Jak rozsądnie ogarnąć internet w telefonie w #turcja podczas #podroze żeby się nie naciąć / przepłacić?
eSIM odpada (nasze telefony go nie obsługują)


Społeczność
Jak rozsądnie ogarnąć internet w telefonie w #turcja podczas #podroze żeby się nie naciąć / przepłacić?
eSIM odpada (nasze telefony go nie obsługują)

Zaloguj się aby komentować

W drugiej części opiszę kilka urokliwych miejsc, a potem popłyniemy na Tabarcę. Jest to typowo turystyczna wyspa, na której mieszka zaledwie kilkadziesiąt osób. Oprócz niej wspomnę także o kilku mocno instagramowych miejscach, w których warto zrobić sobie zdjęcie.
#hiszpania #podroze #turystyka

Gruzja oczarowała nas przepięknym Kaukazem, świątyniami posadowionymi na szczytach oraz malowniczymi dolinami nad którymi górują ośnieżone skaliste granie. To również państwo nietypowych zabytków jak koshki w Swaneti, Skalne Miasto Uplisciche czy malowniczy zamek Ananuri.
#podroze #podrozujzhejto...

Cześć,
Podczas ostatniej podróży do Czarnogóry odwiedziliśmy Kolasin, który nie miałby pewnie nic do zaoferowania, gdyby nie wyjątkowo piękne pasmo górskie Sinjavina, które rozciąga się wokół. Miasto można potraktować jako bazę wypadową na off road, rowery górskie i wyprawy konne. Dominuje...

Huaguoyuan w mieście Guiyang — niegdyś największe slumsy w Chinach, dziś po rewitalizacji stały się największym osiedlem mieszkalnym na świecie. Ściany niekończących się bloków tworzą dystopijny klimat.
#nieruchomosci #podroze #podrozujzhejto #ciekawostki #azja #azjatki

W odcinku kończącym naszą podróż po Pomorzu Zachodnim odwiedzimy wprzódy jego stolicę, Szczecin. Wędrówkę po mieście rozpoczniemy w jego najbardziej reprezentacyjnym fragmencie, na Wałach Chrobrego, w Centrum Dialogu Przełomy przyjrzymy się jego fascynującej, dwudziestowiecznej historii i...

