Bułeczki na drożdżach, z mąki pszennej 500 - 50%, z odrzutów zakwasu - 30% (przefermentowany mąka pszenna chlebowa) i 20% mąki sojowej, którą znalazłam w zasadzie przypadkiem, szukając w spiżarce czegoś do dorzucenia do bułek. Zerknęłam na etykietę i ma bardzo dobry skład - aż dziwne, że nie widuję z nią żadnych przepisów na diecie keto. Mało węgli, olbrzymia ilość białka i dużo błonnika.
Nie wygląda, jakby obniżała jakoś plastyczność ciasta drożdżowego, jak inne mąki nie zawierajace glutenu. Z tego co widzę w internecie, można kupić chleby niemal w całości składające się z tej mąki, z niewielkim dodatkiem pszennej mąki, nie będące przy tym ulepioną cegłą zwaną chlebem tylko umownie.
Jak zjedzone zostaną te bułki, to spróbuję zrobić foremkowy chleb z 80% mąki sojowej i np. 20% orkiszu. Może ojciec cukrzyk da się namówić na przetestowanie.
Bułki dodatkowo przegarowały przez noc w lodówce bo potrzebowałam wypiec dziś rano.
#bojowkapiekarska #365chlebowgazelki


































