#depresja

50
998

#przegryw #samotnosc #depresja

Jak opisac bol? jezyk jest oklepany, zawiera powazne braki, nie da sie przekazac nim tego co czujemy. Znaczy, da sie, ale ogolnikowo, malo precyzyjnie. Jak powiem ze czuje bol, niektorzy, calkiem spora rzesza porowna to do bolu jaki odczuwamy uderzajac palcem w szafe. Jak powiem, ze boli mnie mocno, cholernie.. pomysli o mocnym uderzeniu palcem w szafke. Oczywiscie, to uproszczenie, kazdy przyrowna to do swojego jakies bolu, swojej skali. Tymczasem bol cholernie mocnego uderzenia w szafke w porownaniu z moim bolem samotnosci, beznadziei, pustki to jak porownac krater po malej kropelce deszzu spadajacej z nieba do odwiertu kolskiego. Pozostaje chyba tylko wyobraznia i swiat metafor. Nigdy nie uda mi sie przekazac tego jak wielki odczuwam smutek i bol, chocbym nie wiem jak sie staral, ilu nowych slow nauczyl. Moje zdania zawsze beda doleczkiem po kropelce deszczu. Tymczasem tkwie w dole bolu i samotnosci tak wielkim, ze nawet gdyby spuscic tam slonce, cien pochlonie cale swiatlo zanim dotrze na dno.

dd17ffc1-d095-4149-adaa-333badc42a8b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zj*bałem w januszeksie i wywiercilem źle dziurę, w złym miejscu, materiał aluminium, położyłem na to mały kawałeczek kartki i zamalowalem farba, czy jak to zeschnie to nie odpadnie i nikt się nie zorientuje? #przegryw #januszex #praca #pracbaza #depresja #jebaczycie

Zaloguj się aby komentować

Kto siedzi sam przy kompie?


JA niestety tak, sam przy kompie sam w pokoju, sam w mieszkaniu.


Jutro ok godziny 11 porozmawiam z pierwszym człowiekiem (klientem) twarzą w twarz, jeśli nie odwoła spotkania. Ale w sumie to mam tylko jedo spotkanie umówione. Potem może do urzędu pojadę i do sklepu.


Z nikim (prywatnie nie służbowo) nie porozmawiam prawdopodobnie do soboty, z żadną dziewczyną ani kumplem, z nikim z rodziny. Z nikim na siłowni czy ściance wspinaczkowej (bo się nie wybieram nie mam czasu).


#samotnosc #feels #neet #homeoffice #depresja

dc7e6b85-896f-4dc6-ba6f-a326f6c06ee7

Soedzoesz sam?

25 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Metoda na długie i szczęśliwe życie


https://www.youtube.com/watch?v=OqyIgMeSphg


Kilka słów od kogoś kto przeżył wiele i wiele zobaczył. Każda mijająca minuta twojego życia to kolejna szansa, aby wszystko odwrócić.


#podroze #motywacja #psychologia #zycie #swiat #depresja

Dlaczego nie możesz zmienić swojego życia?

39 Głosów

Gdyby odpowiedzi były tak oczywiste jak te wypisane to każdy by jeździł, zwiedzał i nagrywał vlogi o tym jak to mu w życiu się układa. Nie w tym rzecz

Zaloguj się aby komentować

Pisałem kiedyś ten post na wykupie ale co jakiś czas mi się ta sprawa przypominam, więc copy paste na hejto


#hejtokoksy #silownia #depresja


Przeglądałem sobie mirko i na #mirkokoksy (swoją drogą ten tag to zgromadzenie strasznych leszczy, większość pytań, zdjęć jest komentowana w stylu na gimbusa ale to inna sprawa) naciąłem się na zdjęcie jakiegoś dociętego w opór typka, że natural - taki mem.

I od razu przypomniał mi się pewien chłopak, który chodził na tą samą siłownię co ja parę lat temu.

