#bookmeter

171
4544

1305 + 1 = 1306


Tytuł: Co u pana słychać?

Autor: Krzysztof Kąkolewski

Kategoria: reportaż, historia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 145

Ocena: 8/10


„Co u pana słychać?” Krzysztofa Kąkolewskiego to zbiór reportaży, w których autor inicjuje rozmowy z nazistowskimi zbrodniarzami, którzy po II wojnie światowej uniknęli sprawiedliwości lub otrzymali łagodne kary. Od antropologa badającego czaszki w Auschwitz po generała odpowiedzialnego za pacyfikację Warszawy.

Kąkolewskiemu nie zawsze udaje się zadać tytułowe pytanie, ale jego rozmówcy wiodą zaskakująco zwyczajne życie, często naznaczone pewnymi osiągnięciami. Ich odpowiedzi na pytania o wojenne przewinienia są, jak można się spodziewać, wymijające i bagatelizujące. Kąkolewski nie unika konfrontacji, stawiając rozmówców wobec faktów, choć jego wysiłki rzadko przynoszą przełom czy przyznanie się do winy.

Temat ciężki, lektura przygnębiająca. Zdecydowanie nie do poduszki


#bookmeter #czytajzhejto

a17a6f00-8bee-46ea-939f-96f329081354

@kocio mi się trafiła wersja z posłowiem żony. O ile treść główną bym ocenił może pkt niżej od Twojej oceny, to część od małżonki wprowadziła mnie w niezła konsternację.

Zaloguj się aby komentować

1304 + 1 = 1305


Tytuł: Szach Królowi

Autor: Kurt Vonnegut

Kategoria: wojenne

Wydawnictwo: Albatros

Format: kartki

Liczba stron: 13

Ocena: 9/10


Opowiadanie, nie książka, ale chyba można?


Po mojej próbie przeczytania Mistborna potrzebowałem czegoś, od czego oczy nie krwawią. Wybór padł na cegłę, którą położyłem na stoliku tak z pół roku temu z zamiarem przeczytania. Owa cegła zawiera wszystkie opowiadania Kurta Vonneguta i na samym początku trafiła się niezła perełka.


Opowieść jest o grupce ludzi, którzy rozbili się samolotem gdzieś tam w Azji. Na pokładzie jest główny bohater — płk. Bryan Kelly, jego żona i dzieci, piloci i 10 żołnierzy. Łącznie 16 osób, tyle ile jest figur szachowych. Wpadają oni w ręce obłąkanego dyktatora. Nazajutrz pan despota wyzywa Kelly'ego na pojedynek szachowy...


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto #vonnegut

Zaloguj się aby komentować

1303 + 1 = 1304


Tytuł: My

Autor: Jewgienij Zamiatin

Kategoria: antyutopia

Wydawnictwo: Rebis

Format: epub

Liczba stron: 720

Ocena: 8/10


Jedna z pierwszych antyutopii. Raczej nieprzypadkowo napisana krótko po Rewolucji Październikowej. Oczywiście dużo podobieństw z 1984 i Brave New World, ino ten typ był pierwszy. Styl pisania jest dość... hmmm... serdeczny? Kiedyś czytałem inną książkę z tamtemu okresu napisaną w podobnym stylu, więc chyba tak się pisało. Dość przyjemnie się czyta, chociaż czasami autor tak leci z metaforami, że trzeba parę razy przeczytać, żeby ogarnąć, co się dzieje.


Bardziej mi się to podobało niż Brave New World, głównie ze względu na to, że fabuła jest konkretniejsza. Wydaje mi się, że Huxley bardziej chciał przedstawić ten dystopijny świat. Inny nacisk po prostu. Tutaj dzieją się rzeczy i tylko przy okazji dowiadujemy co nieco o świecie, ale za to lepiej poznajemy głównego bohatera. Ogólnie, bardzo polecam.


Uśmiech to normalny stan normalnego człowieka.


#bookmeter#czytanie#ksiazki#czytajzhejto


(nie wiem po co mam podawać strony epuba, jak każdy czytnik pokazuje inaczej, zazwyczaj więcej niż w papierze)

@szatkus o, jedna z moich ulubionych książek!