Hej, jesienią razem z żoną i przyjaciółmi polecieliśmy na kilka dni do hiszpańskiego Alicante. Postanowiłem napisać mały (nie)przewodnik po tym mieście. Są tu przemyślenia, odwiedzone miejsca i cała reszta. Z tekstu dowiecie się:
jaką legendę posiada Zamek Świętej Barbary i dlaczego skała, na...
No dobrze, spróbujemy zrobić coś ambitniejszego o #slowenia - nie wiem czy wyjdzie z tego jakiś quality content, ale może przynajmniej "content".
Nie wiem jak w Waszym otoczeniu, ale ja w mojej bańce odnoszę wrażenie, że Słowenia (przynajmniej nie mylona ze Słowacją) jest nadal takim luźnym skojarzeniem: ktoś tam coś widział w sporcie, ktoś tamtędy jechał na urlop na Chorwację, może nawet nocował w trasie. Ale żeby tak więcej wiedzieć - to nie do końca.
Zatem zacznę od kilku #ciekawostki o Słowenii:
Słowenia jest niewielkim krajem, powierzchniowo podobnym do województwa podlaskiego (20k km²)
Mimo to jest dwukrotnie gęściej zaludniona od wspomnianego (100 osób na kilometr)
Skoro już o ludności mowa: jest ich niewielu - około 2,1 miliona, czyli tyle co Warszawa i ze dwa-trzy przylegające powiaty
Jest trzecim najbardziej zalesionym krajem UE: 61% to lasy
Ma trzykrotnie większe PKB per capita niż Polska
...i jest bardziej zadowolonym krajem - siedem oczek wyżej w rankingu niż Polska
Jest krajem z zaskakującym poziomem sportowym - ma sportowców w absolutnej światowej topce w bardzo wielu dyscyplinach (przypominam: ludności mają trochę więcej niż Warszawa!) - kolarstwo (Pogačar, Roglič, Mohorič, Novak, Urška Žigart), wspinanie (Janja Garnbret), siatkówka (kto śledzi, ten pamięta ciężkie boje), koszykówka (Dončič), skoki (rodzeństwo Prevc, Lanisek, Zajc)
Na terenie Słowenii znaleziono artefakt podejrzewany o bycie pierwszym instrumentem muzycznym stworzonym przez człowieka
Mają też najstarszą winorośl na świecie
I jedną z większych jaskiń udostępnionych turystom - jeździ tam nawet kolejka i występuje tam pewien rzadki płaz
Po słoweńsku spisany jest najstarszy tekst napisany w języku słowiańskim
No dobrze, to co tam robić i po co tam jeździć?
Przede wszystkim można spędzać #urlop aktywnie: miejsca dla siebie znajdą m.in. rowerzyści (szosa, gravel, MTB i downhill na trasach narciarskich), górołazi (ponad 10kkm szlaków, w tym najwyższy szczyt - Triglav - i jego via ferraty), narciarze (oczywiście), biegacze (też pewnie nikogo nie zaskakuje) i np. wspinacze (m.in. okolice Osp - jeden z topowych rejonów wspinaczkowych świata, chociaż raczej nie dla początkujących).
Kraj słynie też z wina i produkcji miodu (najwyższy wskaźnik pszczelarzy na 1000 osób w Europie). Posiada tylko 40 km linii brzegowej, ale da się tam również wypocząć stacjonarnie - na tym się nie znam, to sobie Czytelnik zgłębi samodzielnie.
No dobrze, tutaj zaczyna się nuda, będzie o mnie - można przestać czytać, dziękuję za uwagę.
Po co w ogóle tam pojechałem? Akurat napatoczył się długi weekend, a celem był #rower w #gory W Słowenii na dłużej do tej pory nie byłem, cel podpowiedział się sama, bo całkiem niedaleko granicy urodził się i mieszkał Tadej Pogačar, a po chwili szukania okazało się, że organizuje nawet swój event, polegający na wtarabanieniu się na szczyt Krvavec. A skoro już znalazł się punkt zaczepienia, to zrobienie planu na trzy dni było łatwe.
Być może będąc tak roztrenowanym jak ja (ostatnie trasy ponad 50km robiłem pół roku temu) powinno się zacząć od jakiegoś rozjeżdżenia na początek. Cóż, 1500 metrów na 50 km trasy to nie jest "rozjeżdżenie" a już na pewno nie "jakieś". Sztywniutkie podjazdy trzymające po 12-14% przez kilka kilometrów też na pewno nie pomogły - chociaż przynajmniej były krótsze niż (hehe) Monte Zoncolan. Trasa była krótka, ale wymagała podwiezienia się autem - akurat pan gospodarz miał dla nas wolny pokój i wpuścił nas do niego tuż przed 12:00 (ruszałem z Austrii), więc trzeba było wyrzucić graty, ubrać się, podjechać kawałeczek do parkingu przy cmentarzu (słoweńskie słówko na dziś: pokopališče) - i można zwiedzać.
Nie żebym widział wiele więcej niż moje przednie koło toczące się przez asfalt
Następny dzień to nie do końca regeneracja: sto kilometrów, 2500 metrów w górę. Trochę wspinania, trochę zjazdów po nawierzchni różnej, trochę szutrów (na oponkach 25c), dłuższy odcinek dnem doliny pod wiatr (na odcinku Bled-Krajn) i przerwa na bardzo przyjemne (i zimne) piwko 0% gdzieś pośrodku tejże doliny. Niby nic niezwykłego, ale jednak #czujedobrzeczlowiek Potwierdziło się, że w tych okolicach da się znaleźć tereny rowerowe dla każdego - po drodze choćby jechała kilkudziesięcioosobowa wycieczka emerytów (którą widziałem dwukrotnie, jechali jakąś pętlę w przeciwnym kierunku). Wygląda na to, że nie jest też obowiązkiem jeżdżenie po sztywnych ściankach, wolno szukać bardziej płaskich odcinków, nikt tego nie sprawdza.
No i w końcu - etap królewski. Akurat trafiliśmy na jakiś... kolarski event, więc trzeba było zmienić parking, bo na planowany nie wpuszczała już policja.
Trasa poprowadziła najpierw rozgrzewkowo przez jeden pagórek z kilkoma kilometrami szutru, a potem od razu główny cel, czyli Krvavec. Masa znaków ostrzegających o kolarzach, trochę ludzi (na szczęście zjeżdżających), napisy na asfalcie - widać że to często (i wyścigowo!) odwiedzany podjazd. Bardzo przyjemny, odcinków ponad 12% było niewiele, trochę dłuższych po 9-10%, a końcówka - z parkingu aż pod sam kurort narciarski - prawie po płaskim. Na górze restauracja, widać że wszędzie w standardzie jest piwko 0%, więc można bezpiecznie uzupełnić płyny.
Za podjazd daję pięć gwiazdek, więc jeśli ktoś planuje te okolice, proszę sobie koniecznie dopisać do listy! Do listy też warto dopisać podjazd pod przełęcz Volovjek - ten z kolei był pokonywany na tegorocznym Tour of Slovenia. Tu z kolei było milusio i pluszowo: tak 4-6%, miejscami odrobinkę bardziej stromo, tak akurat żeby nie schodzić z wygodnej kadencji 90 i cieszyć się widokami i dniem.
Końcówka trasy to - po pokonaniu szutrowego, stromego pagórka - prawie że płaski transfer do auta. Z przejazdem przez Rondo Tadeja
Czy warto było jechać tak? (Bo z Polski jednak kawałek, a długi weekend jest krótki)
Tak, zdecydowanie. Przyjemne widoki, sporo dróg do wyboru, trochę wpisów na climbfinder, każdy ułoży tam coś pod siebie. Gdybym miał tam jechać na dłużej, to albo na łamany rowerowo-maszerowany wyjazd, albo na dwie lub trzy bazy noclegowe, żeby zobaczyć więcej.
Widoki są bardzo ładne (o ile wyjedzie się z lasu, bo ich - jak pisałem wcześniej - jest wiele, więc jest gdzie szukać cienia). Słoweńcy - mili ludzie, praktycznie każdy mówi po angielsku, jest jak się dogadać. Układając trasy trzeba wziąć pod uwagę asfalty i to chyba jedyny minus całej zabawy: jeździłem sporo po mniejszych, lokalnych drogach, gdzie głównie jeżdżą mieszkańcy i rolnicy, więc na zjazdach można się spodziewać nierówności, dziur, ale i szutru (i to niezapowiedzianego, ot - 20 metrów), no i żwiru. Serio, nie wiem co oni z tym żwirem: większość zakrętów jest pięknie osypana jakby się ciągle bali śniegu i chcieli pozostać w gotowości. Na szczęście zjazdów w których można puścić hamulce i cieszyć się życiem też było niewiele, więc mocniejsze dohamowania w ostrych zakrętach nie były jakoś bolesne dla serca.
Sieć dróg rowerowych jest zadbana i pomyślana: na skrzyżowaniach są drogowskazy, nic nie kończy się w krzakach, nie ma wyjazdów na krawężnik albo jakiegoś dziwnego nadkładania drogi: wręcz przeciwnie - wjeżdżając ma się pewność, że się zjedzie, kilka razy oszczędziliśmy sobie przepychania się w korku, jadąc po królewsku puściutką DDR i mijając korek. Widać, że jest to kraj mocno zrowerowany, kierowcy też jeżdżą ostrożnie i nie ma ani trąbienia, ani dojeżdżania do koła, ani robienia głupot - wszyscy się szanujemy i chcemy sobie razem dotrzeć do domu.
No i na koniec - język słoweński. W mowie brzmi tak, jakby ktoś mówił polską gwarą trzymając w buzi dwa duże kamienie. Z kolei w piśmie... jest uroczy. Oczywiście większość napisów można zrozumieć, ale są też perełki, takie jak "pipa" (kran), wspomniany już cmentarz, "avtopralnica" (myjnia) i masa innych.
Jako że jeszcze nie łaziłem tam po górach z buta, wspinać też mi się nie zdarzyło, pewnie za jakiś czas tam wrócę, zaliczyć nowe #kwadraty bo wpadło ich prawie dwieście.
Dorzucam kilka fotek w komentarzach - nie umiem robić zdjęć, więc pewnie nikogo nie zachęcę, ale robię co mogę.
#podroze #wycieczka #wycieczki #gruparatowaniapoziomu


@Statyczny_Stefek byłem kilka lat temu.
W stolicy oprowadzali za nas za co łaska studenci. Smutna historia kraju, który przez większość historii nie był niepodległy, dużo musieli robić od zera.
Nie wiem czy nadal, ale ceny na stacjach były ustalane centralnie, więc bez różnicy gdzie się tankuje.
@Statyczny_Stefek dla mnie zrobiło się ciekawie od drugiej części wpisu. Piszesz więc, że na szosę to tak średnio dobre są te drogi? Szutry, żwir na zakrętach... Podejrzewam, że na Komoocie dało by się wytyczyć jakieś sensowne asfaltowe trasy.
@Statyczny_Stefek w hokeja tez dają rady. Kolejny utrzymali sie w Elicie w tym roku i w przyszlym znowu zagrają na MŚ. Zazdro w c⁎⁎j. Nie wiem jak oni to robią przy takiej liczbie osób
Zaloguj się aby komentować
@radidadi podonoż po rewolucji i egzekucji Nicolaia i jego szanownej małżonki, chciano zburzyć Pałac Ludowy żeby przenieść wszystkie jednoski administracyjne w miejsca nie kojarzące się z dyktatorem, ale ponieważ był ( i nadal jest!) tak ogromny gmach, że nie opłacałoby się przenosić wszystkiego w inne miesjca. Czasem dobrze, że pragmatyzm zwycięża nad resentymentami i niechęcią do 'dawnowładców", w innym wypadku zabrałkoby tak wspaniałej budowli!
@tomwolf czy jest za duży? Tak. Czy wspaniały, nie wiem.. wiem że mają z nim spory problem bo utrzymanie tego wszystkiego jest bardzo drogie a używa się tylko ok 30% przestrzeni.. zaskoczył mnie sentyment z jakim Rumuni wspominają swojego dyktatora
Zaloguj się aby komentować

W tym odcinku zostaniemy jeszcze przez chwilę w Kołobrzegu, aby nasycić się dobrociami w słynnej restauracji "Barka", a potem wyruszymy na Pojezierze Drawskie. Będziemy po nim poruszać się wodą, zarówno żaglówką jak i motorówką, oraz lądem, siadając za kierownicą terenowego samochodu,...
Piotrków Trybunalski jest dawnym miastem wojewódzkim położonym w województwie łódzkim. Zazwyczaj tylko się obok niego przejeżdża, a rzadko odwiedza. Niedawno odwiedziłem je w ramach projektu “Miasta stojące murem”.
Zapraszam do artykułu na blogu
Co zobaczyć w Piotrkowie Trybunalskim:
Średniowieczne mury obronne, których przetrwało nieco ponad 100 metrów z około 1050 metrów.
Zamek królewski z początku XVI wieku.
Pałac Bykowskich z XV wieku.
Bazylikę św. Jakuba z XIII wieku
Kościół NMP z XIV wieku
Wielką Synagogę z końca XVIII wieku
Rynek i Stare Miasto
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
#antekpodrozuje #polska #lodzkie #piotrkowtrybunalski #podroze #podrozujzhejto #wakacje #turystyka #atrakcjeturystyczne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #architektura #zainteresowania





Wywołuję obserwujących i zainteresowanych:
@IceXXX @mrololl @Kolej_na_drony @jordan @lluke @Ralfralf @Gruby @robaczek @Anabel2023@SzaloneWalizki @mateoaka@Wobiektywie @Rudeiczarne @places2visit.pl @lukasz-piernikarczyk@Grubas @polaczkropki @Atarax @Dzikie_oregano @Boltzman @kbk@Lemmy @schweppess @4Sfor@dybtas @DOgi @dasistfubar @Nirvash @Geratius @Kruczek555 @Sofie @gaga262 @Patalizator@mikeku@gingerowl @Parowkowy_Skrytozerca @Venfi @Roci @krzysztof-k-d @Duvel @Misiasio@Lime @kejdzu @Sorokawojcie.ch @Atexor @Huxley@Warus @Damdzior @_wojti @bbwieli17@shack_my_kak @cyberpunkowy_neuromantyk @tyci_koks @Wlacza @3cik @alaMAkota@Roche@Barabarabasz7312 @e5aar @zuchtomek @Lawyerish @razALgul @Lurker69@konto_na_wykop_pl @anervis @Ewcias @koniecswiata@Dzban3Waza @Minotaur_Kebabowy@AndrzejZupa @wozny87 @cejaczek @Icon_of_sin @SzwarcenegerKibordu @Jarosuaf@ddhadq@Farmer111 @Villdeo @Pawelvk @Maciej_Amadeusz @mahoney @Odczuwam_Dysonans@Buendia @stimmhorn @ataxbras @m-q@Bukuria @Tino @meinigel @bagela @suseu @ovoc@rakokuc @Koloalu @Bjordhallen @bielak1212 @Cybulion @Kulfi_89 @lucabianco@Berdonzi@Taxidriver @szymek @nazwa_uzytkownika @Siejek @Tyglys @cyber_biker @epsilon_eridani @teetx@Rudolf @BND @oromek@Wojciechpy @HerrJacuch @Chunx @galencjusz @Arxr @ismenka@adamec @travel_learn_wine @bzyk260 @Pouek @Mr.Mars @voy.Wu@sireplama @Adam3photo@skorpion @Augustyn_Benc-Walski @Fly_agaric @qwar @Kaligula_Minus @darek-kantorski @Eliasz_Oderman @PanWibson @UncleFester
Zaloguj się aby komentować
Leć samolotem mówili, będzie szybciej mówili
Tymczasem lot z 16 właśnie się opóźnił do 22:45
Przynajmniej leżaczki są, w hotelu w Bukareszcie będę pewnie po 2 ;(
#lufthansasucks #podrozujzhejto #monachium


A zapewnili kanapki? Przy takim opóźnieniu to już mają obowiązek was nakarmić, ale właściwie nie wiem, jak by to wyegzekwować, jak sami nie współpracują.
EDIT: dobra, doczytałem o tym voucherze. Za €15 już da się solidny posiłek na lotnisku dorwać.
Zaloguj się aby komentować
@Chrabonszcz Nad tym wyjściem są jeszcze dwa piętra i 3 stropy betonowe, więc ciekawy byłbym rezultatu
@bori pienkne. Widać schludna niemiecka robota, choć nasrane w środku. Pewnie przez Polaków w zemście.
Zaloguj się aby komentować
Bunkrów (już) nie ma, ale też jest za⁎⁎⁎⁎ście
#podroze #cytaty #bunkry #mru


Zaloguj się aby komentować
O, świątynia boga pieniądza. Miejsce kultu bogactwa i przepychu.
Stwórca czasu, przestrzeni, Ziemi, życia, człowieka, rozumu i świadomości musi być dumny. Nagie małpy ułożyły kamyki ku jego chwale.
A w zasadzie dla pogłaskania swojej pychy i próżności.
Ha tfu na ten prymitywizm.
Zaloguj się aby komentować
Znam Azję dosyć dobrze, ale na Filipinach jeszcze nie byłem. Mam plany, żeby spędzić tam sylwestra, ale ten kraj jest tak rozsiany po wyspach, że mam problem z wyborem lokalizacji. Do głowy przychodzi Boracay (na zdjęciu), ale czytam, że wyspa jest zadeptana przez turystów zachęconych jedną z najpiękniejszych plaż na świecie. Nie jestem raczej podróżnikiem, co spędzi czas na plaży, a w wodzie jak ten ciul mogę się popluskać ze 2 godziny, bo i tak nie umiem pływać xD Lubię sobie pochodzić, pozwiedzać, liznąć historię, rozdziawić gębę widokiem.
Pytanie do tambylców: co polecicie na Filipinach, żeby było ciekawie, dało się tam normalnie dojechać i nie mierzyć się z tłumami turystów (lokalsi mogą być, przeżyłem na luzie takie miejsca jak Japonia, Hong Kong, czy Bangkok).
#podroze #podrozujzhejto #filipiny #turystyka #sylwester

@cyber_biker Wygląda nieźle, ale... wyspa jest zdominowana przez muzułmanów i działa tam grupa terrorystyczna Abu Sajaf. Nawet nasze MSZ zdecydowanie odradza podróżowanie tam. Dlaczego chcesz mnie wysłać na śmierć?
Zaloguj się aby komentować
No to koniec wakacji wróciłem do kraju z kartonu i patyków ehhhhh. Na szczęście długi weekend. Apropos Majorki:
hotel Caballero moge polecic w okolicy Palmy. Wyborne jedzonko, basen ok, siłka mała plaża nie powala
Hotel JS Alcudi-Mar tez w sumie ok ale, jedzenie gorsze niz w punkcie wyzej, siłka lepsza, basen ok ale plaża robi robote, coś pięknego.
jak sie wraca z Majorki to z 2 h przed lotem bo jest niezły meksyk na lotnisku w sezonie
#podroze #podrozujzhejto
Jakko że nie moge juz edytowac posta, dodam tylko ze wypożyczałem auto z https://www.wiberrentacar.com/. Brałem opcje oplaty z góry i przesłania skanów / zdjęc ID i prawa jazdy a na miejscu odbierałem kluczki z kiosku - coś ala bankomat i wio. Dodatkowo bralem opcje full cover i zero problemów.
Zaloguj się aby komentować

W najnowszym odcinku Świat według Ludwika zabieram Was do mniej znanego regionu Jembrana na Bali.
Zobaczcie: