#kalistenika #streetworkout #hejtokoksy #silownia
W okienku między personalkami można sobie delikatnie trening na szybko wlecieć. Kolejny cel do kolekcji obok 20 muscle upów xD

Społeczność
Rozmowy głównie o ćwiczeniach siłowych i diecie. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą również z osobami niećwiczącymi w temacie zdrowego żywienia.
#kalistenika #streetworkout #hejtokoksy #silownia
W okienku między personalkami można sobie delikatnie trening na szybko wlecieć. Kolejny cel do kolekcji obok 20 muscle upów xD
Zaloguj się aby komentować
Jakie macie doświadczenia/ jak sobie radzicie ze spadkami siły na redukcji?
Miesiąc temu stwierdziłem że koniec tego wiecznego maintain'a i trzeba w końcu dociąć. Ustawiłem sobie 2100kcal i jakoś idzie, nie robię tego pierwszy raz to już wiedziałem czego się spodziewać w kwestii głodu i samopoczucia, ale pierwszy raz dostałem takich spadków na sile... (no jakieś tam były ale nie miałem wtedy chęci zdechnąć xD)
Na seriach roboczych dostaję odciny zasilania przy ostatnich powtórzeniach na ciężarach, które już robiłem lekko jakiś czas temu i czuję że to nie kwestia tego co mięśnie są w stanie podnieść tylko braku energii.
Macie na to jakieś patenty? (Uzupełnienie czegoś przed treningiem itd.) Wiadomo że nie wrócę do wydajności jak na masie ale nie chcę odpuszczać, a na pewno nie aż tak bardzo. Bo mam wrażenie jakbym robił treningi na pół gwizdka.
Zaloguj się aby komentować
No siema! Co tam słychać KoksKasie i KoksTomki?
Wracam po przerwie z obszerna aktualizacja. Jednak, ze czas to pieniądz zaczniemy od:
TL/DR: Od mojej ostatniej aktualizacji, ze względu na różne wydarzeniu w życiu przeszedłem na maintenance oraz trenowałem mniej. Dane niżej w odpowiedniej sekcji. Obecnie zapowiada mi się kilka tygodni 'spokoju', wiec wracamy na pełnej i działamy. Start 72,4 kg cel na 4 tygodnie = -5 kg. Ambitnie, ale inaczej nie mierzymy! Boska sylwetka się sama nie zrobi.
Teraz wersja długa:
Ostatnia aktualizacje wrzuciłem 4 tygodnie temu (link poniżej). Było wtedy 71,1 kg ( https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokstomki-i-kokskasie-kolejny-tydzien-kolejny-wpis-do-quot-tygodnika-2 ). Możecie wejść w link, żeby sobie przypomnieć
Poniżej podsumowanie każdego tego tygodnia który minął.
Tydzień 1 - Chill, high, good food and DnD.
To był tydzień, gdzie miałem wyjazd weekendowy z kumplami. Od początku planowałem nie trzymać diety na tym wypadzie, tylko wyluzować. Kosztowało mnie to o ile dobrze pamiętam ponad 1 kg w jeden weekend haha. Piwka, resto, dobre jedzenie, inne ciekawe rzeczy i DnD, było super.
Postanowiłem, że wyprowadzam się z domu. Pomimo toczącego się rozwodu mieszkałem dalej w domu z żona. Kłamałbym, jakbym powiedział, że nie miałem nadziei i dlatego starałem się zostać w nim jak najdłużej. Jednak sytuacja się zmieniła i nie chciałem już dłużej oglądać na co dzień mojej chorobliwie kłamiącej socjopatycznej żony z prawdopodobnie skrytym narcyzmem. Fajne kombo nie? Zawsze wiedziałem, ze coś z nią jest nie tak, ale tyle lat razem, zawsze byłem w niej zakochany po uszy (13 lat w sumie razem). Zawsze znajdziesz wytłumaczenie na dziwne zachowania. Plus jak się potem okazało, było wiele patologicznych zachowań, które dla mnie były normalne, skąd miałem wiedzieć, ze tak związek nie powinien wyglądać? Opowiem o tym wiecej, jak cos ciekawego uda mi sie napisac, jak to sie zyje z takim czlowiekiem.
Jednak są granice, które jak ktoś wobec was przekroczy to trzeba zacisnąć zęby i powiedzieć dość.
Dałem sobie 2 tygodnie, po domykać sprawy, które miałem, bo nie wiedziałem kiedy wrócę do Krakowa.
Przestałem też trzymać ścisła dietę i ćwiczyć wystarczająco dużo.
Tydzień 2 - Ostatni raz w "swoim" łóżku i domu.
Mocno przygnębiający tydzień, poczucie, że jestem w 'domu' ostatnie dni, ostatnia noc, były surrealistyczne. Cały ten okres był jak zły sen, i momentami się człowiek łudził, żeby się obudzić, że to tylko koszmar. Nawet miałem takie dziwne momenty, nie wiedziałem czy to jawa czy to sen.
Dodatkowo ten brak nadziei, ze może się coś polepszyć. Bo już nie mogło, mosty zostały spalone, wraz z poprzedzającymi ja polami, wsiami. A miasto w oddali to zaledwie zgliszcza po wybuchu atomówki. Nie było powrotu
Spakowałem rzeczy do auta, pojechałem do rodziny, 10h i byłem na miejscu, 0 korków. Chociaż tyle
Tydzień 3 - "W domu"
Wróciłem do rodziny. Przygnębiony, ale udaje, że jest ok. Są dość średnim wsparciem, gdy chodzi o rozmowę, bo jakikolwiek rozmowy to zaczyna się (JA TO WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BEDZIE, NIGDY JEJ NIE LUBIŁAM). K⁎⁎wa, ile można. Dlatego najlepiej nic nie mówić, i tak wszystkiego nie wiedzą bo by mi suszyli głowę tylko.
Urodziny ojca, wizyta w resto "all you can eat" - +400g w jeden dzień haha.
Tydzień 4 - Delegacja
Środek tygodnia bardzo fajny, w firmie widujemy się rzadko, ale ekipa jest przyjazna i jak już się widzimy to tylko na plus. Waga tez troszkę na plus haha (bardziej przez te wysokoprocentowe belgijskie browarki! :D)
Weekend przygnębiający. Urodziny "zonki", jakoś mnie to mocno zdołowało, aż smutnej muzy zacząłem słuchać jak jakaś ciota XD Ch. z tym, czasami warto otwarcie być smutnym, żeby nie oszaleć. Ludzie którzy próbują nigdy nie pokazywać słabości nawet przezd samym sobą, nie koncza dobrze wedlug mnie.
To byłoby wszystko z podsumowania. Mamy dzisiejszy dzień, motywacje i ciśniemy. Ze względu na ta powyższa przerwę zamykamy poprzedni etap i oficjalnie zaczynam etap 2 przygody w stworzeniu boskiej sylwetki! (żeby Zyzz był dumny i zesłał błogosławieństwo boskiej estetyki xd)
BTW. Łatwo mi się teraz kupuje spodnie. Pytam tylko "Jakie macie spodnie 28 szerokość, 30 wysokość?" i słyszę "ileeeeeeeeeee? xD" A najlepsze jest to, ze w pasie ciągle mam zapas, obawiam się, ze zejdę gdzieś do 26 i się mogę pożegnać z kupnem spodni, 27 to najmniej co widziałem haha.
Dodatkowo jeszcze wspomnę ciekawą obserwację po tych kilku tygodniach. Brak przyrostów w sile, ale 'swiadomość' mięśniowa mocno wzrosła. Dużo lepiej czuje konkretne mięśnie, gdy je ćwiczę, ciekawe uczucie.
Dieta - wydaje mi sie, ze doszlo do 'wyzerowania' mojego zapotrzeboawnia kalorycznego, bo obecnie przy 2000 kcal, czuje sie mniej glodny zdecydowanie niz bylem jak zaczynalem pomimo utraty wagi. Duzo bardziej komfortowo trzyma mi sie to zapotrzebowanie.
DANE:
Etap 1 wystartował 27.02 przy 81,2 kg. Zakończony 15.05 na 71,1 kg. Straciłem 10,1 kg w 11 tygodni.
Jak zaczynałem nosiłem spodnie: 32/30, a koszulki: L
Obecnie spodnie 28/30, koszulki: S.
Etap 2.
Start: 12.06.2023
Koniec: 10.07.2023
Waga startowa: 72,4
Waga docelowa: 67,4 (Cel to -5 kg w 4 tygodnie, ambitnie, ALE MIERZYMY TYLKO WYSOKO).
Trening, bez zmian, po prostu będę się go teraz mocno trzymał. Opisywałem go w tym poście: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe
Dane dzień dzisiejszy:
Dane na dzień 12.06.2023:
Dane: obecny_pomiar(pomiar z zakończenia etapu 1)
Waga: 72,4 kg (71,1 kg)
Obwody:
Szyja: 39 cm (38 cm)
Kl. piersiowa: 104 cm (103 cm)
Ramie/biceps: 39 cm (38 cm)
Talia: 78 cm (78,5 cm)
Brzuch: 85 cm (85 cm)
Biodra: 84.5 (84 cm)
Udo: 55 cm (56 cm)
Łydka: 38 cm (38 cm)
W następnych tygodniach będę porównywał do tych wartości. Na sam koniec zrobię duże podsumowanie włączając etap 1.
To byłoby na tyle, ma być elegancko, ciśniemy i mierzymy wysoko!
#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara
Zaloguj się aby komentować
Nowy tydzień treningiem zaczęty. Dorzuciłam 2.5 kg w wiosłowaniu sztangą i upright row (nie wiem jaka jest polska nazwa tego ćwiczenia) i o 1 kg na hantel w reverse fly. W uginaniu na biceps wyszły mi takie "drop sety": 10-8-7 powtórzeń. Tak samo OHP 10-9-8. Reszta już była prawilnie na 10 powtórzeń w serii. Łącznie z allahami, ale tu wyszło akurat moje lenistwo. Nie chciało mi się zrobić więcej powtórzeń. Czego nie widać na screenie - jako że "nudziłam" się między seriami wiosłowania sztangą, zrobiłam 5 dipów. Można było więcej, ale pomyślałam, że jak zmęczę ręce już na samym początku, to potem będzie mi ciężej z dalszymi ćwiczeniami.
Jeszcze do wczoraj bolały mnie mięśnie po treningu w piątek. Dziś czuję ból czworobocznego pleców. Ale pewnie minie jeszcze dziś.
Disclaimer: we wszystkich ćwiczeniach z hantlami trzeba podane wartości podzielić przez 2.
Apka to Strong.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
No ok, nie ma tragedii.
'Max' w martwym na trapezie poprawiony, 120 podniosłem 4 razy. Myślę że sił było na więcej, tylko trochę mi się w głowie zakręciło. Niestety w dalszym progresie blokuje mnie ścisk.
Jako że nie miałem asekuracji, to klatkę robiłem na Hammerze, wrzuciłem tam 120kg i 3 razy podniosłem (tak wiem, na Hammerze to pewnie z 60% będzie i się nie liczy).
Powoli do przodu.
#hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować
No i ostatni trening w tym tygodniu. Dorzuciłam trochę ciężaru tylko w HT (2.5 kg), z tym że robię go na takiej specjalnej maszynie, co mimo małego ciężaru, potrafi dać w kość z powodu specyficznej konstrukcji tej maszyny. Dorzuciłam też w uginaniu nóg (2.5 kg), w leg kickbacks - 4 kg, ale zmniejszyłam liczbę powtórzeń z 15 do 10. Robię je na maszynie i jest ona jakoś tak zrobiona (albo po prostu nie potrafię jej dobrze używać), że po zaledwie paru powtórzeniach zaczynają mocno boleć kolana. I zakończyłam trening kółkiem na brzuch, ale z kolan. Chyba raczej jednak nie będę go zbyt często używać, bo właściwie to nie czułam pracy brzucha tylko ramion i zginaczy bioder. Ogólnie - wcale nie czuję przyrostu siły, czy masy mięśniowej.
To była ta "pozytywna" część wpisu. Teraz negatywna. W tym tygodniu waga skoczyła mi praktycznie z dnia na dzień o 2 kg. Wiem, zawaliłam sprawę. Nic mnie nie tłumaczy.
#silownia #dieta
Dla fanów apek: Strong i Zdrowie Huawei.


Zaloguj się aby komentować
Dieta przy większych wysiłkach
Ostatnio trochę dociskam rowerem, 2-3 razy w tygodniu 3000-5000kcal (sam trening). Jednocześnie wróciłem do pracy w biurze i codziennie muszę być w doskonałej kondycji psychicznej. Oprócz tego walczę o zrzucenie sadła. Jeśli moja bazowa to 2200kcal, (196cm/110kg) a danego dnia zrobiłem trening, ile powinienem tego dnia dostarczyć kalorii aby następnego dnia nie być bez sił ale jednocześnie nie robić masy?
#zdrowie #trening #dieta #rower
Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy trening został zrobiony dziś.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
Przypominam, że wystartowała Letnia Gra od Multisport w której łatwo można zgarnąć bony zniżkowe do Allegro, Pyszne i inne, a nawet wygrać Thermomix czy Garmin Venu. Będę wdzięczny za użycie mojego kodu przy rejestracji! Powodzenia sportowe świry!
Kody:
x0gSJcwlGb
23LwuWhgO1
JEshorY3Mo
ThwI2IVJgg
gyYbNnwh8I
jcDlWnBCp0
ztmG18A5Cs
V4HV1rnUu7
DiKXBFyQbt
! #multisport #sport #silownia #hejtokoksy #cebuladeals
Zaloguj się aby komentować
Jakoś była dzisiaj moc na #silownia
I tak oto poszły małe rekordy na dipach. Jako, że w serii wlatuje już na luzie 5-6 powtórzeń postanowiłam dzisiaj dołożyć coś
Nie ukrywam, że koleżanka @rain motywuje do przełamywania barier i dokładania ciężarów!
Zaloguj się aby komentować
Trochę dziś chyba się przyleniłam. Np. zamiast "rozgrzewki" w formie pochodzenia sobie po bieżni, zrobiłam rolowanie. Na suwnicy chyba od przynajmniej 2 tygodni nie dodałam ciężaru ani powtórzeń. To, co jest dalej stanowi dla mnie wyzwanie, które zresztą chyba się nie zmniejsza. W rumuńskim martwym dorzuciłam 2.5 kg, czyli w zasadzie niewiele. Wykroki (chodzone) również nie były z większym ciężarem niż ostatnio. A i tak mnie sponiewierały - na tyle, że przerwy między seriami trwały aż 2.5 minuty. Prostowanie na ławce rzymskiej +1 kg, goblet został jak był (właściwie to mogłam wziąć 25 kg hantel, trudno), uginanie nóg na maszynie +2.3 kg (i też właściwie mogłam dorzucić więcej), ale coś nie mogłam dobrze ustawić maszyny, cały czas mi coś nie pasowało. No i tylko jedne ćwiczenie na brzuch. I to lekkie, choć mięśnie i tak bolały.
Dziś, jak co dzień, zważyłam się rano. No i... o ile wczoraj waga wynosiła ładne 57.25 kg, dziś było to 57.85 kg. Gdybym nie wiedziała, że to normalne, można by się wkurzyć. Zalało mnie z jakiegoś powodu wodą, może za dużo węgli wczoraj? W każdym razie - nawet moich żył na rękach dziś tak dobrze nie widać jak zazwyczaj. To akurat jest fajne, ale mogłoby się odbywać bez przybierania na wadze.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
Jeśli dziś zrobiłam progres z ciężarami, to tylko "przypadkiem"
Pisałam parę dni temu, że chcąc zmusić się do powrotu na właściwą drogę (czyli robienia redukcji), będę wstawiać tu raz w tygodniu zestawienie pomiarów z wagi. I tak też robię. W apce Huaweia, z której korzystam tydzień zaczyna się w niedzielę, stąd też wstawiam to właśnie dziś. Przy odrobinie samozaparcia może jeszcze w tym miesiącu moja waga osiągnie np. 56.5 kg? Niby trzeba by zrzucić tylko kilogram, ale u mnie waga zawsze bardzo wolno idzie w dół.
Dla miłośników apek: Strong i Zdrowie Huawei.
#silownia #dieta


Tak z ciezarami trzeba robic - moge zrobic zalozone 12 powtorzen w 4 seriach to lekko zwiekszam ciezar, zeby ostatnia seria bylo powiedzmy 8 powtorzen. Fajnie sie czyta twoje posty i oglada progres. Trzymam kciuki 💪1kg jesli to rzeczywiscie tkanka tluszczowa to jest duzo przy twojej filigranowej wadze.
@rain na siłowni każdy robi swoje i nikt nie rozmyśla o tym kto i jak ćwiczy
Może biorąc ten większy ciężar udało Ci się przełamać jakaś barierę
Waga to najgorsze zło, sprawdzaj sobie też obwody. Mimo, że waga stoi (lub delikatnie leci w dół, albo nawet w górę) może zyskałaś większą dupkę albo lotnisko się robi super
Zaloguj się aby komentować
Ile razy się podciągniecie na drążku?
#silownia #hejtokoksy #pytanie


Zaloguj się aby komentować
Pytam, aby się doradzić.
Kilka lat temu robiłem martwy ciąg klasyczny, to mi jebło coś w plecach. Wypadł mi dysk z prawej strony, w okolicy dołków na plecach. Na rozgrzewce. Przy obciążeniu 100kg (nie wiem jaki max, ale zazwyczaj główne serie robiłem tak 140-180kg).
Byłem u masażystki i mi bardzo pomogła (tylko dwa zabiegi), ale mówiła, żeby nie robić już martwego ciągu, bo już teraz ten dysk dużo łatwiej może wypadać. Stwierdziła, że miałem pochyloną miednicę (od kąkutera pic rel) w jedną stronę, przez co z jednej strony mięśnie były bardziej rozluźnione, z drugiej rozciągnięte i z tego powodu mi jebło.
Minął rok i stwierdziłem, że hehehe co tam mi się stanie. I... po trzech sesjach treningowych jebło identycznie - a zaczynałem bardzo delikatnie, bo w zakresie 40kg-100kg... Byłem u tej samej baby i też mi pomogła i wtedy zdecydowałem, że j⁎⁎ie martwe ciągi.
Od tego czasu mija już z trzy lata i ochota na porobienie mojego ulubionego ćwiczenia wraca ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tylko nie chciałbym tego rozegrać głupio jak ostatnio. Zastanawiałem się, czy nie wybrać się do fizjoterapeuty, żeby ocenił jak bardzo jestem pokrzywiony i pokazał ćwiczenia na poprawienie pozycji ciała itp..Tylko nie wiem ile to ma sensu, bo całe życie siedzę jak krewetka i wątpię, że przestanę ;v Praca przed kompem z domu, do tego hobby gry komputerowe, więc dużo siedzenia ;<
#silownia #fizjoterapia

Chłopie uważaj, ja przed 40 jestem a kręgosłup tak załatwiłem, że 3 miesiące się nie ruszałem z łóżka i prawie robiłem pod siebie z bólu. Na dziś dzień mam usunięty całkowicie dysk i pół kręgu. Jak jest? Chujowo ale cieszę się, że chodzę. Nie polecam igrać z kręgosłupem, lepiej znajdź sobie dobrego rehabilitanta i niech pokaże Ci zestawy ćwiczeń na wzmocnienie mięśni kręgosłupa, później może coś tam poćwiczysz.
Zaloguj się aby komentować
Nie bardzo dziś chciało mi się iść na siłownię. Więcej nawet - gdy wczoraj kładłam się spać, to już zaczęłam się prawie że martwić, że dziś jest dzień nóg.
Trening wyszedł trochę bardziej lajtowy niż zwykle, bo znów miałam problemy ze snem, spałam tak może 4-5 godzin i ogólnie czułam się trochę rozbita. No i chciałam wcześniej go skończyć, bo potem wybierałam się do fryzjera.
W MC nie zwiększałam ciężaru, ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Zamiast bardzo nielubianych przeze mnie przysiadów bułgarskich (które zabierają też sporo czasu), zrobiłam 3 serie zakroków. Też ich nie lubię, ale trochę mniej.
#silownia

Dla mnie silownia to czarna magia. Chodzę tam od niespełna tygodnia. Nigdy w życiu tam nie byłem i robię wszystko na czuja. Fbw znafcy z internetów polecali i tego się trzymam. Ale jak sobie po pejsbuku albo u nas na tagu podczytuje ten wasz żargon to czuje się jakbym wrócił do szkoły i uczył się języka obcego 🙄 wszystko trzeba googlac. A o diecie, makro i liczeniu kalorii to nawet nie myślę.
Zaloguj się aby komentować
Rekordiwa ilość treningów w tym miesiącu, cieszy mnie to
#silownia

Zaloguj się aby komentować
#kalistenika #streetworkout #silownia #hejtokoksy
Powrót do muscle upów po długiej przerwie łatwy nie jest, trochę forma i ilość podupadła, ale zamierzam pobić swoją życiówkę niedługo ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Zaloguj się aby komentować
Update wpisu https://www.hejto.pl/wpis/hejtokoksy-crossfit-silownia-chlopskadyscyplina-pompki-pompkikomputerowca-pozna-
#hejtokoksy #crossfit #silownia #chlopskadyscyplina #pompki #pompkikomputerowca
Kolejne cykle za mną. W poniedziałek miałem pierwszy dzień przerwy, czasu brakło i chęci. Niestety progress już nie jest taki szybki i przyjemny, aktualne serie robię `na styk` prawie.

Zaloguj się aby komentować
Dziś przekroczyłam próg siłowni równo o 7 rano. Czy to oznacza, że wyszłam z niej np. o 8.30? Nope. Chyba robię za długie przerwy między seriami - 2 minuty. Powinnam je pewnie skrócić, bo zaraz dojdę do 3-5 minut powerlifterów, a to już gruba przesada. Nie wiem właściwie ile powinna trwać "idealna" przerwa na odpoczynek. I chyba nie mogę tego rozpatrywać tak "abstrakcyjnie", w oderwaniu od tego ile dźwigam - jak zrobię krótszą przerwę, nie zrobię wszystkich zamierzonych powtórzeń w serii, bo np. dojdę szybko do upadku mięśniowego. Jak robię dłuższe przerwy, to siedzę 2 godziny na siłowni.
Skończyłam swoją przygodę z trenerem. Właściwie nie za wiele mi dała. Oprócz wiedzy, że niewiele mi dała.
Czeka mnie dziś jeszcze tyle pracy, że nawet nie wiem za co się brać. A w zasadzie już jestem zmęczona.
#silownia

@tyci_koks nie, wróciłam do deficytu od niedzieli. No bo doszłam do 58 kg wagi, a to krok w bardzo złą stronę. Nie jestem pewna, czy ów trener w ogóle był jakoś bardziej zainteresowany współpracą ze mną. Nie wyglądał na szczególnie zaangażowanego. No, jakieś to doświadczenie było, choć nie wiem, czy jeszcze kiedyś będę próbować szukać jakiegoś trenera. Chyba raczej będę po prostu korzystać z tego, co jest dostępne w necie. Przecież inni to robią i mają efekty.
Druga sprawa - przemknęło mi przez myśl, że może wrócę po wakacjach do trenowania muay thai, albo zacznę kickboxing lub k1? Choć trochę nie lubię obrywać od kogoś
Zaloguj się aby komentować
To jest k⁎⁎wa dramat. Tydzień temu ponad 20km więcej w martwym podniosłem, na klatce też z +10 było a dzisiaj d⁎⁎a.
Dawno nie miałem tak słabego treningu.
FeelsBadMan
#hejtokoksy #zalesie

Zaloguj się aby komentować