli: "ja, my, to".
Chyba najważniejszym elementem jest drabinka po której rozwija się holon. Podzielona jest ona na 10 stopni. Zaczyna się od etapu archaicznego, magicznego, mitycznego, racjonalnego, i jakieś kolejne które odpowiadają już za poziomy umysłowo duchowe ale nie chce mi się nawet sprawdzić tego xD Same nazwy są płynne zależy do czego to podpinamy. I drabinka ta podpięta jest do wszystkiego. Od rozwoju ludzkiej cywilizacji po rozwój człowieka. Autor próbuje udowodnić że wszystko przebiega po tej samej ścieżce. Obecnie jesteśmy na etapie "płaskiej ziemi xD" gdzie wielka trójka (sztuka, duchowość, nauka) została zdominowana przez naukę i nie ma miejsca na duchowość. Ale już jesteśmy na drodze do zmian gdzie wejdziemy na następny poziom bardziej duchowy.
Jest tego trochę więcej ale jak pisałem jest to już kręcenie się wokół tego samego.
Rozśmieszyły mnie strasznie komentarze na LC gdzie ludzie piszą że ta książka otworzyła im oczy, że teraz patrzą na świat inaczej xD
To też jest na liście ale wiem że nie będę zawiedziony :)
Co do Wilbera i tytułu to podobno wydał książkę krótko po "Krótka historia czasu" Hawkinga i ludzie zarzucają mu że próbował wykorzystać sukces tamtej książki.
Wydaje mi się, że jest sporo takich nisz, w których są właśnie tacy guru, którzy tłumaczą w książkach świat na nowo
Nie interesowałem się tym mocno, ale właśnie taki Wilber, Vadim Zeland, Bert Hellinger. Ja nie bardzo wiem o czym ci ludzie piszą, ale widzę w dyskusjach książkowych, że to są jakieś bożyszcza
Chciałbym zrobić dla siebie listę książek do przeczytania na ten i przyszły rok, szukam inspiracji i stąd też mam prośbę.
Serdecznie zapraszam Cię do napisania w komentarzu tytułu jednej książki, którą według Ciebie warto przeczytać minimum raz w życiu. Tematyka i kategoria jest dowolna, fajnie jakbyś napisał/a w komentarzu również parę swoich słów o danej pozycji, ale nic na siłę, sam tytuł wystarczy.
Taka lista na pewno bardzo przyda się mi, ale jednocześnie może też ktoś inny skorzysta z takiego wątku.
@mehow Bracia Hioba. Wystawiałam niedawno opinię. Polecam gorąco. I trylogia arturiańska Cornwella. To jest mistrzostwo świata. Wybacz, że dwie ale nie mogłam się zdecydować
Kawał książki, napisana lekkim piórem. Opisuje całościowo historię Polski i pozwala wyrobić sobie nawyk zauważania jak wiele się nie zmieniło w naszym narodzie.
To moje kolejne po "Baśni o wężowym sercu" spotkanie z prozą Radka Raka. "Puste niebo" jest wcześniejszą powieścią autora ale równie udaną. Obie książki łączy to że są napisane w konwencji baśni. Osadzone w historycznym czasie i miejscu, przeplecione baśniowymi motywami i postaciami ale zbyt brutalne na baśń. "Puste niebo" to historia o młodym chłopaku z podwłodawskiej wsi - Tołpim, który łowiąc nad ranem ryby złowił w sieci księżyc. Gdy wiezie go by oddać go kowalowej córce, która mu się podoba napotyka wierzbowego diabła Zapaliczkę. Wchodzą z diabłem w spór podczas którego księżyc zostaje słtuczony. A bez księżyca wiadomo - baby przestaną rodzić i ludzie wymrą więc Tołpi dostaje zadanie od babuszki Sławuszki by udać się do Lublina i odnaleźć rabina Jana Azraela Hespera, który jako jedyny umie odlać nowy księżyc. Zaczyna się niewinnie ale im dalej tym więcej w historii niesamowitości i mroku. Historia jest mocno zmysłowa, oddziałująca na wyobraźnię, przesiąknięta klimatem Starówki przedwojennego Lublina, fantastyczna, oniryczna. Jak dla mnie świetna lektura. Gorąco polecam
Jakiś czas temu czytałam książki tego autora z zakresu historii rozwoju medycyny. Teraz sięgnęłam po pozycje przybliżające rozwój kryminalistyki. I jak zwykle pan Thorwald robi to rewelacyjnie. Poznajemy powstanie pierwszych jednostek policji kryminalne, problemy z jakimi musiały się zmagać i przełomowe badania, które ułatwiały rozwiązywanie przestępstw. Od identyfikacji tożsamości, przez medycynę sądową i toksykologię. Książka uświadomiła mi coś co niby jest wiadome ale o tym na co dzień się nie myśli - jak trudna była praca detektywa, kiedy wszystkie te dziś znane techniki rozwiązywania zagadek kryminalnych nie były jeszcze znane. I ile w sumie pasji i zaparcia różnych ludzi trzeba było żeby mogły się one rozwinąć. Skąd wiadomo że akurat ten człowiek dokonał tego czynu? Jak rozpoznać czy ofiara zmarła śmiercią naturalną czy została zamordowana, szczególnie jeżeli od śmierci minął dłuższy okres? Skąd wiadomo że ktoś został otruty i jak wykryć poszczególne trucizny w ciele ofiary? Od wiedzy że każdy człowiek ma inne odciski palców do możliwości identyfikacji odpowiedniego człowieka znając tylko jego odciski droga jest bardzo daleka. Autor opisuje postęp kryminalistyki na podstawie przełomowych spraw. Pozycja bardzo ciekawa i dobrze napisana. Polecam
Ostatni tom zamykający serię. Uhtred nie szuka już przygód ale wygląda na to że król Aetestan zamierza złamać swoją część przysięgi i najechać Northumbrię. Uhtred nie chce występować przeciw królowi ale nie chce też stracić Bebanburga. Znowu więc będzie musiał użyć swojego sprytu, strategii i znowu będzie musiał stanąć do walki ale marzenie króla Alfreda o jednym państwie Englalandzie w końcu się ziści.
@Jarosuaf są rozbieżności i skróty, jak to w serialach ale ogólnie podtrzymuję Wasze opinie, że serial jest dobry. Uważałabym za znakomity, jakby bardziej trzymał się książki
Przedostatni już tom cyklu o Uhtredzie. Nastrój jest już schyłkowy, wielu bohaterów już z nami nie ma, Uhtred jest coraz starszy, osiągnął w końcu swój cel i odzyskał rodową siedzibę ale nie dane jest się mu tym spokojnie cieszyć. Król Edward umiera i kwestią sporną pozostaje kto ma zasiąść po nim na tronie. Uhtreda wiąże obietnica dana Aethestanowi więc musi ruszyć mu na pomoc. W tym czasie północne ziemie pustoszy zaraza.
Ten tom może nie jest taki porywający ale poniżej pewnego poziomu pan Cornwell nie schodzi a że przez te wszystkie tomy zdążyliśmy się już zżyć z bohaterami to i tak interesują nas ich dalsze losy. Jak zwykle na końcu ciekawa nota historyczna w której autor wyjaśnia co w jego książce odbiega od faktów historycznych i dlaczego.
No i @WujekAlien wykrakał. Rzeczywiście czwarta część cyklu słabsza od poprzednich. Na tyle słabsza że o ile poprzednie dostarczały prostej rozrywki to ten tom wymęczyłam. Jak dla mnie wszytko w tej książce jest mocno na siłę i na niej kończę z cyklem o Igorze Brudnym
@WujekAlien Ja nie jestem masochistką ale ma OCD więc też czuję przymus kończenia tego co zaczęłam ale teraz moje zwyciężyło moje poczucie za szybko upływającego czasu. Za stara już jestem a jest tyle lepszych książek do czytania że postanowiłam go nie marnować na kiepskie lektury. Jak zacznę książkę to ją kończę ale na słaby cykl już mi szkoda czasu. Dalej też jest tak cienko?
@serotonin_enjoyer dalej jest jakby mniej Brudnego, a jak się pojawia to jest jakiś nijaki. W Anubsie to już nie miałem pojęcia, czy to część cyklu, czy osobna książka. Jak lubisz serie dość brutalnych kryminałów, podobnych do tego cyklu, to polecam Chrisa Cartera.
Kulminacja chyba wszystkich rozpoczętych do tej pory wątków - ledwo opadł kurz po bardzo poważnym ataku na Ziemię, superbohaterów i Niezwyciężonego, to po chwili pojawiło się jeszcze większe zagrożenie. (Nie)zwyciężonemu udało się w końcu wykaraskać z doznanych obrażeń, to żeby mu się nie nudziło, nastąpił kolejny atak. Strasznie dużo działo się w ramach tego tomu i można pokusić się o stwierdzenie, że nawet zbyt dużo. Jednak serial zdecydowanie lepiej dawkuje emocje, no ale powtórzę się, Kirkman miał sporo czasu, żeby przemyśleć historię.
Zmiana stroju na niebiesko-czarny nasuwa mi skojarzenia z Spider-Manem, kiedy ten połączył się z symbiontem, przez co jego zachowanie stało się bardziej mroczne. Podobnie Niezwyciężony zaczął dostrzegać, że wahając się przed zabiciem złoczyńcy pozwolił na jego ucieczkę po tym, jak ten doprowadził do śmierci kilku milionów ludzi. Ciekawa zmiana w sposobie myślenia głównego bohatera.
Jestem ciekawy, jak to będzie z Niezwyciężonym w kolejnych tomach. Mam pewne obawy, że jego viltrumiańska krew może przejąć nad nim kontrolę.
@American_Psycho To już 3 sezon wyszedł? Pierwszy mi się bardzo podobał, a drugi... cóż, no trochę zawiódł i gdzieś go zostawiłem w połowie chyba.. warto wrócić dla 3 sezonu?
Gówniane formatowanie ebooka, z czego wynikała masa błędów (niewynikających ze składni sprzed reformy). Powracam do Wellsa. Opowiadanie na swoje czasy na pewno ciekawe, dziś dzięki rozwojowi medycyny trąci już myszką. Rozbitek ugoszczony na wyspie tytułowego doktora nie może się pozbyć wzroku dziwnych mieszkańców wyspy. Dręczy go też zagadka - dlaczego lekarz porzucił wygody Londynu dla jakiejś odległej wysepki?
@Laryngoskop przeczytałem jednym tchem na plaży w zeszłym roku. Intrygująca opowieść, choć sam nie wiem jakbym ją ocenił. Z jednej strony klasyk, z drugiej nie do końca jestem usatysfakcjonowany po przeczytaniu. Niemniej jednak byłem ciekaw rozwoju akcji, więc chyba na plus
Książka o historii astronomii ale od strony pomiarów jakie ludzie prowadzili aby wyznaczać kolejne wielkości wszechświata który znali. Zaczyna się od Eratostenesa z Cyreny który przy pomocy cienia wyznaczył obwód ziemi, poprzez Kopernika, Keplera, Galileusza po Hubble'a i czasy współczesne.
Wspaniała książka. Pozycja obowiązkowa dla ludzi którzy interesują się astrofizyką. Niby człowiek wie o odległościach na jakich operuje współczesna astronomia ale gdy śledzimy drogę po jakiej do tego doszliśmy to nie można wyjść z podziwu.
Krótka i treściwa pozycja prowadząca za rączkę, od rozejrzenia w środowisku ChataGPT i Midjourney po różne słowa-klucze i techniki modulujące prompty, które pomogą nam osiągnąć cel w generowaniu treści za pomocą AI. Raczej dla początkujących, zdecydowanie dla wszystkich, którzy z AI nie mieli do tej pory zbyt wiele wspólnego. Korzyści są niewymierne.
Ja też chciałam dowiedzieć się na czym polega jego fenomen. Wypożyczyłam jedną z jego książek (teraz już nie pamiętam tytułu). Nie dałam jej rady nawet skończyć. Ogólnie przyjmuje że daje książce 50 stron, jeśli mnie dalej będzie męczyć to odpuszczam. Przy tej pozycji dotrwałam chyba do 50 stron, ale dalszą część sobie odpuściłam. Było tam mnóstwo akcji, która z niczego nie wynikała i jeszcze takie abstrakcyjne sytuację, które nie miała nawet grama realizmu. Strasznie się męczyłam. Nawet raz się założyłam, że jeśli Mróz wyda 12 książek w 2021 wszystkie je przeczytam. Całe szczęście nie udało mu się xd
@ddavvvidka to takie czytadło do pociągu albo na leniwe lato, jak się za dużo ciężkich książek przeczyta, to można między nimi przeczytać takie czytadełko - to taka nowa Grochola. Pop wśród książek, nic szczególnego, ale gorsze rzeczy się w literaturze zdarzały (vide grafoman Karpowicz)
Tytuł: Prosto o AI. Jak działa i myśli sztuczna inteligencja?
Autor: Robert Trypuz
Kategoria: techinka
Wydawnictwo: Helion
Format: e-book
Liczba stron: 152
Ocena: 6/10
Prywatny licznik 7/30
Książka zdecydowanie bardziej dla zainteresowanych programowaniem, większość rozdziałów (które autor nazwał odcinkami, bo zamiast książki marzył mu się serial) opiera się na technicznych zasadach działania AI. Mimo to napisana na tyle przystępnie, że coś tam zrozumiałem. Ostatnie dwa rozdziały traktują bardziej o praktycznym podejściu do AI - przykładach wdrożenia i konsekwencjach dla zwykłego zjadacza chleba.