Zaloguj się aby komentować
Taki krótki wpis z kilkoma zdjęciami z tygodnia życia #konstruktorelektrykamator
Najpierw nawiązanie do tego postu:
https://www.hejto.pl/wpis/babka-jezdzi-i-robi-zdjecia-wiezy-cisnien-https-www-instagram-com-wieze-cisnien-
Wczoraj wracałem z roboty i na horyzoncie ukazał się wielki grzyb. Na szczęście nie atomowy, to podjechałem bliżej żeby zrobić zdjęcie.
Też wczoraj po raz kolejny zostałem wezwany na węzeł betoniarski. PLC wywala błąd karty nr 2 i nie pozwala na pracę. Tak jak przy wcześniejszych 3 razach problem leży w wyjściu nr 28. Sterownik widzi anomalię, albo prąd jest za duży (a nie jest) albo na wyjściu pojawia się napięcie mimo że nie powinno i sterownik widzi to jako błąd, i w sumie słusznie.
Po wyjęciu wtyczek z karty ukazał się taki widok. Tylko o dziwo te najbardziej ubrudzone piny to są wyjścia z numerem ok 40, a błąd jest na 28. Ale i tak przeczyscilem ile mogłem na maszynie, no i pomogło, bo system ruszył. Tak czy siak trzeba będzie rozebrać tą kartę i wyczyścić ją izopropanolem.
A na koniec oscyloskop i pomiar prądu i napięcia w czasie rozruchu silnika w koparce.
Żółty przebieg to prąd ale nie rozrusznika tylko automatu, 10A/div, zobaczcie jakie prądy tam płyną. Niebieski to ∆U na akumulatorze.
Jest sporo szumu ze względu na tylko 5kS, chciałem złapać cały czas kręcenia silnikiem, a oscyloskop ma stosunkowo małą pamięć.
Na niebieskim wykresie można dostrzec przynajmniej dwie połówki sinusoidy, to efekt zmiany obciążenia rozrusznika w czasie sprężania na cylindrach.
A zaraz jadę montować napęd do bramy przesuwnej. Chyba ostatni w tym sezonie.
#elektronika #elektryka





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka
W sobotę dzwonią do mnie z tartaku.
Mamy problem, nie działa regulacja prędkości posuwu cięcia, jedzie cały czas na minimalnych obrotach, czyli 5Hz.
Pytam czy na każdym ustawieniu potencjometru?
Tak, na każdym jest tak samo.
Dobra, podjadę.
Jak nie działa regulacja tzn że falownik nie dostaje sygnału na wejście analogowe.
Szybkie pomiary na maszynie, falownik daje normalne zasilanie 10V, ale na A_in są jakieś mV.
No to pomiar od strony potencjometru, czyli jakieś 20m dalej patrząc po przewodzie.
10V jest, napięcie wyjściowe też jest regulowane od 0 do 10V. Czyli usterka jest w przewodzie, a raczej w pęczku kilkudziesięciu takich samych czerwonych żył.
Szukać miejsca uszkodzenia gdy czas goni i mnie i pracowników to bezsens.
Trzeba inaczej to zrobić.
Tylko jak regulować napięcie mając tylko 2 sprawne żyły?
A no prosto, trzeba podpiąć potencjometr w układ rheostatu i dołożyć do układu rezystor zasilający. Czyli stworzyć dzielnik napięcia z tylko jedną regulowaną rezystancją.
Tylko skąd wziąć rezystor w tartaku? Przecież nie zrobię go z drewna. Chociaż mógłbym, zwęglony patyczek mógłby robić jako rezystor węglowy. Ale tak się jakoś złożyło że w skrzynce sterującej wisiał nieużywany rezystor 3k3 na oko 1W, no jak by specjalnie ktoś go tam zostawił.
Podpiąłem wszystko, regulacja działa, ale nie do końca. Bo teraz maksymalne napięcie na wejście A_in to jest 10V*4,7/(3,3+4,7)= 5,8V
Czyli 58% prędkości maksymalnej.
W falowniku zmieniłem ustawienia, że dla 5,8V odpowiada Fmax i już regulacja jest od 5 do 50Hz.
Mając dwie żyły można by kombinować ze sterowaniem 4-20mA, ale to wymaga regulacji rezystancji w zakresie 1k2-6k.
W sumie z potencjometrem 4k7 można by część zakresu pokryć, gdyby był rezystor 1k2 to byłoby niemal idealnie. To jest myśl.
Mózg to jednak za⁎⁎⁎⁎sty jest, wszystko można nim wymyśleć...



