@moll Chodziło chodziło. Zwykle trudno mi zauważyć ironię,ale jeśli ktoś z nią przesadza do tego stopnia jak ten typ to trudno przeoczyć "wielkiego białego słonia na środku pokoju"... Zwłaszcza jak przenośniowy słoń chyba napaskudził na podłogę.
Nie warto. Ja nie dałem rady przeczytać. Nie dlatego że hejt i antysemityzm, tylko dlatego że robi k**wę z logiki. Jedyna ciekawa część to pierwsze rozdziały mające charakter biograficzny.
Kiedy czytasz jego wspomnienia z młodości to widzisz normalnego człowieka. Kiedy czytasz resztę to widzisz zupełnie inną osobę, zafiksowaną na chorej ideologii gdzie logika kręci się w koło - on dosłownie odnosi się to swoich tez jakby były niepodważalnymi dowodami.
@moll Imię Róży tak zachwalali, że ja brnąłem w to do końca. Grafomanem nie jest, tło dobrze przestudiował ale na bogów, tę książkę można było o połowę skrócić, bo tak mędził, że to głowa mała. Może wina tłumacza, że wszystkie opisy były tak niemiłosiernie czerstwe ale źle go wspominam, bardzo źle. Jeszcze żeby faktycznie sama treść jakaś głęboka była i rozwijająca ale nic z tych rzeczy, jedyną mądrość jaką wyniosłem na przyszłość to żeby jego książek nie czytać xd
Rozprawy filozoficzne z bólem głowy ale przełknę ale po Eco to miałem mocne niestrawności i niewiele poza tym.
@ciszej polecam za mną ten tytuł trochę chodził, zanim w końcu dorwałam. W ogóle bardzo mi leży edytorsko to co zrobiło wydawnictwo i chyba w tym formacie będę szukała innych jego książek. Pierwszy raz obwoluta faktycznie spełnia swoje podstawowe zadanie xD
Dwie dziewczynki próbują podczas świąt wystawić przedstawienie na podstawie bajki, którą matka opowiada im przed snem. Niestety kończy się to katastrofą - matka jest wyraźnie niezadowolona podczas gdy dzieci nie wiedzą co zrobiły źle. Chciały tylko sprawić przyjemność mamie, która żyje własnym życiem i zdaje się nie być związana z córkami. I kolejny raz zostaną odtrącone. Dzieci mają za to duże oparcie w ojcu, który kocha zarówno córki jak i żonę więc stara się cały czas scalić rodzinę.
Po latach dorosłe już córki spotykają się z powodu choroby ojca. Ojciec jest umierający ale podejmuje ostatni wysiłek by zjednoczyć rodzinę i namawia córki do obietnicy że skłonią matkę, żeby jeszcze raz opowiedziała im bajkę - tym razem całą do końca. Nie jest to łatwe zadania, kobiety mierzą się jedncześnie z problemami we własnym życiu, z napięciami między nimi samymi ale gdy już udaje im się spełnić obietnicę daną ojcu to odkrywamy z nimi powoli jaki wpływ na życie ich matki oraz ich samych miało wcześniejsze życie ich matki w stalinowskim Związku Radzieckim tuż przed i w czasie drugiej wojny światowej. Powoli poznają prawdę o matce a wiadomo o wyzwalającej sile prawdy. Odkrywanie przeszłości wpłynie na teraźniejszość kobiet.
Autorka ma lekkie pióro więc książkę czyta się (słucha) bardzo dobrze. Nie ma dłużyzn - fabuła prawie cały czas trzyma w napięciu, postacie są dosyć prawdziwe psychologicznie.
Z książkami tej autorki mam taki problem że wydają mi się trochę zbyt cukierkowe. Wszyscy bohaterowie starają się zrozumieć samych siebie i innych więc trochę jak w bajce pomimo ogromnych trudności, strasznych wydarzeń wszystko zmierza do oczyszczenia, dobrego zakończenia nawet jak nie jest do końca szczęśliwe. Bohaterowie wyciągają poprawne wnioski z tego co ich spotyka, przechodzą przemiany na lepsze, znajdują dobro i naukę w złych sytuacjach które stawia na ich drodze los. Trochę to nierealistyczne czuć w tym trochę fałsz. Ale z drugiej strony co złego jest w czytaniu o tym jak może powinno wyglądać życie. O tym że warto znać siebie, rozumieć innych, nieraz spojrzeć na swoją sytuację z boku, postawić się na czyimś miejscu, nieraz walczyć o to w co się wierzy a nieraz odpuścić. Dlatego chętnie sięgam po kolejne książki tej autorki a do słuchania są dla mnie najlepsze bo najlepiej przykuwają uwagę i najczęściej szybko je odsłuchuje do końca bo trzymają w napięciu.
W trzeciej powieści z cyklu komisarz Wallander powoli przemienia się ze zwykłego policjanta z prowincji w rasowego śledczego z kryminałów. Zdarza mu się prowadzić śledztwo bardziej nieszablonowo a jego współpracownicy i przełożeni nie zawsze wiedzą o tym co robi.
Ofiara od śmierci której zaczyna się śledztwo ma niewiele wspólnego ze śledztwem które przyjdzie prowadzić Kurtowi Wallanderowi. Zaginiona agentka nieruchomości, która nie miała wrogów i prowadziła spokojne i szczęśliwe życie zostaje odnaleziona martwa. Wszystko wskazuje na to że dokonano na niej bezwzględnej egzekucji. W sąsiedztwie domu który przed śmiercią pojechała oglądać wybucha pożar a na miejscu policja znajduje odcięty palec czarnoskórego mężczyzny. Komisarz stara się odkryć powiązania tych nieprzystających do siebie faktów i zostaje wrzucony w zawirowania polityczne Republiki Południowej Afryki i zamach na Nelsona Mandelę.
Tak jak i w poprzednich tomach autor daje nam solidna lekcję z sytuacji geopolitycznej w latach dziewięćdziesiątych poprzedniego wieku. Tym razem w RPA w okresie końca Apartheidu. Grupa zrzeszona w tajnej organizacji nacjonalistycznej Burów dąży do zatrzymania przemian toczących się w kraju i zachowania status quo. W tym celu planują zamach. Wątek polityczny dominuje w powieści a nie jest to w sumie to co lubię najbardziej ale doceniam tę powieść, tak jak i poprzednie, za tą dawkę solidnej wiedzy i tym co działo się wtedy w polityce światowej.
Kolejny tom Wojen Wikingów. Uhtred po bitwie pod Cynuit popada w niełaskę i króla Alfreda i udaje się niejako "pod przykrywką" na łupieżczą wyprawę. Po powrocie zastaje Wessex podbity przez Duńczyków którzy złamali rozejm i Alfreda ukrywającego się z garstką wiernych ludzi i rodziną na bagnach. Uhtred przekonany że z powodu złamanego rozejmu jego przybrany brat Ragnar stracił życie, pomaga Alfredowi odzyskiwać wpływy, siłę militarną. Po drodze traci bliskie sobie osoby. Znowu przeżywa rozterki gdy okazuje się ze Ragnar żyje. Generalnie tak jaki i poprzedni tom - bardzo dobra lektura, nie tylko dla miłośników historii i militariów. Polecam. Na pewno sięgnę po resztę cyklu. Z przyjemnością
Ostatni tom cyklu "Silos". Znowu wracamy do losów Juliette - bohaterki pierwszego tomu ale jej losy splatają się z losami Solo (a raczej Jimmiego) oraz Donalda. Jules dąży do zniszczenia obecnego porządku świata, uwolnienia swojego silosu spod rządów silosu pierwszego a Donald stara się odkryć jakie były na prawdę zamiary twórców silosów, jaką przyszłość planowali dla zgromadzonych w nich ludzi oraz stara się pomóc przetrwać mieszkańcom "osiemnastki". Warto sięgnąć po ten tom żeby się dowiedzieć jak wszystko się skończy.
@serotonin_enjoyer papierowy księżyc to jakaś banda złodziei, którzy nie płacą pisarzom i innym ludziom, z którymi współpracują, więc nie warto nic od nich kupować. Jak już ktoś musi czytać to najlepiej piracić albo kupować używki.
Kontynuacja cyklu "Silos". Z poprzedniego tomu dowiedzieliśmy się że silosów jest więcej. Ten z poprzedniego tomu nosił numer 18. Teraz akcja nie dotyczy Juliet tylko rozgrywa się na dwóch wątkach czasowych i opowiada losy dwóch bohaterów. Jeden z nich to Solo - mężczyzna którego Jules poznała w 17 silosie i który dwadzieścia lat życia spędził samotnie po upadku jego silosu. Teraz dowiadujemy się jak do tego doszło. Drugim bohaterem jest Donald, który dosłownie zaprojektował wszystkie silosy - nie wiedząc jednak jakie będzie ich prawdziwe przeznaczenie. W części opowiadającej losy Donalda przed silosem, książka przypomina thriller polityczny. Akcja rozgrywa się w czasach zbliżonych do naszych - Donald, który jest kongresmenem ale też z wykształcenia architektem zostaje poproszony przez senatora Thurmana o zaprojektowanie silosów do składowania odpadów atomowych i jednego silosu dla personelu w razie jakiejś katastrofy. Drugi plan czasowy to przyszłość Donalda w silosie numer jeden, gdzie życie nie toczy się tak jak w innych silosach. Kobiety i dzieci są zahibernowane, podobnie jak większość mężczyzn, którzy budzeni są na krótkie zmiany żeby według zasad Paktu zarządzać resztą silosów.
Akcja drugiego tomu nie jest może tak szybka i trzymająca w napięciu jak w pierwszym tomie a historia Donalda na początku to bardziej political fiction a nie postapo ale czyta się dobrze.
Po książkę sięgnęłam zachęcona obejrzeniem serialu. Nie jest to może arcydzieło (raczej na pewno) ale czyta się dobrze, książka jest ciekawa i trzyma w napięciu. Pierwszy sezon serialu kończy się w połowie książki więc nie cała treść była mi znana. Zresztą pomiędzy serialem a książką jest sporo różnic i to raczej na korzyść książki.
Po nieokreślonej katastrofie ludzkość zamknięta jest w ogromnym na ponad sto pięter silosie, ukrytym pod ziemią. Zbiór zasad rządzących tą społecznością jest nazwany Paktem a za łamanie tych reguł grozi wydalenie na zewnątrz na tzw "czyszczenie". Osoba skazana na taką karę pomimo kombinezonu dosyć szybko umiera ze względu na niekorzystne warunki poza silosem. Ale każdy taki skazaniec jest wcześniej proszony o wyczyszczenie czujników na zewnątrz silosu i o dziwo każdy to robi. Na zewnątrz trafia też osoba która zgłosi taką chęć i gdy już raz to zrobi przy świadkach to nie ma odwrotu. I właśnie to miało miejsce na początku - dotychczasowy szeryf właśnie trafił na zewnątrz ale na swoje miejsce zarekomendował Juliet młodą kobietę, która pracuje na dolnych piętrach silosu jako mechanik. Po objęciu przez Jules urzędu w tajemniczych okolicznościach traci życie pani burmistrz oraz wieloletni zastępca szeryfa. Jules próbując rozwikłać zagadkę ich śmierci szybko wplątuje się w niebezpieczną sytuację i sama zostaje skazana na "czyszczenie" i jako pierwsza osoba po wyjściu nie podejmuje się czyszczenia czujników. Dalszej treści nie bedę zdradzać, zachęcam do przeczytania.
@serotonin_enjoyer Ciekawa opinia, ja uważam, że serial jest dużo lepszy. Trzyma tajemnicę, dodaje następne. To, o czym upewniliśmy się dopiero w finale serialu w książce zostaje ujawnione na pierwszych stronach.
@Nemrod Czytałam po obejrzeniu więc tajemnica już nie była dla mnie taka ważna. Bardziej podobali mi się bohaterowie - Juliette z książki jest bardziej rozważna niż ta z serialu. Nie była typem buntownika a raczej stara się jak najlepiej wykonywać powierzone jej obowiązki. Różnice w fabule w mojej opini też wypadają gorzej w serialu. Podejrzewam że te różnice przełożą się na dalsze rozbieżności w kolejnych sezonach ale to dobrze bo od pewnego czasu doceniam to że adaptacje książek odbiegają od oryginału - tak jest ciekawiej.
W przeciwieństwie do "Wichrowych Wzgórz", ten tytuł był wciągający od początku, tutaj mi to leżało - świat, postaci... chyba pociągała mnie odmalowana tam brzydota i większa zdecydowanie wielowymiarowość postaci. Z drugiej strony fabuła z lekka się wlekła, naszpikowana przemyśleniami głównej bohaterki, by pod koniec (chyba z braku pomysłu, jak to pociągnąć) zamknąć wszystko w dosłownie kilku stroniczkach, doprowadzając do dla mnie mimo wszystko tendencyjnego i rozczarowującego zakończenia.
Albo fatum, albo panie nazwiskiem Brontë miały tak fatalny w moim odczuciu styl domykania swoich historii.
-----------------
Dotychczas przeczytane:
10. Dziwne losy Jane Eyre, Charlotte Brontë
9. Małe kobietki, Louisa May Alcott
8. Wichrowe Wzgórza, Emily Brontë
7. Duma i uprzedzenie, Jane Austen
6. Księga Wyjścia (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)
5. Mały Książę i Nocny lot, Antoine de Saint-Exupéry
4. Homo deus, Yuval Noah Harari
3. Wojna biedaków, Éric Vuillard
2. Podróż na koniec świata, Nicholas Gannon
1. Księga Rodzaju (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)
@moll niektórzy uważają, że wszystkie książki sióstr Bronte napisała Charlotte (Wichrowe wzgórza podobno z bratem). Jest dość fajna książka, gdzie autor rozwija tę tezę: "Charlotte Bronte i jej siostry śpiące".
@rain trzeba będzie poszukać tej książki, ciekawa teza... chociaż mi to bardziej na razie wygląda, jakby sobie zadały "temat" i każda stworzyła pod niego powieść. Mimo wszystko widać różnice pomiędzy stylami obu powieści. Trzecią siostrę mam przed sobą, także jestem ciekawa, jak jej poszło. Ewentualnie musiałabym zerknąć na chronologię powoeści, wtedy można byłoby ewentualnie podciągnąć to pod rozwój warsztatu jednej
Kategoria: literatura obyczajowa, romans, młodzieżowa
Wydawnictwo: RBA
ISBN: 9788411491549
Liczba stron: 304
Ocena: 6/10
Prywatny licznik 9/12
Przyjemne czytadełko. Miło dla odmiany poczytać coś bez wielkich tragedii (choć było ich blisko), o miłości i cieple domowego ogniska, "starych" wartościach, które odchodzą w zapomnienie... A wreszcie o końcu dzieciństwa, bo kiedy przestajemy być dziewczynkami, a zaczynamy być kobiet(k)ami?
-----------------
Dotychczas przeczytane:
9. Małe kobietki, Louisa May Alcott
8. Wichrowe Wzgórza, Emily Brontë
7. Duma i uprzedzenie, Jane Austen
6. Księga Wyjścia (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)
5. Mały Książę i Nocny lot, Antoine de Saint-Exupéry
4. Homo deus, Yuval Noah Harari
3. Wojna biedaków, Éric Vuillard
2. Podróż na koniec świata, Nicholas Gannon
1. Księga Rodzaju (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)
@GtotheG książka też bardzo fajna. A w ogóle to filmy, bo widziałam film i mini-serial to były zbitki 2 tomów, bo to w ogóle seria co ma ich jakoś koło 5. Także mocno się zdziwiłam tym odkryciem. Kolejne też mam zamiar przeczytać
@moll to faktycznie zaskoczenie Nawet nie wiedziałam, że to na podstawie książki, a tu aż 5 tomów A z tej listy co przeczytałaś dotychczas co Ci najbardziej się spodobało? Ja uwielbiam 5 (czytałam już x razy) i 7, reszty niestety nie czytałam (poza Biblią, bo to musiałam na studiach).
Historia w czytaniu niekomfortowa - nie przemówił do mnie świat, nie przemówili do mnie bohaterowie - nie byli jednoznacznie źli, ale nie byli też "wystarczająco" dobrzy, mimo wszystko te portrety były dość płaskie i przewidywalne w moim odczuciu. Plusem była fabuła, przez większość książki, zaś zakończenie rozczarowało.
Gdyby nie przyjemny styl narracji byłoby mocno męcząco. Nie jest więc to dzieło wybitne, da się po prostu przeczytać.
-----------------
Dotychczas przeczytane:
8. Wichrowe Wzgórza, Emily Brontë
7. Duma i uprzedzenie, Jane Austen
6. Księga Wyjścia (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)
5. Mały Książę i Nocny lot, Antoine de Saint-Exupéry
4. Homo deus, Yuval Noah Harari
3. Wojna biedaków, Éric Vuillard
2. Podróż na koniec świata, Nicholas Gannon
1. Księga Rodzaju (w edycji Biblii Pierwszego Kościoła)