Wizualnie typ był dosłownie Bogiem - zawsze miałem problem z klasyfikacją "urody" facetów ale ten typ to był Alfa w c⁎⁎j, każde włókno mięśni widoczne, ryjec typu enrique iglesias, proporcjonalny i wyrzeźbiony, pewny siebie. Na oko jakieś 25-27 lat. Wszystkie dziewczyny i kobiety ciągle za chłopem zerkały, zawsze kilka z nim gadało.

Potem podsłuchałem jak gadał z trenerem z tej siłowni, że akurat szykował się na zawody i że zrobił miesiąc przerwy od prowadzenia firmy bo się przygotowuje.

Po jakimś czasie nie łaził już na tę siłkę no i zapomniałem o chłopie.

Po 2 jakoś latach gadałem z tym trenerem z tej siłki o zawodach właśnie i powiedział - "kiedyś mieliśmy tu takiego Mirka, wygrywał wszystkie mniejsze zawody na jakie jeździł i miał jechać na "podał nazwę jakiegoś dużego eventu" no ale już nie pojeździ sobie.

No i mi się przypomniał tamten chłop i pytam czy to może ten - tak ten.

Popełnił samobójstwo dzień przed zawodami. Od roku miał #depresja bo zostawiła go dziewczyna, z którą był od czasów liceum, była btw trenerką jakiegoś fitness. Zostawiła go nie dla "chada" ani innego łba, po prostu wygasła chemia, po nim wg tego trenera nie miała na ówczas żadnego faceta i nawet jakiś czas pracowała w tej siłowni do której chodziłem, nie chciał powiedzieć która to z trenerek. Podobno sama się załamała że chłopak się zabił, nigdy nie przypuszczała że mógłby to zrobić.

Bardzo utkwiło mi to w pamięci - facet (oczywiście nie wiem o nim nic ponad to co napisałem wyżej) WYGLĄDAŁ na człowieka który wygrał w loterii genetycznej, z tego widziałem i słyszałem miał siano bo z bratem prowadzili firmę transportową.

To tak trochę w kontekście #depresja i #przegryw - ludzie porównują się z innymi widząc tylko ułamek tego, czym i jakie jest ich życie, emocje i stan emocjonalny. Oceniamy po samochodach, dupach, wyglądzie i sami wpędzamy się w kompleksy, depresje i inne gówna. A przynajmniej mocno je pielęgnujemy.


#wyznaniezdupy #przypomnialomisie

W takich sytuacjach jestem zmieszany bo z jednej strony mocno szanuję i podziwiam samobójstwo a z drugiej nie wiem czy lepiej by typoowi nie było gdyby na terapie poszedł

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Januszex jest ze mnie zadowolony, tylko jedna uwagę dostałem, że muszę bardziej się skupić, bo raz pomylilem wymiar. Czyli to, co już sto razy mówiłem, że jest moim problemem - brak koncentracji przez depresję. Jak coś spieprzę to podcina mi skrzydła, chce zapaść się pod ziemię i zadręczam się jak mogłem tak spieprzyc. Ehhh gdyby nie ta depresja to w sumie byłbym normalny i normalnie ogarniał. #przegryw #praca #pracbaza #januszex #depresja

@cansado to się może wydać głupie, ale próbowałeś brać suplementy? może masz jakąś formę niedożywienia i stąd wynika ta depresja.

Zaloguj się aby komentować

Powiem Wam, że na prawdę utrzymywanie kontaktów w dzisiejszych czasach, jest na tak niskim poziomie, że trzeba zacząć robić odwierty, aby w końcu dostać się na ten odpowiednio "NISKI" poziom...

Po co poznawać innych ludzi, zwłaszcza płeć "piękną", skoro ten kontakt w ponad 95% przypadkach, będzie zerwany już dnia następnego? I My mamy szukać dziewczyny/kobiety z którą mamy spędzić resztę życia?! J€BANA KPINA!!! Jak ja już na dzień dobry wiem, że gdy będę mieć 40 - 50 lat to nadal będę sam, jak samotny kaktus na pustyni...

Przykład? Proszę: Poznajesz miłą, sympatyczną dziewczynę przez neta, oczywiście jest super, klei się gadka... Dnia następnego, rano piszesz: "Hej, jakie masz plany na wieczór?", i myślisz że otrzymasz wiadomość? Jest wieczór i nadal cisza, i oczywiście dręczą Cię myśli że pewnie coś powiedziałeś nie tak... Mija tydzień, miesiąc i nadal cisza...

Mało? Przykład drugi: Wystarczy też z kim spędzasz czas w pracy: Koleżanka wybierze tego spokojniejszego do rozmowy, czy tego który lubi sobie śmieszkować? Jak jesteście osobami "spokojnymi" to już k0rwa na dzień dobry jesteście na spalonej pozycji...

Nie rozumiem, i jednocześnie nie na widzę społeczeństwa, rzygać mi się już chcę tymi niepowodzeniami w zakresie jakiejkolwiek komunikacji z drugim człowiekiem, nie mówiąc już o przeciwnej płci... ewidentnie pierdziele już jakiekolwiek kontakty! Teraz wale se Jack'a Daniel'sa i wsłuchuje się w Whiskey Blues'a i zaraz idę spać bo jeszcze jedna nocka mnie czeka...


Witamy w świecie samotności...


Aynsley Lister - Need Her So Bad - YouTube


#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

0ee3110a-b4ca-4bb7-9ad4-f63d77b4cd6b

Wychodzę z założenia że szkoda czasu na aktywne szukanie w ten sposób kobiety czy znajomych. Lepiej ten czas poświęcić na treningi i samorozwój aby być lepszym człowiekiem a właściwi ludzie sami się pojawią na obranej ścieżce. I`m twelve and this is deep

Mi z wieloma laskami " super, klei się gadka." Ale pytanie czy Chemia była. Dobra pierwsza randka powinna się skończyć na pocałunku. Gadać to można z przyjacielem.

"Jak jesteście osobami "spokojnymi" " - No tak ludzie lubią przebywać z osobami, które mają poczucie humoru, jakąś pozytywną energię wokół siebie, bo tak to wieje nudą. Też byłem kiedyś cichą spokojną osobą ale to można zmienić. Być bardziej charyzmatyczny.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.


#depresja #zdrowie #nerwica #bezsennosc #zalesie #samotnosc #feels

kiedy zaczęły się dolegliwości ? dziwna sprawa uprawiasz sport i 100km tygodniowo i depresja? ta lista działań dziennych od czasu jak jesteś bezrobotny? szukaj jakiegoś zajęcia leki nie pomogą na to co Ci dolega

@zolpidem mam problemy z żołądkiem wydałem prawie 6k zeta na wszystkie rodzaj3 badan, konowały mowia ze jestem zdrowy, taki k⁎⁎wa zdrowy ze codziennie budze sie i klade z bolem ale c⁎⁎j tam wyniki dobre prosze wypierdalać

@zolpidem nie spotkałem człowieka z depresją mającego taką organizację życia, poziom energii i zaangażowania w aktywności. Może jest tak, że zwyczajnie chodzi o zaburzenia somatyczne; ogólnie o obszar nerwicowy. Opisałeś bardzo silną kontrolę ukierunkowaną na ciało i zdrowie, wskazales także obszary w których ciężko Ci wywierać wpływ.


Logicznie, by to sprawdzić trzeba poddać się diagnostyce psychiatrycznej i zainwestować w nią, jak i potencjalnie w leczenie, nie tylko pieniadze, ale i czas, a więc cierpliwość.


W przypadku różnych objawów wiele osob szuka "fizycznych" przyczyn, ktorych nie znajduje, trafia w leczenie psychiatryczne które początkowo nie przynosi efektów, tym bardziej, że problemy nerwicowe nie są silnie "medykalizowane", i slusznie. Podstawowym kierunkiem jest psychoterapia, zwłaszcza grupowa (bo szybciej przynosi skutki).

Zaloguj się aby komentować

Dawny znajomy który:


  • zrobił dzieciaka mając naście lat i musi płacić na nie alimenty

  • był alkoholikiem

  • rzucił studia przez alkohol

  • nie ma studiów

  • nie dba o swoje ciało


Ma od ponad 2 lat młodszą, atrakcyjną i wysportowaną dziewczynę i co chwila wstawia z nią zdjęcia z wypadów zagranicznych.


I mi powiecie, że życie jest k⁎⁎wa sprawiedliwe.... Ja nie wiem po co ja śledzę randomowe osoby z mojego życia , z którymi miałem kiedyś kontakt i niszczę sobie przez to psychikę. Trzeba znowu odstawić internet.....


#samotnosc #depresja #zalesie

@azovek gościu po prostu żyje popełnia błędy, naprawia, korzysta z życia. A Ty zamulasz przed kompem i wiecznie porównujesz się do innych osób. To jak Ty niby masz być szczęśliwy?

Zaloguj się aby komentować

Jestem nieprzystosowany do życia z płcią przeciwną.


Jak to jest, że ludzie nie boją się zagadać do płci przeciwnje? Nie mam problemu rozmawiać z facetami, mam kilku bliskich znajomych, potrafię zapoznać się z nowymi i rozmawiać z nimi. Na siłowni tyle poznałem fajnych osób w przeciągu kilku lat, że to się w głowie nie mieści. Nawet na mieście jak się kimś takim spotkam, to sobie często pogadamy. Ale podejść i zagdać do dziewczyny nie ma opcji, nawet jak jest o kilka lat młodsza. Na siłowni czesto na recepcji młode, wolne i atrakcyjne dziewczyny pracują. Masa facetów tam z nimi wchodzi w small talk czy podrywa, a ja nic.


Rok temu już mi tak na banie to siadało, że postanowiłem założyć konto na portalu randkowym w wakacje. Czy założyłem? Oczywiście, że nie. Wtedy postanowiłem też, że w następne wakacje założę (czyli te obecne), po skończeniu stuidów. Czy założyłem? No oczywście, że nie xD, bo się boję jak p⁎⁎da.


Skończyłem studia, nie mam zupełnie jak i gdzie poznać dziewczyny w okolicach swojego wieku. Znajomi już pozaręczani, a jak się spotykamy, to tylko we własnym, męskim gronie, bez ich dziewczyn. W przeszłości tylu dziewczynom kosza dałem, że to nawet wstyd się przyznawać. Teraz każdy dawny ,,znajomy'' z widzenia, z takiego gimnazjum, liceum czy podstawówki kogoś ma, obojętnie czy jest gruby, mały, chudy jak patyk, atrakcyjny lub nie. Każdy kogoś ma, a ja nie mam nic, zero. To jest tak abstrakcyjne i tak na psychikę wchodzi, że ja już nie wiem co mam robić. Znajomi czasami ze mnie lekko szydzą i nie rozumieją jak z takim wyglądem i ogarnięciem nie mam nikogo, a oni od kilku lat są w związakch. Zawsze im mówię jakieś wymówki, ale już mam tego dość. Przecież nie powiem, że jestem po prostu nieśmiałą p⁎⁎dą. Nie wiecie jak to wkurwia, kiedy gość 175cm i 90+kg, który ma naprawdę atrakcyjną żonę, ma z ciebie lekką bekę.


Ten pierdolony strach i nieśmiałość do kobiet kompletnie zniszczył mi życie. Mam ponad 25 lat i nigdy nikogo nie miałem i wiem, że nie będę miał. Wszędzie gdzie wychodze to sa pary, obojętnie czy ktos jest atrkacyjny, czy nie. Ostatnio popełniłem błąd i wszedłem z ciekawości na instagrama swojego dawnego znajomego z pierwszych studiów, które rzuciłem po roku. Oczywiście, gość przeciętny, nie ćwiczy, który na studiach nikogo nie miał i w większości tylko imprezował i pił, ma nagle super dziewczynę. Sprawdziłem resztę, których znałem i to samo, każdy kogoś ma, a część ma takie atrakcyjne dziewczyny, będąc często naprawdę brzydkimi i zaniedbanymi factetami, że ja już kompletnie tego nie rozumiem. Od tego czasu mam kompletnie zepsuty humor.


