-
Niedziela rano
-
Otwieram oczy
-
Wstaję
-
Drapię się po dupie
-
Idę do kuchni
-
Otwieram lodówkę
-
Świeży wpis @myoniwy o elektryce
Za
Każdym
Je⁎⁎⁎ym
Razem
#niedziela #elektryka #konstruktorelektrykamator #bekazsiebie


Niedziela rano
Otwieram oczy
Wstaję
Drapię się po dupie
Idę do kuchni
Otwieram lodówkę
Świeży wpis @myoniwy o elektryce
Za
Każdym
Je⁎⁎⁎ym
Razem
#niedziela #elektryka #konstruktorelektrykamator #bekazsiebie


Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
O skurwesyn, na tego to dajcie 8 pozycji.
Jest to przełącznik do silnika w układzie Dahlandera, czyli dwie prędkości, i to jeszcze lewo-prawo.
Wczoraj wymieniałem podobny, trochę mniejszy. Problem był taki że silnik chodził tylko na wysokich obrotach. I to w jedną stronę.
No bo oczywiście ktoś już wepchał swoje łapska. Były zamienione końcówki 1U,1V,1W z 2U, 2V, 2W co powodowało nieprawidłowy rozpływ prądów w uzwojeniu i tylko jedną prawidłową pozycję pracy.
Doprowadziłem do ładu i składu, działa normalnie w dwie strony na dwóch biegach.
Ogólnie jest to chyba jeden z najrzadziej stosowanych układów zasilania silników.
Jeśli dobrze pamiętam to spotkałem go do tej pory 4x. Z czego 3 to są w stolarni, i raz w mikserze do ciasta w piekarni.
Płynną regulację kiedyś załatwiały silniki pierścieniowe albo przekładnie regulowane. A teraz zostały wyparte przez VFD (Variable Frequency Driver), czyli falownik.
@VonTrupka zobacz, tu masz podany argument dlaczego nie chciałem podpór do uzwojenia z pleksi.
Pajra już wydrukował, zobaczymy co tam przyśle.




@myoniwy j nie wiem czy bardziej podziwiam działanie takich stosików czy nienawidzę diagnozowanie, kto w nich co nagrzebał.
Jak są nowe i mam schemat z cyferkami to pół biedy ale jak mam zgadnąć bez schematu co się z czym łączy to siwieję.
A jakbym zobaczył takiego długiego badboya to bym chyba uciekł nie mając schematu
Zaloguj się aby komentować
Kolejny dzień remontu, kolejne zagwozdki amatora :D
Wyjaśnijcie mi proszę co jest spierdaczone, bo uruchomienie sprzętów w kuchni, które są nawet na różnych obwodach kończy się wywaleniem bezpiecznika w skrzynce przed domem. Instalacja jest nowa, ale wystarczy odpalić piekarnik na pełna moc (szybki nagrzew) i za minutę mam wywalony korek. W skrzynce w domu bezpieczniki nie reagują, wywala przed domem. Jeżeli dobrze rozumiem, to zawsze leci ta sama faza. Czy to możliwe, że w skrzynce bezpieczniki sa za słabe?
Ostatnio wywalało:
- piekarnik, który jest zasilany z jednej fazy podebranej od siły (płyta dostała pozostałe 2). Działał sam i to wystarczyło
- zmywarkę + mikrofale uruchomione w tym samym czasie, które są na osobnych obwodach zabezpieczone bezpiecznikami 16A.
-zmywarkę +czajnik uruchomione w tym samym czasie, przy czy czajnik włączyłem już nawet w salonie na inny obwód
Zdjęcie skrzynki przed domem w załączeniu (zakreślony bezpiecznik, który zawsze wywala).. Nie wiem czy problem leży w czymś błędnie wykonanym w domowej instalacji, czy jednak problemu szukać w skrzynce. Jeżeli potrzeba więcej info bo opis jest niejasny, dajcie proszę znak. Dzięki!
#elektryka

To, że masz na innym obwodzie nie znaczy, że jest na innej fazie. W zabezpieczeniu głównym masz B16 - co znaczy, że możesz maksymalnie obciążyć fazę maksymalnie na 16A plus współczynniki.
Czy są za słabe? I tak i nie.
To, że masz tam takie zabezpieczenie może wynikać
1. warunków przylaczenia
2. Impedancji pętli zwarcia
3. Przekroju przewodu.
Czy możesz zwiększyć ten bezpiecznik?
Sam nie, jedynie po tym co powie elektryk po wizji lokalnej?
@galencjusz tl:dr, jak masz jakiś stary bezpiecznik przy skrzynce, albo kiepskiej firmy, wymień.
A w dłuższej wersji, jak się wprowadziłem i Energetyka oficjalnie podłączała mi dom, to określasz zapotrzebowanie na moc - jak chcesz więcej, to płacisz opłatę mocową - nie potrzebowałem więcej, wystarczał mi standard. Za parę dni, dzwoni koleś, że on od Energetyki i że mi podłącza bezpiecznik i w sumie za 200zł, może mi wstawić większe zabezpieczenie, i będę miał większą moc - Panie nie trzeba, standard wystarczy, ale weź Pan, no 150, weź, nie dzięki. Niby podłączył, załatwione. Wprowadziliśmy się, odpalam płytę przy włączonym świetle, jebs, bezpiecznik nie w domu, a przy liczniku. Walczyłem tak z tydzień, obczaiłem bezpiecznik, zrobiłem Ziomkowi elektrykowi fotkę, Ampery się zgadzają, ino bezpiecznik gówno marki, jakoś luźno chodzi, mówi daj spokój, kup Eaton lub inna tam dobra marka, dzwoń do energetyki, że wymieniasz i zrywasz plomby, a ja wieczorem Ci go wymienię. I wymienił. Od 7 lat nie wywaliło bezpiecznika przy skrzynce, a 3 lata temu założyłem pompę ciepła. Jak coś odwali się w domu, to wywala w domu, a nie przy skrzynce i wywala, to co się odjebało.
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze raz mi ktoś powie, że jak przyłącze nie ma uziemienia to wyłącznik różnicowoprądowy nie zadziała to wyśmieję.
A jak ktoś napisze, że to nielegalne to mu powiem, że cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo na drodze.
Właśnie przed chwilą ten kochany skurczybyk uratował mnie przed porażeniem prądem.
Ryżowar zdołał ugotować 200g ryżu zanim dostał zwarcia grzałki do obudowy...
#elektryka #elektrykapradnietyka #gownowpis #gotujzhejto

@Felonious_Gru tutaj chodzi jedynie o rozłączanie przewodu neutralnego w przypadku układu sieci TNC. Różnicówki są dosyć wadliwymi urządzeniami, więc istnieje ryzyko, że akurat po podniesieniu switcha nie zatrybi tor od przewodów neutralnych. Ryzyko znikome, ale sama minimalizacja nie wystarczy, trzeba usuwać jakiekolwiek możliwe wystąpienie negatywnego zjawiska. A przynajmniej tworzyć dupochrony dla autorów norm.
Zaloguj się aby komentować
Wiecie dlaczego czasem lepiej zapłacić więcej za produkt zamiast kupować chiński który w teorii jest taki sam? Otóż tu macie przykład. Na zdjęciu są dwa zestawy styków. Ten po prawej to oryginalny, dobrej firmy. Ten po lewej to chińska podróba. Mechanicznie są one idealnie takie same. Tylko że ten po prawej to stary styk wyciągnięty z jakiejś maszyny i w sumie nie wiem ile już leżał w szufladzie a nadal działa idealnie. Ten chiński nowy, po pół roku leżenia w szufladzie już nie działa. Rezystancja jest tak duża że nie przewodzi.
¯\_(ツ)_/¯
#ciekawostki #elektryka #chiny

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektronika #elektryka
Co, zjadło by się takiego kebsika na cienkim po weekendzie? Baraninka, sos mieszany, bo ostry to tylko po złości.
Ale takiego, to nawet nie jest kabab. To jest kolejny z kroków do budowy mojego projektu.
Kondensator mikowy czeka na ponowne złożenie.
Kondensatory teflonowo ceramiczne produkcji radzieckiej czekają na półce na swoją kolej do testów
A jako że wiem że są to tzw zwijki, czyli izolator, metal, izolator, metal zwinięte w rulon to czemu by nie spróbować zrobić samemu takiego.
W sumie robiłem takie nie raz i nie dwa.
Dwa kawałki foli z tworzywa sztucznego, dwa kawałki foli aluminiowej i już kondensator gotowy.
Ale teraz chciałem być cwańszy niż powinienem.
Kupiłem na allegro rękaw z folii PE, grubość 180μm, czyli w ciul, jakieś 10kV do przebicia. Ale żeby mieć zapas to dałem 4 warstwy. Dokładniej to zrobiłem tak: rozciąłem rękaw z jednej strony, włożyłem do środka folię alu, i taką kanapkę włożyłem w kolejny rozcięty rękaw. To daje mi dwie warstwy izolacji z każdej strony. Zrobiłem takie dwa pakiety czyli 4 warstwy izolacji między okładzinami, 4 warstwy po 180μm to jest 0,72mm, gdzie podają że PE ma napięcie przebicia >55kV/mm czyli bym miał ok 35-40kV. Zarąbisty wynik.
Ale w czasie zwijania okazało się, że przez to że folia jest jednostronnie połączona z inną warstwą, a jej grubość nie jest pomijalna to promień po jakim się zwija jest różny i nie zwija się równo.
Więc musiałem rozciąć rękaw i z drugiej strony więc mam teraz po prostu 8 pasków folii.
To już zwinęło się w miarę łatwo.
Pomiar pojemności pokazał 12nF. Fajnie, ale to dopiero połowa sukcesu.
Teraz żeby zwiększyć odporność na przebicia chciałem zagrzać wszystkie warstwy folii do kupy. Jak to zrobić? Najłatwiej w piekarniku.
Temperatura mięknięcia PE to ok 180°C, więc nastawiłem piekarnik na 200, 1h grzania i powinno być ładnie zgrzane.
Myślenie życzeniowe to nie tutaj.
Po 1h grzania i ostygnięciu oczom ukazał się taki niedorozwinięty mutant. O dziwo zwarcia między okładzinami nie ma, ale też pojemność spadła do 8nF.
Cóż się stało?
Prawdopodobnie powietrze uwięzione między okładzinami zwiększyło swoją objętość deformując wszystko, lub PE zaczęło się już rozkładać i emitować gazy.
Jak to mówił ten złodziej i prywaciarz Edison.
"Nie poniosłem 1000 porażek, znalazłem 1000 sposób jak nie zbudować żarówki"
C⁎⁎ja a nie żarówki, złodziej j⁎⁎⁎ny, to Swon wynalazł żarówkę.
Nie zniechęcając się tym, będą kolejne próby.
Jak uda się opanować powtarzalność i dobrze by było ze zgrzewaniem warstw to prawdopodobnie takie kondensatory będą budowane do generatora Marxa. 10szt po 10nF, naładowanych równolegle do 30kV i rozładowanych szeregowo.
1nF przy 300kV to jest 45J. Czasy trwania takiego wyładowania to pojedyncze μs, to daje moce w MegaWatach.


Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika
Dobra, niedziela więc czas na małą aktualizację, Opornik będzie miał co czytać.
Zaczynamy od oscylogramów.
Częstotliwość 110kHz, prąd w obwodzie pierwotnym 110App, cewka Rogowskiego z obciążeniem w postaci sondy oscyloskopu 1MΩ daje napięcie ok 560mVpp i przesunięcie wykresu o ok 1us (1/9 okresu czyli ok 40 stopni)
Po dołożeniu rezystora 1Ω napięcie spada do ok 330mVpp jednocześnie przesunięcie wykresu to ok 0,2us czyli tylko ok 8 stopni.
Co jest dziwne w obu przypadkach gdyż teoria mówi że powinno to być 90 stopni. Nawet z obciążeniem 1MΩ prądy bardzo małe, a przesunięcia 90 stopni ani widu, ani słychu.
Tu przypomina się dowcip:
Teoria jest wtedy, kiedy wiemy wszystko, a nic nie działa! Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego. W tym pomieszczeniu łączymy teorię z praktyką. Nic nie działa i nikt nie wie dlaczego.
Obawy @osn_jallr że cewka może łapać zakłócenia z cewki generatora są łatwe do zbadania i zdementowania. Kolejne dwa zdjęcia to pokazują. Jedno z cewką założoną na przewód i obciążona rezystorem 100mΩ, a drugie z cewką obok przewodu, 3cm obok pozycji z przewodem wewnątrz. Jak widać żółte wykresy są totalnie inne. Manipulowanie cewką w każdej z trzech osi nie zmienia wykresu, czyli pole generowane przez cewkę wzbudnika nie tworzy zakłóceń.
Pewnej odpowiedzi dlaczego sygnał zmienia kąt przesunięcia po obciążeniu wciąż nie ma. Jedną z możliwości jest prawo Lenza, bo w obciążonej cewce płynie prąd, więc wytwarza własne przeciwstawne pole magnetyczne które powinno być w fazie z prądem mierzonym.
Temat będzie kontynuowany. Lecz pewnie już z mniejszą intensywnością. Dlaczego?
Bo okazało się że projekt do którego to miało iść będzie musiał przejść solidną rewizję, i prawdopodobnie nie będę potrzebował pomiaru dużych prądów. Jeśli już to tylko badawczo. Tu znów ma zastosowanie powyższy dowcip.
Projekt jest przerzucany na boczny tor, ale zostaje w pamięci. Odkopię go jak będę budował generator Marxa, ale taki Jop twoju mać, z 10-12 stopni, być może dwu kolumnowy. Zamiast rezystorów dławiki, no i najważniejsze czyli iskiernik sterowany. Więc to ja będę decydował kiedy będzie impuls. Wyczekujcie wpisów, "za rok, może dwa..."
https://www.youtube.com/watch?v=N1lYKj1qKB8
I jeszcze takie dwa wątki poboczne.
Skąd wziąć rezystor regulowany małych wartości i małych rozmiarów?
A np z ołówka. 10Ω
Miałem zgłoszenie do piekarni że krajalnica raz działa, raz nie, czasami buczy.
Szybkie pomiary ciągłości przewodu zasilającego pokazały jej brak. Pomiar pojemności od strony wtyczki wykazał bardzo małą wartość (kilkanaście pF) czyli uszkodzony przewód przy wtyczce. I to jak ładnie, obie żyły na raz, ale zwarcia nie robiło.





Zaloguj się aby komentować
mamy tu paru ekspertów od #elektryka więc zapytam:
Mam na budowie jedynie inwerter offgrid z akumulatorem 48v 10kWh. Jak wiadomo w zimie średnio ze słońcem a niebawem lejemy jastrycho i wypadałoby odpalić podłogówkę do wygrzania.
Mam dwie możliwości w mojej sytuacji - odpalić agregat na kilka dni pracy non-stop, albo agregatem ładować bank energii i z inwertera zasilać piec.
Ta druga opcja ma zdecydowanie większy sens zważywszy na to, że piec ma moc znamionową 400w a przy stałej pracy pobór na poziomie 15W plus dwie pompki do obiegu podłogówki.
Jest to jednak opcja o tyle problematyczna, że jak wiemy agregat jest mało stały w jakości prądu przez co inwerter ma problem się z nim zsynchronizować. Próbowałem AVR 3% na serwo ale tylko okazjonalnie działa przez chwilę.
Czy istnieje jakieś lepsze rozwiązanie? Jedyne co mi przychodzi do głowy to ładowarka 48v czyli połączenie agregat <-> baterie ale jedyne jakie znalazłem kosztują tyle co kolejny inwerter albo mają zabójczo niską moc. Nie mówiąc o tym, że inwerter może zgłupieć jeśli go nie wyłączę i zaświeci słońce.
Zaloguj się aby komentować
Wołam zainteresowanych:
@bucz @Bjordhallen @Chrabonszcz @Budo @Dzerson @paul-g @mk-2 @nxo @Pawelvk @Themamduzopieniedzy @Cinkciarz @Dr_Melfi @Westfield @Eliasz_Oderman @scorcc @megawonsz9
Mam działający prototyp. Wyszło wg mnie ujowo, ale znam powody: dorabianie masy i za słabe obstukanie formy.
@cododiaska pacz - świeci xD
Temat do dopracowania, ale najważniejsze że forma jest ok
#majsterkowanie #diy #zrobtosam #elektryka





Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika
Kolejna paczka aktualizacyjna
Szukając jak zachowa się cewka Rogowskiego wraz z rezystorem obciążającym przeczytałem kilka artykułów na ten temat.
W jednym była ciekawa sugestia jak wykonać taką cewkę z wykorzystaniem pustej szpulki po jakimś materiale. Akurat znalazłem pustą rolkę po cynie (społecznym #pdk ), nawinąłem 12 zwojów, żeby było ładnie. Tylko teraz żeby to wytestować trzeba mieć źródło z dużymi prądami i dużą częstotliwością. 40-60kHz bez problemu ogarnia ZVS do trafopowielcza. Ale finalnie cewka ma pracować w układzie gdzie będzie 300kHz więc trzeba mierzyć jak najbliżej tych wartości. Udało mi się osiągnąć 120kHz na ZVS, już całkiem fajna wartość. A oto i schemat.
Są tam 3 niestandardowe elementy. Pierwszy to cewka Rogowskiego, drugi to bocznik pomiarowy na tej samej linii i trzeci dziwny element to cewka która ma zwarte końce. W ten sposób jest wyprowadzana energia z układu powodując szybsze rozładowywanie kondensatora i większą częstotliwość rezonansową.
Teraz czas wyjaśnić czym jest bocznik, to jest po prostu rezystor, zazwyczaj małej wartości i jak największej dokładności. Wiedziałem że mogą pojawić się spore prądy to chciałem zrobić jak najmniejszą rezystancję bo straty mocy to P=I²R. Pod ręką leżał drut chromonikielinowy który ma 12,5mΩ/cm. Uciąłem 5 takich kawałków po 4cm. Czyli jeden kawałek ma 50mΩ, połączone równolegle dają 10mΩ, tyle że do końców musiałem jakoś doczepić kabelki to już nie mam 4cm na pomiary, lutować się tego stopu nie da, więc owinąłem drucikiem i zalałem cyną.
Rezystor jest, ale nie skalibrowany. Zrobiłem dwa odczepy z drucików, na tyle mocno owinięte żeby dobrze łączyło ale też na tyle żeby dały się przesunąć. Podłączyłem zasilacz regulowany, puściłem 1A i tak przesuwałem odczepy żeby miernik pokazał 5mV, testy dla 2 i 3A dały 10 i 15mV. Czyli mamy to, bocznik prądowy 5mΩ.
U=I*R, 1A*5mΩ=5mV. Zalałem klejem na gorąco żeby się nie ruszały.
Dobra, czyli już mamy czym zmierzyć prąd, mamy układ w którym ten prąd płynie więc zostają testy.
Wracamy do zdjęcia z wykresem.
Niebieski to sygnał z bocznika, żółty to sygnał z cewki Rogowskiego z rezystorem bocznikującym 1Ω. Zacznijmy od niebieskiego sygnału z bocznika. Wzór jest u góry, no to podstawiamy wartości. Oscyloskop pokazuje 1,2Vpp (peak-to-peak czyli wartości maksymalne) I=U/R=1,2V/5mΩ=240App. Nie, nie ma tu pomyłki, 240A.
Żółty wykres pokazuje napięcie z cewki, 548mVpp, szybko licząc daje to 2,27mV/A.
Korygując rezystor na ciutkę mniejszy pewnie dało by się ustawić 2mV/A, albo na większy i by było 5mV/A. Ale to nie o to chodzi.
Na wykresie są jeszcze dwie ciekawostki, zobaczcie że zbocza narastające niemal się pokrywają, a opadające już nie. To wynika z pracy układu, w jednym punkcie tranzystor przewodzi prąd a w drugim nie.
Druga ciekawostka, żeby nie powiedzieć anomalia to że wykresy niemal się nakładają. A nie powinny, jako że napięcie wyjściowe to pochodna ∆I/∆t to wykres powinien być przesunięty o 90°, a tu niemal się nakładają. I to jest zagadka której jeszcze nie rozwiązałem.




Zaloguj się aby komentować
#majsterkowanie #elektryka wiertło fi20 to najlepszy poszukiwacz kabli w scianie

Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika
Aktualizacja informacji dlaczego nie ma aktualizacji informacji o przebiegach prądu w czasie rozładowywania kondensatora.
Otóż, w czasie szybkich testów na nowym większym stanowisku ustawiłem iskiernik tak że miał ok 12mm przerwy (zazwyczaj liczy się po 1kV/mm przerwy). Iskra przeskakiwała ze 3x na sekundę. Zwiększając przerwę zmniejszała się częstotliwość, a to z powodu ładowania kondensatora do wyższego napięcia potrzebnego do przebicia iskiernika. No i tak sobie iskra przeskakiwała aż w końcu...
przestała, a przetwornica zaczęła pracować jak by była w trybie zwarcia. Po odpięciu kondensatora przetwornica zaczęła normalnie pracować, ciągły łuk na jej wyjsicu też mógł się zapalić. Czyli problem leży po stronie kondensatora.
Miernik nie pokazuje zwarcia, pomiar pojemności daje normalne 10nF to gdzie jest problem?
Ale to w pomiarach z napięciem kilku woltów. Po podpięciu przetwornicy z kV od razu są objawy zwarcia wewnętrznego. Czyli jest jakieś napięcie graniczne gdzie będzie jeszcze działało a potem ujawnia się usterka.
Dopiero wieczorem miałem czas na sekcję, rozbierając okładzinę po okładzinie w końcu znalazłem winowajcę.
Problem leżał w przekładce mikowej, miała jakieś wtrącenie które powodowało że w tym miejscu była ciutkę grubsza. Teoretycznie grubszy izolator to wyższe napięcie przebicia.
Tak, tak mówi teoria dla większej grubości całej przekładki, a praktyka mówi że jak coś jest grubsze w jednym miejscu i przyłoży się do tego miejsca siłę to wystąpi lokalne naprężenie.
No i tak też się stało, ściskając kondensator w imadle do czasu wyschnięcia silikonu odkształciły się trzy przekładki i 5 okładzin.
I właśnie w miejscu tego odkształcenia doszło do przebicia, więc kondensator stracił swoje właściwości. Teoretycznie wystarczy wymienić przekładkę na nową, a mam jeszcze kilka i powinno wrócić do normy.
Przy rozbieraniu zauważyłem że machnąłem się przy składaniu i poszły po kolei dwie okładziny z tego samego potencjału, a że pakiety były przygotowane tak by jeden biegun był na zewnątrz po obu stronach tzn że gdzieś dalej też jest taka pomyłka. Dla samej pracy kondensatora to nie ma znaczenia, ale przez taką pomyłkę straciłem jakieś 400pF na pojemności.
Co do samych pomiarów, zdjęcia niestety nie mam, ale małą analizę zdążyłem zrobić.
Tak jak pisałem ostatnio, żeby ograniczyć napięcie indukowane na cewce obciążyłem ją rezystorem, i to na grubo bo 1Ω. Czyli potrzebny jest prąd 1A żeby był 1V napięcia. No i w czasie pomiaru na jednym z oscylogramów miałem wartości ok 20V. Czyli już po stronie wtórnej popłynęło 20A, to ile płynęło po pierwotnej? Tego jeszcze nie wiem, muszę znaleźć jak to policzyć dla obciążonej cewki. Ale zapewne w c⁎⁎j i ciut ciut więcej.
Scenariusz i reżyseria: myoniwy
Korekta i redakcja: myoniwy
Producent: myoniwy



Zaloguj się aby komentować
Czy będzie zainteresowanie na DŁUŻSZY wpis na temat Systemu Kontroli Dostępu?
Te czytniki co się do nich karty przykłada ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Coś na wzór mojego poprzedniego wpisu o Systemie Sygnalizacji Pożaru.
https://www.hejto.pl/wpis/w-jaki-sposob-wykrywany-jest-pozar-w-budynkach-wpis-o-elektronicznym-systemie-za
#technologia #nauka #elektryka

Zaloguj się aby komentować
W bloku (właściwie to taka kamienica z lat 50-tych) wszystkiego 12 mieszkań, z czego połowa zamieszkane, a połowa stoi pusta. Niektóre stoją niezamieszkane od lat, w jednym właściciel przyjeżdża mieszkać na miesiąc wakacji, w jednym mieszka stuletni dziadek. Pozostali mieszkańcy to osoby starsze, emeryci, poza naszym lokalem i sąsiadami z parteru, o czym dalej. Każde mieszkanie ma swój licznik prądu i gazu, do tego są tzw. części wspólne, czyli: latarnia przed blokiem (z czujnikiem ruchu, włącza się na 20 sek. każdorazowo), klatka schodowa (oświetlenie też z czujnikami ruchu), strych i piwnice. Strych jest niemal nieużywany, okazjonalnie raz na ileś tam ktoś zagląda, bo literalnie nie ma po co tam bywać. Piwnice - rzadko, ale czasem są odwiedzane. Żeby dojść do piwnicy, trzeba włączyć po kolei trzy żarówki, a potem za sobą wyłączyć, kiedy się wychodzi. Owszem, zdarzyło się kiedyś wejść i zastać światło niewyłączone, ale ile takie 3 żarówki mogą zużyć prądu?
Tymczasem na dorocznym zebraniu członków spółdzielni okazało się, że zużycie prądu w częściach wspólnych jest dwukrotnie większe, niż w porównywalnym poprzednim roku. Czyli, po polsku, przez rok licznik nabił drugie tyle zużycia, niż dotychczas bywało. Nie chodzi o cenę prądu i wartość rachunku, tylko o zużycie. Nie było jakichś tam prac, na które można byłoby to zwalić. Wśród mieszkańców są ludzie mieszkający ze sobą od lat i takich historii nie było. Poprosiłem zarządcę o zlecenie przeprowadzenia specjalistycznego badania, ale czy to zrobi - nie wiem.
No i teraz zagwozdka, bo cudów nie ma. Kto i gdzie wpiął się nielegalnie? Zastanowiłem się na spokojnie i wyszło mi, że gdybym miał to zrobić, to w piwnicy wpiąłbym się do rozetki (a może właśnie na strychu?), nawet nie musiałbym niczego kuć ani wiercić, tylko wykorzystałbym szacht kominowy i puścił tamtędy kabel do swojego mieszkania. Przed laty w każdym lokalu były piece, pozostały po nich przewody kominowe z wyczystką na najniższym poziomie, przeciągnąć tamtędy kawałek kabla byłoby w miarę prosto. Po co? No mi po nic, ale ktoś inny mógłby np. dogrzewać mieszkanie elektrycznie (każdy lokal ma własny piecyk gazowy i ogrzewanie + CWU w swoim zakresie, płaci za zużycie gazu indywidualnie, więc w ten sposób oszczędziłby kosztem innych mieszkańców). Mam silne podejrzenie co do sąsiadów na parterze (małżeństwo), którzy dali się poznać jako niezłe cwaniaczki i kombinatorzy, poza tym z piwnicy mieliby najbliżej. I teraz wołam @myoniwy prosząc o opinię - jest szansa namierzyć coś takiego, jakby mając na uwadze w którą stronę prądu "ubywa"? Utrudnieniem jest fakt, że ta sąsiadka pełni funkcję po trosze ciecia, sprząta klatkę, ma klucze do nieużywanych lokali, pewnie też do nieużywanych piwnic. Gdyby pojawiła się kontrola, to ona wiedziałaby o niej jako pierwsza. Co o tym sądzicie?
#elektryka #pytanie #niewiemjaktootagowac #zlodzieje
o wuj, nie sądziłem, że będzie takie zainteresowanie wpisem - jeszcze żaden z moich postów o zegarkach nie dostał tyla pierunów
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika
Zaintrygowany wynikami ostatnich pomiarów w czasie udarowego rozładowywania kondensatora 10nF 10kV postanowiłem je powtórzyć, zobaczyć czy będzie powtarzalność. Zmienić trochę konfigurację i też zobaczyć czy będzie powtarzalność.
Pierwsza zmiana to zaekranowałem cewkę, najpierw taśma kaptonowa, potem folia alu i znów taśma kaptonowa. Chociaż tak teraz myślę to może zrobiłem tam jeden błąd. Bo taśma alu jest na około cewki, więc tworzy zwarty zwój dla niej. No trudno. Zmodyfikuje to później i porównam wyniki.
No i przy pierwszych próbach faktycznie wyniki wychodziły podobne do wcześniejszych, ogromne prądy, oscylacje w okolicy 2,7MHz, napięcie z cewki Rogowskiego w setkach woltów co wymagało rozszerzenia zakresu pomiarowego przez dodanie posobnika (taki rezystor szeregowo z woltomierzem/oscyloskopem).
Ogromna impedancja układu pomiarowego pokroju 400MΩ jest bardzo wrażliwa na zakłócenia zewnętrzne, a zwłaszcza na przepływające prądy w setkach amperów 10cm obok.
Dlatego postanowiłem trochę zmodyfikować układ, lekko obciążając cewkę Rogowskiego. Tak jak się to robi z normalnymi przekładnikami prądowymi. Poleciałem z grubej rury i dałem rezystor 1Ω. Żeby odłożył się 1V trzeba prądu 1A. Proste prawo Ohma.
Podpiąłem jedną sondę, zacząłem testować. Ale jako że druga była nie podpięta to łapała wszystkie zakłócenia i na wykresie była sieczka. Więc podpiąłem ją równolegle do wcześniejszej. Czyli oba wykresy powinny wyglądać tak samo, bo w końcu mierzą spadek napięcia na tym samym rezystorze.
No to spójrzcie na wykresy. Są takie same? No ni c⁎⁎ja nie są. A teraz spójrzcie na zdjęcie z sondami, są podpięte w to samo miejsce? No są. Więc gdzie jest problem?
A problemem są tzw smycze, czyli kabelki z krokodylkami. Tworzą pętlę indukcyjną, która wyłapuje wszystkie zakłócenia z otoczenia.
Dlatego muszę rozłożyć sprzęt na innym większym stanowisku badawczym, przewody pomiarowe skręcić ze sobą jak skrętka komputerowa, sondy podpiąć bez smyczy i dopiero może coś z tego wyjdzie.
Sytuacja podobna jak z filmu ElectroBOOM z profesorem Walterem Lewinem.
Tak że oczekujcie aktualizacji z nowymi danymi.




Zaloguj się aby komentować
Potrzebuję wrzucić w ziemię dwie skrętki o długości około 110m każda. Skrętka będzie wykorzystana do kamery przy bramie i do sterowania bramą/domofonem. Skrętka będzie wrzucona w wykop razem z kablem zasilającym. Trochę się boję że jak wrzucę 5e UTP to będzie problem z zakłóceniami, szczególnie że jest to jednak spory dystans. Niestety nie mam już czasu na zakup przez internet, bo wykop będzie robiony jutro/pojutrze, a sklepy lokalne nie mają F/UTP w magazynie.
Alternatywą jest wrzucenie większego arotu i przeciągnięcie skrętki F/UTP już po zasypaniu. Ale pytanie czy jest sens inwestować w ekranowanie? W hurtowniach sprzedawcy byli raczej zdania, że wystarczy 5e utp w żelu. Możecie doradzić czy faktycznie wystarczy taki zestaw, czy jednak inwestować w ekran?
#elektryka #siecikomputerowe #kable
Do wszystkich co mówią że to nie będzie działać - będzie. Opie ale kup skrętkę ŻELOWANĄ i to KONIECZNIE. Ona jest właśnie do zastosowań zewnętrznych. Jeśli kupisz zwykła wedrze się wilgoć i woda do płaszcza przewodu, nieważne czy w peszl, bez skrętki zelowanej za rok dwa przestanie ci to działać to gwarantuje. 110 metrów to nie problem, po prostu transmisja spadnie do 10mb/s na jedną kamerę wystarczy. Do tego kup swoich poe właśnie specjalnie do zastosowań w CCTV, mają przełącznik do obniżenia transmisji właśnie na wypadek przekroczenia 100m.
https://www.cyberbajt.pl/produkt/19714/pulsar-s64-40w-switch-6-portowy-poe-dla-4-kamer-ip.html
Chyba że jesteś bardziej zaawansowany to kupujesz mikrotika albo inny switch zarządzałby i tam programowo możesz obniżyć prędkości na portach.
Absolutnie zwróć uwagę na kompatybilność zasilania Poe switcha i kamery
Poe - pasywne
Poe - aktywne
Poe +
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika
Aktualizacja danych dotyczących budowy kondensatora mikowego.
Niestety mika ma słabą przyczepność i silikon się nie trzyma. Żeby uzyskać nominalną obliczeniową pojemność musiałem go ścisnąć tak mocno jak się da.
Pierwszy pomysł miałem z metalowymi płaskownikami, podczas spawania spoiny ściągają (skurcz odlewniczy i rozszerzalność temperaturowa), byłoby to solidnie ściśnięte, ale jednocześnie byłby tym metal, a po co mi metalowa obudowa w pobliżu kilku kV i 250kHz.
Dlatego padło na rozwiązanie z materiałów nieprzewodzących, czyli plexa i trytki.
Chciałem zrobić tak żeby trytki przyjęły kształt paraboli, no i prawie się udało.
Siła ściskająca jest wystarczająco duża, trzyma ładnie pojemność. Dodatkowe dociśnięcie kilkoma kg powoduje wzrost pojemność o kilka pF.
Skoro konstrukcja mechaniczna jest w miarę ok to trzeba sprawdzić teraz konstrukcje elektryczną. Czyli czy nie będzie miał przebicia.
Ma pracować w układzie gdzie będzie kilka kVpp i częstotliwość ok 250kHz. Nie mam źródła takiego napięcia (jeszcze), na razie mogę zrobić testy napięciem stałym. Generator przeciwsobny Mazillego, trafopowielcza z telewizora i już źródło kilkunastu kV gotowe. Tylko warto by znać jakie faktyczne jest napięcie. Jak zmierzyć tak wysokie napięcia? Można mieć kilowoltomierz, ale nie mam, można użyć przekładnika napięciowego (transformator) ale to zadziała tylko dla napięć przemiennych. Zostaje inna metoda, czyli wykorzystanie prawa Ohma, I=U/R. Mamy duże U więc potrzbne jest duże R żeby I było małe.
Akurat mam polutowaną taką przystawkę do takich pomiarów. Jest to 50 rezystorów 10MΩ±5%. No i tak się składa że wszystkie są w minusie i zamiast 500MΩ wszystkie mają 475MΩ. Dlatego nie zwracać uwagi na opisy markerem.
No i teraz są dwie możliwości pomiaru. Albo wraz z woltomierzem szeregowo wpiąć ten zestaw rezystorów tworząc dzielnik 1:48,5 czyli blisko 1:50, co by dawało 20.6V/kV. Jest też druga opcja, czyli rezystor wpiąć szeregowo z amperomierzem , a dokładniej to mikroamperomierzem. Wtedy będzie przelicznik 2,12μA/kV, taki trochę ciężki do liczenia. Dlatego nie podłączałem całego rezystora tylko taki fragment który miał 400MΩ (tam gdzie biały kabelek), co dawało 2,5μA/kV. 10kV to 25μA, straty na ciepło to 25mW. Praktycznie brak wpływu pomiaru na układ.
Przetwornicę zasiliłem z regulowanego zasilacza. Przetwornica startuje od ok 7V dając 3kV na wyjściu. A przy 16V daje pod 20kV. I tyle kondensator wytrzymał. Więc elektrycznie też jest sprawny.
Skoro już jest kondensator, i to naładowany do kilkunastu kV to żal się nie pobawić dalej. Szybkie rozładowanie kondensatora na iskierniku powoduje emisję światła i głośnego dźwięku.
Skoro mam możliwość pomiaru tak wysokich napięć to szkoda tego nie wykorzystać i zobaczyć jak to wygląda na oscylogramie.
A skoro napięcie to i prąd. Tylko jak zmierzyć prąd w układzie gdzie jest 16kV? Najlepiej bezkontaktowo, czyli przekładnik prądowy, ale szybkie zbocze prądu mogłoby zostać zniekształcone przez rdzeń przekładnika. To trzeba się go pozbyć, czyli cewka Rogowskiego.
600zw drutu 0,3mm na rurce PB 6mm.
Napięcia generowane przez cewkę były na tyle duże że oscyloskop z sondą ustawioną na 10x i skali na 100V/Dz nie ogarniał całego wykresu.
Czyli znów trzeba zmienić zakres pomiarowy. Sonda ma 10MΩ, czyli trzeba dołożyć rezystor szeregowo. Najlepiej to taki 90MΩ (X10) albo np 490MΩ (X50). Ale akurat takich nie mam, a nawet pewnie bym nie miał 90szt po 1M. Szukajc w pamięci z czego można taki rezystor zrobić (kiedyś do generatora Marxa rezystory robiłem z wężyka PCV i gliceryny), pojawił się w głowie obraz szklanych wysokoomowych rezystorów. Dobrze wiedziałem gdzie mogą leżeć, i o dziwo tam były.
Okazało się że są to rezystory 4x10^10Ω. Tak wielkie wartości że już z wykładnikiem potegowym zapisane, 400MΩ. Po połączeniu szeregowo z sondą daje rozszerzenie jej zakresu 41 krotnie, czyli to co pokaże oscyloskop trzeba pomnożyć x41, lub X4,1 przy ustawieniu parametru sondy w oscyloskopie na x100.
Na wykresie widać (żółty to napięcie na kondensatorze, a niebieski to prąd wyładowania) że w czasie 160ns napięcie z cewki Rogowskiego zmieniło wartość o 400V, ale to trzeba jeszcze pomnożyć x4 czyli 1,6kV/160ns.
Co daje 10V/ns. Przekształciwszy wzór z napięcia wyjściowego na prąd wejściowy wychodzi że musiał przepływać prąd ok 2160A, ponad 2kA, ale w krótkim czasie.
Chociaż jak to piszę to rośnie we mnie mała wątpliwość czy czasem pomiar nie został zakłócony przez nagłą zmianę natężenia pola elektrycznego. Muszę zrobić kilka kolejnych pomiarów dla pewności.





@myoniwy
Twój opis konstrukcji i testów robi ogromne wrażenie – świetna robota! Kilka uwag i sugestii, które mogą pomóc:
1. Pomiar napięcia: Twój sposób z dzielnikiem rezystancyjnym jest jak najbardziej poprawny, zwłaszcza biorąc pod uwagę duże wartości rezystancji. Jeśli jednak zastanawiasz się nad dokładnością pomiarów, warto byłoby rozważyć użycie komercyjnych rezystorów wysokiego napięcia z niższym współczynnikiem temperaturowym – mogą zmniejszyć ryzyko błędów.
2. Cewka Rogowskiego: Zastosowanie tej metody do pomiaru prądu w impulsach o dużej szybkości zmian (di/dt) to strzał w dziesiątkę. Jeśli masz wątpliwości co do zakłóceń, możesz spróbować ekranować cewkę, np. za pomocą siatki miedzianej, z zachowaniem odpowiedniej izolacji.
3. Zakłócenia: Wysokie napięcia i prądy impulsowe mogą generować silne pola elektromagnetyczne, co może zakłócać oscyloskop i inne urządzenia pomiarowe. Dla większej pewności możesz spróbować izolować miejsce pomiarów, np. wprowadzając ekranowanie całego układu pomiarowego.
4. Rezystory w dzielniku: Twoje rozwiązanie z szklanymi rezystorami to majstersztyk improwizacji! Jeśli jednak potrzebujesz większej stabilności, warto sprawdzić specjalistyczne rezystory do zastosowań HV, np. rezystory spiralne.
5. Testy wytrzymałości: Twój kondensator przetrwał test 20kV, ale warto pamiętać, że w dłuższej pracy powtarzające się impulsy mogą prowadzić do przebicia. Jeśli masz możliwość, możesz przetestować wytrzymałość dielektryka na napięcia przemienne przy częstotliwości roboczej.
6. Rozładowanie kondensatora: Zabawa w szybkie rozładowania to świetny sposób na wizualizację mocy, ale może też generować nieprzewidziane zakłócenia. Upewnij się, że inne elementy układu nie cierpią z powodu impulsów prądowych.
Podsumowując, Twój projekt to świetne połączenie wiedzy teoretycznej i praktycznej. Dobrze, że planujesz kolejne pomiary – w tego typu układach dokładność i powtarzalność to podstawa. Czekam na dalsze aktualizacje!
Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka #elektronika #hobby #spawanie
Kompletuję materiały na nowy projekt.
Będzie dużo ciepła, wysokie napięcie i efekty audiowizualne.
Niektóre rzeczy można tanio kupić, np za 109zł lampę GU81, ale inne już są droższe. Taki kondensator rezonansowy 10nF 10kV to już jest wyzwanie.
Wg obliczeń prąd płynący w kondensatorze będzie miał ok 40A, zależnie od częstotliwości rezonansowej. Szybkość zmian napięcia może dochodzić do 8kV/μs. Jest to dużo, nie każdy izolator to wytrzyma. Literatura mówi że najlepszym izolatorem do takich zastosowań to próżnia, tylko nie ma dostępnych takich próżniowych kondensatorów 10nF. Są takie po 100pF, ale to 100szt potrzeba. Inne izolatory które mogą spełnić wymagania to polipropylen albo mika. Są dostępne kondensatory polipropylenowe, tyle że taki na 1kV przy 200kHz ma dopuszczalne napięcie pracy ok 100V. Więc bym musiał połączyć 100szt szeregowo żeby utrzymać odpowiednie napięcie, i później dziesiątki takich lini równolegle żeby mieć odpowiednią pojemność. Czyli setki kondensatorów do lutowania. Drogo, duże i niepewne. Ale znalazłem już folię PP żeby zrobić taki samemu, jest to jakaś alternatywa.
No to zostaje mika, nie ma dostępnych od ręki takich, ale są dostępne półprodukty.
Kupiłem dwa arkusze miki 0,4x0,5m, 1x0,22m taśmy miedzianej 0,1mm.
Mikę pociąłem na kawałki 10x12,5cm, a taśmę na odcinki po 8cm i zgiąłem ją w pół, wyszła okładzina 11x8cm.
Do połączenia okładzin wykorzystałem motyw z roboty @Yes_Man czyli spawanie miedzi tigiem. Zespawalem okładziny w dwa pakiety.
Każdy kawałek miki posmarowałem masą uszczelniającą, ma dwie funkcje, ma działać jako izolator elektryczny i jako materiał trzymający całość w kupie.
Pierwotnie chciałem jeszcze mikę pomalować obustronnie miedzią w sprayu, żeby okładziny były jak najbliżej siebie, byłaby większa pojemność, ale próbne malowanie okazało się że mimo opisu 99% miedzi, to nie przewodzi prądu, nawet na odcinku 0,5mm. Więc bez sensu dokładać roboty. A kiedy sprawdzałem to samo z ocynkiem w sprayu i tam przewodził prąd. Może kolejny kondek będzie z aluminiowych okładzin.
Poskładany i dociążony akumulatorem kondensator ma trochę ponad 5nF, teraz siedzi ściśnięty w imadle już ze 12h. Mocniejsze ściśnięcie to lepiej rozprowadzony klej, cieńsza warstwa to i okładziny bliżej siebie. Nie będzie to 10nF jak planowałem, ale jakieś 6 powinno wyjść.
Teraz już bym zrobił to trochę inaczej, nie spawałbym okładziny, raczej lutowanie i to po złożeniu kondensatora.
Jak przetrwa próby napięciowe, czyli przynajmniej 16kVDC to będzie git. Wpakuje go do układu rezonansowego.
Ps1.
Aaa, i jak to kiedyś mawiali:
Jeśli czegoś nie ma na allegro to to nie istnieje.
No i rzeczywiście tak jest, bo na allegro można znaleźć kondensator 10nF 15kV impulsowy, na bazie teflonu za 150zł, kupiłem dwa, jeden niestety przyszedł pęknięty, zareklamowane.
Ps2.
Znalazłem kondensator 10nF 10kV prawdopodobnie ceramiczny, z techniki radiowej.
Jedna z polskich firm sprzedaje takie jako używane.
Cena za 1szt to 12300zl netto. Nie, nie pomyliły mi się zera.





Zaloguj się aby komentować
#konstruktorelektrykamator #elektryka
Przyszła jesień, plucha, deszcz i chłód.
Co w taką pogodę wychodzi na powierzchnię?
Tak, grzyby też. Ale wychodzą też na jaw fuszerki. Najczęściej objawiają się losowym wyzwalaniem RCD, i to na obwodach zasilających ogród. Pół biedy jeśli jest dedykowana na takie obwody, gorzej jak jest jedna na całą instalację.
W tym przypadku akurat jest dedykowana na odbiorniki zewnętrzne. No i bardzo często wyzwala w losowych momentach.
A co jest odbiornikiem zewnętrznym prócz oświetlenia? Brama wjazdowa. I klient nie mógł wjechać na posesję.
RCD wali czyli gdzieś jest upływ.
Miernik rezystancji izolacji w dłoń i mierzymy między PE i każdą z żył.
I co? I nic, to co wszyscy się spodziewali. Totalna klapa, po kilka kΩ na każdej żyle.
I teraz weź człowieku znajdzi gdzie jest problem.
Na szczęście znam człowieka który robił tą instalacje więc mogłem się go zapytać. No i kto by się spodziewał puszki łączeniowej W ZIEMI w rabacie z kwiatkami? Żodyn!
A co w puszce? Oczywiście dwa przewody przez jeden przepust (to nie ma prawa być szczelne), w środku masa elektroizolacyjna, zastosowana z nadzieją że woda nie zrobi zwarcia. Zrobiła.
Puszka już jest wywalona, przewody przedłużone, wprowadzone do złącza kablowego od przydomowej oczyszczalni ścieków, tam woda się nie dostanie, a na pewno nie w takiej ilości żeby zrobić zwarcie między żylami.
Tyle że i tak mam jeszcze gdzieś upływ na dwóch obwodach lamp. Ale to znajdę któregoś dnia za widoku.
https://youtube.com/shorts/qKNZO9v4EXg
@bartek555 Ładny bulaj zrobiłem?
Nawet widać maszt z Baksztagiem i Forsztagiem

Zaloguj się aby komentować
Mikołaj przyszedł w tym roku ciut wcześniej :D
Zaraz sprzecior wyląduje w szafie :)
#zigbee #elektryka #swieta

Zaloguj się aby komentować