Z tymi stronami, to ja zwykle robię tak, że nawet w przypadku ebooka wpisuję liczbę stron jego papierowego odpowiednika. Daje to większą miarodajność.

Zaloguj się aby komentować

1302 + 1 = 1303


Tytuł: Czerwone i czarne

Autor: Stendhal

Kategoria: literatura obyczajowa, romans

Wydawnictwo: Wolne Lektury

Format: e-book

Liczba stron: 577

Ocena: 7/10


Pomyslalem sobie, ze czasem wrzuce tu kilka slow o tym co przeczytalem. Takze siemka!


Na Czerwone i czarne natrafilem przypadkiem czytajac komentarz mowiacy, ze "Stendhal to taki anon XIX wieku." (czyt. czlowiek smutna zaba z mema). Nie myslac duzo, dodalem pozycje do TODO i jak zwykle, zapomnialem o niej na kilka lat.

Ostatnio bedac troche zmeczonym egzystencjalnymi rozterkami pior pisarzy rosyjskich i amerykanskich, postanowilem siegnac po cos innego. Padlo na francuza.


Ksiazka opowiada o zyciu syna chlopa, ktory mial ambicje wybic sie ponad swoj stan, oraz o jego romansach. Pozycja jest tez krytyka spoleczenstwa francuskiego z poczatku XIX wieku. Pewnie to stad wzielo sie porownanie do smutnej zaby, obrywa sie wszystkim - duchowienstwu , szlachcie, chlopom, dorobczykom, kobietom, mezczyznom. Jedynie Napoleona bohater ksiazki bardzo szanuje.


Sama ksiazka nie jest wybitna, ale chcialem wlasnie cos lekkiego, przyjemnego i ciekawego. Dostalem z grubsza to o co prosilem, takze spoko oko. Daje 7, jednak nie obraze sie jesli ktos oceni ja na 5/6.


Btw jest za darmo na wolnelektury.pl, tlumaczenie Tadeusza Boy-Zelenskiego.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto

34267d1e-c48a-43e8-8329-2e18ef9eec44

Zaloguj się aby komentować

1301 + 1 = 1302


Tytuł: Egipskie impresje wspomnienia z pracy w Egipcie

Autor: Jerzy Mielnik

Kategoria: Biografia

Wydawnictwo: Jerzy Mielnik

Format: e-book

ISBN: ISBN 978-83-937686-0-8

Liczba stron: 208

Ocena: 8/10


Na wzmiankę o tej książce trafilem przypadkiem przeglądając jedną z grup o tematyce kolejowej. Znalazłem pdf z nią w internecie i tak w wolnych chwilach czytalem po rozdziale. Książka lekko napisana z bogatym opisem fauny i flory Egiptu a także ich życia codziennego i kultury z perspektywy pracownika będącego na kontrakcie przy remontach egipskiej sieci kolejowej.


W kraju, w którym na dziesięciu mieszkańców powyżej 15. roku życia sześciu nie przeczytało w ciągu roku żadnej książki, napisanie i wydanie własnym sumptem pozycji liczącej 200 stron zakrawa na cud. Zwłaszcza w naszym środowisku zawodowym wyjątkowo ubogim w talenty pisarskie. Jerzy Mielnik, inżynier geodeta po krakowskiej AGH, następnie długoletni pracownik OPGK Kielce i urzędnik (obecnie zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji w Urzędzie Miasta w Kielcach) jest wyjątkiem od tej niechlubnej reguły. Nie dość, że czyta, to jeszcze pisze. W książce „Egipskie impresje” żywym, barwnym językiem przedstawił swój pobyt w Egipcie w latach 1986-92, gdzie pracował, jak wtedy wielu Polaków, na kontrakcie zagranicznym. Jedni budowali drogi, fabryki i miasta, inni, jak Mielnik w Egipcie, remontowali linie kolejowe.


Nieznającym realiów Polski Ludowej przypomnijmy, że wyjazdy te były szansą na zarobienie pieniędzy kilkadziesiąt razy większych niż równowartość 20 dolarów (tyle miesięcznie płacono w PRL-u), a także poznanie innego świata. I o tym innym świecie pisze przede wszystkim w swej książce Jerzy Mielnik. Sprawy geodezji, pracy, kontraktowego życia są w książce gdzieś w tle albo ukryte między wierszami. Autor pokazuje nam natomiast Egipt z jego bogatą historią i kulturą oraz wspaniałymi zabytkami. Obrazy te przeplata scenami z życia ulicy, zdarzeniami zabawnymi i niebezpiecznymi, wizytami u swych egipskich znajomych, opisami przyrody czy też... kulinarnymi recepturami.

Trafne są jego obserwacje zarówno życia mieszkańców tego arabskiego kraju, jak i ich zachowań oraz relacji z przybyszami z Europy, co mogę potwierdzić na postawie własnych doś­wiadczeń z kontraktów blisko­wschodnich.


Niektórych może dziwić, że autor zjeździł Egipt wszerz i wzdłuż, ale wycieczki poza camp były ucieczką przed kontraktową nudą, oglądaniem na okrągło tych samych twarzy, wreszcie przed popadnięciem w alkoholizm (nie ma co tego ukrywać). Na szczęście na wielu kontraktach geodeci z racji specyfiki swojej pracy dysponowali samochodami, dobrem niezbędnym, by w wolnej chwili wyrwać się poza baraki. Mielnik z tego korzystał i poznał Egipt od podszewki. O takiej przygodzie bywalcy turnusów w Hurgadzie czy Szarm el-Szejk mogą tylko pomarzyć.


Oprac. JP


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #ksiazki #bookmeter #kolej #100twarzykolejarzy

84706d27-71a3-4de0-83f8-83c34e8533e7

1300 + 1 = 1301


Tytuł: Nowe życie Nesty. Powieść dla dziewcząt

Autor: Angela Brazil

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Nowe wydawnictwo

Format: książka papierowa

Liczba stron: 304

Ocena: 8/10


Powieść pensjonarska w swojej najbardziej wąsko pojmowanej odmianie jest moim ulubionym typem literatury. Doskonale wiem jakie braki, potrzeby i kompleksy się za tym kryją, nie przeszkadza mi to jednak w cieszeniu się historyjkami o dorastaniu w szkole dla dziewcząt.


Autorkę lubię i cenię za pokazywanie postaci prawdopodobnych psychologicznie i nieidealnych, z wadami i zaletami oraz dydaktyzm w postaci całkowicie nienachalnej - co jest bardzo rzadkie w tym typie literatury.


W Nowym życiu Nesty dostajemy historię adoptowanej dziewczynki, która trafia na angielską pensję w Szwajcarii. I tutaj jest coś, co mi się bardzo spodobało - autorka zamiast ględzić o historii czy przyrodzie szwajcarskiej, zabiera swoją bohaterkę i jej koleżanki na wycieczki, na których one, co prawda, bardziej zainteresowane są kotem mieszkającym w zamku niż przewodnikiem, ale my możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego.


Nie jest to książka idealna, ale pozbawiona jest schematyzmu - co prawda wiemy co się wydarzy, ale nie do końca wiemy jak.


Mnie się podobała, więc polecam, choć zdaję sobie sprawę, że to w dzisiejszych czasach książka dla bardzo, bardzo wąskiego grona czytelników.


#bookmeter #ksiazkikatie #ksiazki

b8325535-7d75-41da-bd8d-06b898880757

Zaloguj się aby komentować

1299 + 1 = 1300


Tytuł: Kroniki Jakuba Wędrowicza

Autor: Andrzej Pilipiuk

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375745092

Liczba stron: 296

Ocena: 6/10


Pierwsza moja styczność z serią.

Prosty zbiór opowiadań o wioskowym, starym pijaku wokół, którego narosły już niesamowite legendy. Jest cywilnym ekspertem od egzorcyzmów.

Jeżeli ktoś szuka lżejszej pozycji z dawką specyficznego humoru, to może trafić przy tej pozycji. Nie jest to na pewno porywająca pozycja, po prostu okej.

Może kiedyś sięgnę po kolejne części.


#bookmeter #ksiazki

d4388998-c469-4655-a7a1-0c42d091097e

Zaloguj się aby komentować

1298 + 1 = 1299


Tytuł: Zagrajmy jeszcze raz

Autor: Arkadiusz Kamiński

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Altbuch

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-67500-32-6

Liczba stron: 391

Ocena: 8/10


10/10 ale subiektywnie

Książka dotyczy powstawaniu Gamingu w Polsce.

