No tak, albo nie znasz kompletnie języka, albo znasz go na tyle, by swobodnie rozumieć wypowiedzi w europarlamencie, ludzi z różnymi akcentami. Nie ma nic pośrodku, pamiętajcie.
@pol-scot nie "będzie", a "może być", czyli dostaniesz wybór, jak ci się spodoba pudełeczko na kebaba, to sobie je kupisz. Tak jak możesz sobie kubek termiczny w żabce kupić do kawy. Wolność wyboru, niektórzy boją się wolności xD
Ochojska twierdzi, że żaden imigrant nie popełnił przestępstwa... Na szczęście jakaś mądra babka błyskawicznie wyprowadza ją z błędami co jednak powoduje przepalenie styków.
w skrócie - elektrownia jądrowa w Pątnowie to autorski pomysł Sasina, z 27 rozważanych lokalizacji na elektrownię jądrową w Polsce będący na... 27 miejscu, sama elektrownia miałaby być pierwszym egzemplarzem niesprawdzonych nigdzie indziej rozwiązań technologicznych, zastosowanych przez Koreańczyków, by dostosować się do wymogów unijnych (co nie spełnia naszych wymogów bezpieczeństwa, jako że "dokument strategiczny PPEJ wprost informuje o tym, że tylko sprawdzona technologia może być brana pod uwagę w kontekście budowy elektrowni atomowych w Polsce"), do tego niezakończony spór KHNP z amerykańskim Westinghouse o prawo do eksportu koreańskiej technologii jądrowej (APR1400) bez pozwolenia z USA, zaś sam KHNP jest bardzo mocno zadłużony i jest spora szansa, że elektrownia nie miałaby wystarczającego finansowania z Korei, żeby zostać dokończona
To i ja postanowiłem skomentować najnowsze rewelacje w temacie żołnierzy aresztowanych na granicy:
Polacy (i Polki) to emocjonalne cipki niezdolne do wyciągania na chłodno racjonalnych wniosków.
Spójrzmy na szerszy kontekst. Od czasu do czasu wybucha jakaś afera z czymś co podpala emocje w naszym pięknym kraju. I jak za każdym razem jest to wielka afera, wszyscy się interesują, tak za każdym razem temat przygasa i właściwie równie dobrze tematu mogłoby nie być.
Moją ulubioną historią z polskiej polityki jest "zamach smoleński". Trzeba przyznać - gówno pali się dobrze i długo. Jest to też najbardziej emocjonalne pierdolenie w nowoczesnej historii tego kraju bez krzty logiki.
Ale wystarczy zejść pod ten emocjonalny płaszczyk, wziąć zwolennika (wolnomyśliciela) zamachu i zacząć z nim rozmawiać o tym co właściwie się wydarzyło w smoleńsku.
Niestety, żeby zrobić to dobrze, wymaga to odrobiny pracy - trzeba przeczytać pierdolenie macierewicza. Alternatywnie można po prostu obejrzeć jakieś opracowanie tematu, np materiał Piotra Świerczka: https://www.youtube.com/watch?v=EXyPcpZK3ew . Problem który tu się pojawia jest taki, że nikt nawet k⁎⁎wa nie wie co właściwie Macierewicz "odkrył". Każdy "wolnomyśliciel" ma swoją wersję: ile było ładunków wybuchowych, gdzie były umieszczone, a nawet czy w ogóle jakieś były. Historycznie "końcowa wersja" powstawała organicznie, poprzez zaklejanie gównem dziur w poprzedniej wersji, więc to co akurat taki "prawdziwy polak" usłyszał to to zapamiętał.
Jeśli chcecie żeby świat zapłonął wystarczy zrobić jedną rzecz: wytknąć nieścisłości pomiędzy wersją "patrioty" a macierewicza.
Oczywiście tutaj przytoczyłem jedną śmieszną (choć tragiczną) historię. Ile takich jeszcze było przez ostatnie choćby 15 lat?
No dobra, ale c to ma do żołnierzy aresztowanych przy granicy? A bo teraz mamy coś co w sumie musi się zdarzyć przy takiej skali działań:
albo błędnie aresztowano kilku żołnierzy
albo słusznie aresztowano kilku żołnierzy
Powiecie: "no shit ciemny", ale zostańcie jeszcze chwilę.
Nie chce mi się tutaj stawać po stronie fajno-polaków albo prawdziwych-patriotów, ale jeśli spojrzymy na spokojnie na obie "interpretacje" aktualnej sytuacji to żadna z nich nie jest dowodem na cokolwiek w państwie i jak mam być szczery to nie rozumiem po cholere w ogóle się o nich rozmawia:
Jeśli błędnie aresztowano kilku żołnierzy - k⁎⁎wa, biega ich tam przy tej granicy sporo, dzieją się rzeczy, błędy się zdarzają. Jeśli zostali błędnie aresztowani (a z tego co wiem nie siedzą w pierdlu tylko w domach) to po prostu dostaną jakieś odszkodowanie i wrócą do służby - tyle. I zaraz ktoś się odpali "kurłaaaa zero szacunku do munduru" - sorry, ale realia są takie że mundurowych też trzeba pilnować i jeśli są jakieś podejrzenia to lepiej dmuchać na zimne niż niepewnego żołnierza z bronią w ręku trzymać przy granicy państwa które jest z nami w nienajlepszych relacjach.
Jeśli słusznie aresztowano kilku żołnierzy, bo odjebali, to chyba dobrze i wszystko działa tak jak powinno? To w sumie o czym my tutaj rozmawiamy? Nawet pierdolenie w stylu "czemu niewłaściwi ludzie są na granicy?!" - sorry, ale dojrzałość organizacji nie polega na tym że się nie popełnia błędów (bo zawsze się je popełnia) tylko na tym że się te błędy naprawia.
Więc mamy kolejny temat, kolejny gorący kartofel, a stawiam dolary przeciwko orzechom że tak jak dzisiaj mamy ludzi z każdą możliwą wersją zdarzeń, tak za rok będziemy mieli dokładnie to samo. Ewentualnie wszyscy będą mieli to w d⁎⁎ie.
Traktujemy kraj i politykę jak telenowelę, bo jesteśmy, jako naród, emocjonalnymi cipkami niezdolnymi do wyciągania na chłodno racjonalnych wniosków.
@mroczny_pies wszystko spoko, chociaż nie rozumiem dlaczego traktujesz polaków jako jakis wyjatkowy naród z wyjątkowymi właściwościami. Podobne manipulacje emocjonalne są stosowane wszędzie
@mroczny_pies Już 100 lat temu rozszyfrował to Józef Piłsudski:
"Polacy nie są zorganizowanym narodem, wobec czego znaczy u nich więcej nastrój aniżeli rozumowanie i argumenty; sztuką rządzenia Polakami jest zatem wzniecanie odpowiednich nastrojów."
Projekt upadł ze względu na regulacje związane z tym, że gdy ktoś traci mandat, bo zostaje np. europosłem jego podpis znika z listy osób, które podpisywały się pod projektem i nie można tej listy uzupełnić. W związku z tym, ponieważ byli tam podpisani posłowie Braun i Tyszka, a podpisów było 16, podpisów na dziś jest 14, projekt upada, Konfederacja będzie musiała ten projekt złożyć jeszcze raz
@maximilianan nie znam się ale: Problem polega na tym, że Hołownia bredzi. Projekt ustawy mógłby zostać uznany za wycofany w przypadku, gdyby któryś z posłów (również byłych) WYCOFAŁ POPARCIE. Cofnięcie poparcia odbywa się poprzez złożenie oświadczenia woli.
@pol-scot nie znasz się i nie chcesz poszukać informacji. Ja na szczęście jestem zdeterminowany i poszukałem w kodeksie wyborczym i regulaminie sejmu, ten drugi w artykule 36, punkt 3. mówi wyraźnie:
Projekt poselski uważa się również za wycofany, jeżeli do czasu zakończenia drugiego czytania, na skutek cofnięcia poparcia, projekt popiera mniej niż 15 posłów spośród tych, którzy podpisali projekt przed jego wniesieniem.
Ale najpierw musimy wyjaśnić kiedy przestaje się być posłem. Mówi o tym artykuł 247 kodeksu wyborczego,
§ 1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku:
wyboru w toku kadencji na posła do Parlamentu Europejskiego
Obaj panowie zostali wybrani w trakcie kadencji na posła do PE.
Jesteśmy PRZED drugim czytaniem, projekt obecnie popiera zaledwie 14 posłów, którzy podpisali go przed jego wniesieniem.