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#Konstruktorelektrykamator #elektronika #inzynieria #elektryka
Historia jednego zdjęcia vol.2
Pewien człowiek zadzwonił do mnie zapytaniem o pomoc.
Kupił spalinowy rębak do gałęzi.
Ale ma pewien problem, nie działa mu system redukcji stresu (tak brzmi tłumaczenie z angielskiego), chodzi o zmniejszenie posuwu materiału gdy spadną obroty silnika, czyli będzie przeciążony.
Nie działa, gdyż ktoś już pchał swoje łapska w instalację i zrobił na sztywno dwie opcje, albo jedzie do przodu, albo do tyłu. A jak ma za ciężko? To się dusi, przegrzewa i wyłącza.
Po usunięciu tej rzeźby, i przywróceniu instalacji do względnego oryginału wciąż nie działa ten system, a nawet gorzej, bo nie działa w ogóle funkcja FWD (do przodu), działa tylko REV (do tyłu). W instrukcji podobnego modelu wyczytaliśmy że żeby sterownik pozwolił na pracę, obroty muszą być powyżej pewnej wartości (niestety nie podali jakie). Sygnał obrotów jest brany z alternatora, całkiem normalne rozwiązanie dla starych silników diesla.
No to oscyloskopem patrzymy jaki sygnał dostaje sterownik, no i ładny prostokąt, nawet 18Vpp, częstotliwość zależna od obrotów, od ok 360 do 560Hz. Środkowy schemat, i środkowy wykres.
Tylko pytanie czy to są wystarczające obroty?
Jedyne co na szybko można było sprawdzić to podpiąć generator z oscyloskopu i sprawdzić czy sterownik zareaguje na sygnał 5Vpp, a jeśli tak to przy jakiej częstotliwość. (Pierwszy schemat i wykres)
No i o dziwo sterownik zareagował, już od ok 520Hz podaje informację o zadziałaniu przekaźnika. Tylko dlaczego przy 520Hz z generatora zareagował a przy 560Hz z alternatora nie zareagował?
Szybka rozkminka, i równie szybkie wnioski. Chodzi o poziomy napięć. Alternator daje sygnał +18V lub 0V. A generator daje ,+2,5V lub -2,5V. Widocznie kluczowe jest to przejście poniżej 0V żeby elektronika policzyła to jako impuls. Prawdopodobnie wykrywa zbocze opadające lub narastające.
Jak na szybko spowodować by prostokąt 0-18V przesunąć o kilka V w dół na osi Y?
A no prosto, wystarczy dołożyć mały kondensator szeregowo z linią sygnału. (Trzeci schemat i wykres).
Jak to się dzieje że tak znacznie zmienia się kształt sygnału i napięcia?
A no prosto, czerwony przebieg jest odwzorowaniem napięcia na rezystorze, a co ma taki sam przebieg w obwodzie rezystora jak przebieg napięcia? Przebieg prądu. A dlaczego przebieg prądu ma taki kształt? Bo jest kondensator, przez który przepływa tym większy prąd im większa jest różnica napięć i szybkość zmiany jego wartości.
Zaczynamy od 0V, sygnał z alternatora bardzo szybko rośnie do +18V, w tym czasie prąd płynący przez kondensator osiąga największą wartość, jego odwzorowaniem jest spadek napięcia na rezystorze. Potem gdy utrzymuje się stałą wartość napięcia to prąd powoli maleje jednocześnie ładując kondensator zgodnie z grzywą stałej czasowej (lewa okładzina to +, prawa to -/GND). Po upływie kilku ms sygnał z alternatora przyjmuje wartość 0V. W tym momencie mamy naładowany kondensator z dodatnią okładziną na potencjale masy, więc z automatu druga okładzina przyjmuje potencjał niższy niż masa, prąd zaczyna przepływać w drugą stronę dając spadek napięcia na rezystorze z ujemnym znakiem, rozładowując kondensator. Cykl się zamyka.
Z taką prostą modyfikacja w postaci kondensatora 100nF 400V wyjętego z jakiegoś starego zasilacza impulsowego sprawiliśmy że sterownik już widział obroty, i nawet sygnalizował załączenie napędu FWD. Co z tego skoro napęd nie ruszał. Przyczyną jest prawdopodobnie przekaźnik sterujący załączaniem cewki rozdzielacza hydraulicznego. Tylko jest taki problem, że ten przekaźnik jest na płytce sterownika, zalanego jakąś żywicą/masą chemoutwardzalną, ale to już właściciel stwierdził że sam sobie go wydłubie i spróbuje naprawić. Ja znalazłem przyczynę i doradziłem jak ją usunąć.


Zaloguj się aby komentować
Czujesz ten zapach? Tak pachnie sto złotych.
A przy okazji światła i rolety włączane przyciskiem :D
#budujzhejto #elektryka


Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka
Historia jednego zdjęcia.
Jest sobie pewne świeżo upieczone miasteczko, które z funduszy unijnych zrobiło modernizację oczyszczalni ścieków. Trwało to jak zwykle, dłużej niż planowano. 3 miesiące temu oddanie, z wielką fetą.
Jakieś 2 tygodnie temu pojawiły się problemy z oświetleniem terenu. RCD wyrzuca po 15 czasami po 5 minutach, a parę dni temu to od razu po włączeniu. Zaznaczę że jest 15 słupów, z czego część ma podwójne oprawy, a RCD jest typowe 40A, 30mA, typ AC.
Lokalni pracownicy kombinowali jak tylko potrafili żeby samemu dojść co się dzieje. W sumie to potrafili tylko wyłączyć bezpiecznik lub odpiąć lampę w słupie.
Z braku pomysłów zadzwonili do mnie.
Po oględzinach i pomiarach stwierdzam dwie możliwości. Pierwsza optymistyczna, duża liczba lamp. Każda ma filtr przeciwzakłóceniowy, który jest przyczyną małego prądu upływu, czasami kilka mA. Po zsumowaniu może przekraczać prąd zadziałania RCD.
Druga, pesymistyczna, walnięty kabel.
A że trasa kablowa zasilająca oświetlenie to istna figura Lichtenberga, to nie łatwo będzie to znaleźć. Zaproponowałem im żeby rozpięli wszystkie połączenia w słupach, a potem ja miernikiem Rezystancji Izolacji przemierze każdy odcinek i będziemy mieli pewność czy są sprawne czy nie.
Porozpinali, dali znać że gotowe, pojechałem na miejsce. Zaczynamy pomiary, a trochę ich było, 4 żyły w każdym odcinku kabla, dwustronnie bo tak wygodnie, i 15 odcinków, czyli 120 pomiarów, aż baterie mi się rozładowały w mierniku.
Większość pomiarów wychodziła w GΩ, trochę w setkach MΩ, ale był jeden odcinek że jedna żyła miała 4MΩ, niby łapie się w normie, ale dziwnie nisko. Tylko że przez 4 megaomy nie ucieknie na tyle prądu żeby wyzwolić RCD.
Mierzymy dalej, i jak to zwykle dopiero gdzieś pod końcem, chyba 3 odcinek od końca miernik wywala błąd "przekroczony prąd upływu", uuuuz chyba mamy to. Wymusiłem na mierniku pomiar i bingo. 21kΩ. Wiemy która żyła jest uszkodzona, tylko gdzie?
Tu do akcji wkracza oscyloskop i pomiar TDR.
Podziałkę czasową macie u góry, ktoś jest wstanie podać orientacyjną długość kabla i miejsce uszkodzenia?
Podpowiem, 21kΩ zwarcie do ziemi to mała zmiana w impedancji kabla, ale na tyle że widać to na wykresie.
Skoro znana jest przybliżona lokalizacja uszkodzenia, to lokalni włodarze sami sobie odkopią kabel i będą naprawiać.
Aaa, i jeszcze jedna ciekawostka. Dlaczego w ogóle ja to robiłem. Bo firma wykonawcza która wg umowy na takie sprawy miała dać 5 lat gwarancji, już po 3 miesiącach wypieła się i nawet nikt się nie zjawił, a telefonicznie stwierdzają że to nie ich wina. Jak widziałem zdjęcia z budowy to powinno się to zburzyć i postawić nowe.

@myoniwy w nawiązaniu do Twojego wpisu, ostatnio szukałem przyczyny dlaczego w gniazdkach na jednej ze ścian w kuchni na bolcu mam wyraźnie prąd. Probówka to jedyne narzędzie do diagnostyki, które posiadam. Wiedzę z zakresu elektryki też mam podstawową. Czyli brązowy/ czarny przewód to faza, niebieski tzw. 0, żółto zielony ochronny. Mieszkanie stare po częściowym remoncie. Co się okazało magicy, którzy to robili jeszcze nim ja tam zamieszkałem doprowadzili nowy przewód (3x2,5mm²) od skrzynki bezpiecznikowej aż do kuchni, w kuchni łączył się że stara aluminiowa instalacją, a następnie w 1,5 m odcinek przewodu miedzianego aż do puszki. Z puszki przewody się rozdzielały i szły na jedną i drugą część ściany. Bardzo długo na szukałem się przyczyny dlaczego na bolcu w gniazdku jest prąd.Najpiwrw wymieniłem przewody aluminiowe na miedziane, przyczyna nie ustąpiła. Później odszukałem puszkę gdzie przewody się rozchodził i tam też nie odnalazłem jakiejś usterki. Finalnie okazało się że zwarcie robi przewód/ gniazdko w najmniej dostępnym miejscu w kuchni, czyli za 200 l. Akwarium. Żeby dostać się do tego gniazdka, musiałem śpię IC wodę z akwarium, wyciągnąć część żwiru i wyłowić ryby....może jakbym miał oscyloskop to było by mi łatwiej znaleźć przyczynę
Zaloguj się aby komentować
35lat temu PRL się na pysk wywalił a pie*dolone komuchy dalej mnie prześladują.
Jeden przewód z lat 70 zasilał resztę obwodu, pozostałe kable dochodziły z biegiem lat.
Na jednym przewodzie jest faza, neutralnego nie ma nigdzie.
Znaczy jest, ale w tak osrany sposób podłączony, że jak jedna żarówka nie świeci to wszystko zdycha.
Albo będę kuł 5 metrów ściany, albo złożę jak było i udam że nie widziałem.
Dlatego nienawidzę komunistów i ich wszystkich potomków.
#elektryka


@entropy_
Nie jestem ekspertem od historii polskiej elektryki, ale cztery lata temu jak mi w pokoju światło nie mogło zacząć działać i przyszedł pan Włodek i naprawił, to odpowiadając na pytanie o powód, powiedział: "No, panie Stefku, było zrobione jak za dawnych lat, uwspółcześniłem to".
A dawne lata dla pana Włodka to był solidny PRL, tak że chyba duch fachu jest niezależny od ustroju i czasów; "U siebie rób jak u siebie, a u obcego...".
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka
Wiecie co?
Grzebiąc w swoich gratach znalazłem taki zestaw. Są to 3 ogromne radiatory, na których są zamontowane po 2 ogromne tranzystory IGBT, 600V i 300A ciągłego prądu, co w impulsie powinno wytrzymać ok 1kA. Na płytkach są już izolowane drivery do nich, są czujniki prądu (chyba Halla). Więc mam prawie wszystko co potrzeba do zbudowania #cewkatesli #DRSSTC.
Tylko muszę zorganizować jakiś regulowany zasilacz. A to też nie powinno być problemem bo mam radiator z 3 podwójnymi tyrystorami. Idealnie na trójfazowy w pełni sterowalny mostek prostowniczy.
I to wszystko kupione w cenie złomu kilka lat temu. Z tego co pamiętam to był to jakiś falownik do ogromnego silnika, wielkości lodówki. Oczywiście w dużej mierze wybebeszony był, ale co ciekawsze uratowałem.




Zaloguj się aby komentować
Mam taki problem, że okap (falmec) sporadycznie włączał mi się automatycznie. Sprawcą są najprawdopodobniej ledy podszafkowe, z takim zasilaczem:
https://designlight.pl/zasilacze-led-12v-dc/zasilacz-led-33w-standard-plus
jest do tego pilot, mniej więcej tego typu:
https://designlight.pl/sterowniki-do-led/sterownik-sciemniacz-rf-do-mono-led-72w-z-pilotem
Po odłączeniu zasilacza ledów okap nigdy się nie włączył
Okap i ten zasilacz były wpięte do podwójnego gniazdka, zarówno okap, jak i ledy mają sterowanie pilotami, więc pewnie ma to związek.
Pytanie do ekspertów, co kupić, żeby nie było tutaj interferencji? Okap włączał się bardzo sporadycznie (kilka razy przez rok), ale zdarzyło się to np. raz jak wyjechałem na weekend. Na szczęście nie jest to czajnik, no ale jednak jest to irytujące, że w ogóle się zdarza.
Jakiś analogiczny sterownik led na bluetooth? Czy to raczej wina zasilacza?
#elektryka #pytanie #pytaniedoeksperta
@prepetum_mobile myślałem wpierw, że mój klient pisze, ale nie 😜 to co pokazałeś to zasilacz i jego wymiana niewiele Ci da. Za pilot odpowiada sterownik, który jest gdzieś pomiędzy listwą, a zasilaczem. Te natomiast występują u innych producentów, to co wyżej, też Rejs i Gtv robią.. Może zmiana na inny pozwoli przejść na inne pasmo i uniknąć koleracji.
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #heheszki #memy #elektronika #elektryka
@Yes_Man, co ty wiesz o rysowaniu na oscyloskopie.
To jest prawdziwe dzieło, kunszt techniki i wyszukanego smaku.

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka #metrologia
Trzecia zagadka wujka Radka.
Jakiegoż to połączenia elementów jest to wykres prądowo napięciowy?
Badając różne układy można przedziwne wzorki narysować.

Zaloguj się aby komentować
O kurwancka, ale zagadka wujka Radka.
Jakiego elementu/ów elektronicznego jest to wykres prądowo napięciowy?
X-2V/div
Y-42uA/div
Odpowiedź wieczorem.
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka #diy #nauka

Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie, koledzy starcy, baterie z wbudowanymi testerami?
Oto jak działały.
Muszę przyznać, genialne w swojej prostocie.
https://www.youtube.com/watch?v=zsA3X40nz9w
#elektryka #ciekawostkitechniczne #ciekawostki #baterie #elektrycznosc

Zaloguj się aby komentować
Zagadka wujka Radka.
Jakiego elementu/ów elektronicznego jest to wykres prądowo napięciowy?
Odpowiedź o 21.
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka #diy #nauka

Zaloguj się aby komentować
Dzień dybry.
Mam pytanko do tagu #elektryka . Będę robił nowy przyłącz do stodoły, 35 m. Planuje rzucić 16mm2 aluminium, wiadomo - miedź droga
Dzięki bardzo za podpowiedź
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #botanika #rosliny
Wygląda jak gówno.
Smakuje jak gówno.
Ale to ogórek szklarniowy jest.
Znalazłem go jak wyciągaliśmy uszkodzone kable. YAKXS 1x400, prawdopodobnie od temperatury izolacja na tyle się uplastyczniła że spłynęła po kablu i zrobiła harmonijkę.



Zaloguj się aby komentować
#Konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika #lingwistyka #jezykiobce #ciekawostki
Pewnie każdy kto uczęszczał na lekcje fizyki zna wzór P=I*U, czyli moc jest równa iloczynowi prądu i napięcia.
Ale skąd do licha wzięły się symbole tych jednostek, przecież prąd jest w Amperach a napięcie w W(V)oltach, a moc w Wat(t)ach.
Aż sam z ciekawości to sprawdziłem.
No i idąc po kolei wzoru.
P, od angielskiego słowa Power, czyli moc. Chociaż już Wat pochodzi od Szkota Jamesa Watta który udoskonalił maszynę parową.
I, od francuskiego zwrotu Intensité du courant w tłumaczeniu natężenie prądu (banalne). Zaś jednostką jest Amper, pochodzący od francuskiego fizyka André Marie Ampère
U, od niemieckiego Unterschied oznaczającego różnicę (potencjałów w domyśle). A jednostka to W(V)olt, od nazwiska z kolei włoskiego naukowca Alessandro Volta.
Tak prosty wzór, a jego podwaliny sięgają aż czterech krajów.
@myoniwy Prawdziwie techniczna analiza dla umysłów takich ludzi jak my, nie wiem jak u Ciebie ale mi to daje satysfakcję z logiki jednej rzeczy wynikającej z drugiej. Z drugiej strony warto też pamiętać w życiu o pracy nad sferą czysto filozoficzną, choćby rozkminiając z rana takie zagadnienia właśnie kluczowe dla rozwoju naszej cywilizacji. Szanuję za post i pobudzenie neuronów, które w niedzielę miały mieć wolne hehe
Zaloguj się aby komentować
#Konstruktorelektrykamator #elektryka #diy
Cóż to za wynalazek zapytacie. A jest to przekładnik Ferrantiego, zmyślny transformator. Ma 4 uzwojenia pierwotne i jedno wtórne (w tym przypadku 3 ale jedno jest używane). Po co to jest i gdzie się stosuje? Konstrukcja umożliwia wykrywanie prądów różnicowych. Dla szybkiego wytłumaczenia załóżmy że są tylko dwa uzwojenia pierwotne, jednym przepuszczamy fazę a drugim neutralny. Gdy podłączymy np czajnik który bierze 8A to oboma uzwojeniami popłynie po 8A z tym że zwroty będą przeciwne. Zapisując to matematycznie będzie to tak 8A+(-8A)=0A. Na wyjściu transformatora nie pojawi się żadne napięcie/prąd (zależnie od konfiguracji). A po co 4 uzwojenia? Dla układów 3 fazowych, tutaj prądy też się sumują ale geometrycznie, czyli trzeba uwzględniać kąty przesunięcia fazowego, najłatwiej to rysuje się wykres wektorowy, nie musimy się w to zagłębiać.
Gdzie to się stosuje? A no aktualnie to wszędzie, np RCD czyli zabezpieczenie różnicowoprądowe, zabezpieczenia ziemnozwarciowe w liniach SN, w pracy równoległej silników żeby wykrywać asymetrię obciążenia, itd.
W poniedziałek wieczorem dzwoni do mnie znajomy, mówi że od dwóch godzin szuka przyczyny wyzwalania RCD.
Czyli już wiemy że gdzieś jest upływ i suma prądów przepływająca przez wyłącznik nie równa się 0. Mówię mu żeby sprawdził rezystancję izolacji bo to jest pierwsza rzecz jaką powinno się zbadać, mówi że mierzył i wychodzi >2GΩ. No to zagadka ciekawa, brak upływu a wyzwala. Może RCD uszkodzony?
Wymieniał już, bo też tak myślał.
Stwierdził że on nie ma pomysłu, kiedy ja mogę przyjechać.
Środa rano albo po południu.
No to niech będzie rano.
Dzięki temu miałem czas we wtorek zrobić sobie to trafo.
Jeszcze we wtorek dzwoni drugi znajomy który zna sprawę i mówi żebym zmierzył Impedancję Pętli Zwarcia, bo miał przypadek że "słabe zero" powodowało wyzwanie RCD.
Mówię że nie powinno mieć to wpływu, ale sprawdzę.
Środa, punkt 8 pojawiam się na miejscu, właściciele czekają z niecierpliwością bo nie mogą normalnie funkcjonować przez losowe braki prądu.
Pierwsze pomiary to IPZ, L-N ok 1,4Ω na każdej fazie, L-L ok 1,8 na każdej fazie. Nie jest tragicznie, nie jest dobrze, można powiedzieć że jest średnio. Ale zero (neutralny/PEN) w dobrej kondycji.
Dla zasady i własnej wiedzy zmierzyłem IPZ L-PE, wyszło ok 9,8Ω, czyli szpilka bez połączenia z PEN (instalacja jako wyspa TT w układzie TNC, błąd w sztuce, ale to już opierdzieliłem wykonawcę)
Co ciekawe już w trakcie pomiaru zadziałało RCD, gdzie pomiar robiłem na zasilaniu, czyli prąd pomiarowy nie płynął przez RCD.
Wpiąłem się z moim przekładnikiem między RCD a nadprądówki, podpiąłem oscyloskop i zacząłem załączać po kolei Esy. Już ns trzecim pojawił się spory impuls na oscyloskopie, co oznacza prąd różnicowy. Na pozostałych już nie było takiego efektu. Kilkukrotne załączanie Esa pozwalało wyzwolić RCD, ale nie za każdym razem.
Po zdjęciach (dobrze że właściciele je porobili) doszliśmy że to obwód z 3 gniazdkami. Mimo odłączenia wszystkiego problem nie ustąpił. Po otwierałem wszystkie puszki i w ostatniej pojawiła się podpowiedź.
Gniazdo zasilanie 3x2,5 ale jest też odpływ 3x1,5, czyli albo zbrakło przewodu albo oświetlenie. No i metr wyżej jest włącznik świecznikowy, ma zapalać oświetlenie sufitowe w postaci 3 halogeników i oświetlenie LED pod szafkami którego jeszcze nie ma.
Połączenia w puszce włącznika są ok, to może coś w oświetleniu. Zdjąłem jedną oprawkę i moim oczom ukazał się taki widok.
Stosowanie żyły żółto zielonej jako kolejna prądowa do zasilania podwójnego oświetlenia mnie nie zaskakuje, bo jest to notoryczne. Bo szkoda kupić przewód 4x1,5 i zrobić wg norm i zdrowego rozsądku.
No i gdzie jest problem? A wróćcie się do zdjęcia wcześniejszego. Jak są spięte żyły?
Zasilacz od LEDów jest wpięty między żółto zielony i niebieski. W puszcze włącznika niebieski to N a żółto zielony to PE. Niby dwie linie które normalnie są bez napięcia i nic nie powinno się dziać.
Ale tutaj zgrały się dwa problemy. Pierwszy to właśnie ten zasilacz (a w sumie to 3) wpięty między N i PE.
A drugi to przejście z TNC na TT. W momencie włączenia np odkurzacza lub czajnika elektrycznego przepływa prąd ok 8-10A. Co to powoduje. Mając IPZ L-N na poziomie 1,4Ω będziemy mieli spadek napięcia ok 14V, z czego 7 na linii fazowej, i 7 na linii N. I w tym momencie między PE a N pojawia się te 7V. A to już może być wystarczające do przepływu prądu przez zasilacz LEDów o wartości ponad prąd wyzwalania RCD (prąd zadziałania powinien zawierać się ok 15 do 30mA).
Gdyby był prawidłowo rozdzielony PEN na PE i N wraz z doziemieniem tego punktu to nawet ta druga fuszerka nie powodowałaby żadnych reakcji. Bo N i PE zawsze by miały ten sam potencjał.
Aaaa, i prawdopodobnie znajomy albo źle pomierzył Riso, albo tylko kilka obwodów gdzie nie było problemu. Bo skoro przez zasilacz płynęło kilkanaście mA przy 7V to przy próbie napięciowej 500VDC LEDy powinny świecić lub miernik powinien pokazać uszkodzenie linii.





@myoniwy Na swoim pierwszym "egzaminie" na SEPy miałem 3 pytania, o imię i nazwisko, wykształcenie (inż) i właśnie "jak nazywa urządzenie będące sercem wyłącznika różnicowoprądowego". Oczywiście odpowiedzi nie znałem. Pan egzaminator ładnie wyjaśnił co to przekładnik ferrentiego i jak działa, i powiedział że "to było pytanie poza konkursem, chciałem tylko zobaczyć jak nam młodych studnetów uczą"
Zaloguj się aby komentować