Najsmutniejsze jest natomiast to, co zaobserwowałem w liceum i szczególnie na studiach. Dziewczyny na początku widać było, że są mną zainteresowane, ale z każdym kolejnym dniem, kiedy pokazywałem i widziały, że jestem nieśmiały i cichy, to już zainteresowanie mijało. Co z tego, ze się fajnie ubieram, co z tego, że miałem i mam świetną sylwetkę, jak to nic nie dawało i nie daje. A potem tylko widziałem jak te zainteresowanie przechodziło na innych chłopaków z klasy/roku. Czy ćwiczyli? Czy mieli swietne sylwetki, albo fajne ubrania? Oczywiście, że nie, ale byli otwarci, pewni siebie i gadatliwi. To sprawiło, że nie byłem w grupce tych fajnych na studiach i raczej trzymałem się z boku. Z dziewczynami praktycznie nie miałem żadnego kontaktu oproćz ,,cześc'' czy krtókiej rozmowy na temat zaliczenia.


Każda ogarnięta dziewczyna, którą kojarzę w wieku +-5 lat ode mnie jest już zajęta.

Jestem załamany i ja dokładnie wiem, że się nic nie zmieni, bo sam nic nie robię w tym kierunku aby to zmienić. Osoba nieśmiała może nie wiem jak być przystojna, to i tak nic to nie da, bo albo będzie odrzucała zainteresowanie, albo tak jak opisałem, kobiety zobaczą, że ta osoba jest jakaś dziwna i nie jest dobrym potencjalnym partnerem.


Parę razy znajomy z siłowni chciał mi załatwić dane na recepcji kilku dziewczyn z siłowni, które powiedziałem, że mi się podobają. Powiedział, że potem bym się z nimi skontaktował i popisał z nimi. Kiedy chciał już iść na recepcję, oczywiście go zatrzymałem i powiedziałem aby tego nie robił.


I tak to już bywa. Kolejny rok mija, a ja czuję się jak gówno. Masa rówieśników w moim wieku korzysta z życia, podróżuje razem, a ja chodzę na spierdotripy, jeżdżę na rowerze i chodzę na siłownie, która jest tak naprawdę jedynym kontaktem z ludźmi w przeciągu całego tygodnia oprócz pracy. Chciałbym gdzieś pojechać, ale samemu nie ma sensu. Rodzice to widzą i przynajmniej raz mnie zabierają gdzieś ze sobą, ale wtedy też się czuję trochę jak nieudacznik. I tak to leci te życie......


#samotnosc #depresja i chyba #przegryw chociaż się nim nie czuję

Jak napisał @Half_NEET_Half_Amazing

Związki nie wyglądają tak jak na filmach zdjęciach opowiadaniach znajomych. Związki mają w c⁎⁎j minusów a tym bardziej dla jakiegoś spokojnego introwertyka. Ja na podobnym lvlu, byłem w paru związkach ale od paru lat sam i nie planuje szukać, bo poprostu nie warto (nie będę zamknięty na związki, poprostu nie będę tryhardowac). Głównie ze względu na to że kobiety pragną emocji a nie spokoju. Jeżeli nie byłeś w związkach, nie masz prawdziwych przyjacioł którzy szczerze podziela się z Tobą doświadczeniami to o związkach nie wiesz nic, myślisz tylko o tym że jak ktoś ma kobietę i w social mediach widzisz szczęśliwe zdjęcia wspólne wyjazdy to już jest to super. A związki to niedopasowanie charakterów, niedopasowanie libido, problemy z seksem, brakiem czasu dla siebie, żaden znajomy facet ci się nie przyzna że nie staje mu/opada / partnerka się znudziła i w sumie to woli porno i setka różnych problemów. Gdy jesteś sam masz jeden problem - samotność, gdy jesteś w związku masz ich nieskonczenie.

Odpal sobie jakieś rózne pigułki typu redpill/blackpill przykładowy kanał na YT "musisz wiedziec" - oczywiście pigułki są przejaskrawione ale jeżeli nie będziesz brał kogoś za guru a traktował jak czyjeś luźne przemyślenia to lepsza taka wiedza niż żadna.


Moim zdaniem najlepiej jest być w dopasowanym związku, później być samemu a później być w niedopasowanym. A znaleźć dopasowany związek i podtrzymywać te dopasowanie jest cholernie trudno.


Zacznij od przeanalizowania tego co ty chcesz od zycia, bo z twojego wpisu to widać że porownujesz się do znajomych tego ile oni mają wyjść i kontaktów a ile ty. Tego że oni mają partnerki a ty nie, jakby posiadanie partnerki sprawiał że będziesz szczęśliwy a to tak nie działa. Zacznij od tego gdzie jesteś na skali intro-ekstrawersji. Jak skrajnie intro to droga którą teraz prowadzisz plus jakąś filozofia buddyjska, medytacja . Jak skrajnie ekstra i faktycznie potrzebujesz ludzi w tym drugiej połówki, no to możesz działac, tylko nie masz żadnych doświadczeń związkowych, nie wiesz jak rozmawiać jak się zachowywać, o seksie gdzie jako facet musisz się napracować nie wspominając. To jest jak rynek pracy gdzie każdy pracodawca chce osobę z doświadczeniem a tobie staż z urzędu już nie przysługuje.


Na pewno nie zagaduje ekspedientek bo raz że praca z klientem to przewalona sprawa a już z klientem niesmiałym spermiarzem to w ogóle.

Jakbyś miał doświadczenie to poleciłbym naturalnie poznawanie ludzi przez znajomych, grupy zainteresowań, wolontariat.

Przy braku doświadczenia jeżeli masz niezły wygląd no to tinder ze znalezieniem dziewczyny sporo poniżej swojej ligi - niech będzie bardzo gruba dajmy na to, z naciskiem na szybkie spotkanie, bardzo możliwe że będzie tobą na tyle zauroczona że pociągnie spotkanie a nawet nie tylko spotkanie ( ͡° ͜ʖ ͡°) w każdym razie żadna normalna bo tylko się zrazisz, normalna może mieć innych gości o twoim wyglądzie więc nie ma parcia, dla brzydkiej twoja liga jest nieosiągalna więc twoja niesmiałosc nie będzie dla niej po⁎⁎⁎⁎na tylko urocza itp. A no i w międzyczasie też zdobywanie wiedzy o związkach, od przyjaciół (nie znajomych/rodziny) z neta itp niezależnie ile głupot się nasłuchasz tak najgłupsze czyli bluepill masz już w głowie więc nic głupszego i bardziej szkodliwego nie usłyszysz.

Załóż apke, umów się z kimś. Zrobisz z siebie pajaca przez pierwszych kilka razy, ale to nic się nie przejmuj. Klucz w tym, żebyś się oswoił z sytuacjami, które teraz Cię krępują.

Jako ktoś z Social Anxiety to z budowaniem śmiałości to jak z każdą inną rzeczą. Trzeba ćwiczyć i wychodzić po za strefę komfortu małymi krokami. Kiedyś przy ładnej dziewczynie to aż nogi mi się trzęsły. Pomogło mi po prostu gadanie z dziewczynami, które nie były w moim typie bo nie czujesz większy komfort i trwa to trochę, na początku nawet nie pytałem o numer , potem już tak i musisz zaakceptować, dostawanie kosza, zaakceptować strach i uwierzyć w proces. Bo to przeważnie oto chodzi, że koleś obawia się odrzucenia. Co jest iluzją w głowie i właściwie sprawia, że jesteś nerwowy i zwiększa twoje szanse dostania kosza. A jak zaskoczy to już potem lawinowo idzie, lepsze dziewczyny i więcej randek, że aż problemem było dla mnie bycie w związku, bo co chwilę mogłem poznać inną dziewczynę.


Właściwie cieszę się, że miałem pod górkę, bo większość lasek co dały mi kosza w szkole itp. widzę teraz to się cieszę, że mi tego kosza dały. Też jak widzę znajomych co powpadali wcześnie w życiu i zamiast kariery pracowali na rodzinę, a część płaci alimenty i rozwody, to dobrze, że mnie to ominęło.

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze zdjęcie równo sprzed roku. Tak wygląda człowiek z depresją i problemem alkoholowym.

Następne zdjęcia po dzisiejszym treningu.

Czy było ciężko? No k⁎⁎wa nie xD. To było prostsze niż większość youtubowych guru to przedstawia. Nic wielkiego- dieta, ruch.

Czuje się jakbym zrobił to od niechcenia.

W listopadzie zeszłego roku zbliżając się tempem spadochroniarza do dna postanowiłem, że teraz spróbuję inaczej. Zamiast dbać o innych, najpierw zadbam o siebie. W listopadzie zacząłem robić pompki i kupiłem drążek. Poszedłem na terapię i rzuciłem alko w pizdu. W sumie to oprócz kofeiny, rzuciłem wszystkie używki. Pierwszy miesiąc 50 pompek dziennie i walka o chociaż 1/2 podciągnięcia. Codziennie. W drugim miesiącu już podciągałem się 3 razy i robiłem 100 pompek. Nie na raz. W ciągu np godziny. I tak to szło. 1 kwietnia pierwszy karnet na siłownię. W maju kupiłem pierwsze wpc i zamienilem psychoterapie na fizjo terapie. Tym miesiącu nabylem kreatynę. Wczoraj zrobiłem 150kg w martwym na 2x w ostatniej serii. A pamiętam, że nie mogłem podnieś 80 kg. Na tych zdjęciach jest różnica 1 kilograma wagi.

Chodzę na trening 6 dni w tygodniu. Nie dlatego, że potrzebuję. Później zmniejszę częstotliwość, ale teraz jest mi potrzebna taka regularność żeby utrzymać dyscyplinę. Bez tego, szybko dopadły by mnie starzy znajomi Prokrastynacja i Lenistwo.

Dlaczego to piszę? Dla tych wszystkich gamoni co sie zadręczają, że nie mogą że sobą nic zrobić. Też tak myślałem. I za każdym razem jak tak pomyślałem to za karę robiłem 20 pompek. Moje życie jest do d⁎⁎y? 20 przysiadów ty c⁎⁎ju! Masz jakieś dysfunkcje ruchowe-słabo. 10 podciągnięć p⁎⁎do! Sam jestem po 3 operacjach korekcji skoliozy. Sram na to! 150 kg w martwym bejbe! Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.

Doprowadziłem swoje ciało do (powiedzmy) stanu używalności i w głowie samo się rozjaśniło. Proste jak drut. Polecam ten styl życia i pozdrawiam. #chwalesie #pokazforme #hejtokoksy #zdrowie #depresja i dla #przegryw

3f36f5b5-c1a5-4004-9b7e-508feda6622a
5d1bf1fb-ea77-4f62-a6fc-3ad6db72ee0d
7efc6db5-175b-400e-8aad-d54027ce764c

@Howhigh Elegancko Gratsy! Nie ma innego sposobu dla wiekszosci z nas. Tylko dyscyplina i zaparcie, ale warto. Powodzonka, cisnij dalej!

Zaloguj się aby komentować

Było parę dni leżenia w łóżku i utrzymywania podstawowych czynności życiowych. Dzisiaj zjedzone lekkie śniadanie na podwieczorek, złożone z chleba z masłem i kaszanki wege ( ͡° ͜ʖ ͡°) i pomidorów i jakichś resztek serów które się ostały w lodówce.

Jakieś jest spotkanie typu terapia grupowa jutro, może trzeba obczaić. Ogólnie jest źle.


#depresja #niedojebaniemozgowe

@aberotryfnofobia ogólnie depresja jest z reguły wynikiem przewlekłego stanu zapalnego a Ty wpierdalasz mnóstwo żarcia zawierającego histaminę która jest mediatorem stanu zapalnego - dolewasz oliwy do ognia

Zaloguj się aby komentować

Chuop myśli nad zakupem roweru... Samotne wycieczki, ale zażył bym trochę ruchu...

Jak myślicie? Dobry pomysł???


#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy

713fc974-43b3-4309-ad16-2aa3d3a2b04d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować