Zdjęcie w tle

Społeczność

Rower

445

Wszystko co związane z rowerami. https://www.strava.com/clubs/hejto Rowerowy równik: https://www.hejto.pl/spolecznosc/rowerowy-rownik Kontakt: mejwen

Update w ramach #pedalujezasilanyhejto Wczoraj wleciało kolejne 26 km. Strasznie piździ w porównaniu z tym co mieliśmy przed majówką, usta spierzchnięte, leje się z nosa. W dodatku po ostatnim "covido czymś tam" mam turbo wysuszoną śluzówkę w nosie. Nie wiem ile czasu ale zakładam, że mniej więcej od połowy trasy jechałem z sącząca się z nosa, aż po brodę krwią. Nie wiem, jak ja tego nie poczułem, a tak się zastanawiałem, czemu ci ludzie tak dziwnie na mnie patrzą xD


Z pozytywów, samopoczucie mega, endorfiny i dopamina robią swoje. Poza jeżdzeniem, obniżyłem kaloryczność codziennych posiłków ale nie drastycznie. No i przeprosiłem się z fitatu. Jest trochę fatu do zgubienia i to kolejny cel.


Jakkolwiek to "kołczersko" zabrzmi, czuję w kościach, że idzie zmiana na dłużej. Ostatnio taki zdrowy tryb życia udało mi się utrzymać około 3 lat. Oczywiście nie łudze się, że teraz całe życie będę nawiedzonym pedalarzem, który opowiada wszystkim jak to cudownie jeść sałatę i kochać ludzi, bo pewnie znowu przyjdzie taki czas, że życie przeczołga mnie przez jakieś problemy i zdrowy tryb życia, pójdzie w odstawkę. Skoro jednak jestem na fali wznoszącej po 6 latach przerwy, to pora to wykorzystać i wycisnąć z tego ile się da!


No i na koniec, kolejny cel po wybrzeżu to powrót do Bike Maratonu, co by motywacji nie brakło do treningów. Najlepszym motywatorem zawsze dla mnie był cel osadzony w czasie, nie kiedyś, nie być może, tylko faktycznie data, do której muszę zrobić x. Największa frajda to ściganie się z samym sobą, widząc jak poprawiają się efekty.


Pozdro Kasie i Tomeczki!

#rower #sporttozdrowie chociaż nie zawsze

936b9084-9e5b-478e-91d7-dd5ed1a68f49

Zaloguj się aby komentować

Szybki update w ramach #pedalujezasilanyhejto Wczoraj wieczorem wjechał tylko spacer i trochę rozciągania, dzisiaj czeka mnie zaraz po pracy 25 - 27 km w 3 strefie. Obchodzę się z sobą jak z jajkiem, żeby nie wyłapać żadnej kontuzji, tylko powoli rozkręcić się do dawnych możliwości.


Największy plusem mojego postanowienia, jest póki co mental. Boże jak ja się cieszę z powrotu do tych prochów, dbania o michę i sen. No i ten wieczny haj endorfinowy - póki co bajka, więc korzystam z tego ile się da! Poza tym trening w ciągu dnia potrafi za⁎⁎⁎⁎ście poprawić harmonogram tego dnia. Nie ma czasu na dupogodziny przed kompem w pracy, tylko wypycham jak najwięcej rzeczy przed 17, bo zaraz trzeba wskoczyć w galoty i pedałować. No i kolejny plus, nie ciągnie do piwka, drina czy innego rozluźniacza wieczorem, bo z innego zródła leci dopamina do mózgu P-O-L-E-C-A-M

#rower #trening

3425ed8c-35f2-4533-9ce6-298dca514193

Zaloguj się aby komentować

Kasie i Tomeczki muszę się podzielić z Wami moim planem, bo jest k⁎⁎wa sprytny ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Za okolo 10 tygodni wybije mi 40 i żeby uczcić ten nadzwyczajny jubileusz, postanowiłem przejechać trasę R10 wzdłuż naszego wybrzeża. Kiedyś jeżdziłem sporo na rowerze ale po urodzeniu młodej (wiadomo) swoje plany i marzenia poszły w odstawkę. Wreszcie po ponad 6 latach jest możliwość do nich wrócić. W majówkę zacząłem treningi i jaram się jak małe dziecko na myśl o tej wyprawie.


Jednak co prawda, to prawda chłop musi mieć wyzwania, żeby samopoczucie dopisywało, tak więc oficjalnie zaczynam 10 tygodniowy cykl przygotowań, z dala od używek, że zdrową michą i regularnymi treningami.


Pijcie ze mną kompot i trzymajcie kciuki!


#rower #bikepacking #r10 #velo#pedalujezasilanyhejto

028fb77c-2db0-4c1b-a3d6-ae1b64a8f53a

No i fajnie, powodzenia Była szansa, że się miniemy. Będę chwilę wcześniej, bo za jakieś 5 tygodni. Wawa-Łeba-Świnoujście, czy coś takiego.

Parę lat temu na moto taką trasę z różową zrobiliśmy. Oczywiście nie po R10, choć kilka nielegalnych skrótów było. Jak pogoda dopisuje i nie ma pospiechu to jest bardzo fajna wycieczka, choć pod koniec nuży, bo wybrzeże wszędzie takie samo prawie. Ciekawsze jest zwiedzanie różnych pobocznych rzeczy - rezerwatów, parków narodowych, jakiś przejazd wąskotorowką, jakiś koncert organowy, jakiś prom, itp. I oczywiście nie w sezonie, bo sezon to dramat.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie dni, zanim komary, końskie muchy uniemożliwią jakikolwiek wjazd do lasu. Próbowałam dojechać do miejsca, gdzie był most i według opowieści ojca za jego dzieciństwa jeżdżono tamtędy do sąsiedniej wsi, bo była to najkrótsza droga. Dzisiaj to zapomniana leśna dróżka, na dodatek pomyliło mi się gdzieś na rozwidleniach i w rezultacie wylądowałam w innym miejscu - obok widniejących na mapach bagien i torfowisk. Torfowisko było, ale jest katastrofalnie wyschnięte. Przechodził przez nie kawałek drogi i jechało się po tym jak po suchej gąbce.


Dobiłam do drogi do transportu drewna i wróciłam do domu.


#rower

52ba0d60-ffd8-4795-8474-1848fa9d9317

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#rowery #roweryelektryczne

Odnośnie rowerów elektrycznych.

Sam popierdzielam do miasta 10 kilometrów rowerem elektrycznym bo taniej #dziading

Jadę spokojnie te 40 km/h na długiej trasie po asfalcie, w mieście 20kmh max, strach więcej jechać przy pieszych i przejściach.


No i dziwi mnie, jakim idiotą trzeba być by na odblokowanymi jeździć 40 po chodniku jak to słychać.

Kwestia pieszych to jedno, ale jak taki jedzie po ulicy i w kilka sekund się zatrzymuje, co z samochodami?

Żaden samochód nie zatrzyma się w takiej odległości co rower z 40 kmh


Podsumowując: można jeździć rowerem te 50 kmh, ale poza miastem i przestrzegając praw ruchu drogowego, i mając jakiekolwiek ubezpieczenie,a w miescie 20kmh to max

@Okrupnik oczywiście, że można i to zgodnie z prawem do 45 km/h. Wystarczy zarejestrować pojazd jako motorower. Jeden prosty trik.

@Okrupnik ja szybko śmigałem (v-max 45) tylko w czasie covidu, gdzie ścieżki rowerowe były puste, później hulajkę sprzedałem. Oczywiście kask jak na rowery wyczynowe full face, bo podczas wypadku leci się na szczękę. No i tak, te 20km/h przy normalnym ruchu jest w sam raz.

@Okrupnik

Żaden samochód nie zatrzyma się w takiej odległości co rower z 40 kmh

ale tutaj to popłynąłeś chłopie. Rozpędź się do tych 40km/h i spróbuj się zatrzymać na dystansie 8m bez wylatywania przez kierownicę xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chciałem się poświęcić i zrobić wpis o mojej dzisiejszej wycieczce rowerowej ale internet podsunął mi gotowca. ¯\_(ツ)_/¯


Zbiornik Dziećkowice zwany jest także Zbiornikiem Imielińskim. Położony jest na obrzeżach województwa śląskiego pomiędzy Mysłowicami, Jaworznem, Imielinem i Chełmem Śląskim. Obecnie większość zbiornika administracyjnie znajduje się w Imielinie i część w Chełmie Śląskim. Zbiornik ma powierzchnię 780 ha, długość 4,2km, szerokość 1,8km natomiast głębokość waha się między 4 a 12m. Zasilany jest przede wszystkim wodą przerzucaną z systemu rzek Skawa – Soła.


Zbiornik Dziećkowice jest zbiornikiem poeksploatacyjnym powstałym w latach siedemdziesiątych XX wieku w wyrobisku będącym pozostałością obszaru dawnej kopalni piasku Maczki-Bór. Obecnie jest jednym z najczystszych zbiorników w województwie śląskim i pełni funkcję zbiornika wody pitnej oraz rekreacyjną. Odbywają się tutaj zawody w żeglarstwie, a także jest bardzo atrakcyjny pod względem wędkarskim. Rybostan akwenu to praktycznie wszystkie występujące w polskich wodach gatunki ryb.


Nad zbiornikiem znajduje się oczyszczalnia, zakład energetyczny, a także jacht klub, pole biwakowe oraz punkty gastronomiczne. Chociaż w jeziorze jest całkowity zakaz kąpieli to wokół niego znajduje się mnóstwo małych plaż.


Zbiornik Dziećkowice można przejechać dookoła na rowerze. Żeby to zrobić trzeba pokonać około 13km. Wzdłuż zachodniej części zbiornik biegnie niebieski szlak rowerowy nr 152. Prowadzi on głównie drogami leśnymi i polnymi, momentami dość piaszczystymi. Od wschodniej strony jedzie się po wale mało przyjazną drogą z płyt betonowych, ale widoki wynagradzają te niedogodności. Przy dobrej pogodzie doskonale widać Beskidy! Od południa natomiast, zjeżdżając kilkaset metrów z trasy, odwiedzić można Smutną Górę, czyli miejsce zbiorowej mogiły ludzi, którzy zmarli w wyniku epidemii cholery, a także Bramę Tysiąclecia, często nazywaną “Okiem Opatrzności”.


#slask #rower


https://roweremposlasku.pl/zbiornik-dzieckowice/

22cc1840-d95e-42ac-9e4e-2c6a49275f2e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak ktoś ma wolne 1,5 godzinki, to zapraszam na film Pana @Mordi (。◕‿‿◕。) z naszego wspólnego wrześniowego wypadu przez Kaszuby.


Przy okazji pochwalę się, że tym razem miałam swój skromny wkład w powstanie filmu, który polegał mniej więcej na dobraniu muzyki, marudzeniu co wyciąć i gdzie przyciąć, oraz na namówieniu @Mordi na kilka montażowych bzdur, których nikt poza nami nie zauważy. ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


https://youtu.be/6C1Ik_EhnNI?si=uWFZKmWJspMV0v8b


#rower #szosa

Zaloguj się aby komentować

Wątek o rowerzyście i kosztach naprawy samochodu który uszkodził

https://www.reddit.com/r/krakow/comments/1jvs2gy/rok_temu_spowodowa%C5%82em_wypadek_na_rowerze_teraz/


Typ się poczuwa do winny więc imho nie ma co go hejtować.


Ale w sumie to ciekawe, ja nie wiedziałem jak to dokładnie działa z ubezpieczaniem roweru.


#rower #polskiedrogi #motoryzacja #oc #ac #ubezpieczenia

da5b8ac9-b2b4-43e2-8938-1f388722ac0b
16920094-6a4b-4293-b0bd-f42dc9cefc82
270409a0-bbbd-43f2-9a01-de1d8c60d3bb
41ab87c5-00c4-4ca6-a893-d493b6082890

Może zakwestionować wysokość odszkodowania jeśli poszkodowany wybrał najdroższy serwis robiący znacznie powżyej cen innych zakładów na rynku. Ale to jedyna rada, widzę, że autor już wyjaśniania wysokości kosztów.

Jakby co OC na rower do 200.000 + NNW kosztuje mnie 180 zł na rok czyli 15 zł na miesiąc.

Nikt nie planuje mieć wypadku, ale zdarzają się.


Co do kosztów, w moje auto zaparkowane przed domem wjechała zimą babka. Na pierwszy rzut oka porysowany zderzak i atrapa chłodnicy. Oddałem do ASO i koszt wyszedł za to około 18.000 bo wymienili też reflektor, czujnik parkowania i inne duperele.

W Niemczech popularne jest ubezpieczenie prywatne, kosztuje w granicach 3 euro/mc i pokrywa szkody do 20m euro. Takie ubezpieczenie zabezpiecza Cię przed każdą przypadkową szkodą zarówno w życiu prywatnym, na rowerze jak i w pracy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witam, wczoraj byłem uczestnikiem pyskówki z taksówkarzem i potrzebuję waszej opinii.


Wyjeżdżałem sobie NA ROWERZE z tunelu pod dworcem i skręcałem w lewo, tak jak przebiega czerwona ścieżka (czerwona strzałka). Z mojej prawej strony nadjezdzał taksówkarz (strzałka niebieska). Jechałem tamtędy na rowerze już z kilkaset razy w życiu i zawsze wjeżdżam sobie swobodnie na ulicę i ją przecinam, nigdy nie było awantury.


Tym razem taksówkarz zaczął DRZEĆ MORDĘ, że on ma pierwszeństwo i żebym sobie poczytał artykuł 27 Kodeksu Drogowego. No to czytam i nic tam takiego nie widzę. No i nie wiem, czy kodeks się zmienił, czy taksówkarz choleryk ma rację, czy ja żyłem w niewiedzy. #krakow #ruchdrogowy #rower

5550f78c-c024-4568-a6a6-a8a6c2868184

Kto ma pierwszeństwo?

169 Głosów

@DerMirker Zwracam uwagę na to, że o ile analiza przypadku ma właściwości pozwalające ćwiczyć intelekt, to pyskówka ze złotówą była najmniejszą z możliwych konsekwencji zaistniałego zdarzenia. Z tej (konsekwencji) perspektywy przytoczenie mądrości ludowej o cmentarzach pełnych nieboszczyków mających pierwszeństwo wydaje się uzasadnione.

Już wiesz, że inkryminowane miejsce może być niebezpieczne. Czy upewniwszy się (a o jednoznaczność tu trudno, osobiście skłaniam się ku pierwszeństwu samochodu) co do swojej racji przedefilujesz przez jezdnię mając w odwłoku zachowania kierowców, czy jednak zachowasz wzmożoną ostrożność, mając na uwadze, że w starciu bezpośrednim nie dysponujesz zbyt wielkimi szansami?

@DerMirker jeżeli taksiarz jechał główna drogą to miał pierwszeństwo, bo droga rowerowa przecina główną drogę i rowerzysta ma obowiązek ustąpić autom. Jeżeli to droga poboczna i włączał się do głównej drogi (co z mapki jest mało prawdopodobne) to rower ma pierwszeństwo. Wiem, bo miałem jakie czas temu kolizję

Zaloguj się aby komentować

W tym roku sezon na rower zaczął się wcześnie ale zdążyłem tylko raz pójść zanim dopadł mnie paskudny wirus. Dzisiaj drugi raz bo trochę mi już lepiej a tu od jutra ma zacząć lać


#rower #wiosna #pogoda #zalesie #gownowpis #krokusy

9ad9347c-ccb9-44ac-97f8-35d8f644ff87

Zaloguj się aby komentować