@Pan_Buk Sprawdziłem jak to wygląda i jakoś nie jestem przekonany co do tego że nikt nie przejdzie.
O ile północna strona to rzeka co bardzo pomaga w obronie i można założyć że Estonia obsadzi tą stronę wystarczająco tak na południu jest ciężko.
Obydwa odcinki mają około 50 kilometrów, północ nie potrzebuje dużo, zwiadowcy, mobilne siły szybkiego reagowania i artyleria precyzyjna do eliminacji przeprawa i ewentualnych przyczółków wystarczy.
Południe nie ma za to w ogóle cieków wodnych czy jezior i tam będzie trzeba się mocno okopać. Na gorących odcinkach frontu trzeba mieć z tysiąc żołnierzy na kilometr. Wg estońskiej wiki państwo może powołać 270 tysięcy obywateli do obrony ale to taki bardzo optymistyczny wariant. Trzeba odliczyć 25% kacapów i pewnie drugie tyle ucieknie.
Więc stwierdzenie że Estonia odeprze ruskich jest bardzo naciągane. Jeżeli wywiad się spisze i będzie czas na mobilizację to jest szansa. Obsadzi się szybko strefę przygraniczną, wykopie transzeje i okopy, dowiezie amunicję oraz PPK. Atak będzie samobójstwem i przełamanie będzie kosztować bardzo dużo mobików.
Tylko że to takie bardzo optymistyczne założenie.