Scroluj dalej, to tylko zasilacz impulsowy do zasilania jakiegoś whujposzszarzającego scene urządzenia xDDD
Zwróćcie uwagę na przewód idący do urządzenia a jaki idzie od strony 230V XD
bo od strony AC to masz jakieś szumy z instalacji fotowoltaicznej sąsiada na chińskim przemienniku albo akurat pracującej pralki, to i solidny kabel potrzebny żeby temu zapobiegać
po eleganckim i stylowym zasilaczu audofilskim to masz czyste i płaskie analogowe DC które nie ma jak zaburzyć brzmienia lub zniekształcić gęstości sceny, to i nie ma co zaszumić w kablu
kolega widze że nie zna się na audiofilizmie i jeszcze np zapomni kamieni skupiskowych ustawić przed włączeniem płyty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzezhejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Wyszedłem z psem i pomyślałem
„Nie widziałem jeszcze w tym roku Tygrzyka”
Patrze pod nogi - siedzi 😜
Uciekła przy bliższym ujęciu więc zdjęcie jak zwykle na 30%, ale potwierdza się „moja” „teoria”, że ciepłolubne stworzenia migrują na północ.
20 lat temu widziałem go pierwszy raz na dolnym śląsku, 5 lat temu pierwszy raz u siebie, a od trzzech lat regularnie na tej samej łące na Ziemi Lubawskiej.
Łabędź większy od słonia Cygnus falconeri to wymarły gatunek łabędzia, który występował na Malcie i na Sycylii w środkowym plejstocenie, a więc około 770 – 126 tysięcy lat temu. Na podstawie rozmiarów jego szczątków szacuje się, że długość jego ciała dochodziła do około 2 metrów, rozpiętość skrzydeł do około 3 metrów, a waga do 16 kilogramów.
Nie do końca wiadomo, czy Cygnus falconeri był w stanie wzbijać się w powietrze, czy był nielotem. Prowadził nieco inny tryb życia niż współcześnie znane nam łabędzie i nie był raczej ptakiem wodnym, lecz typowo lądowym, żywiącym się roślinnością lądową. Prawdopodobnie był w stanie osiągnąć tak znaczne rozmiary, ponieważ w środkowym plejstocenie na Malcie i na Sycylii brakowało dużych drapieżników, a jednocześnie panował tam ciepły i wilgotny klimat sprzyjający rozwojowi roślin, którymi żywiły się łabędzie - co doprowadziło do rozwinięcia się u nich gigantyzmu wyspowego.
Cygnus falconeri był większy od występujących na Malcie karłowatych słoni z gatunków Palaeoloxodon falconeri, których dorosłe osobniki osiągały zaledwie metr wysokości. Słonie te stanowią przykład zwierząt, u których w wyniku odizolowania na wyspie rozwinął się przeciwny trend: karłowacenie wyspowe, a więc zmniejszenie rozmiarów ciała pod wpływem drastycznie ograniczonego dostępu do pokarmu i zasobów w warunkach wyspiarskich.
Na ostatnim zdjęciu fragmenty kości łabędzia Cygnus falconeri z Bur Mgħeż na Malcie, gdzie pod koniec lat 30. XX wieku prowadził badania maltański archeolog J. G. Baldacchino.
przeglądam zdjęcia z wakacji i na wyspie Burano jest taki domek z zaznaczonymi poziomami wody jak zalewa ich wiatr sirocco. Jest też krzywa wieża kościelna. Ciekawe czy po powodziach muszą na nowo malować te domki?
Dzisiaj mija 6 lat od wybuchu w porcie w Beirucue. Jedna z najpotężniejszych eksplozji konwencjonalnych, siła około 1.1 kilotony trotylu. 15 miliardów $ strat. 218 ofiar.
Miasto:Tczew – miasto w północnej Polsce, w województwie pomorskim, siedziba powiatu tczewskiego i gminy wiejskiej Tczew. Według danych GUS z 30 czerwca 2023 r., Tczew liczył 57 218 mieszkańców. W 1198 Trsow po raz pierwszy odnotowany w annałach. Pierwsza źródłowa wzmianka o Tczewie pochodzi z 1252 r., kiedy to w Tczewie książę Sambor II rozpoczął budowę zamku. Powstanie Rady Miejskiej w Tczewie, ukonstytuowanej już w 1258 za przyzwoleniem wspomnianego księcia Sambora II, wyprzedza lokację miasta(lokacja na prawie lubeckim ). Jest to jedyny tego typu przypadek na terenie dzisiejszej Polski. czewska Rada Miejska utworzona została wcześniej niż uważane za najstarsze w naszym państwie Rady we Wrocławiu (1261), w Krakowie (1264) czy w Poznaniu (1280), które w tych miastach powstały jednak kilka lub kilkanaście lat po nadaniu praw miejskich. W 1308 r. Tczew podstępnie zdobył zakon krzyżacki . Miasto zostało spalone, a mieszczanie wygnani. W ręce zakonu dostał się przywilej lokacyjny, pieczęć miejska i księga prawa lubeckiego. Organizacja miejska przestała istnieć na ponad pół wieku. Po 1308 Krzyżacy wznieśli tutaj też zamek będący siedzibą krzyżackich administratorów wójtostwa tczewskiego. W 1440 Tczew przystąpił do Związku Pruskiego . W czasie wojny trzynastoletniej (1454-1466) miasto kilkakrotnie zmieniało załogę , by ostatecznie na mocy II pokoju toruńskiego w 1466 zostać przyłączone do Polski. W 1577 r. miał miejsce, spowodowany nieostrożnością żołnierzy Stefana Batorego , wielki pożar, który prawie doszczętnie zniszczył miasto. Przetrwały tylko budowle sakralne. W 1772 r., z chwilą I rozbioru Rzeczypospolitej , Tczew znalazł się pod panowaniem pruskim . W latach 1807–1812 w Tczewie kilkakrotnie przebywał cesarz Napoleon. W I poł. XIX w. Prusacy rozebrali część murów obronnych z basztami i bramami wjazdowymi, połowę fortyfikacji z czasów szwedzkich i napoleońskich, a także zniszczony już zamek tczewski. Od połowy XIX w. Tczew zaczął się rozwijać jako ośrodek przemysłowy oraz węzeł kolejowy i drogowy. W latach 1851–1857 zbudowano pierwszy most na Wiśle. Jego filary ozdobiono neogotyckimi wieżami. Na przyczółkach wybudowano bogato zdobione bramy wjazdowe. W tym czasie był to najdłuższy most w Europie Północnej (ok. 800 m). Wkrótce przestał on wystarczać i w latach 1888–1890 wybudowano tuż obok w odległości 30 m drugi most. Przejął on funkcję mostu kolejowego, gdyż ten pierwszy służyć miał odtąd potrzebom ruchu pieszego i kołowego. W II poł. XIX w. i na początku XX w. w Tczewie powstały: młyn parowy , fabryka maszyn Muscata, fabryka i warsztat naprawy maszyn Kriesela, fabryka wyrobów metalowych Kelcha, królewski zakład budowy maszyn, odlewnia żelaza, wytwórnie wyrobów cementowych Hoffmana, dwie cukrownie, fabryka wafli, browar, gazownia, wodociągi, zakłady kanalizacji, wodociągi miejskie. Rozwinął się też handel zbożem oraz żegluga na Wiśle. Odzyskanie przez Polskę niepodległości i powrót Tczewa do państwa polskiego rozpoczynają najnowszą kartę dziejów miasta. Już w 1920 otwarto w Tczewie pierwszą w Polsce Państwową Szkołę Morską . 1 września 1939 o godzinie 4:34 trzy bombowce nurkujące z 3./StG 1, dowodzone przez Staffelkapitäna Oberleutnanta Brunona Dilleya zaatakowały most w Tczewie. Ich atak nie miał jednak zniszczyć mostu, ale przeszkodzić w jego zniszczeniu. Walki w obronie miasta trwały tylko jeden dzień – 1 września 1939. Żołnierze polscy wykonali jednak swoje zadanie. Na rozkaz ppłk. Stanisława Janika – dowódcy 2 batalionu strzelców mosty zostały zniszczone. Uniemożliwiono w ten sposób przegrupowanie Niemcom swoich wojsk z Rzeszy do Prus Wschodnich , w celu przeprowadzenia planowanego w drugim etapie kampanii wrześniowej skrzydłowego uderzenia na linię Bugu . 2 września do Tczewa wkroczyły wojska hitlerowskie. Rozpoczęła się okupacja – czas mordów i represji wielu tczewian. Na terenie miasta utworzono obozy dla jeńców angielskich i francuskich oraz obóz pracy dla Polaków. Okupacja hitlerowska skończyła się 12 marca 1945. Po II wojnie światowej Tczew należał do najbardziej zniszczonych przez działania frontowe miast Pomorza Gdańskiego . Praktycznie nie ostała się żadna zdolna do produkcji fabryka, Rosjanie zdemontowali i wywieźli wyposażenie niemal wszystkich zakładów przemysłowych. Zabytki:farny kościół Podwyższenia Krzyża Świętego – najstarszy zabytek w mieście. podominikański kościół św. Stanisława Kostki – pochodzący z XIV w., most drogowy na Wiśle oraz most kolejowy – stanowią szczególną atrakcję Tczewa. Jako pierwszy powstał most drogowy (1851-1857) i był wówczas jednym z najdłuższych na świecie (837 m długości), budowa mostu drogowego kosztowała 4 mln talarów. Kamień węgielny pod budowę położył Fryderyk Wilhelm IV . Most początkowo miał 10 wież i dwie bramy wjazdowe z pięknymi portalami – dzisiaj pozostały jedynie cztery wieże. Drugi, kolejowy, powstał w latach 1888–1890, kiedy jeden most przestał wystarczać. Mosty są szczególnie interesujące ze względu na zastosowane rozwiązania techniczno-konstrukcyjne. Amerykańskie Towarzystwo Inżynieryjne uznało most tczewski za międzynarodowy zabytek inżynierii budowlanej (na tej samej liście jest m.in paryska wieża Eiffla ). wiatrak typu holenderskiego – zbudowany został w 1806, willa Eisenacka . Muzeum Wisły – oddział Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Miejska wieża ciśnień – zbudowana w 1905, Ratusz – znajdował się na placu Hallera, Kościół św. Józefa – zbudowany w latach 1931–1936.Centrum Konserwacji Wraków Statków , Most Knybawski – położony w odległości ok. 2 km od południowej granicy Tczewa. Kanał Młyński i wiele innych.
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzezhejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Do wygrania 2 pakiety „Złotej kolekcji antyku”, w skład których wchodzą antyczne dzieła „Iliada”, „Odyseja”, Eneida”. Pakiet jest nagrodą w konkursie, którego organizatorem jest IMPERIUM ROMANUM. Co trzeba zrobić, aby móc się cieszyć z nagrody?
Aby wziąć udział w konkursie, należy w terminie do 23 sierpnia 2026 r.:
+ napisać ciekawostkę dotyczącą świata antycznych Rzymian lub w jakiś sposób powiązaną z rzymską historią. Dwa najciekawsze teksty zostaną nagrodzone książkami, a ich prace zostaną opublikowane na stronie IMPERIUM ROMANUM.
Teksty, wraz z imieniem, nazwiskiem i adresem zamieszkania uczestnika (przesłane dane zostaną wykorzystane jedynie w wypadku wygranej w konkursie – przekażę je wtedy sponsorowi, by mógł przesłać nagrody, a same imiona i nazwiska zwycięzców opublikuję), należy wysłać zgłoszenie na adres: [email protected], umieszczając w tytule maila: „Złota kolekcja antyku”. Praca musi spełniać wymogi edytorskie.