Jestem w podobnym wieku co autor, z tych samych okolic. Kupowałem te same chipsy, naprawiałem te same komputery kolegom. Płaciłem 10zl za Q3 na CD i zgrywałem muzykę na dyskietki 3,5“


#bookmeter #czytanie #ksiazki

49121f16-aab9-40af-a8d3-7bacffa6231a

Zaloguj się aby komentować

1297 + 1 = 1298


Tytuł: Crotone 982

Autor: Robert F. Barkowski

Kategoria: historia

Format: e-book

Ocena: 9/10


Ilekroć czytam o początkach o czasach Mieszka czy Chrobrego to temat Italii i wojażach Ottona któregoś tam przewija się dość często. Sama bitwa nie jest taka spektakularna. Otto II za pomocą kawalerii wjechał z impetem na pałę z szeregi muzułmanów i zabił emira. Następnie Frankowie uznali, że bitwa wygrana i zsiedli z koni i zaczęli świętować. Drugi rzut muzułmanów podjął walkę i wyrżnął całą armię Ottona II, gdzie sam możnowładca musiał wiać i to dosłownie. Muzułmanie wycofali się na Sycylię. I tyle. Jednak ważna jest tutaj otoczka, która sprawiła, że w ogóle doszło do bitwy i co było po niej. I właśnie o tym jest ta książka. Plus jest opis uzbrojenia, taktyki i kto kim był we wczesnym średniowieczu. Są też Słowianie połabscy, wikingowie jak i Mieszko I, którego zwycięstwo pod Cedynią ukróciło kierunek zapędu Ottona I. Jest też Bizancjum, które mimo walk wewnętrznych chciało zatrzymać Italię w swoim inwentarzu. No i Saraceni, którzy chcieli na kontynencie rozgościć się na dobre. Tak więc Italia stała się miejscem spotkania trzech stron. Jest polemika ze źródłami, czy Otto II wygrał czy przegrał. Saraceni zaprzestali swojego marszu i Europa została uratowana po raz drugi przed islamem. Z drugiej strony Otto II tracąc armię zaczął poważne problemy ze Słowianami połabskimi i wikingami. Sama sytuacja wewnątrz kraju też była daleka od ideału. Na koniec autor wysuwa myśli, co by było gdybyśmy nie dali posłuchu Bizancjum i nie zerwali sojuszu z wikingami. Nie tylko Pomorze byśmy zyskali, ale też tereny za Odrą. Szkoda.


Prywatny licznik: 107/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

845ac15c-939a-451c-9d0c-94a893899e35

Zaloguj się aby komentować

1296 + 1 = 1297


Tytuł: Wybrane diatryby i Encheiridion 

Autor: Epiktet

Kategoria: Filozofia 

Wydawnictwo: Onepress

Format: audiobook

ISBN: 978-83-283-9421-6

Liczba stron: 232

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 23/30


W tej książce znajdziemy nauki Epiteta spisane przez jego ucznia Arriana, gdyż sam Epiktet nie miał w zwyczaju pisania żadnych dzieł, wolał nauczać mówiąc. Epiktet prezentuje w niej stoicyzm w wersji hard w połączeniu z mocno konserwatywnymi poglądami. Dlatego też ze wszystkich pozycji trzech wielkich rzymskich stoików ta najbardziej się zdezaktualizowała i niekiedy należy ją czytać między wierszami. Mimo to można wyciągnąć z niej wiele mądrości i przydaje się w praktyce stoickiej. W Epiktecie podoba mi się jego cynicki vibe i to jak roastuje swoich rozmówców, można się czasem uśmiać z jego tekstów.

Było to moje trzecie podejście do Diatryb, tym razem w formie audiobooka.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

6cb00591-3b23-4698-b4b3-36cb171778a3

Zaloguj się aby komentować

#bookmeter @renkeri

uszanowanko kierowniku złoty

bookmeter znowu kasuje ocenione ksiażki z początku roku, mi skasowało dwie ze styczna, innym pewnie też

pls help

trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

1294 + 1 = 1295


Tytuł: Generał Grot. Kulisy zdrady i śmierci

Autor: Witold Pronobis

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Editions Spotkania

Format: papierowa

ISBN: 978-8-37965-000-2

Liczba stron: 296

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 17/50


Książka jest reportażem dokumentującym starającym się jak najpełniej odtworzyć ostatnie miesiące z życia gen. Stefana "Grota" Roweckiego (Komendanta Głównego ZWZ-AK) oraz losy Ludwika Kalksteina, Eugeniusza Świerczewskiego i Blanki Kaczorowskiej, którzy zdecydowali się kolaborować z Niemcami. Trójka ta zdekonspirowała wiele struktur podziemia, w tym wydała w ręce Niemców gen. Roweckiego.


Książki tej nie należy jednak wyłącznie jako kolejnego reportażu historycznego. Autor tej książki nie tylko jest historykiem i byłym dziennikarzem Radia Wolna Europa, ale również krewnym gen. Roweckiego. Jako dziennikarz RWE w 1990 roku spotkał się z niejakim Edwardem Ciesielskim, który rzekomo miał chronić żołnierzy AK przed komunistycznym podziemiem, przez co później musiał uciec z Polski. Po chwili rozmowy Pronobis poznał, że przykuty do łóżka starszy schorowany człowiek to Kalkstein, ten sam, który wydał Niemcom Komendanta Głównego AK. Wywiad nie został przeprowadzony, ale dziennikarzowi udało się wynieść teczkę z dokumentami potwierdzającymi prawdziwą tożsamość Kalksteina oraz dowody jego współpracy z komunistyczną bezpieką.


"Kulisy zdrady" czyta się dobrze. Niewątpliwie największą siłą tego reportażu jest przedstawiona konfrontacja z Kalksteinem/Ciesielskim. Książka może wzbudzić pewne trudności osobom niezorientowanym w historii II wojny światowej (pełno w niej szczegółów). Nie ułatwia fakt, że w swoich relacjach Kalkstein i Kaczorowska kłamali jak z nut, przez co czasami nawet ja w kilku momentach musiałem się zatrzymywać i porządkować to, co przeczytałem. Cennym uzupełnieniem jest Aneks z relacjami świadków - m.in. gen. Pełczyńskiego, dotyczące znajomości, okoliczności aresztowania i poznania dalszych losów gen. Roweckiego, czy protokołu Harro Thomsena (Referata D 2 w Wydziale IV Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy) który w 1948 roku złożył zeznanie dotyczące gen. Roweckiego.


Po lekturze człowieka tylko szlag trafia, że z trojga zdrajców odpowiedni los spotkał wyłącznie Świerczewskiego. Kalkstein i Kaczorowska dożyli sędziwego wieku. Niewielka namiastka, że w historii Polski na zawsze pozostaną zdrajcami.


#bookmeter #bapitankombaczyta #historia #reportaz #iiwojnaswiatowa

b7c384d9-8c5e-4d92-9e68-4a590cc0c0ef

1293 + 1 = 1294


Tytuł: Rozprawa o metodzie

Autor: Kartezjusz

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Dom wydawniczy Kontinuum

Format: e-book

Liczba stron: 88

Ocena: 7/10


Prywatny licznik: 22/30


Tekst o francuskim filozofie, który postanowił wywalić wszystko ze swojej głowy a później włożyć na nowo, z tym że już po wnikliwym obejrzeniu każdej rzeczy i zapatrywaniu, aby mieć pewność, że będą w stu procentach jego własne bądź takie, które najbardziej do niego przemawiają. Niniejsza książka miała zaprezentować metodę, którą tego dokonał, lecz akurat tej kwestii trochę jednak nie dowiózł, a szkoda. Co ciekawe, znajdują się w niej rozważania m.in. na temat robotyki i sztucznej inteligencji, skądinąd całkiem trafne.

Książka nierówna, od genialnej, po rozczarowującą. Natomiast przedsłowie tłumacza Tadeusza Boya-Żełeńskiego jest w całości świetne. Rozjaśnia parę kwestii z książki poprzez nadanie kontekstu historycznego i politycznego, a także napisane jest świetnym językiem.

Konkretna treść książki i poglądy autora w niej zawarte będą omawiane na #kwadratfilozoficzny .


