Morning Hejto.
W tle okolice Babiej Góry. Zjadamy i lecimy dalej.
Tak, nałożyłem filtr i tak, wygląda to jak 40 minut po spożyciu 4g Golden Teachera.
#gory #nowyrok

Morning Hejto.
W tle okolice Babiej Góry. Zjadamy i lecimy dalej.
Tak, nałożyłem filtr i tak, wygląda to jak 40 minut po spożyciu 4g Golden Teachera.
#gory #nowyrok

Zaloguj się aby komentować
Powrót z Babiej Góry (nie dotarliśmy na szczyt, za bardzo się ślizgałem a raków nie wziąłem)
#gory #wedrujzhejto #natura #sylwesterzhejto #nowyrok

Zaloguj się aby komentować
Dlaczego czasami ludzie w górach mają pomysły jakby konieczne było im skierowanie na przymusowy test IQ?
#bekazpodludzi #gory #wiadomoscipolska

Zaloguj się aby komentować
To tak ma być?
Przód wydaje się być napięty bardzo mocno (widać po kółeczkach gdzie zaczepiono druty), a kolce pod piętą niemal luźno latają.
#gory #podroze #raczki



@Ravm @Belzebub Odpiąłem drut "poprzeczkę" nad czubkiem buta (drugie zdjęcie), teraz mogę przesunąć kolce do tył. Dwa przednie łańcuszki zamiast na czubek, zaczęły wchodzić na skosy/prawie boki buta. Ta poprzeczka przestała napierać na palce stopy. Przód gumiaka przesunął się do tył, łańcuszki zaczęły pasować w wcięcia pomiędzy bieżnikiem buta, naciąg na poszczególnych oczkach się wyrównał. Jest znacznie lepiej, teraz rozmiar jest raczki/buty w sam raz
Zaloguj się aby komentować
Turysta na rowerze elektrycznym próbował wjechać na szczyt Śnieżki zamkniętą zimą Drogą Jubileuszową. Szlak jest niedostępny ze względu na oblodzenie, zagrożenie lawinowe i ekstremalne warunki.
Dodatkowo obowiązuje zakaz poruszania się rowerami elektrycznymi na szlakach pieszych.
Wideo: Agnieszka Gajdanowicz.
https://x.com/remizacompl/status/1873669248301638003
#wiadomoscipolska #gory #sniezka #ludzietodebile#pedalarze

Zaloguj się aby komentować

Pradziad to najwyższy szczyt czeskich Jesioników oraz Górnego Śląska w jego historycznych granicach. Jest tam wygodna trasa rowerowa, która zimą staje się trasą narciarską. Warto też zobaczyć Wysoki Wodospad oraz pospacerować po Karlovej Studánce, uzdrowisku z najczystszym powietrzem w...
Mam pytanie co do ludzi, którzy często jeżdżą w polskie góry, niezależnie od pory roku. Dzisiaj natrafiłam na post na FB, dotyczący zakorkowanych i słabo zorganizowanych dróg dojazdowych do ogólnie znanych miejscowości karkonoskich. W skrócie, było to narzekanie na zbyt duża ilość turystów i samochodów w miejscach gdzie chociaż w teorii nie powinno ich być, ze nie wielu korzysta z komunikacji, a większość raczej wybiera samochód niż piesza wędrówkę w popularne miejsca.
Jakie są waszym zadaniem odczucia co do górskich wycieczek w stosunku do ilości turystów? Sama w górach ostatni raz byłam 5 lat temu, wcześniej jeździłam regularnie właśnie w popularne miejsce w Karkonoszach. Na tamten moment turystów było tyle ile można było sie tego spodziewać, czyli nie przeszkadzali w żaden sposób i można sobie było spokojnie spacerować bez, żadnych korków na szlaku czy kilometrowych kolejkach w restauracjach. Zawsze jeździłam publicznym transportem wiec totalnie nie zwracałam uwagi na to czy brakuje miejsc parkingowych. Badam sytuacje, gdyż chciałabym wrócić do tego typu wycieczek, ale chyba dawne lubiane przeze mnie miejsca powinnam sobie odpuścić, bo są zbyt oblegane?
Zaznaczam, że to nie jest tak, ze nie lubię innych turystów, bardziej denerwują mnie zachowania, co poniektórych, którzy myślą ze sa pępkiem świata a takich mam wrażenie ze jest coraz więcej i odbiera to sam wypoczynku
Zdjęcie Mount Everest dla atencji
#gory #turystyka #polskiegory

@Cori01 Tam gdzie są krótkie szlaki (zwłaszcza od parkingów) i schroniska, to jest mnóstwo ludzi. Najmniej ludzi chodzi na dalekobieżnych (niebieski kolor) szlakach, w dni robocze tygodnia, kiedy nie ma ładnej pogody, na Słowacji. My często chodzimy z żoną po nieoznakowanych szlakach, np. drogach pożarowych, oczywiście nie w parku narodowym bo tam nie wolno. Ale nauczyliśmy się chodzić tak, żeby nie zderzać się z ludźmi. Trzeba trochę pokombinować.
Wkurzające, że jak idzie rodzinka, to wszyscy obok siebie, blokując całą szerokość drogi. Najczęściej idą powoli, napawając się widokiem gór i rozmową z bliskimi. Nie widzą, że z tyłu ktoś chce ich wyprzedzić.
Zaloguj się aby komentować
It's so big!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dom Śląski - Śnieżka - Rudawy - Trzcińsko PKP 36,7km.
Pobudka o 6 rano w Domu Śląskim i szybkie wejście na wschód słońca na Śnieżkę. Zejście na śniadanie do schroniska na Okraju. Potem spokojnym już krokiem przez Rudawy Janowickie na punkt widokowy na Ostrej Małej. Tutaj powoli kończy się śnieg pod stopami. Pagórkami docieram na kolejny zachód słońca tym razem na Krzyżnej Górze, zejście do Szwajcarki na kolację i szybki marsz na stację PKP Trzcińsko.
#gory #karkonosze #rudawyjanowickie #podroze #wedrujzhejto




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ze Szklarskiej Poręby PKP do Domu Śląskiego pod Śnieżką 26,71km.
Ciepło! Temperatura na grani w okolicach +6 stopni także kurtka została w plecaku. Trasę przechodzę już któryś raz tym razem wersja ze śniegiem chociaż słońce i temperatury to bardziej wiosna.
#gory #karkonosze #podroze




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak już wcześniej pisałam z wiekiem doceniłam spędzanie świąt w hotelu.
Wczoraj po śniadaniu w gory, dziś powtórka z rozrywki, a wieczorem kulig.
Czilera utopia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#swieta #gory

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Eksperymenty z nowym formatem w #piechurwedruje
---------
Miejsce: Stare Wierchy, Maciejowa (Gorce)
Data: 20/21 lipca 2024 (sobota/niedziela)
Staty: 1 dzień - 11km, 5h50, 450m przewyższeń,
2 dzień - 3km, 1h, 70m przewyższeń
Dwudniowa wycieczka z Myszą z noclegiem w schronisku PTTK na Maciejowej. Fajna trasa z ładnymi widokami, czterolatki powinny być w stanie ją przejść.
Informacje praktyczne:
W miejscu startu jest sezonowy (?) nieoficjalny parking - gospodarz udostępnia za opłatą swoje pole, na którym można zostawić samochód. Ja płaciłem 20 zł za dobę.
Nocleg w schronisku najlepiej rezerwować z dużym wyprzedzeniem, w sezonie miejscówki szybko się rozchodzą. Ja rezerwowałem miesiąc wcześniej, spaliśmy w pokoju wieloosobowym (młodej w ogóle to nie przeszkadzało). Pościel dodatkowo płatna, chyba że ma się swój śpiwór.
Zapłaciłem za dwa łóżka, ale ostatecznie spaliśmy na jednym, bo młoda się obudziła w nocy. Warto wziąć to pod uwagę przy wyprawie z dzieckiem, bo spokojnie można zapłacić tylko za jedno łóżko.
Zatyczki do uszu to konieczność.
Co było fajne:
W większości przyjemna, zalesiona trasa.
Po drodze na Maciejową przerwa na Starych Wierchach i chill out na kocyku.
Małe, ale niezwykle urokliwe schronisko na Maciejowej z pięknym widokiem na Tatry i Beskidy. W schronisku wszystkie potrzebne udogodnienia - miejsce na ognisko, stołówka, prysznic (jeden, ale jest).
Krótka trasa drugiego dnia, Mysz nie zdążyła zacząć marudzić na bolące nogi.
Co było trochę wkurzające:
Podejście na Stare Wierchy momentami strome. Mysz często narzekała i dramatyzowała, na szczęście poza dużą ilością czasu (nigdzie się nie spieszyło), miałem też zapas żelków.
Odcinek z parkingu/pola do rozejścia szlaków zielonego i żółtego to asfalt i utwardzona droga (jakieś 2km).
Dużo os - z jednej polanki, na której rozłożyliśmy się na kocu, musieliśmy wręcz uciekać, bo Mysz wpadła w panikę.
Polecam na rodzinny wypad. Mojej młodej tak spodobało się nocowanie w schronisku, że już układa plan na przyszły rok.
#gory #wycieczka #gorce #wedrujzhejto





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować