W sumie fajny pomysł, z tym tekstem. Ale oczywiście jakiś aintelektualny zjeb musiał do tego dorobić gównofilozofię która nie trzyma się dwóch sekund testów. Jak "ubrania pokonujące systemy wykrywania twarzy" dla dzbanów w co w to wierzą.
pierwszy raz jestem na tym portalu i mam pytanie. Czy można tutaj umieszczać pod ocenę swoje prace związane z identyfikacją wizualną i projektami logo?
The nautical theme was intentional. The company decided it wanted to forge a connection to the seafaring tradition of coffee traders. After all, coffee’s journey to your cup has always involved long voyages across oceans. So, when it came time to design a logo, they needed something that screamed maritime.
That’s where Terry Heckler came in. Heckler was a local artist and advertising specialist tasked with creating the original emblem. He delved into old marine books and stumbled upon a captivating image: a twin-tailed siren, or mermaid, from Greek mythology. She was designed to lure sailors with her charm.
It felt like a perfect metaphor: just like sailors were drawn to sirens, customers would be drawn to the alluring aroma of Starbucks coffee.
Tomaszewski, Świerzy, Śliwka... Tych wybitnych projektantów grafiki użytkowej zna większość osób interesujących się m.in. polską szkołą plakatu. Ale mamy też szerokie grono graficzek. Zapomnianych przez historię, mniej nagradzanych, a przecież ciężko pracujących.
Ta książka oddaje im hołd. Napisana jest bez zadęcia, bez feminocentryzmu, za to skupia się na kobietach jako osobach. Na ich sztuce, którą kojarzymy z okładek książek, opakowań cukierków, papieru do pakowania.
Pozycja bogato ilustrowana, i — jak to na Karakter przystało — wydrukowana w najwyższej jakości. Bo oni po prostu umieją w książki.
"Olsztyńskie instytucje kulturalne starają się unowocześnić swój wizerunek. Jednym ze sposobów jest zmiana logotypu. - To wymóg współczesnych czasów, a dobry znak graficzny pomaga zaistnieć - tłumaczą dyrektorzy.
Ostatnio nowe logo zaprezentował olsztyński Teatr Lalek. Przedstawia chłopczyka znanego z rzeźby stojącej przed siedzibą placówki. - Chodziło nam o uporządkowanie wizerunku plastycznego teatru - tłumaczy dyrektor Zbigniew Głowacki. - Poprzednie logo jakoś wiązało się z regionem, ale tak naprawdę niewiele osób kojarzyło konika warmińskiego. Poza tym było mało wyraziste, dlatego postanowiliśmy je unowocześnić. Wybraliśmy chłopczyka, bo mieszkańcom i turystom podoba się ta rzeźba, często się z nią fotografują. Dyrektor opowiada, że dawniej logo nie odgrywało tak dużego znaczenia. - Często było prawie niewidoczne, było swego rodzaju pieczątką, trudno było je dostrzec nawet na plakatach - wspomina. - Pełniło inną funkcję niż dziś i nie było potrzeby, aby je eksponować. Takie sprawy jak wizerunek instytucji czy reklama nie miały większego znaczenia. Dziś dla niektórych instytucji logo to kwestia życia i śmierci. My dobrze sobie radzimy, ale postanowiliśmy unowocześnić nasz znak, bo taki jest wymóg czasów."
Ciekawym pomysłem jest także umieszczenie w tzw. przestrzeni negatywnej litery „Z”, która jest pierwszą literą nazwy miasta. Tworzą ją obrysy owych symboliczntch „grotów”. W logotypie pojawił się też napis „zamość”.
Dach pilasty, inaczej dach szedowy lub zębaty – dach składający się z kilku niesymetrycznych dachów dwuspadowych ułożonych jeden za drugim w taki sposób, że przekrój poprzeczny dachu jest linią zębatą. Zazwyczaj w dachu pilastym dachy mniej strome tworzą przekrycie, natomiast w połaciach bardziej stromych umieszczone są okna. Dach pilasty może tworzyć również kilka dachów jednospadowych. Dachy takie stosowane są przede wszystkim do krycia hal przemysłowych[1][2][3].
@Deykun grube l to de facto element logo, które jest wypadnietym wypełnieniem O. Symbolizuje tym sypiącą się skarbonkę, ale i jednocześnie sugeruje, że "polska" zbudowana jest z gruzu/odpadków/byle czego.
Wywalenie gradientu i prześwity na plus. Rezygnacja z granatowego dyskusyjna. Za fonty z wcięciami w idealnym świecie byłaby Norymberga dla typografów. Ciekawi mnie cała identyfikacja wizualna, ale na podstawie odświeżonego logo uważam, że wyszło nieźle.
Ink trap to cecha niektórych krojów pisma zaprojektowanych do druku w małych rozmiarach. W miejscach pułapek atramentu narożniki lub drobne detale znaków są usuwane. Podczas druku atrament naturalnie rozpływa się w usunięty obszar. Bez pułapek atramentu nadmiar atramentu rozlewałby się na zewnątrz i psuł ostre krawędzie znaków.
...
Kroje pisma zawierające pułapki atramentowe to m.in. Retina (oryginalny wariant MicroPlus), Bell Centennial, Tang[2] oraz K2D.[3].