35 + 1 = 36

Tytuł: Grand Theft Auto IV
Developer: Rockstar North
Wydawca: Rockstar Games
Rok wydania: 2008
Gatunek: Akcja, Przygodowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 23h ("kampania")
Ocena: 8/10

GTA, które mi zajeło najwięcej czasu na ukończenie, bo 17 lat zeszło Nie dlatego, że to zła gra, co to to nie. Po prostu te 17 lat temu, jak je kupiłem (za uczciwie zarobione pieniądze zdobyte na pisaniu prezentacji maturalnych xD) to było z nim kilka problemów (Windows Live pozdrawia), a na półce czekał Fallout 3, potem zapomniałem na jakiej platformie go miałem (chyba coś od Cenegi?), aż w zeszłym roku na którejś ze steamowych wyprzedaży go wreszcie nabyłem w wersji Completed (także spodziewajcie się na dniach wpisów o The Lost and Damned oraz The Ballad of Gay Tony). I teraz robiąc historii psikusa po przejściu Fallout New Vegas wybór padł właśnie na GTA 4.

Historia poruszana w tej części jest chyba najbardziej "dorosłą" w całej serii. Otóż do Liberty City skuszony między innymi wiadomościami od kuzyna Romana o tym, jak w Stanach jest świetnie, na statku przypływa Niko Bellic - Serb, który brał udział w wojnie (nigdzie nie zostało to powiedziane, ale zakładam, że chodzi o rozpad Jugosławii). Żeby nie było - poza wizją lepszego życia zza oceanem ma on jeszcze jeden cel. Znalezienie ludzi, którzy przeżyli masakrę jego oddziału. Tak więc powoli wkraczamy do półświatka Liberty City z nadzieją, że każda kolejna przysługa, którą oddamy czy to rosyjskiemu gangsterowi, irlandzkiej rodzinie upadłych gangsterów, włoskiej mafii czy jednej z agencji rządowych przybliży nas do naszego celu. I w tym miejscu warto zaznaczyć, że historia jest najlepszą częścią tej serii, a jednocześnie jest w moim odczuciu nierówna - wątki mafijne mi jakoś nie leżały, bo były chaotyczne, dostawałem na start opierdziel, że jestem spóźniony, chociaż nikt nie dzwonił, trafiamy tam w jakieś wewnętrzne rozgrywki, których podłoże dostajemy w max 2 zdaniach. W porównaniu do tego, jak prowadzone były wątki rosyjskie i irlandzkie to tutaj widać wyraźny skok jakości. Podobnie zresztą jest jeżeli chodzi o latynosów - Mannyego i Elizabeta. Oni są chyba tylko po to by mieć zleceniodawców na jednej z wysp.

Jeżeli chodzi o gameplay to mam mieszane uczucia, ale to jest porównanie tego co pamiętam vs to co było dzisiaj. Kiedyś pamiętam, że 90% stłuczek kończyło się wyleceniem przez szybę, utratą zdrowia, przerwaniem pościgu i powtarzaniem misji. Teraz tego nie doświadczyłem. Pytanie brzmi czy któryś z dodatków to naprawiał czy łatali grę po premierze? W każdym razie jest zdecydowanie lepiej niż pamiętam. Natomiast model jazdy jest specyficzny - potrzebowałem się przyzwyczaić nim zacząłem dobrze jeździc. Model strzelania jest ok - bez szału, ale też bez jakichś wad. Trochę nie czuję siły karabinów i przez większość gry latałem z pistoletem, bo strzał w głowę i tak rozwiązywał wszystkie problemy. Coś co mi, jako urodzonemu chomikowi, się nie podobało to limitacja amunicji - z góry są założone maksymalne wartości amunicji do danej broni i nie przeskoczysz tego. Dlatego też latałem z pistoletem, bo z karabinu czy pistoletu maszynowego szło się wystrzelać, a ten drugi bywał potrzebny do pościgów (tutaj akruat miał więcej zalet niż zwykły gnat). No i warto odnotować wyraźnie mniejszy wybór broni niż w San Andreas. Brakuje również niektórych elementów znanych z poprzednich (czy następnej) odsłon, jak np. rampage, nabywanie nieruchomości, biznesy. W GTA 4 miałem ten sam problem co w GTA 3 - zdobywałem hajs, ale nie wiedziałem po co (no poza achievmentem). Można go wydać na żarcie, bronie lub ciuchy, ale zdobywasz tego hajsu więcej niż go wydajesz, więc w sumie, przez ani chwilę nie musiałem się zastanawiać czy mi zabraknie na coś hajsu albo co w pierwszej kolejności kupić.

Muzycznie to tylko zaznaczę, że nie jest to Vice City (chociaż jest radiostacja Vice City FM prowadzona przez Fernando Martineza) - żadna stacja mnie nie kupiła, więc ostatecznie to nawet ich nie zmieniałem. Wizualenie natomiast nie chcę oceniać - to było 18 lat temu, mój pierwszy kontakt jaki pamiętam to było "jakie to piekne", teraz już widać swoje lata, ale moim zdaniem grafika nadal się broni i nie kłuje po oczach (na pewno jest lepsza niż w F:NV, ale to różne silniki gier). Jedna rzecz, co mnie bolała to odbicia na nocnej wodzie - wyglądało to, jakby ktoś wziął spraya w paincie i pomazał wodę.

Widać, że głównie krytykuje, natomiast wiedzcie, że bawiłem się dobrze. Fabuła jest dla mnie top3 wśród produkcji Rockstara (ale trzeba zaznaczyć, że nie grałem w żadne Stories, ani też w pierwsze RDR), finał jest mocny, a końcowe słowa "you won" są cholernie cierpkie.

Dlatego polecam dać koledze z Bałkanów szansę na odkupienie/zatracenie się w nienawiści :)

Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/

#gamesmeter #gry #bezkulturnik

98546ffa-9060-4927-abcf-b572d509f64e
c31af858-d3eb-4fdf-aa7c-bf729e85ed4a
bb616b97-62d9-4f94-9210-602dd9cf5dc3

Komentarze (20)

@kopytakonia dla mnie top3, ale nie potrafiłbym wskazać czy wolę SA, VC czy 4 najbardziej VC i SA jadą trochę na sentymencie, ale trudno

@Loginus07 pierwsze GTA z taką faktycznie poważną linią fabularną Bardzo mi przypadła do gustu, mojemu komputerowi wyjącemu w agonii już nieszczególnie, ale do dziś jakoś tak mi szkoda, że wielu graczom ta część nie przypadła do gustu tylko dlatego, że to nie był kolejny symulator bezmyślnego rozpierdolu jak GTA3 czy VC, a postanowił opowiedzieć "coś bardziej". No i jak fajnie można było exploitować ten silnik fizyczny

@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja nigdy nie potrafiłem robić rozpierdolu poza misjami, także tutaj mi to pasowało. Mi to smutno w jakim kierunku skręciła 5tka, bo to zjazd fabularny w dół straszny

@Loginus07 imo najlepsza część po Chinatown Wars


Podobno robi się remake/remaster, jeśli to prawda to na bank ogram i tym razem nawet kupię zamiast piracić xD

@wielbuont przypomniałeś mi jak grałem w Obliviona na laptopie - ogólnie działał dopóki się nie schodziło do Otchłani, tam grzał się jak cholera, więc brałem laptopa na zewnątrz i grałem w kurtce i rękawiczkach na balkonie xD

Pamiętam jak mi się podobała fizyka i to jak się prowadzi samochody zaraz po SA bo to było poprzednie GTA w jakie grałem

Zaloguj się aby komentować