#gamesmeter

42
242

59 + 1 = 60

Tytuł: Red Faction
Developer: Volition
Wydawca: Deep Silver
Rok wydania: 2001
Gatunek: FPS
Użyta platforma: Steam deck
Ocena: 7/10


Just you and me, miner!


Pamiętam jakby to było wczoraj gdy ogrywałem nie raz demo dodawane do jakieś gazety


Całkiem fajny klimat, misje przy użyciu "batyskafu", samochodu - choć model jazdy kiepski. Była też jedna która trzeba było wykonać po cichu.

Mocno się zestarzała. Taki Half Life nadal jest bardziej świeży.

Na poziomie trudności medium było hardkorowo grając na padzie. Pod koniec dałem easy by się nie męczyć a i tak finalny boss był trudny.

Na SD śmiga dobrze choć pod koniec czasem dźwięk wystrzału znikał lub pojawiał się z opóźnieniem. Dodatków gra wyrzucała komunikat o Directx gdy się chciało jak uruchomić mając SD podpięty pod monitor. Trzeba było uruchomić grę i później podpiąć zewnętrzny monitor

#gamesmeter

#retrogranie

6fde376c-ae47-4677-8eac-68ea037d3f2f

ogrywałem nie raz demo dodawane do jakieś gazety

Ja tak miałem z Solder od Fortune i misją na pociągu, gdzie ze snajperki ładowałeś w pilota helikoptera który cię ostrzeliwał, momentalnie kabina cała czerwona i helikopter spadał, ale to było świeże wtedy.

@wonsz i można było odstrzeliwać NPCom nogi, ręce i inne członki. Miałem wersję giełdową z polskim dubbingiem i ruskim akcentem.

Zaloguj się aby komentować

58 + 1 = 59

Tytuł: The Surge
Developer: Deck13
Wydawca: Focus Entertainment
Rok wydania: 2017
Gatunek: Souls-like
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 32h
Ocena: 6.5/10

Nie grałem w prawie nic od dłuższego czasu poza LoLem i w końcu postanowiłem ruszyć coś z mojej potężnej kupki wstydu. Souls-like to mój ulubiony gatunek gier i jestem wielkim fanem trylogii Dark Souls. Ogólnie ten tytuł jest nawet ok ale do produkcji From Software jej raczej dalej niż bliżej.

Gra ma bardzo fajne tło fabularne i świat gry. Historia opowiadana jest głównie za pomocą szczątkowych informacji podawanych graczowi w formie notatek głosowych pozostawionych przez postacie fabularne oraz wyświetlanych klipach na wszechobecnych telewizorach i telebimach. Czuć, że ktoś się przyłożył tutaj, jest klimat i bardzo przyjemnie się to odkrywa. Podobał mi się też system odcinania kończyn i kompletowania ekwipunku w ten sposób, nie widziałem niczego podobnego w innych grach. Poziomy są zaprojektowane w typowo souls-likeowy sposób. Tzn, że każda lokacja jest ze sobą połączona wszelakimi przejściami które można odblokowywać aby skracać sobie drogę.

I to jest pierwszy z minusów tej gry. Twórcy sobie chyba za bardzo wzięli ten sposób tworzenia świata do serca, ponieważ świat tej gry to jest jeden wielki labirynt. Na każdej mapie jest tylko jedno "ognisko" wokół którego zbudowany jest poziom i wraz z postępem odblokowuje się do niego skróty. No twórców powaliło bo pomieszczenia i przejścia w lokacjach są do siebie bardzo podobne i bardzo łatwo się zgubić. Masę czasu straciłem latając losowo nie wiedząc gdzie iść albo nawet nie potrafiłem wrócić na miejsce śmierci xD.

System walki też d⁎⁎y nie urywa (ale kończyny już tak xD). Nie jest aż tak źle, ale jest mało typów broni, połowa dla mnie wgl odpada bo są zbyt wolne. Pół gry grałem z jednoręcznym mieczem który zdobyłem na starcie a potem przerzuciłem się na coś w rodzaju podwójnych szponów/sztyletów które są najszybszym typem broni w grze. I wtedy też ta gra stała się dla mnie trochę slasherem ponieważ większą część przeciwników można było po prostu zaspamować atakami. Rodzajów przeciwników też jest mało. System ucinania kończyn niejako wymusił na twórcach wypełnianie map głównie "ludźmi" przez co walka do końca wygląda bardzo podobnie. A jak coś nie było człowiekiem to zazwyczaj walka z nim była upierdliwa. Jeszcze wspomnę, że w grze jest śmiesznie mało potyczek z bossami i na dodatek żadna nie była interesująca. W tej grze większym wyzwaniem jest nawigowanie po mapie niż pokonywanie bossów...

Na koniec napiszę, że gra technicznie ok ale zdarzyło mi się kilka dziwnych bugów gdzie umarłem bo wpadłem w tekstury itp. Oprócz tego gra jest w pełni grywalna na Linuxie, wystarczy kliknąć na Steamie zainstaluj i działa od strzała.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry

820e667b-8338-4ab9-8d88-5307093dba2d
1dc8bb72-a2b6-485a-a43a-180eddf4a202
260d5293-190b-419c-80aa-799d4f07f78d
d0520eba-5ba6-46ba-ae7a-4cc4c28fe31f
6ebf06d4-9bf8-4074-8e52-d3257ed52e85

Zaloguj się aby komentować

57 + 1 = 58

Tytuł: The Silent Age

Developer: House on Fire

Rok wydania: 2014

Gatunek: Point'n'click

Użyta platforma: PC

Ocena: 6/10


Wygrzebane w święta. Zagadki dość łatwe, chociaż jak to bywa w tego typu produkcjach czasem z d⁎⁎y. Fabuła typu fajna, czyli podróże w czasie i rozkmina, kto zaczął. Krótka, bo przeszedłem chyba w mniej niż 3 godziny. Zdaje się, że jest wersja polska, ale nie próbowałem.


#gry #gamesmeter

36a11397-bd24-4db6-b896-b08db331c627

Zaloguj się aby komentować

56 + 1 = 57

Tytuł: DARQ

Developer: Unfold Games

Rok wydania: 2019

Gatunek: Logiczna

Użyta platforma: Switch

Ocena: 6/10


Kolejna mała, ale całkiem spoko gierka. Chodzimy i rozwiązujemy zagadki. Jest trochę skradania, ale tak podstawowe, że w sumie jedynie służy stworzeniu jakiegoś tam poczucia grozy. I w sumie tak naprawdę w pytę są dopiero dodatkowe levele.


#gamesmeter #gry

906018ac-b0a3-4093-ab9a-1fac97c60b70

56 + 1 = 57


Tytuł: Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection

Developer: CAPCOM

Wydawca: CAPCOM

Rok wydania: 2026

Gatunek: RPG, JRPG

Użyta platforma: PlayStation 5

Czas do ukończenia: ~70h

Ocena: 10/10



Ale to jest dobre. Brak mi słów. MHS3 jest wszystkim tym, czym powinny być pokemony - a nie są przez lenistwo Nintendo i Game Freak. To dla mnie jedna z najpiękniejszych gier tego roku. Każdy zrzut ekranu wygląda jak wyjęty wprost z jakiegoś serialu animowanego.


Nasza postać jest liderem jeźdźców, którzy zajmują się ochroną środowiska w Azurii i tresurą niektórych dzikich potworów. Te wykluwają się z jaj, które zdobywamy w leżach. Świat stoi na granicy wojny przez chorobę, która toczy - w różnym stopniu - dwa zwaśnione królestwa.


Gra jest dość otwarta, choć część lokacji odblokowuje się wraz z postępem wątku głównego. W każdej dostajemy pierdyliard opcji, ale bez przymusu ich wykorzystywania. Na dobrą sprawę system walki jest skonstruowany tak, że da się ukończyć grę nawet przy pomocy jednego Rathalosa - choć wymagałoby to sporo przygotowań.


To zresztą jeden z fajniejszych aspektów. Gra stawia bardziej na zrozumienie mechanik i przeciwników niż na sam poziom postaci. Dzięki temu ktoś na niższym poziomie może pokonać bossa, z którym ja męczyłem się mimo wyraźnej przewagi na moją korzyść. Krążą nawet historie o graczach, którzy bardzo wcześnie, jeszcze w 1 rozdziale pokonali jednego z Ender Smoków i zdobyli jaja na resztę gry. Systemów pobocznych jest masa. Ograniczeniem jest w zasadzie tylko nasza kreatywność.


Każdy potworek w trakcie walki zdobywa punkty więzi. Gdy pasek się zapełni, możemy go dosiąść i działać jako jedna postać. Daje to dostęp do potężnego ataku więzi - jeden z nich macie na filmiku niżej, bo to chyba mój ulubiony. Każdy ma swoją unikalną scenkę, którą można pominąć. Choć pewnie będziecie tego żałować. XD

Sam grałem z dubbingiem angielskim.


Nie mam teraz czasu na bardziej rozbudowany wpis, który oddałby wszystko to, czego nie pokaże żadna wideorecenzja. Mocno polecam - zwłaszcza tym, którzy dorastali z pokemonami. To ich bardziej „dorosła” wersja, zawierająca wszystko, o czym kiedyś mogliście marzyć. No. Chyba że czytaliście tę jedną pastę... No. Wiecie którą. To tego tu na szczęście nie ma. XD


Screeny z neta, bo nie chce mi się podpinać USB pod ps5, żeby coś zgrać. Na dobrą sprawę nawet nie robiłem screenów, bo wiedziałem, że mi się nie będzie chciało. XD


#gamesmeter #gry #ps5 #pokemon #monsterhunter

01594d73-24f8-4a42-b496-77bd39eda4b9
bd5be717-9f44-4fbe-939d-647f20e897d0
e6e60915-812c-4ebb-a52d-240f1fcb78aa
10449d3f-8e2c-4059-be68-3c26840e37c5
c5d9c694-2c65-4a1f-a19f-6a28390f4a5f

Zaloguj się aby komentować

55 + 1 = 56

Tytuł: Uncharted: Zaginione Dziedzictwo

Developer: Naughty Dog

Wydawca: Sony

Rok wydania: 2017

Gatunek: przygodowa gra akcji

Użyta platforma: PlayStation 4

Czas do ukończenia: 9h

Ocena: 9.5/10

Kurde, ale fajne. Spin-off, w którym gramy Chloe, znaną świetnie z drugiej części gry i razem z Nadine, znaną z czwartej, odkrywamy sekrety indyjskiej cywilizacji. Nie spodziewałem się, że aż tak siądzie, że będzie aż tak wciągające - przecież to byle DLC. Kompletnie nie interesowałem się indyjską kulturą, czy raczej religią, a tutaj jest to naprawdę fajnie przedstawione. Do tego zwiedzane miejsca klimatem przypominają Shambalę. Polecam mocno, krótkie i treściwe.

W trakcie gry można zdobyć Rubin Królowej, dzięki któremu pad wibruje, gdy w pobliżu jest skarb. Od tego momentu pokochałem tę grę, te skarby strasznie mnie drażniły i musiałem marnować mnóstwo czasu na sprawdzanie każdego zakamarka, a ostatecznie i tak znajdowałem ich mniej niż więcej. Z Rubinem znalazłem wszystkie, mój natrętny perfekcjonizm został zaspokojony.

#gamesmeter #gry

56fad111-81f1-4b7d-b9e9-d2e6cacf3bbe

Zaloguj się aby komentować

54 + 1 = 55

Tytuł: King's Bounty: Legenda
Developer: Katauri Interactive
Wydawca: Fulqrum Games / 1C Entertainment / Cenega
Rok wydania: 2008
Gatunek: Strategiczne, Fantasy, Turowe, Elementy RPG
Użyta platforma: Steam Deck
Ocena: 7/10

Fajna gierka, pomimo że za miesiąc będzie pełnoletnia. Trochę takie hiroski. Szkoda tylko że gra się jednym bohaterem, bo nadmiar kasy i typów jednostek pozwoliłby na posiadanie kilku armii.

Mega dobrze się grało na #steamdeck . W sumie nie licząc cywilizacji V która , pierwsza gra w którą się fajnie gra touchpadem. I do tego za niecałe 5PLN jest teraz na GOGu (albo paczka 4 części za 16PLN).

Polecam/nie polecam: Polecam

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #grajzhejto

69cd12df-98e7-4f04-ade9-068355167cfe

Zaloguj się aby komentować

53 + 1 = 54

Tytuł: Call of Duty: Modern Warfare (2019)
Developer: Infinity Ward
Wydawca: Activision
Rok wydania: 2019
Gatunek: Strzelanki, Akcja
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 6,9 h
Ocena: 7/10

Długo się czaiłem, ponieważ słyszałem, że kampania jest naprawdę dobra, a cena cały czas była zbyt wysoka, żeby usprawiedliwić zakup dla paru godzin singleplayera. Multi mi się nie spodobało od pierwszego gameplaya - zbyt szybkie tempo bardzo mnie zniechęca. No i w końcu pojawiła się konkretna przecena i mogłem kupić ten tytuł za jakieś trzydzieści złotych.

Szczerze? Oryginalne „Modern Warfare” jest o wiele lepsze. I to nie kwestia nostalgii, ponieważ kampanię „czwórki” przeszedłem w grudniu zeszłego roku. Jasne, uczucie strzelania w wersji z 2019 roku jest lepsze, jednakże sam pomysł na fabułę, misje i tak dalej były ciekawsze w oryginale.

Chociaż nie ukrywam, że na początku pierwszej misji miałem ciarki ekscytacji. Niestety, im dalej w las, tym bardziej przechodziły. Nudziły mnie misje, w których gracz wciela się w Farah, bojowniczkę o wolność. Historia nie była ciekawa. Brakowało mi Soapa i Gaza, tego prawdziwego, ponieważ nowy nie miał tego czegoś w sobie. Ba, nawet nowy Price nie był choć odrobinę tak fajny, jak ten oryginalny. A szkoda, bo potencjał był ogromny.

Kampanię przeszedłem oczywiście na weteranie, podkręconym o brak HUD'a. Nie była to wymagająca rozgrywka. Zdarzyły się z dwa lub trzy momenty, na których zaciąłem się na kapkę dłużej, jednakże inteligencja przeciwników pozostawia wiele do życzenia i potrafili się pchać gęsiego pod celownik.

Pomimo różnych wad, wciąż jest to dobra gra. Teraz będę czekał na „MW2” w przystępnej cenie, bo z urywków Ghost wydaje się być równie badassowy co ten z oryginalnej drugiej części tej podserii.

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #callofduty #modernwarfare #fps

a69501bc-36f1-4928-8b08-c23b1d6c9349

Zaloguj się aby komentować

52 + 1 = 53

Tytuł: Burnhouse Lane

Developer: Harvester Games

Wydawca: Harvester Games

Rok wydania: 2022

Gatunek: Horror

Użyta platforma: Steam Deck

Czas do ukończenia: 12h

Ocena: 8/10


Stylistycznie zbliżona do Lorelai tego samego twórcy. Sam gameplay nie porywa proste stosunkowo zagadki - 2x skorzystałem z pomocy bo raz rozwiązywałem zagadkę której nie było xD i raz bym pewnie nie znalazł odpowiedniego przedmiotu.

Występują tez elementy platformowe sterując kotem -ale tak średnio wykonane.

Najmocniejszą stroną jest dołująca chora fabuła od początku do końca - gdzie mamy do wyboru kilka zakończeń.

Jedno z zakończeń jest bezsensowne na szczęście wybrałem nie przypadkowo inne.

Na SD śmiga bez problemu w 60 fps jedynie w jednej scenie podczas deszczu spada do 50. I pod konie jedno zdanie nie przetłumaczone.


Na steam za około 16 zł

#gamesmeter

96ee46a9-0f83-47bc-a96a-340a8814e7ef

Schemat jest rodem z The Cat Lady. Znowu trzeba upolować 5 złych ludzi. A gierka faktycznie jest lepiej zoptymalizowana niż Lorelai.

@szatkus-4 w The Cat Lady. nie grałem tzn odpaliłem ale srednio. czytelna czcionka jak dla mnie i zwróciłem .

O jeden rozdział za długa - wtedy była by idealna

Zaloguj się aby komentować

51 + 1 = 52

Tytuł: Wolfenstein: The Old Blood

Developer: MachineGames

Wydawca: Bethesda Softworks

Rok wydania: 2015

Gatunek: FPS

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 8h

Ocena: 8/10


Lubi wracać do Wolfów. Klimat wymiata, trochę grafika się zestarzała. Raz do pulpitu wywaliło.

Bawi jak zawsze. Fajny patent z tym łóżkiem - gdzie przenosimy się do klasycznej wersji Wolfenstein 3D - choć lepiej w oryginał zagrać.

#gamesmeter

#gry

#wolfenstein

c6e00384-9ee7-4966-bcbc-c57482d5f28a

@TyGrySSek jak widzę czasy przejścia na poziomie 8h to się zastanawiam czy ja jestem jakiś zjebany, że chyba żadna gra mi nie zajęła mniej niż 30h, a nie jestem typem wbijającym 100%

@nyszom na podstawowym poziomie grałem, starałem sie duzo zbierać złota itp . nie wiem co tam mozna robić na 30h

no chyba ze poziom trudności ustawiony na maska to wtedy faktyczni czas się wydłuży

@nyszom @TyGrySSek Ta gra jest spokojnie do przejścia w kilka godzin. Ja mam 15h na liczniku ale i wszystkie osiągnięcia.

Zaloguj się aby komentować

50 + 1 = 51

Tytuł: Clair Obscur: Expedition 33

Developer: Sandfall

Wydawca: Kepler

Rok wydania: 2025

Gatunek: JRPG

Użyta platforma: PC/ROG Ally

Czas do ukończenia: 36h

Ocena: 9,5/10

#gamesmeter #gry


W końcu wczoraj znalazłem czas, żeby zakończyć najgłośniejszą grę zeszłego roku. I kurde co to była za przygoda...


Nie dziwię się, że ta gra narobiła takiego szumu, a jednocześnie nie dziwię się też, że niektórym może nie pasować. Mnie absolutnie zachwycił nietypowy setting i tematyka. Historia mnie poruszyła, głównie ciekawość tego, jak ona się potoczy motywowała mnie do znajdowania czasu na granie.


Największe zalety to moim zdaniem zdecydowanie fabuła+świat przedstawiony - po tych dziesiątkach podobnych do siebie światów fantasy, tak nietypowy setting był naprawdę fascynujący. Nieraz po prostu stałem i gapiłem się na te niesamowite krajobrazy, czy podziwiałem, jak ładne są zwiedzane przez nas światy. Fabuła też zdecydowanie dała radę, nie pamiętam, kiedy ostatni raz jakaś gra tak mi siadła na głowę, że nie mogąc grać rozmyślałem o wydarzeniach z gry


System walki to też coś nie dla każdego, ale dla mnie był bardzo wciągający - gra rozgrywana jest turowo, ale każdy z ataków wroga możemy sparować, albo go uniknąć. Na normalnym poziomie trudności jest to dość mocno wymagające, przeszedłem tak jakieś 2/3 gry, ale po powtarzaniu którejś walki z bossem po kilkanaście razy, stwierdziłem, że nie mam w życiu tyle czasu, żeby tak długo próbować. Ale kiedy dzieci podrosną i czasu będzie więcej, chętnie spróbuję przejść całość na normalu Bo przeskok na łatwiejszy poziom trudności to już bułka z masłem - naprawdę trzeba być niezłą lebiegą, żeby dać się zabić.


Imponuje mi też mnogość ataków, umiejętności, modyfikatorów, żywioły ataków i broni, razem z odpornościami (lub podatnościami) przeciwników. Jest tego mnóstwo i momentami aż przytłacza mnogość opcji do wyboru.


No i chyba jedna z pierwszych rzeczy, która mnie oczarowała - muzyka. O tym też już wiele było mówione, ale ścieżka dźwiękowa to absolutny majstersztyk.


Myślę, że to zdecydowanie gra, której warto dać szansę - nie każdemu pewnie przypadnie do gustu, ale jak przypadnie, to o ja pierdzielę ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ja ograłem początek w czasie darmowego dostępu do GamePassa i jak tylko zakończył mi się darmowy okres, to poleciałem kupić grę na steamie, bo wiedziałem, że będę chciał do niej wracać jeszcze nie raz.

408a023d-001a-49ee-a94a-eab7b8734cde

@koszotorobur To tylko pokazuje żę to nie unreal engine jest problemem, a ludzie którzy biorą go, nie dodają nic od siebie, nie customizują i wychodzą z tego takie same bloby.

Gierka naprawdę przednia. Zagrałem pod koniec zeszłego roku i bardzo mi siadła.

Nie ograłem darmowego dlc z kraina cukierkowa versa ale jest to historia do której na pewno powrócę.


Ciekawi mnie jak dalej rozwinie się uniwersum bo ma ogromny potencjał.

Zapomniałem w sumie napisać jednej rzeczy, która mi się podobała - podoba mi się to, że ten świat jest taki tajemniczy, a gra nie traktuje nas jak gracza i nie tłumaczy nam wszystkiego po kolei. W innych grach pewnie dostalibyśmy jakiś bestiariusz, encyklopedię czy coś tego typu, co tłumaczyłoby wszystkie informacje o świecie. A tutaj nie, żyjesz już ponad 30 lat na tym świecie - wiesz, czym jest Gommage, czym są Nevrony, czym jest Lumina, jak to wszystko działa, nie będziemy ci tego tłumaczyć od zera. Jakoś dodaje mi to jeszcze dodatkowe punkty do wiarygodności świata przedstawionego (w całej jego nierealności).

@POMIDORES Czekałem aż się skończy cutscenka, żebym mógł wybrać, w końcu się zniecierpliwiłem i zacząłem naciskać A na padzie i jak się pokazało pole wyboru to przypadkiem wybrałem Maelle XD Ale stwierdziłem, że chuj, zostaw tak i tak chcę jeszcze wczytać jakiś zapis z endgame i przejść końcówkę ponownie, więc wtedy zobaczę zakończenie Versa.

Zaloguj się aby komentować

49 + 1 = 50

Tytuł: Ghost Trick: Phantom Detective

Developer: CAPCOM

Wydawca: CAPCOM

Rok wydania: 2023

Gatunek: Visual novel, puzzle

Użyta platforma: Steam Deck

Czas do ukończenia: 12h

Ocena: 8.5/10

#gamesmeter #gry

Z miejsca zaznaczam, że rok 2023 to rok wydania remastera - sama gra ukazała się w 2010, początkowo na Nintendo DS.

Przeglądając forumowe thready z polecajkami najlepszych visual novels, a szczególnie takich, które nie koncentrują się wyłącznie na klikaniu dialogów i oferują coś więcej w swojej rozgrywce, widziałem przewijające się często Ghost Trick: Phantom Detective. Głównym twórcą tego jednogrowego klasyka jest Shu Takami, odpowiadający za megapopularne (nawet poza kręgami VN) gry z serii Ace Attorney. Dołóżmy do tego ciekawy styl graficzny (w remasterze napędzany przez RE Engine), nietuzinkowy gameplay i wciągającą fabułę, a wyjdzie nam mieszanka, która trzymała mnie w napięciu do samego końca.

Grę rozpoczynamy z dość nietypowej perspektywy, gdyż główny bohater jest z miejsca… martwy. Przez chwilę możemy jedynie obserwować to, co dzieje się dookoła naszego ciała, ale po paru minutach odkrywamy, że możemy przenosić naszego "ducha" między wybranymi elementami wystroju poziomu i wchodzić z nimi w interakcję, wpływając na świat żywych. Dodatkowo nasz nieszczęsnik odkrywa, że potrafi cofnąć się 4 minuty w czasie przed czyjąś śmiercią i w ten sposób zmienić jej los. Wspominałem może, że cierpimy na amnezję? Klasyczny zabieg służy za główną motywację umarlaka, który chce dowiedzieć się kim był i dlaczego zginął…

Nie chcę za dużo ujawniać, bo odkrywanie układanki jest wyborne - napotykamy się na naszej drodze na coraz ciekawsze postacie, a siatka połączeń między nimi wydaje się gmatwać bardziej niż ujawniać prawdę. Niektóre momenty potrafiły wprowadzić mnie w czyste zaskoczenie i fabuła to chyba najmocniejszy element gry, bo zagadki, chociaż miejscami naprawdę pomysłowe i zabawne, nie sprawiły mi większego kłopotu (a specem jakimś nie jestem). Jeśli coś pójdzie nam nie tak, to zawsze możemy cofnąć się w czasie ponownie - a może czegoś się akurat dowiedzieliśmy dzięki ponownemu ujrzeniu złego zakończenia? Wszystko jest też okraszone bardzo chwytliwą ścieżką dźwiękową, którą możemy odtwarzać do woli z menu głównego. Niektóre kawałki naprawdę potrafią zadomowić się w bani.

Gra starczyła mi na 12 godzin zabawy, doliczmy kilka dodatkowych, jeśli chcemy zaliczyć wszystkie wyzwania. To pierwsza gra, którą ukończyłem na Steam Decku i wydaje mi się, że sprzęt będzie mi głównie służyć jako taka Vita 2, gdzie mogę na luzie i wygodnie oddawać się poznawaniu indyków z mojej biblioteki.

Podsumowując - cieszę się, że mogłem w to zagrać. Bardzo przyjemna i nietypowa gra.

https://www.youtube.com/watch?v=jTr696bjTtc

@Zioman Bierz się za Danganrompe jak lubisz Visual Novele - ja nie lubię a łyknąłem wszystkie 3 części bez popity (chociaż z trójką ostrożnie! bo końcówka jest no... kontrowersyjna). No i też nie skupia się tylko na przeklikiwaniu dialogów i ma kilka nawet zręcznościowych mechanik.

Zaloguj się aby komentować

48 + 1 = 49


Tytuł: Astro's Playroom

Developer: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2020

Gatunek: platformówka

Użyta platforma: PS5 Pro

Czas do ukończenia: 8h

Ocena: 10/10


Absolutnie wzorcowy przykład tego, jak powinna wyglądać "gra na start" dla nowego użytkownika konsoli. Niby "mały", darmowy tytuł dodawany do PS5, a w praktyce - zaje...ste doświadczenie pokazujące możliwości sprzętu. I co ważne: nie jest to tylko tech demo, ale pełnoprawna, dopracowana platformówka!


Rozgrywka jest prosta, intuicyjna i niesamowicie przyjemna. Sterowanie działa perfekcyjnie - wszystko jest responsywne, płynne i daje ogromną satysfakcję. DualSense robi tu kosmiczną robotę: haptyka, adaptacyjne triggery, a nawet takie smaczki jak dmuchanie do pada - niby gimmick, ale wywołuje szczery uśmiech i pokazuje, jak bardzo Sony chciało się pobawić formą.


Każdy level to inny motyw i masa odniesień do historii PlayStation. Dla kogoś, kto ogarnia temat (ja) - czysta nostalgia, dla nowego gracza (moja Różowa) - świetne wprowadzenie do "świata PlayStation". Do tego dochodzi genialny design poziomów, ukryte znajdźki i tempo, które ani przez chwilę nie nudzi.


Na PS5 Pro wszystko działa idealnie - płynność, ostrość obrazu, zero kompromisów.


Jako pierwsze doświadczenie z konsolą PS5? Perfekcja.


#gamesmeter #desmodgra

47497e15-26b5-4d86-87dc-460b8959887d
3d5d6f2c-38ba-4aa5-84fc-cf056743ca53

Zaloguj się aby komentować

47 + 1 = 48

Tytuł: Lorelai

Developer: Harvester Games

Rok wydania: 2019

Gatunek: przygodowa

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 4h 33min

Ocena: 7/10


Kolejna gra z serii Devil Came Through Here. Pojawiają się znajome lokacje i postacie (nawet kociara ma zgrabne cameo). Są pasożyty, świeczki, crafting i inne tego typu badziewia.


Audiowizualnie znów jest spory progres. Grafika jest całkiem ładna i muzyka nieco lepiej dopasowana niż w poprzednich grach (bo fajna już była wcześniej tylko czasem od czapy).


Fabuła jest nieco lżejsza niż w poprzednich częściach, ale za to dużo bardziej skoncentrowana. I dobrze, bo zarówno w The Cat Lady jak i Downfall był spory pierdolnik (jedna postać wspomina Hideo Kojimę, więc chyba stamtąd były te złe wpływyw).


Zagadki są raczej zbyt proste, nawet prostsze niż poprzednio. Może to i dobrze, bo twórca raczej średnio sobie radzi z tworzeniem trudniejszych zagadek.


Następny Burnhouse Lake.



#gry #gamesmeter

4382423b-e524-4f50-b4a9-c50f29b72a3a

Zaloguj się aby komentować

46 + 1 = 47

Tytuł: Downfall: Redux

Developer: Harvester Games

Rok wydania: 2016

Gatunek: przygodowa

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 3h 59min

Ocena: 6/10


Trochę mniej toporna niż poprzednia część. Styl graficzny wyraźnie ładniejszy. Wyjaśniło się, dlaczego w poprzedniej części (chociaż nie całkiem poprzedniej, bo to remake gry z 2009 roku czyli przed Cat Lady) był fragment, gdzie się czuło, że zostaliśmy wrzuceni w środek jakiejś pobocznej historii.


#gry #gamesmeter

1c3374b4-ef0a-46d9-a303-d6fb5e91573b

A to ta gra której kupic w kluczyków i nie umiałem bo sprzedawali mi inną grę pod tym samym tytułem. Może i dobrze skoro średnia

Zaloguj się aby komentować

45 + 1 = 46

Tytuł: The Cat Lady

Developer: Harvester Games

Rok wydania: 2012

Gatunek: przygodowa

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 6h 59min

Ocena: 6/10


Fabuła ma pazur, ale gra jest dość toporna. Do tego nie da się sterować ani myszką ani padem. Tylko klawiatura.


Jednej postaci głos podkłada David Firth.


#gry #gamesmeter

93311125-bf49-47de-8f57-73316dde6a6f

Zaloguj się aby komentować

44 + 1 = 45

Tytuł: HORSES

Developer: Santa Ragione

Rok wydania: 2025

Gatunek: przygodowa

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 2h 10min

Ocena: 7/10


Gramy sobie chłopakiem, który przyjechał na farmę, żeby dorobić trochę w wakacje. I tak przez 14 dni pomagamy na gospodarstwie.


Gra nie została dopuszczona na Steamie i Epicu. Pewnie ze względu na dymanie koni.


#gry #gamesmeter

9f0d6a08-f87c-4085-8b29-21fc7a0f80d6

Zaloguj się aby komentować

43 + 1 = 44

Tytuł: Nihilumbra

Developer: BeautiFun Games

Rok wydania: 2012

Gatunek: Platformówka

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 2h 30min

Ocena: 6/10


Kupiłem kiedyś w jakimś sklepie, bo mi się okładka podobała (a później drugi raz na Steamie, bo było w tak śmiesznej cenie, że nie warto było ruszać d⁎⁎y po płytę). Zrobiła na mnie spore wrażenie wtedy, ale obecnie już jakby mniej. Być może dlatego, że przez te lata wyszło sporo lepszych indyków i standardy trochę się zmieniły. Na teraz gra jest trochę toporna. Do tego poziom trudności jest słabo zbalansowany. W normalnym trybie gra jest momentami zbyt łatwa, natomiast w trybie Void to spore przegięcie w drugą stronę (znamienne jest to, że w grze jest acziwek za 10 zgonów pod rząd, które zdobywają niemal wszyscy, którzy zaczynają tryb Void).


Nie da się grać na padzie. Potrzebna jest myszka albo coś do macania. Wersja na Switcha na przykład obsługuje tylko tryb handheld. Może kiedyś kupię trzeci raz i spróbuję.


#gry #gamesmeter

c09d8ba0-de06-4930-acec-d949350a66cd

Zaloguj się aby komentować

42 + 1 = 43

Tytuł: ElecHead
Developer: Nama Takahashi
Rok wydania: 2021
Gatunek: Platformówka
Użyta platforma: Switch
Czas do ukończenia: 2h 19min
Ocena: 8/10


Jedna z tych gier, gdzie mamy prostą mechanikę, która jest wykorzystana w 100%. Bardzo dobry game design. Jedyne, co się można przyczepić to, że czasami są momenty, że nie bardzo wiadomo, gdzie iść, a podpowiedzi od gry są dość enigmatyczne.


#gry #gamesmeter

a42d4157-7b38-4adf-8b86-948322feb141

Przy samej końcówce nie miałem pojęcia gdzie iść i musiałem sprawdzić na gamepleye innych. W życiu bym się nie domyślił, bo musiałbym zapamiętać układ plansz, które wcześniej przechodziłem

Zaloguj się aby komentować

41 + 1 = 42

Tytuł: Resident Evil Requiem
Developer: CAPCOM Co., Ltd.
Wydawca: CAPCOM Co., Ltd.
Rok wydania: 2026
Gatunek: Horror
Użyta platforma: Playstation 5
Czas do ukończenia: 10h 23min
Ocena: 7/10


Po poprzedniej cześci miałem większe oczekiwania. Średnio mi przypadła do gustu. Blondyna jakaś nijaka, jęcząca prawie cały czas. Misje z Leonem lepsze. Graficznie bez szału. Brak interaktywnych elementów otoczenia. Nie licząc butli z gazem. Wkurzający przeciwnicy co się potrafią zmutować do tego cieżko się sadzi headshoty bo kiwają głowami . Schemat rozgrywki ciagle ten sam brakuje przedmiotu weź go szukaj, trzeba było zdobyć opaskę więc szukało się organów by go ożywić trupa zamiast po prostu zdjąć mu z ręki - bezsens. Dobra gra i tyle

#gamesmeter

0d008e95-f68c-4ff4-99fd-81c8693eb843

@starszy_mechanik i ogólne tempo rozgrywki jest powolne nawet jak postać biegnie to wydaje mi się że tak jakby w innych grach normalnie chodziła. Pod koniec to żadnych tekstów nie czytałem tylko przewijałem filmiki by zaliczyć. Współczuję tym co kupili na komputer czy inne wersje cyfrowe tyle kasy dać.

@TyGrySSek - jeszcze nie skończyłem - ale jak narazie solidnie 8/10.

Nie oczekuję po grach z serii RE logiki więc przy wkładaniu sztucznych organów do zombie mi nawet brewka nie pykła.

Zagadki nawet ok - można rzec, że standardowe dla tej serii.

Grafika bardzo dobra. Na PS5 bardzo szczegółowe modele postaci i tekstury ostre jak żyleta.

@koszotorobur no właśnie grafika dla mnie średnia jeśli w lustrze widzę odbicie przedmiotów które są za mną a postać nie jest odbita no to trochę kiepsko

Zaloguj się aby komentować