#bookmeter #dwanascieksiazek

8b92e269-f0b3-42d0-ba4a-89d021516700

Zaloguj się aby komentować

1292 + 1 = 1293


Tytuł: Carmilla

Autor: Joseph Sheridan Le Fanu

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Uroboros

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383195490

Liczba stron: 176

Ocena: 7/10


Z "Carmillą" mam pewien problem bo o ile jest to niezwykle ciekawa opowieść to sprawia wrażenie niepełnej.

Pierwsza połowa zachwyca i intryguje jednak dalej pojawiają się pewne nielogiczne zdarzenia w kwestii działań i reakcji bohaterów. W szczególności finał jest zbyt szybki i całkowicie niesatysfakcjonujący mimo stworzenia warunków do jego lepszego poprowadzenia.


Jednak arcyważna dla mojego postrzegania tej powieści jest znajomość filmu "Wampiryczni kochankowi" z 1970 roku. Film ten, który widziałem zanim dowiedziałem się o książce, jest całkiem wierną interpretacją oryginału i w wielu miejscach nawet go poprawia. Dlatego też moja ocena jest z góry bardziej krytyczna bo fabułę prawie w całości już poznałem i wszelkie nieścisłości od razu rzuciły mi się w oczy.


Szczerze jednak zachęcam wielbicieli krwiopijców do zapoznania się zarówno z powieścią jak i filmem. W obu jest czar który w jesienny wieczór rozpali wyobraźnie.


Nadmienię jeszcze że samo wydania Uroborosa zawiera w sobie kilka naprawdę ładnych i klimatycznych ilustracji. Carmilla jest na nich przedstawiona w sposób licujący z jej opisem jako pięknej i eleganckiej damy. Nie rozumiem natomiast okładki która całkowicie różni się od wszystkich pozostałych ilustracji i nie mam zielonego pojęcia co wydawca miał na myśli wybierając ją (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

f178c19d-1e25-436e-877e-46299bed98aa
e3a63c21-f021-4284-b139-b085eff5442f

Zaloguj się aby komentować

1291 + 1 = 1292


Tytuł: Zagrożenie Fundacji

Autor: Gregory Benford

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 452

Ocena: 5/10


Trzeci tom cyklu Fundacja. "Przebrnąłem" to nie do końca wystarczająco obszerne określenie, ale z grubsza wskazuje, jak bardzo zmęczyła mnie ta książka. Według kalendarza w apce czytałem ją od 14 lipca, ale bywały i dwutygodniowe serie, podczas których nie miałem nawet ochoty tam wracać. Należy przyznać, że mimo wszystko jest to najlepsza książka z całego uniwersum (przypomnę, za mną cykl roboty i trzy książki Fundacji) - być może dlatego, że nie pisał jej Asimov.


Poniżej zgrubne omówienie, może zawierać spojlery.


Pierwsze trzydzieści procent książki jest nie wiadomo o niczym. Gdyby to było jakieś wprowadzenie, z którego wejdziemy w końcu w tunel fabuły, byłoby nieźle, ale jest to wprowadzenie do... pracy nad znalezionymi gdzieś archaicznymi symami, które z jakiegoś powodu potrzebne są Seldonowi. 


Kolejne procent trzydzieści, to na przemian nieruchawa akcja dotycząca Seldona spraw Trantora i - w niestety większości - filozoficzno-cyfrowe wysrywy wspomnianych symów, które uciekają do cyberprzestrzeni. Nie jest to oczywiście quasinaukowy bełkot jak u Cixina, jest w tym - dla odmiany - sporo sensu, tylko nie ma to związku z fabułą, a nie czytam książki SF po to, by czytać, jak wygenerowane po dziesiątkach tysięcy lat symulacje XV i XIII wiecznych postaci próbują przenieść filozofię ze swoich czasów na grunt cyfrowy. Do tego jeszcze, w nagrodę, dostajemy trochę socjologicznych (i rozszerzonych do poziomu galaktyki) przemyśleń Seldona, jakby ktoś tego potrzebował.


Końcówka w końcu to jakieś konkrety, jest jakaś akcja, dowiadujemy się trochę, troszeczkę o tym, po co to wszystko się działo. Ale jest tego zdecydowanie za mało, za dużo zaś bełkotu, niestety.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

484fa85a-95ec-4428-8c4b-82fb8d918586
Statyczny_Stefek userbar

Warto dodać że jest to trzecia książka cyklu Fundacja tylko chronologicznie, nie według kolejności pisania.

Dlatego autorem nie jest Asimov bo on już nie żył kiedy książka powstała. Ja bym jednak sugerował czytać tak jak były pisane a po sequele sięgnąć tylko jeśli przeczytało się poprzednie i chce jeszcze

@Kronos sam właśnie sięgnę po zmodyfikowaną kolejność czytania: ani stricte wewnętrznie chronologiczna, ani stricte chronologicznie wg pisania, czyli Roboty, Imperium, Fundacja 6-10 i 1-5.

@Kronos wiem o tym, ale postanowiłem czytać wg chronologii, a nie autora. Nie lubię powrotów i rozwijania pobocznych wątków, wolę powoli poznawać wszystko.


Póki co to jest i tak najgorsza seria sf, jaką czytałem w życiu i gdyby nie to, że jestem uparty, to rzuciłbym to w diabły.


(spoiler)

Jako przykład: pierwsze dwa tomy - no w sumie przewija się "fundacja" Seldon będzie je tworzył, ma pomysły i w ogóle (nawet jest w trakcie pod koniec II tomj) tylko nikt nie wyjaśnił, o co w tym chodzi, co to w ogóle jest i po co. Domyślam się jaki jest w tym cel, ale to są domysły czytelnika, a nie praca autora

Zaloguj się aby komentować

1290 + 1 = 1291


Tytuł: Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci

Autor: Katarzyna Kobylarczyk

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: książka papierowa

Liczba stron: 208

Ocena: 6/10


Nie podobało mi się skakanie autorki po historiach bohaterów, dodatkowo rozdzielane innymi tematami. Wprowadziło to niepotrzebny chaos i gubiłem się czyją historię teraz czytam. 

Natomiast rozumiem zabieg, bez którego szybko byśmy się połapali, że przytoczone na początku książki liczby o możliwych "ukradzionych dzieciach" to typowy clickbait. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

eae8d79d-20a2-4baf-b25a-bfe866535dc5

Zaloguj się aby komentować

1289 + 1 = 1290


Tytuł: Dzienniki kołymskie

Autor: Jacek Hugo-Bader

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

Format: e-book

ISBN: 9788381915519

Liczba stron: 319

Ocena: 9/10


Kolejna po Białej gorączce książka Jacka Hugo-Badera o Rosji którą czytam i kolejna znakomita.

Opowiada ona o wyprawie autora traktem kołymskim, z Magadanu do Jakucka. A jest to dosyć fascynująca trasa bo ma lekko ponad 2000km i w zasadzie jest jedyną drogą na terenach przez które przebiega.

Można powiedzieć że naprawiono błędy z poprzedniej książki. Więcej jest faktycznej podróży autora, oraz nie ma takiego skakania po tematach tylko skupienie się na opowieściach o ludziach spotykanych po drodze. Dowiadujemy się nie tylko jak obecnie żyją ludzie wzdłuż tej drogi ale też historii z obozów na tym terenie. A trzeba wspomnieć że w przeszłości znajdowało się tam masa obozów do których zsyłano więźniów, w tym Polaków. 

Bardzo mi siadła ta historia. Z jednej strony fascynujące jest w jak ciężkich warunkach muszą żyć tam ludzie. I jakie piekło potrafili urządzić własnym rodakom. Z drugiej strony człowiek bardziej docenia że u nas nie jest tak źle xD


Osobisty licznik: 17/30


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

ce154011-2603-48fd-b416-804cc21a0374

@Pstronk jednym z powodów dlaczego jestem wkurzony na Rosję to, że nie można po niej teraz jeździć za bardzo będąc Polakiem. Chciałem z ojcem jechać koleją transsyberyjską na jego 60 urodziny to zaczęło im odwalać. A mnie bardzo fascynuje temat Syberii, tajgii, tej drogi na wschód.

Zaloguj się aby komentować

1288 + 1 = 1289


Tytuł: GitHub. Przyjazny przewodnik

Autor: Brent Beer, Peter Bell

Kategoria: informatyka, matematyka

Format: e-book

Ocena: 5/10


Na dziś to szału nie ma. W 2014 roku to pewnie robiło wrażenie. Chociaż to 170 stron, gdzie tekstu jest tak może ze 100. Reszta to screeny, dodatki i inne takowe. W tekście jest o Gitcie, podstawowych pojęciach, ale nie komendach. Dalej o Githubie, jak tworzyć repo, dodawać userów do teamu i tak dalej.


Prywatny licznik: 106/200


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

04114dca-24c8-49db-a09e-b76646a52f44

Zaloguj się aby komentować

1287 + 1 = 1288


Tytuł: Doktor Jekyll i pan Hyde

Autor: Robert Louis Stevenson

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Dwie Siostry

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381502382

Liczba stron: 256

Ocena: 8/10


W końcu zdecydowałem się sprawdzić tego krótkiego klasyka i nie

zawiodłem się. Przeczytałem całość na 2 tury w jeden dzień i bardzo mi

odpowiadał sposób poprowadzenia fabuły. Wszystko ma logiczny ciąg i ani

na moment nie czuć znużenia toczącymi się wydarzeniami.


Uważam że Stevenson pozostawił w historii Jekylla i Hyda spore pole do

przemyśleń i interpretacji. Bo na pytanie kim tak naprawdę był Hyde

można odpowiedzieć na wiele sposobów.


Pozycja zdecydowanie warta przeczytania.

Polecam i pozdrawiam,

Dr.Merkury & Mr.Wenus


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

20714151-5e9e-49f9-aa58-d5d2eb7bed6a

Zaloguj się aby komentować

1286 + 1 = 1287

prywatny licznik: 42/52


Tytuł: Sodomion

Autor: Jacek Inglot

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Uroboros

Format: książka papierowa

Liczba stron: 333

Ocena: 4/10


Zbiorek opowiadań nieznanego mi wcześniej autora. Sądząc po opisie na okładce miało to być wyuzdane niewiadomoco, same świństwa, perwersje i zbereźności, ale cała para poszła w gwizdek. Opowiadania są bardzo nierówne, a przede wszystkim z rozmaitych bajek. Mamy tutaj 11 bardzo rozmaitych tekstów. Pięć pierwszych to SF, szóste to kryminał w klimacie noir, potem dwa opowiadanka grozy, wreszcie trzy teksty osadzone w czasach współczesnych. O ile te o tematyce SF jeszcze się jakoś broniły (powiedzmy że czytałem gorsze) to im dalej tym gorzej.


Spodobały mi się najbardziej dwa teksty. Zdecydowany numer jeden w tym zbiorku to według mnie "Kochaj swoją Celię". Jest to rzecz o tym jak mutacja wirusa HIV, niczym w seksmisji na odwrót, wykończyła geny damskie, wobec czego mężczyźni radzą sobie z pomocą seks-robotów. Awaria jednego z nich i konieczność wizyty mechanika stanowi pretekst do opowieści o tej rzeczywistości i narzekania na sytuację ogólną. Fajnie napisane, dopracowane, nie powiem dygnał podczas lektury. Drugie z opowiadań jakie zasługują na wzmiankę to "Inquistor", o współczesnej, nastoletniej czarownicy (nie, nie Sabrina #pdk), pokonanej przez jednego z nauczycieli za pomocą - uwaga - egzorcystycznego wirusa xD. Chyba miało być na poważnie ale wyszła trochę farsa. Na upartego można wyróżnić też wspomniany kryminał noir pod tytułem "Małą Nikita" za dobry klimat.


Najsłabszym ogniwem okazał się tytułowy "Sodomion", o enklawie zamieszkanej przez entuzjastów sado-maso, którzy ze swoich upodobań uczynili panujący ustrój czy wręcz religię. Niestety pomysł dobry, ale autor sam się pogubił w swojej wizji i wyszło to słabo. Postacie pojawiają się i znikają zupełnie przypadkowo, rozwiązania "deus ex machina" są zbyt częste. Nie za bardzo chyba ogarniał na czym polegają te fetysze, a jak już wymyślił "autosadomasochistów" to już mi witki opadły.


Ocena zawyżona o oczko za początkowe niezłe opowiadania, niestety cała reszta to gnioty.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

984c1a7f-f627-4db2-b899-49585e882f2d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować