@BiggusDickus spoko, spoko - półek ci u mnie dostatek, książek też. Choć ostatnio przechodzę na wersje elektroniczne, bo jakby nie patrzeć zajmują mniej miejsca, a mieszkanie z gumy nie jest
Wydawnictwo IX zapowiada nową powieść Radomira Darmiły. "Tęcza za horyzontem" trafi do księgarń w okolicach wakacji. Poniżej okładka i krótko o treści.
Kosmiczny rajder "Kobuz" podczas bojowej misji wykonuje awaryjny skok w nadprzestrzeń i trafia... gdzieś. W absurdalne miejsce, które nie powinno istnieć. Ginie większość załogi, w tym kapitan, część personelu wariuje, a zdrowie psychiczne pozostałych dalekie jest od normy. Wszyscy mają problemy z pamięcią, a Trzeci nie wie nawet, kim właściwie jest.
Na ekranach nie widać gwiazd, a jedynie jasne obiekty nad nieskończoną równiną oświetlaną przez nieznane źródło — gasnące i znowu rozbłyskujące w nieregularnym rytmie. Komputer nie przyjmuje rozkazów i odpowiada niezrozumiałym bełkotem. Na dodatek w odległości ledwo kilkuset kilometrów znajduje się okręt nieprzyjaciela — „Rainbow Rider” — należący do Federacji, śmiertelnych wrogów Zjednoczenia. Nieprzyjaciel nie chce jednak walczyć i prosi o rozmowę. Co się za tym kryje?
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Państwowy Instytut Wydawniczy przygotowuje wznowienie w serii Rodowody Cywilizacji. "Bogowie Grecji. Obraz boskości w zwierciadle greckiego ducha" Waltera F. Otto ma ustaloną premierę na 5 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmie 352 strony, w cenie detalicznej 75 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Walter F. Otto, znakomity znawca tematu, oprowadza nas po świecie wierzeń starożytnych Greków i filozoficznych podstawach europejskiej kultury. Malując piórem portrety poszczególnych bóstw olimpijskich, jednocześnie zachęca do głębszej refleksji nad istotą relacji człowiek - bóstwo. Książka jest zaskakującą podróżą w świat greckiej myśli o transcendencji - idei, której panteon bóstw z opowieści mitologicznych jest „namacalnym” ucieleśnieniem. Sam autor objaśnia we wstępie: „Jak wszystko, co greckie, także grecka idea boga jest dla nas czymś bliskim i niemal nieosiągalnie dalekim zarazem. Celem niniejszej książki było i jest przyczynienie się do przezwyciężenia uprzedzeń, które stoją na przeszkodzie pełnemu zrozumieniu owej idei oraz dopuszczeniu do głosu jej prawdziwych świadków w stopniu, w jakim na to zasługują”. Dzieło o Bogach Grecji i jego uzupełnienie w postaci "monografii" Dionizosa są uważane za kanon podejścia do analizy mitologii i mechanizmów opisu wierzeń starożytnych.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Nawet nie wiem jak to ocenić, dam 5, tak ze środka skali.
Ta książka to generalnie poradnik dla zmarłego, co ma teraz robić żeby nie trafić do piekła.
Albo nie tak... Ta książka to poradnik dla jego bliskich, co mają mu [denatowi] mówić i jak go instruować, żeby nie zaznał wspominanego utrapienia.
Naprawdę nie wiem jak to ocenić xD fabuły tu nie ma (no shit sherlock!) tekst jest typowo rytualny, ma więc ogrom powtórzeń ("O SZLACHETNIE URODZONY [IMIE DENATA] UJRZYSZ TERAZ BUDDE SRIDŹAJAWARDANAPIRAKOTTE I JEGO SIEDEMSET ŻON, NIE BÓJ SIĘ ICH") oraz nieco smieszne podsumowanie po każdym wywołaniu.
Nie powinienem naśmiewać się z książki religijnej, tym bardziej gdy jestem ignorantem bez kontekstu kulturowego, a tym bardziej-bardziej gdy dotyczy ona spraw pogrzebowych...
ALE
każdy instruktaż kończył się takim akapitem (oczywiście to parafraza na mój język):
"Noo, ufff, mamy to z głowy, po takim instruktażu to już każdy powinien zaznać spokojnego oświecenia. Także na pewno go już, zaznał, na pewno. NO CHYBA ŻEEEEEE" - i myk kolejny lvl spella po którym "NO TERAZ TO JUŻ NA STO PROCENT [...] NOOO CHYBAA ŻEEE" xd
Powtarzane praktycznie od początku do końca książki. Ogolnie te wszystkie modlitwy to takie bardzo abstrakcyjne dla mnie. Milion buddyjskich bóstw, potworów, duchowych kontynentów, symboliki, no poplątane z pomieszanym. I to wszystko językiem rytualnym i z celowymi masowymi powtórzeniami.
@RogerThat to prawda, ciekawe było poznać tak odmienne kulturowo spojrzenie na te kwestie. No i jaki to potężny lodołamacz na niezręczne momenty ciszy do portfolio ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@George_Stark znaczy ja miałem jakiś skan pdf z A4, stąd taka długość, normalna ksiazka ma chyba 150. Ale czyta się szybko jak zaczniesz pomijać powtórzenia i bezsensowne nazwy xd
@Barcol Też to czytałem niedawno, nie wiem skąd mi wpadło w łapy, chyba ktoś na YT coś o tym wspominał. No ciekawe, ale tak jak mówisz mocno niezrozumiałe.
Generalnie co z tego wyniosłem to że jak wybierzesz dobrą bramkę zaraz po przekręceniu się to od razu cyk oświecenie. A jak nie to i tak potem masz jeszcze z 20 innych etapów gdzie zawsze jest do wyboru przynajmniej jedna dobra bramka.
Ale jak byłeś c⁎⁎⁎em za życia to i tak wybierzesz źle, elo xD
"Wróżby to rzecz zimowa" tej autorki wywarły na mnie duże wrażenie, dlatego zabrałam się jeszcze za jej inną książkę, czyli "Nim dojrzeją maliny". To opowieść o relacjach rodzinnych między kobietami: babcią, dwiema wnuczkami, ich kuzynką, ich matką, i... dzieckiem, które trafia do nich przypadkiem. To próba odpowiedzi na pytanie, czy kobieta ma prawo iść za głosem swojego serca, czy powinna przyjąć jakąś rolę, i jeśli tak, to jaką. To próba ocalenia miejsca, które jest "od zawsze" — domu babci i sadu, który posadził dziadek.
Kuzniecowa pisze przyjemnie i lekko, zaś szczególnie doceniam to, jak jej narrator po cichu opisuje ludzi tak, że znamy ich najskrytsze myśli.
Kolejna książka z odmętów czytnika, tym razem ściągnięta na fali zachwytu "Shogunem". I tu mamy dzielnych, honorowych samurajów, piękne gejsze, i... chrześcijańskich misjonarzy. Zarys fabuły mocno przypomina "Shoguna", ale jest tu o wiele więcej subtelności.
Naprawdę dobra pozycja, nie będę spoilerować. Kto polubił "Shoguna", polubi też i tę książkę.
Nadrabiam bookmeterowe zaległości. Kwiecień upłynął mi pod znakiem fenomenalnych książek, a jedną z nich jest "Oberki do końca świata" Wita Szostaka. Książka, która przeleżała w pamięci mojego czytnika mnóstwo czasu, pobrana na etapie poszukiwania większej liczby chłopomańskich książek. Ot, ktoś polecił, bo fajne.
I jejku, jakaż to była uczta literacka. Książka napisana muzyką, oberkami. Rytm, powtarzające się frazy, klimat, a w tym wszystkim historia rodziny muzykantów, mistrzów oberka. Na pół realistyczna, na pół wyśniona.
Nigdy w życiu bym po tę książkę nie sięgnęła. Ani tytuł, ani okładka mnie by nie zachęciły. Ale taka mocna polecajka skłoniła mnie do tego i o rany! Z żalem się odrywam, gdy obowiązki wzywają. Dzięki, @Wrzoo
Wydawnictwo W.A.B. zapowiada historyczne wznowienie. "Pierwsza krucjata. Wezwanie ze Wschodu" Petera Frankopana rozpocznie się 3 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 352 strony, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Oksfordzki historyk Peter Frankopan przedstawia nowe spojrzenie na przyczyny pierwszej krucjaty, która zapoczątkowała świętą wojnę.
W 1096 roku kwiat rycerstwa europejskiego ruszył wyzwalać Jerozolimę z rąk muzułmanów. Bezpośrednią przyczyną pierwszej krucjaty miało być przemówienie papieża Urbana II wygłoszone w Clermont. Co sprawiło, że zaczął nawoływać do świętej wojny, obiecując w zamian odpuszczenie grzechów? Peter Frankopan poszukuje odpowiedzi na te pytania nie tam, gdzie jego poprzednicy, ale w stolicy cesarstwa wschodniego, w Konstantynopolu. Przejrzyście przedstawia splot interesów politycznych cesarstwa i papiestwa, który doprowadził do świętej wojny.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Cóż, miało być pięknie, wyszło... Śmiesznie xD Ale i tak nie narzekam!
2 dni temu @WujekAlien zachwalił książkę "Światło między oceanami", pomyślałem, że sprawdzę na Vinted jak stoją te książki - tanio, ale takie sobie okładki, więc może na spokojnie poczekam na jakąś lepszą ofertę. W międzyczasie jeszcze na spokojnie patrzyłem sobie na sporo innych książek, ale staram się już być bardzo wybredny (i tak od zawsze byłem, ale trochę przegiąłem w ostatnim czasie z kupowaniem książek XD).
Dziś przed południem wszedłem w moje ostatnie wyszukiwania i przeglądam co się pojawiło - I cyk, książka zatytułowana "Światło..." z niebieską okładką, no to patrzę, jest tanio, ponegocjowałem jeszcze, popatrzyłem na inne książki, w sumie wyszły 4 książki pokaźne książki (z mojej długiej listy życzeń!) za 50 PLN. Cyk, biorę. Widzę, że pani z Warszawy, to pytam, czy jest opcja odbioru osobistego. Jest? No to jadę rowerkiem, 0,5h w każdą stronę na Targówek, idealnie w ramach zaplanowanego na dziś kardio. Odbieram, stan igła, wszystko cacy, wracam, chcę się pochwalić...
No i byłoby pięknie, gdyby nie to, że ta książka to nie to "Światło..." co @WujekAlien polecał XD Nie narzekam, bo jak pisałem i tak miałem zamiar ją sprawdzić, no ale zaczynam wątpić w swoje umiejętności czytania ze zrozumieniem XDDD
#ksiazki #owcacontent
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Tytuł: Otwierać! Policja. Brutalna prawda o życiu na służbie
Autor: Sierżant Bagieta
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: MANDO
Format: audiobook
ISBN: 9788327738165
Liczba stron: 256
Ocena: 6/10
Nie znam pana z internetów, ale książka całkiem ok. Policjant opowiada różne historie i anegdotki ze swojej pracy (dopóki tam pracował). Opowiadane historie od szkółki do odejścia z policji, a i coś z wcześniej się trafi. Może być.
@crs333 znam wojskowych i policjantów, po⁎⁎⁎⁎ne akcje mieli, napierdalali ludzi i czasem padały strzały bo tak trzeba. nie chciał bym tam pracować zwłaszcza w policji jak tyle patologi jest.
@Hoszin chyba zależy gdzie pracujesz i w jakim wydziale, no i najbardziej jakim człowiekiem jesteś. Nie ma co mówić, że wszyscy są jebnięci. Znam kilku policjantów jeden w powiatowym w narkotykach, dla niego normalka było przymusić kogoś do zeznań a w domu z tego co wiem lał żonę i takie tam. Drugi też w powiatowym, ale większym, zwykły krawężnik co jeździ na interwencje i w porządku koleś.
Trochę historii z SORu, trochę z karetki i wyjazdów. Do tego historie z granicy z Białorusią i z początków wojny na Ukrainie. Wymienione też trochę absurdów prawnych i przepisowych. Całkiem spoko.
@crs333 jestem w połowie , i mam mieszane uczucia , wydaje się mocno przerysowane dziwnymi opowieściami.Mocno odklejony,dzieciak,narcyz, nie idzie tego poskładać w całość , gość w depresji na lekach pisze że się nigdzie nie może załapać , krąży bez celu po Polsce , pali zioło pije i wszyscy źli tylko on dobry wie jak może zmienić służbę , i całe szczęście że go mieli na granicy ukraińskiej zaledwie 20km od polskiej granicy bo przecież tam się odbywały najcięższe walki , jak np. Opisana walka ukraińskiego myśliwca który zestrzelił rosyjski myśliwiec który wybuchnął nad chłopem który skoczył na swoje dzieci by je osłonić przed kulą ognia i szedł później 3 dni z zawałem , oczywiście wszystko poparte zdjęciami tak zwanymi samojebkami (czyt.selfie) opowieści z granicy białoruskiej też tak naciągnięte , że Netflix by się nie powstydził , jak policjanci czy żołnierze popełniali samobojstwa bo widzieli jak białoruskie służby gwalca Irakijkę która wypchnęli za granicę .No nie bardzo mi się to klei z tym co ja widziałem jak byłem na granicy.Ale instagram i konta online dobrze zareklamowane .Oczywiscie lamęt że ktoś śmiał przyjść po pomoc na sor i jak to pacjenci nie odpowiedzialni , ale już znikające leki w tym morfina bo trzeba jechać na granicę ratować ludzi i robić USG ciężarnym w lesie , i znalezienie się w tej sytuacji jest usprawiedliwiane , bo to jest normalne że w XXI w przylatuje się na Białoruś by przez las dostać na teretorium UE by dotrzeć do Niemiec na zasiłek i tworzyć islamską kulturę w kraju UE , a dlaczego nie przejdą przez przejście graniczne , hmm bo prawo UE przewiduje że w Polsce musieli by się ubiegać o azyl a oni nie chcą w Polsce .Polak zły bo przyszedł do lekarza , uchodźca w klapkach zimą w lesie ok , szkoda że nawet jednego foto nie wrzucił do książki tych kobiet i dzieci w lasach , za to selfików trzeba było dać kilkanaście żebyśmy nie zapomnieli czytając jak autor wygląda , chociaż ghostwriter mógł się wykazać profesjonalizmem .
“Nie czyni nas wyjątkowymi staczanie się na dno ani nawet wznoszenie się ku światłu. Wielkość charakteru mieści się pomiędzy tymi dwoma ekstremami, w niekończącej się walce z nimi.” Sanguinius
XXI część cyklu Herezja Horusa
Jest trzydzieste pierwsze tysiąclecie, trwa Wielka Krucjata mająca na celu zjednoczenie ludzkości rozproszonej po całej galaktyce. Świat za światem jest przyłączany do Imperium Człowieka lub unicestwiany. Mistrz Wojny kieruje Sanguiniusa wraz z jego legionem Krwawych Aniołów ku położonej na krańcu galaktyki gromadzie Signus, w której ludzkim światom grozi agresja obcych.
Tym razem nie jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z innych książek serii tylko samodzielna powieść, której akcja dzieje się zarówno przed, w trakcie, jak i po wydarzeniach w systemie Isstvan.
James Swallow operuje odmiennym stylem literackim, w którym mniej jest dramatycznego zadęcia, a więcej szczegółowych opisów. Opowieść rozwija się powoli i płynnie zmienia ton poczynając od przygodowego, a następnie przekształca się w pełen tajemnic kosmiczny horror. Podobało mi się to, że większość akcji przedstawiona została z perspektywy nie kapitana kompanii, a szeregowego medyka. Mniej więcej w połowie książki autora poniosła jednak wyobraźnia: warstwa horroru stała się surrealistyczna by nie rzec niedorzeczna i niebezpiecznie zbliżyła się do fantazji Grahama Mastertona.
Nieco irytuje też postsowieckie polskie tłumaczenie, w którym legioniści zwracają się do przełożonych w liczbie mnogiej.
Samodzielna opowieść dziejąca się gdzieś na uboczu od głównego wątku oraz potwierdzająca twierdzenie, że Herezja Horusa jest jak pudełko czekoladek: po dwóch przepysznych smakołykach ta okazała się po prostu niezła, a w ostatecznym rozrachunku ocenę końcową ratuje satysfakcjonujące zakończenie.
Moja ocena tej książki była dosyć trudna. Z jednej strony strasznie długo się z nią męczyłem. Ale chyba po prostu miałem kryzys czytelniczy. A z drugiej strony czytało mi się ją całkiem dobrze. Brzmi to dziwnie ale tak było xD
Jest to pierwsza biografia Lema jaką przeczytałem więc nie mogę porównać jej do innych. Autor bardzo często odnosi się do "Wysokiego zamku" i rozmów z Beresiem.
Książka teoretycznie jest bardzo dobra. Pisana bardzo przyjemnym językiem, przedstawia życie Lema od dzieciństwa do śmierci, no ale coś mi nie zagrało. Jakoś nie zaskoczyła mi i czułem że temat jest tylko liźnięty powierzchownie. Jak ktoś chce poznać życie Lema bez wchodzenia w większe szczegóły to jest świetna pozycja. No ale czuć lekki niedosyt.
@Pstronk Orliński jest fanem Lema i bardzo dobrze zna jego twórczość, ale popełnił w książce trochę błędów, które wymienił Ebenezer Rojt na swoim blogu: https://kompromitacje.blogspot.com/2018/03/orlinski-znowu-o-lemie.html#przyp1 O ile rozumiem (słuszne!) zastrzeżenia Rojta, to nie ukrywam, że podobała mi się książka Orlińskiego. Biogram Orlińskiego ma tylko jedną poważną wadę - nierównomierny rozkład zagadnień. Pasje motoryzacyjne Lema nie są tak istotne jak ostatnie lata życia, gdzie Lem na bieżąco komentował sprawy polityczne i nowe trendy w nauce. Orliński zaś ostatnie lata życia Lema potraktował bardzo po łebkach.
Polecam z całego serca przeczytać jeszcze biografię "Stanisław Lem. Wypędzony z Wysokiego Zamku. Biografia" Agnieszki Gajewskiej. Autorka zrobiła naprawdę dobrą robotę, docierając do nieznanych wcześniej źródeł, które zdemaskowały nieco lemowskich mitów.
Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk z uniwersum Diuny. "Heretycy Diuny" Franka Herberta wrócą do sprzedaży 12 maja 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 624 strony, w cenie detalicznej 59,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Blisko półtora tysiąca lat po śmierci Boga Imperatora we wszechświecie dużo się zmieniło, jednak Tleilaxanie, Ixanie i Bene Gesserit pozostali na scenie, a nieżyjący Leto II wciąż kładzie się cieniem na ich przeszłości.
Walcząc o supremację, a zarazem usiłując ocalić zgromadzenie przed napływającymi z Rozproszenia dostojnymi matronami, Bene Gesserit układają diaboliczny plan. W jego centrum tkwią kolejny ghola Duncana Idaho i żyjąca na Rakis dziewczyna, która… rozkazuje czerwiom.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach