#filipiny

1
97

Filipiny i Japonia — układ o współpracy obronnej


-----


Tak, już o tym wrzucałem informację , jednakże jak poszukiwałem dobrego jakościowego polskiego linka, to niestety wyskakiwała albo baaardzo ograniczona w treści depesza PAPu, albo tłumaczenia maszynowe z anglojęzycznej prasy. Tak więc cóż, nie było wyjścia — witam ponownie w #azjatyckaowca , gdzie będę się rozpisywał o ważniejszych (z mojego punktu widzenia) wydarzeniach z obszaru Azji Południowej, Południowo-Wschodniej oraz Wschodniej. Mam nadzieję, że tym razem będę miał dłużej siły na pisanie xD Szczególnie, że w ostatnich 3 miesiącach zrobiłem sobie parę szkiców tekstów i chciałbym do nich wrócić, więc spodziewajcie się też niedawnej przeszłości (ale zawsze będę to wyraźnie zaznaczał)


-----


Japonia i Filipiny podpisały w poniedziałek (8.07) pakt wojskowy, który umożliwia wysłanie wzajemne sił wojskowych na wspólne ćwiczenia odbywające się na terytorium jednego z państw. Mimo trudnej przeszłości (a mianowicie okupacji japońskiej podczas II Wojny Światowej, która, jak Filipińczycy pierwotnie mieli nadzieję, przyniesie im wolność od amerykańskiej kontroli), oba państwa od niedawna czasu wykazują coraz więcej aktów współpracy pomiędzy oboma państwami w obliczu coraz bardziej agresywnej postawy Chin w regionie.


Pomysł powstania umowy po raz pierwszy padł podczas spotkania „2+2” (ministrów obrony oraz spraw zagranicznych obu państw) w kwietniu 2022 roku, a pierwsze formalne rozmowy nastąpiły w Tokio w listopadzie zeszłego roku. Jej podpisanie nastąpiło podczas drugiego, najnowszego spotkania „2+2” przez filipińskiego Sekretarza Obrony Gilberto Teodoro oraz japońskiego Ministra Spraw Zagranicznych Yoko Kamikawę w Manili. Ostatnim, czysto formalnym aktem będzie ratyfikowanie tej umowy przez parlamenty obu państw.


Gilberto Teodoro przy okazji podpisania paktu stwierdził, że pakt może „uzupełniać wielostronne wysiłki podejmowane przez oba rządy, by zapewnić respektowanie zasad prawa międzynarodowego w regionie”. Z kolei japoński Minister Obrony Minoru Kihara oznajmił, że „Filipiny i inne narody Azji Południowo-Wschodniej są położone w ważnym strategicznie regionie, na kluczowej trasie dla japońskiego transportu morskiego [i dlatego – przyp. Owca] poszerzanie współpracy obronnej z Filipinami jest ważne dla Japonii”


W kwietniu oba państwa wraz ze Stanami Zjednoczonymi spotkały się na pierwszym trójstronnym szczycie w Waszyngtonie, gdzie USA utwierdziły swoich sojuszników w kwestii ich wsparcia wojskowego. Podpisanie najnowszego paktu wojskowego jest pierwszym krokiem do udzielania także sobie wzajemnie przez Japonię i Filipiny pomocy wojskowej – póki co w zakresie wspólnych ćwiczeń. Po trójstronnym szczycie filipiński ambasador w USA poinformował, że oba państwa dyskutują również o umiejscowieniu rotacyjnej bazy Japonii na Filipinach, jednakże Japonia zaprzeczyła, że takie rozmowy miały miejsce. Być może jednak będzie to w przyszłości kolejny krok współpracy wojskowej pomiędzy oboma państwami.


Chiński rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zapytany o ocenę podpisanej umowy stwierdził, że „Region Azji i Pacyfiku nie potrzebuje żadnego bloku wojskowego, a tym bardziej grup podżegających do konfrontacji bloków lub nowej zimnej wojny. Wszelkie posunięcia, które podważają pokój i stabilność w regionie oraz szkodzą regionalnej solidarności i współpracy, spotkają się z czujnością i sprzeciwem mieszkańców krajów regionalnych”. Dodał również, że Japonia, z racji na odpowiedzialność historyczną za swoją agresję, „musi zastanowić się nad tą częścią historii i postępować rozważnie w obszarach związanych z wojskiem i bezpieczeństwem”.


Zarówno Filipiny jak i Japonia są od dłuższego czasu narażone na agresywne działania Chin: odpowiednio w basenie Morza Południowochińskiego oraz w basenie Morza Wschodniochińskiego. W obu wypadkach chodzi o wyspy/skały znajdujące się pod kontrolą tych państw, a do których prawa roszczą sobie Chiny, wywierając coraz większą presję działaniami swojej floty czy morskiej milicji. Ostatnie miesiące przyniosły zdecydowanie zaostrzone chińskie akty agresji na filipińskie siły znajdujące się w obszarze Drugiej Ławicy Tomasza, gdzie ćwierć wieku temu unieruchomiony został okręt BRP "Sierra Madre". Filipińskie statki płynące z zaopatrzeniem dla stacjonujących tam sił są regularnie blokowane, taranowane czy traktowane armatkami wodnymi przez chińskie statki milicji morskiej – wszystko to jednak w granicach szarej strefy działań, bez wywoływania wojny.


Zarówno Morze Południowochińskie, jak i Morze Wschodniochińskie są obszarami, nad którymi Chiny chcą sprawować kontrolę z kilku względów – z ważniejszych kwestii należy wymienić bycie częścią trasy transportowej w stronę Bliskiego Wschodu i Europy, ale również, szczególnie w wypadku Wysp Senkaku, bliskie położenie względem Tajwanu.


Filipiny, od czasu pogorszenia się stosunków z Chinami i powrotu do silnych relacji z USA w końcówce kadencji poprzedniego prezydenta Duterte, a szczególnie odkąd prezydentem w 2022 roku został Ferdinand Marcos Jr., postanowiły wzmocnić swoją pozycję międzynarodową przez podpisanie szeregu umów o bezpieczeństwie z partnerami z całego świata. Z kolei Japonia podpisała podobne pakty obronne — jak ten z Filipinami — z Australią i Wielką Brytanią; aktualnie rozmawia o takim pakcie z Francją. Japonia zdecydowanie poprawia również swoje relacje z Koreą Południową, a przy tym zwiększa swoje wydatki obronne. Chiny widzą w tych działaniach zawiązywanie się sojuszu państw zainspirowanego przez USA, wymierzonego w ich kierunku.


#azjatyckaowca #politykazagraniczna #japonia #filipiny #chiny

#owcacontent <- do zablokowania moich wpisów

f1f4d386-7723-474f-b708-876bceb5fba5

Zaloguj się aby komentować

@dolitd Mo może być ciężko.

Bo pierwsza klima taka z prawdziwego zdarzenia to jakieś 150 lat temu.

Wiec nie stopy a kości.

Moja rada, spij przy wentylatorze. ON chłodzi Cię poprzez przepływ powietrza o tejbsamej temperaturze co otoczenie, podczas gdy klima faktycznie schodzą otoczenie, przez co spowalnia proces aklimatyzacji.

Chyba, że jesteś tylko przelotem to olać.

@Taxidriver Nie daję rady spać przy wentylatorze jak jest 26°C, a co dopiero 32. Przy takiej temperaturze wentylator nie chłodzi, tylko popycha ciepłe powietrze.

@dolitd co ty gadasz? Da się spać przy wentylatorze nawet przy 31°C. Parę dni temu tak spałem.

Ważna jest wilgotność. Jak jest blisko 100% to nie działa chlodzenie przez pocenie się i wtedy wentylator nie pomaga. Ale wystarczyłoby żeby klima była wlaczona w tryb osuszania i zbiła wilgotność do np 60% to byle wiatraczek wystarczy.

Zaloguj się aby komentować

GREENPEACE BLOKUJE SADZENIE RATUJĄCEGO ŻYCIE ZŁOTEGO RYŻU


Tysiące dzieci może umrzeć po tym, jak sąd zablokował grupę prowadzącą kampanię na rzecz upraw GMO na Filipinach, ostrzegają naukowcy. 


Filipiny stały się pierwszym krajem - w 2021 roku - który zatwierdził komercyjną uprawę złotego ryżu, który został opracowany w celu zwalczania niedoboru witaminy A, głównej przyczyny niepełnosprawności i śmierci wśród dzieci w wielu częściach świata.


Jednak kampanie Greenpeace i lokalnych rolników w zeszłym miesiącu przekonały krajowy sąd apelacyjny do unieważnienia tej zgody i cofnięcia jej. Grupy argumentowały, że złoty ryż nie został uznany za bezpieczny, a sąd przychylił się do tego twierdzenia, co zostało okrzyknięte przez Greenpeace "monumentalnym zwycięstwem".


Wielu naukowców twierdzi jednak, że nie ma dowodów na to, że złoty ryż jest w jakikolwiek sposób niebezpieczny. Co więcej, twierdzą oni, że ratuje on życie.


"Decyzja sądu to katastrofa", powiedział profesor Matin Qaim z Uniwersytetu w Bonn i członek Rady Humanitarnej Złotego Ryżu, która promuje wprowadzenie tej uprawy. "Jest to całkowicie sprzeczne z nauką, która nie znalazła żadnych dowodów na jakiekolwiek ryzyko związane ze złotym ryżem i spowoduje śmierć tysięcy dzieci".


Decyzja ta ma zostać zakwestionowana przez rząd Filipin, a eksperci ds. rolnictwa twierdzą, że prawdopodobnie zostanie ona uchylona w najbliższej przyszłości. Jednak to niepowodzenie nadal może mieć poważne skutki. Inne kraje, takie jak Indie i Bangladesz - gdzie niedobór witaminy A jest również powszechny - rozważały sadzenie złotego ryżu, ale teraz prawdopodobnie zostaną zniechęcone.


"Sytuacja jest niezwykle niepokojąca", powiedział Adrian Dubock, inny członek zarządu. "Złoty ryż nie był produkowany dla zysku. Nikt nie próbował kontrolować tego, co uprawiają rolnicy, ani tego, co jedzą ludzie. Robiono to, by ratować życie".


Witamina A znajduje się w większości produktów spożywczych na Zachodzie, ale w krajach rozwijających się wyraźnie brakuje jej w diecie, a jej niedobór "wiąże się ze znaczną zachorowalnością i śmiertelnością z powodu powszechnych infekcji dziecięcych i jest główną na świecie przyczyną ślepoty u dzieci, której można zapobiec", według Światowej Organizacji Zdrowia. Szacuje się, że powoduje on śmierć ponad 100 000 dzieci rocznie.


Jako rozwiązanie, Peter Beyer, profesor biologii komórkowej na Uniwersytecie we Fryburgu w Niemczech i Ingo Potrykus z Instytutu Nauk o Roślinach w Szwajcarii, rozpoczęli pracę w latach 90-tych przy użyciu nowej technologii manipulacji genetycznej. Wprowadzili oni geny do DNA normalnego ryżu, aby stworzyć wariant, który mógłby wytwarzać beta-karoten, bogaty pomarańczowy pigment, który jest również kluczowym prekursorem chemicznym wykorzystywanym przez organizm do wytwarzania witaminy A.


To złoty ryż, który od tego czasu okazał się skutecznym źródłem witaminy A u ludzi. Kraje, w tym Ameryka, Australia i Nowa Zelandia, orzekły, że złoty ryż jest bezpieczny. Jednak trzy dekady po jego opracowaniu nadal nie jest on uprawiany komercyjnie - dzięki głośnemu sprzeciwowi ruchu ekologicznego wobec uprawy jakichkolwiek roślin GMO, niezależnie od potencjalnych korzyści, jakie mogą one przynieść.


"Złoty ryż był pierwszą transgeniczną rośliną uprawną, która przyniosła korzyści ludziom, a nie firmom czy rolnikom, a jednak jego wykorzystanie było blokowane od samego początku" - powiedział Potrykus w zeszłym tygodniu dla Observer. "Jestem bardzo zaniepokojony decyzją filipińskiego sądu, nie tylko ze względu na jej wpływ na popularyzację złotego ryżu, ale także jej wpływ na uprawę innych transgenicznych roślin".


Pogląd ten podziela wielu naukowców. W 2016 r. ponad 150 laureatów Nagrody Nobla podpisało list otwarty, w którym zaatakowali Greenpeace za prowadzenie kampanii przeciwko złotemu ryżowi i innym uprawom GMO. Greenpeace "błędnie przedstawił ryzyko, korzyści i wpływ" genetycznie zmodyfikowanych roślin spożywczych. "Nigdy nie było ani jednego potwierdzonego przypadku negatywnego wpływu ich spożycia na zdrowie ludzi lub zwierząt".


Greenpeace pozostaje jednak nieugięty. "Istnieją konkretne problemy związane ze złotym ryżem" - powiedziała w zeszłym tygodniu Wilhelmina Pelegrina, szefowa Greenpeace Filipiny. "Rolnicy, którzy zgłosili nam tę sprawę - wraz z lokalnymi naukowcami - uprawiają obecnie różne odmiany ryżu, w tym nasiona o wysokiej wartości, nad którymi pracowali od pokoleń i nad którymi mają kontrolę. Słusznie obawiają się, że jeśli ich organiczne lub rodzime odmiany zostaną zmieszane z opatentowanym, genetycznie zmodyfikowanym ryżem, może to sabotować ich certyfikaty, zmniejszając ich atrakcyjność rynkową i ostatecznie zagrażając ich źródłom utrzymania ".


Pelegrina dodał, że poleganie na systemie pojedynczej uprawy w celu złagodzenia niedożywienia zmniejsza odporność i zwiększa podatność na wpływy klimatyczne - co stanowi poważny problem w jednym z najbardziej narażonych na zmiany klimatu krajów na świecie. "Jeśli coś nie wyjdzie, to rolnik i konsumenci będą musieli za to zapłacić".


Istnieją również bardziej praktyczne, wypróbowane i przetestowane rozwiązania w walce z niedoborem witaminy A, takie jak programy suplementacji żywności i wspieranie ludzi w uprawie szeregu upraw, w tym tych bogatych w witaminę A, twierdziła. "To właśnie na nich powinna skupiać się uwaga i inwestycje".


@bojowonastawionaowca zastanawiam się na ile ta babka pierniczy od rzeczy, a na ile faktycznie rząd może zacząć suplementować witaminę A i czemu nie zrobił tego dużo wcześniej, skoro problem jest tak duży. Ostatnio jak pisałem ten tekst o tym, jak mózg rozpoznaje kształty na czarno-białych zdjęciach, to statystyka dzieci, które oślepły była trochę przerażająca, nawet jak na skalę Indii i trochę to tak z boku wygląda, jakby było w miarę łatwe rozwiązanie, ale ktoś zawsze musi uznać, że lepsze ślepe dzieci, niż ingerencja w świat "naturalny".

----------------------------------------------------------

https://www.theguardian.com/environment/article/2024/may/25/greenpeace-blocks-planting-of-lifesaving-golden-rice-philippines


> #sowietetate < Tag do obserwowania lub blokowania

#gmo #wiadomosciswiat #nauka #filipiny #azja

f82e0691-fac6-4a58-942b-6c94abb984a7
d2d41e81-bf13-45c0-b682-e9710b89793b
f8354f35-ddcc-4aae-a594-7ff612074afd

@DziwnaSowa rząd Filipin w zasadzie od zawsze nie radzi sobie z zapewnieniem swoim mieszkańcom w jednakowym stopniu podstawowych potrzeb (szacuje się, że około co 9 Filipińczyk głoduje), a co tu nawet mówić o czymś takim, jak zapewnieniu odpowiedniej jakości jedzenia... Póki co głównym rozwiązaniem na Filipinach było poleganie na rynku — czyli coś, co mogłoby ogarnąć zezwolenie na uprawę złotego ryżu. Ale po raz kolejny Greenpeace pokazuje jak bardzo jest szkodliwą organizacją w imię swoich "ideałów".


Jak zawsze wspaniały kontent, dziękuję Pan Sowa!

@bojowonastawionaowca co jest pasjonujace bo filipiny sa pod amerykanskim zarzadem xD ale ci w przeciwienstwie do hawajow nie chca tam zrobic porzadku xD


dlaczego to nie moge zrozumiec

GMO są objęte patentem.


A to oznacza, że jeżeli na twoje pole zawieje (ew przeniosą pszczoły) dany GMO od sąsiada to masz problem taki sam, jakbyś ukradł znak towarowy.


W przypadku golden rice: kupisz w sklepie, posadzisz zamiast zjeść i nsruszyles patent.


Widzisz różnicę w stosunku do normalnych roślin?

@wykopany no to myślę, że warto sprawdzić, jaki rodzaj patentu jest na złotym ryżu. Pomogę ci, ma furtkę humanitarną, która zezwala na używanie go w krajach rozwijających się bez dodatkowych opłat, a żeby to zmienić organizacje humanitarne, które mają zapewniony głos w tej sprawie, musiałyby poprzeć zmianę licencji na niektorzystną, dla krajów 3 świata. Innymi słowy nie pakuj wszystkiego do tego samego worka z GMO.

@DziwnaSowa z ich strony:


"Humanitarian Use Licences

Breeding institutions in developing countries may obtain a licence to use Golden Rice from the Humanitarian Board."


"Breeding institution" - to nie to samo co zwykły zjadacz ryżu. Nie możesz sadzić bez licencji.


"The humanitarian board" - siedzi tam chłop z Rockefeller foundation :D

Dopóki gmo nie będzie jedyną nadzieją ze względu na coraz większą działalność szkodników, czy grzybów dopóty będę całkowicie przeciwko genetycznemu modyfikowaniu żywności. W tym momencie dobór odpowiedniego rodzaju lub wykształcenie odpornej odmiany przez selekcję nie stanowi żadnego problemu. Wymaga tylko czasu i chęci.


Problemem to tu jest suplementacja, która jest sprawą społeczeństwa a tym samym rządu jaki te społeczeństwo wybrało. I rozwiązanie nie powinno być uzależnione od jednego dostawcy, a tym bardziej nie w taki sposób.

@VonTrupka pytanie co w przypadku, gdy opcje dodatkowe są albo wyczerpane, albo kompletnie ignorowane, jak w tym przypadku. W obecnej formie nie wyobrażam sobie zgody na wykorzystanie tego typu GMO w krajach, które przez licencję mogłyby na tym ucierpieć (Europa/Ameryka/może Chiny), ale nie mam tak jednoznacznej opinii o tych, które z jednej strony blokują tego typu rozwiązania, mówiąc, że są przecież alternatywy, jednocześnie mając te alternatywy w odwłoku. Co do samej władzy, to tam chyba wielkiego wyboru nie ma.

@DziwnaSowa to jest ewidentne uzależnianie przyszłych rynków od 1 dostawcy

skąd to znamy?


kiedyś z władzą która do niczego się nie nadawała postępowano krótko.

Tak krótko jak sięgały kłonice.

Gdzie się podziały tamte rozwiązania, odwaga i wkurw ludu któremu nie dostarczano tego, co obiecywano? (´・‸・ ` )

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W poniedziałek zaczęły się kolejne, 39 już doroczne ćwiczenia wojskowe Balikatan, w których biorą udział armie amerykańska oraz filipińska. Liczba uczestniczących w nich żołnierzy będzie nieco mniejsza niż przed rokiem (ponad 16 tys. vs 17,6 tys.), jednakże poza pojawiającą się ponownie grupą żołnierzy z Australii, w tym roku po raz pierwszy do ćwiczeń dołączy francuska flota wojskowa. Będzie to także pierwszy raz, kiedy ćwiczenia obejmą także obszar wykraczający poza granicę 12 mil morskich, wyznaczającą zasięg wód terytorialnych kraju, jak i pierwszy raz, kiedy w ćwiczeniach wezmą udział statki filipińskiej straży przybrzeżnej, będące obiektem licznych chińskich prowokacji.


“Balikatan” w języku tagalog (język ojczysty dużej części mieszkańców Filipin) oznacza „ramię w ramię” i ma symbolizować bliską przyjaźń między Filipinami a USA. Ćwiczenia odbędą się na wyspach Luzon oraz Palawan, czyli na obszarach znajdujących się przy Morzu Południowochińskim oraz Tajwanie. Zgodnie z informacją Balikatan ma potrwać do 10 maja, skupi się zaś na ćwiczeniu szeregu potencjalnych obszarów współpracy: ochrony kluczowych terenów i wsparcia obrony terytorium kraju, wykorzystania zdolności pocisków dalekiego zasięgu do eliminowania potencjalnych zagrożeń, namierzanie potencjalnych zagrożeń powietrznych za pomocą systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej, a także zwiększanie świadomości działania w zakresie kwestii bezpieczeństwa morskiego. Całość ćwiczeń zakończy się namierzeniem wrogich sił morskich oraz „zatopieniem” wrogiego okrętu. Balikatan ma na celu również niesienie wspólnymi siłami pomocy humanitarnej lokalnym społecznościom, a także wzmacnianie cyberbezpieczeństwa Filipin i znajdującej się tam infrastruktury krytycznej.


Mimo, że wszyscy stanowczo zaprzeczają, że ćwiczenia są wymierzone wobec konkretnego państwa, nie ulega żadnym wątpliwościom, że są to tematy skoncentrowane na potencjalnych zagrożeniach ze strony Chin. Szczególnie w okresie, kiedy chińskie ambicje na Morzu Południowochińskim doprowadzają do częstych i głośnych incydentów z udziałem filipińskich okrętów, przede wszystkim dostarczających zaopatrzenie na mieliznę Second Thomas, na której znajduje się uziemiony stary okręt filipińskiej marynarki. W ostatnim czasie miało także miejsce trójstronne spotkanie przywódców USA, Japonii oraz Filipin, którego jednym z najważniejszych celów było zawiązanie silniejszej współpracy obronnej między tymi państwami, czy też zgłoszenie propozycji udzielenia Filipinom pomocy militarnej w wysokości 2,5 miliarda USD w ciągu 5 lat przez USA. W zeszłym roku z kolei Filipiny uzgodniły możliwość stacjonowania amerykańskich wojsk w kilku nowych bazach na terytorium swojego państwa.


Chinom, co oczywiste, nie podoba się idea przeprowadzania wspólnych ćwiczeń, jako że od wielu lat uważają, że jedyną drogą do rozwiązania kwestii spornych terytoriów są bilateralne rozmowy, a nie włączanie w nie państw spoza basenu morza. Rzecznik chińskiego MSZ stwierdził, że włączanie takich państw w spory sprawi, że region stanie się tylko mniej stabilny i będzie prowadził do napędzania rywalizacji i prężenia muskułów. Chiny wzywają Filipiny do zaprzestania przeprowadzenia prowokacji oraz do poszanowania międzynarodowego prawa (nawet jeśli zgodnie z wyrokiem Międzynarodowego Trybunału Arbitrażowego z 2016 roku, chińskie pretensje terytorialne do Morza Południowowschodniego nie mają podstaw prawnych), a jeśli to nie nastąpi, to będą odpowiadały niezbędnymi środkami w celu zabezpieczenia swojej suwerenności oraz interesów.


PS. Jeszcze śmieszek na koniec — przypadkiem (albo i nie) okrętem, który zostanie podczas ćwiczeń ostrzelany i zatopiony, będzie BRP Lake Caliraya, czyli jedyny okręt w filipińskiej flocie, który pochodzi z Chin


#azjatyckaowca #politykazagraniczna #wiadomosciswiat #filipiny #usa #chiny

d123e373-5c1a-4e12-9604-1df23b725a9e

Zaloguj się aby komentować

@smierdakow ćwiczenia PHP-JP-AUS-US na pewno do poniedziałku, a żeby całość zobrazować, to muszę przemyśleć od kiedy mam zacząć budować historię, to bo w zasadzie od wielu lat się dzieje, z roznimi natężeniami


Ale doceniam że pilnujesz

@bojowonastawionaowca Z tego co kojarzę śmingus dyngus na morzach to juz od 2/3 lat sobie robią. Spory terytorialne na morzu południowochińskim są wprost proporcjonalne do wzrostu potencjału geopolitycznego Chin.

Zaloguj się aby komentować

Cyjanek w Morzu Południowochińskim. Chiny oskarżone o barbarzyńskie metody połowu


Filipińskie biuro rybołówstwa oskarżyło chińskie statki rybackie o używanie cyjanku w celu zniszczenia Scarborough Shoal — zasobnego w ryby atolu na Morzu Południowochińskim, o który walczą zarówno Manila, jak i Pekin.


#chiny #filipiny #wiadomosciswiat


https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/chinskie-kutry-rybackie-wlewaja-cyjanek-na-sporne-wody-morza-poludniowochinskiego/1fn6t31

5fdab1b7-a282-468a-8388-b9bcb09537c9

polecam na yt materiał BezKanału o Tubbataha - jest tam wspomniane m.in., jak chińskie kutry łowią bardzo rzadki i zagrożony gatunek ryby, tylko po to, bo wierzą że zupa z niej powoduje długotrwałą erekcje i szczęście w życiu seksualnym.


i ta cywilizacja ma niby zagrozić zachodniej, tak?

Zaloguj się aby komentować

Al Jazeera przeprowadziła wywiady z 10 filipińskimi pracownikami i zapoznała się z pisemnymi oświadczeniami 20 innych osób, które twierdzą, że obiecano im pracę w Polsce, która nigdy nie została zrealizowana, po tym jak padła ofiarą sieci agencji i indywidualnych agentów współpracujących w wielu krajach.


Mimo że uiścili tysiące dolarów opłat, obawiają się, że nigdy nie dotrą do kraju europejskiego.


https://www.aljazeera.com/economy/2024/1/26/these-filipinos-paid-thousands-for-a-job-in-poland-now-they-feel-cheated


#wiadomoscipolska #wiadomosciswiat #filipiny

f54c8ca9-6f0d-43bb-ad3a-3f4a078e1e74

Mimo że uiścili tysiące dolarów opłat, obawiają się, że nigdy nie dotrą do kraju europejskiego.


@smierdakow No cóż, kadra w MSZ się zmieniła, więc cały biznes szlag trafił. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@LondoMollari było artykuł przeczytać. Niewiele ma to z tym wspólnego zwłaszcza, że zamiast 2k migrantów z Filipin mamy przyjmować 20k. Po prostu jest pełno scamerów wyłudzających pieniądze, ludzie nie ogarniają w ogóle jak ta podróż do Polski ma wyglądać i się dają oskubać jak dzieci.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siedziałem znudzony w domu, więc zacząłem przeglądać pomysły na wakacje. Wybór padł na Filipiny. Wyruszyłem w czwartek wieczorem z Heathrow, było 30 stopni, ale było znośnie. W samolocie zamówiłem sobie danie wegańskie, bo skoro przygoda to przygoda. Zjadłem marynowane tofu, z ryżem basmati i brokułami. Najlepsze były brokuły, a ja nie cierpię brokułów. Nikt obok mnie nie siedział, to było fajne, bo miałem więcej miejsca i prywatności. Nie wiem kto wymyślił w Dreamlinerze, że nie ma osobistych nawiewów powietrza, tylko jest jedna główna klimatyzacja. W samolocie było za ciepło, siedziałem spocony. Swoją drogą, leciałem liniami Oman Air, duży samolot, każde siedzenie miało swój wyświetlacz gdzie można było oglądać filmy, seriale, słuchać muzyki lub w czasie rzeczywistym obserwować grafikę lotu wraz z danymi o prędkości itd. Co mnie zaciekawiło, to na mapce oprócz pobliskich miast, zawsze wyświetlała się odległość i kierunek do Mekki. Lecieliśmy nad Dubajem, pomyślałem sobie "super widoki, szkoda że jest ciemno i lecimy nad chmurami". Po prawie 7 godzinach wylądowałem w Omanie, a dokładnie w Muscat. Z powietrza było widać piasek, góry, góry piasku i wodę. Pomyślałem sobie, że fajna cementownia by była. Na lotnisku w Muscat poczułem się jak w innym świecie. Mnóstwo Arabów, kobiet-ninja i ogólnie jakąś dziwna atmosfera. Jako że vapuję, szukałem miejsca do palenia. Lot tranzytowy, więc nie mogłem wyjść na zewnątrz. Znalazłem. Pomieszczenie 5m² obok jednej z bramek, wewnątrz terminala. W środku było z 20 osób, które paliły fajki. Wszedłem, wziąłem dwa wdechy i to mi wystarczyło, żeby zaspokoić głód nikotynowy po 7 godzinach bez e-fajka. Wyszedłem, bo czułem, że zaraz zemdleję. Skierowałem się do bramki która prowadziła do samolotu do Manili na Filipinach. Stanąłem w kolejce i dość szybko okazało się, że jestem jedynym białym, wśród setek Filipińczyków. Przede mną stała kobieta, która sięgała mi głową do piersi, miała z 20, 30, a może i 50 lat, nie wiem. Rozejrzałem się dookoła i prawie wszyscy Filipińczycy wyglądali na pomiędzy 20 i 50 lat. Na bramce stał Murzyn, jedyny jakiego spotkałem na tym lotnisku, a zwiedziłem dość sporo w poszukiwaniu miejsca do palenia. Gdy przyszła moja kolej, podałem mu swój bilet i paszport, z uśmiechem mówiąc "teraz wiem jak się czujesz...". Byłem zmęczony, mózg nie za bardzo pracował i dopiero po chwili zastanowiłem się czy mi przypadkiem nie prz⁎⁎⁎⁎⁎doli z sierpowego. Zaśmiał się, oddał dokumenty, po czym życzył mi udanego lotu. Nikomu w kolejce przede mną tak nie powiedział. Za bramką były schody w dół, które prowadziły do poczekalni w której było mnóstwo Filipińczyków i każdy się na mnie patrzył. Głupie uczucie. W końcu udaliśmy się do samolotu, kolejny Dreamliner. Usiadłem w swoim miejscu, na pokład wchodziło coraz więcej ludzi. Miałem wrażenie, że wszyscy się znają, bo coś tam do siebie gadają, śmieją się i ogólnie jest rodzinna atmosfera. Jedna z Filipinek usiadła obok mnie, a (chyba) jej koleżanki zrobiły chórem "uuuuu". Do Manili było 8 godzin z hakiem lotu, przez cały ten czas prawie wszyscy w samolocie gadali, podczas gdy ja oglądałem sobie Przyjaciół i co jakiś czas zerkałem gdzie jest Mekka. Zaczęło się ściemniać, spojrzałem na zegarek - 11 rano. Hmm... Tym razem zamówiłem sobie kurczaka z ryżem i kukurydzą, a na deser był mus czekoladowy. Cieszyłem się, że w końcu zabiłem smak tego pieprzonego tofu. Po 8 godzinach zaczęliśmy zbierać się do lądowania. Kto się śmieje z klaszczących Polaków w Ryanair, ten nigdy nie leciał z Filipińczykami. Cały samolot zaczął klaskać zanim samolot dotknął pasa, a gdy to już zrobił, to wszyscy zaczęli wiwatować i gwizdać.


Teraz siedzę sobie w hotelu w Makati, piszę ten post i w następnym planuję opisać pierwsze wrażenia z Manili. A potem na hotelowy basen i spa, później czerwona dzielnica, która znajduje się kilka ulic od hotelu, a o czym nie wiedziałem dopóki ktoś mnie o tym nie uświadomił.


#podrozujzhejto #filipiny

e7f00839-e6fa-46fc-9347-ed617ac1a0c6
37c8f3a8-4d22-4de4-87d1-9c9d6a824ccc

Opisuj dalej - planuje wybrać się gdzieś do Azji w grudniu i póki co Filipiny są na prowadzenie więc mega chętnie będę siedział Twój wyjazd!

Zaloguj się aby komentować