Wśród uczestników, którzy nadeślą najciekawsze prace, wybrane zostaną zgodnie z regulaminem
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Pierzenie radykalne Dorosłe łabędzie raz do roku, między czerwcem a sierpniem, przechodzą naturalny proces wymiany piór, jednak przebiega on u nich trochę inaczej niż u większości ptaków: lotki w ich skrzydłach nie są wymieniane stopniowo, ale wypadają niemal jednocześnie. Powoduje to, że łabędź przez kilka tygodni nie jest w stanie latać, a jego skrzydła wyglądają jak wyskubane dopóki nie wyrosną na nich nowe pióra.
W tym czasie łabędzie są nieco osłabione i trudniej im uciec w przypadku zagrożenia. Z reguły zaszywają się więc na kilka tygodni w zacisznych, zarośniętych częściach zbiorników wodnych, gdzie łatwiej im znaleźć pokarm i ukryć się wśród gęstej roślinności. W parach opiekujących się gniazdem najpierw wymienia pióra samica, a następnie samiec, dzięki czemu zawsze przynajmniej jeden ptak jest w pełni sprawny na wypadek konieczności obrony gniazda lub partnera.
Trochę pasuje do #ciekawostki trochę do #heheszki .
Znajoma kilka miesięcy temu wysłała swoje dzieci na lekcje angielskiego.
Fajna sprawa, ale...
Angielskiego uczy je jakaś Ukrainka. Niby nic, ale...
Poprosiłem te dzieci, żeby mi coś po angielsku powiedziały. Bez problemu zaczęły mówić w tym języku, ale...
Powiedziałem ich mamie: "Mam nadzieję, że wiesz, że oni mówią z ruskim akcentem i wymową?".
Była zaszokowana Ciekaw jestem, co teraz zrobi.
Dzieci mówią fajnie, bez zacięć, ale jak słyszę "zis tejbl" oraz "ze kiczen" to ja nie wiem, czy chciałbym, żeby moje dzieci mówiły w ten sposób po angielsku
No, ale jest dwa razy tańsza niż native albo nawet polski nauczyciel.
Niby akcent nie jest ważny, ale ruski akcent to jednak wielki minus, zwłaszcza teraz.
@LovelyPL Na studiach mieliśmy duuuży problem z wykładowcą angielskiego. Wsadzili nam angielski, nie wiadomo po co ale dobra.
Wchodzimy na pierwsze zajęcia a wykładowca czarny. Myślę sobie spoko, amerykanin ale z rys twarzy nie wygląda na amerykańskiego czarnoskórego. No to myślę sobie - pewnie anglik nawet lepiej bo można podsmarować Propa brit lad spik tymczasem gość był z Afryki z jakiegoś Konga. I on mówił identycznie jak typ z filmiku WHY ARE YOU GAE.
I nikt go nie umiał zrozumieć tylko ja gdzie oglądałem dużo brytolskich i australijskich filmów i miałem tolerancję na mocny akcent oraz stewardessa co miała pasażerów z całego świata byliśmy w stanie go zrozumieć xD
Miasto:Dobiegniew – miasto w Polsce w województwie lubuskim, w powiecie strzelecko-drezdeneckim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Dobiegniew, położone nad jeziorem Wielgie . Przez miasto przepływa rzeka Mierzęcka Struga . Według danych GUS z 30 czerwca 2024 Dobiegniew liczył 2970 mieszkańców. Dobiegniew (osada rybacka) otrzymał prawa miejskie około 1298. W czerwcu 1433 zostało w trakcie wojny polsko-krzyżackiej (nieszawskiej) zdobyte przez wojska czesko-wielkopolskie. Miasto było kilkakrotnie niszczone przez pożary. W 1848 otwarto w Dobiegniewie stację kolejową na trasie łączącej Poznań i Szczecin. W okresie wojennym (1940–1945) w Dobiegniewie był największy obóz jeńców wojennych Oflag II C Woldenberg . Na miejscu oflagu utworzono Muzeum Woldenberczyków. W 1945 miasto zostało zniszczone w 85%. Zabytki:kościół pod wezwaniem Chrystusa Króla , baszta – czata strażnicza z XIV w. z fragmentem miejskich murów obronnych, z XIV w., cmentarz kościelny, synagoga , cmentarz żydowski , Muzeum Woldenberczyków – zlokalizowane w jednym z baraków obozowych, kościół św. Józefa z 1934.
Wieś: --
Data wykonania zdjęcia: Rok 1948
Opis zdjęcia: Stacja transformatorowa gdzieś w Dobiegniewie. Powojenna, amerykańska fotografia agencyjna Źródło
Zwycięzca losowania: @KatieWee
Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link
Laur na Arlii. Jak „Dragon Ball Z” połączył rzymskie munera z damnatio ad bestias
W popkulturze Rzym rozpoznaje się często szybciej po geście niż po nazwie: władca siedzi ponad areną, czerwona szata spływa z ramienia, nad głową pojawia się laur, a pokonany znika pod piaskiem albo w paszczy bestii. Kilka takich znaków wystarcza, by obca planeta zaczęła przypominać cesarski amfiteatr. Jedenasty odcinek anime „Dragon Ball Z” wykorzystuje ten skrót wyjątkowo wyraźnie, gdy Vegeta i Nappa trafiają na Arlię, rządzoną przez Króla Moai. W pałacu tyrana działa arena, wojownicy walczą przed jego tronem, a przegrani spadają do jamy, gdzie czeka ogromny potwór Yeddy.
Rzymska stylizacja pojawia się równocześnie w stroju, przestrzeni i ceremoniale. Moai nosi drapowaną czerwoną szatę przypominającą togę lub cesarski płaszcz, jego dwa jasne czułki układają się niczym gałązki laurowego wieńca, a złoty kielich, monumentalny tron i szerokie stopnie oddzielają władcę od walczących poniżej poddanych. Historyczna rekonstrukcja ustępuje wizualnemu skrótowi: laur oznacza zwycięstwo, szata władzę, arena prawo do rozporządzania cudzym losem. Obraz uzupełnia sam król, znudzony poziomem walk i poszukujący nowych przeciwników, jak organizator rzymskich widowisk oczekujący coraz okazalszego programu.
Najbardziej rzymski element tego epizodu kryje jednak drobną nieścisłość, która odsłania sposób, w jaki późniejsza kultura zapamiętała arenę. Król Moai łączy walkę gladiatorów z rzuceniem pokonanego wojownika bestii, podczas gdy w rzymskim programie były to zazwyczaj odrębne rodzaje widowiska. Poranek należał do venationes, pokazów i polowań na zwierzęta; południe przynosiło publiczne egzekucje, wśród nich damnatio ad bestias, czyli skazanie przestępcy lub jeńca na śmierć przez dzikie zwierzę; dopiero później rozpoczynały się munera, pojedynki wyszkolonych gladiatorów zestawianych według określonych typów uzbrojenia. Seneka w siódmym liście moralnym wyraźnie odróżnia poranne widowiska ze zwierzętami od południowego zabijania skazańców, a zachowane źródła i przedstawienia areny potwierdzają stosunkowo stałą kolejność tych trzech części programu. Zwykła porażka gladiatora nie oznaczała więc automatycznego zrzucenia go lwom; ten obraz powstał przez zlanie gladiatorskiego pojedynku z rzymskim rytuałem egzekucji.
Na Arlii wszystkie te elementy zostają ściśnięte w jedną scenę. Król zajmuje miejsce rzymskiego editora, organizatora i fundatora widowiska, wojownicy dostarczają mu munus, a Yeddy czekający pod areną wprowadza motyw damnatio ad bestias. „Dragon Ball Z” wykorzystuje więc Rzym szerzej niż przez samą szatę Moaia: przejmuje cały rozpoznawalny układ, w którym tron znajduje się ponad piaskiem, walka stanowi element dworskiego ceremoniału, a bestia zamknięta pod posadzką pozostaje ostatnim argumentem monarchy. W rzymskim amfiteatrze poszczególne części programu następowały po sobie przez wiele godzin; na Arlii mieszczą się w kilku minutach i jednej otwartej zapadni.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/