Sprawdziłem jak #fm26 (nie ma jeszcze tagu?) działa na Linuxie. Działa, i to bez problemu. Jeszcze wersja Demo, bo oficjalna premiera jutro, ale na pewno będzie, z Unity problemów raczej nigdy nie miałem.
Ale co do gameplaya mam wątpliwości. Włączyłem by zagrać jeden mecz, Arsenal 5 bramek i każda z akcji. Podejrzane.
@PanNiepoprawny Jeśli brak pilota bardzo Ci przeszkadza to poszukaj pilota uniwersalnego. Koszt nieduży bo 10 - 15 zeta w zależności od marki a jednak ułatwia życie
Najlepsza platformówka w jaką grałem. Każdy planeta oryginalna. Dużo smaczków z innych gier Nintendo.
Nic się nie zestarzała. Zebrałem 61 gwiazdek z 121. Był plan by wszystkie zaliczyć ale część z planet dostępne po pierwszym finale a poziomy w których steruje się żyroskopem zbyt hardcorowe dla mnie.
Z minusów
czasem praca kamery powodowała utratę życia.
brak możliwości natychmiastowego przejścia do zbierania kolejnej gwiazdy po ukończeniu danego poziomu - tzreba było przechodzić procedurę wybierania planety itp
Jeśli ktoś nie ma już "oryginalnego" Pegasusa albo tak jak ja jedyne co miał to bieda klon klona Pegasusa który rozpadł się po jakimś czasie a chciałby zrobić dzieciom (albo sobie xd) podobny experience to możecie kupić raspberry pi, albo użyć jakiegoś starego niepotrzebnego laptopa/kompa, zainstalować na nim RetroArcha albo coś podobnego, kupić 2 takie pady od 8BitDo albo podobne i macie nawet lepszy experience bo jeszcze możecie w gry z PS1 czy PS2 pograć.
Tak się tylko wtrącę: NES mi strasznie nigdy nie leżał. Jakoś grafika i jej mechanika był dziwnie sztuczna. Miałem wrażenie że nawet C64 brylował w tym aspekcie. Contrę ograłem prawie do końca ale niesmak pozostał.
@Fausto a co się tam stało? Ja wyjebałem jak przestał się uruchamiać po usunięciu spyware'u, a na Steamdecku jest niegrywalny w normalnej jakości grafiki.
@Fausto Grałem chwilę po premierze i pamiętam, że dobrze się bawiłem. Mam ochotę wrócić i jeszcze coś poklikać po tym jak usłyszałem, że mają ubijać gierkę. Tylko odstrasza mnie to, że pewnie sporo się zmieniło, a ja jestem totalnie zielony. Kim się teraz gra, polecasz jakieś buildy dla noobów? Jest w ogóle sens grać solo?
Obawiam się że jedynka na modach będzie wciąż lepsza niż ten remake.
Niestety grafika jest kompletnie bez klimatu. Wygląda na typowy UE5 "stock". Wszystko wygląda na mokre, świecące, obtłuszczone. Czegoś takiego nie ugram.
Lubisz The Invincible albo The Boys? Masz ochotę pograć w coś co nie wymaga od ciebie 100% mózgu i się zrelaksować jak przy dobrym serialu?
To polecam ci grę typu Tail tale, The Dispatcher. Dla tych co niewiedzą, to jest gra w której dokonujesz wyborów i mają one wpływ na to jak fabuła się dalej potoczy.
Czemu warto jest zagrać?
- Fabuła jest po prostu GENIALNA i ma świetny klimat kina superbohaterskiego bez przedstawiania świata w czarno białych kolorach. Bardzo mocno siadł mi humor głównego bohater który mocno rzuca sarkazmem.
- Subiektywnie bardzo dobra kreska i animacje,
- Epizod trwa ok godziny co jak dla mnie jest bardzo satysfakcjonujące. Idealne żeby zamknąć epizod przy jednym posiedzeniu
- poza elementami tail taila mamy również zarządzanie bohaterami i przydzielanie ich do misji, które nie jest trywialne bo gra nie mówi ci wprost jak rozwiązać daną sytuację, przykład: Masz misję uratowania porwanego dziecka i żeby wykonać misje jak najlepiej masz mieć kogoś silnego kto walczy ale też z wyjściową gębą żeby dzieciak się nie przestraszył, więc nie wyślesz postaci która przeklina jak cholera albo człowieka golema który wygląda jak gruz z oczami xd
- Na koniec każdego epizodu masz podsumowanie wyborów wobec tego jak wybierali inni
Co może być wadą:
Obecnie są 2 epizody, wychodzą 2 co tydzień. Założeniem twórców było to żeby grać w to jak w serial i ludzie mogli to przeżywać niczym cotygodniowe odcinki GOT, co mi np bardzo pasuje ale są ludzie którzy wolą zagrać jak wszystko wyjdzie.
8 epizodów po godzinie każdy to mało jak za 100 złotych ale uważam że jakość zdecydowanie jest tego warta
Niektóre minigierki są trochę meh, np hakowanie ale można je wyłączyć
Jeśli natomiast jesteś totalnie niezainteresowany wyborami albo cena jest za duża, to polecam sobie zobaczyć gameplaye na YT dla tej fabułki ;)
Czas rozgrywki : 11h nieukończona (około 70% przeszedłem)
Ocena: 7/10
Kolejna gra od studia Daedalic jednak nie dałem rady ukończyć męczące niektóre zagadki choć ogólnie chyba najłatwiejsza z wszystkich innych gier z tego studia. Design gry, animacja słabsza jak dla mnie niż w The Night of the Rabbit.
W bibliotece jeszcze jedna mam od nich The Whispered World Special Edition- ale póki co robie sobie przerwę od ich twórczości.
Ehhh battlefield 6 to może i średnia gra, ale za to ch⁎⁎⁎wy battlefield. 250zł w błoto, j⁎⁎ać dice, j⁎⁎ać ea ;/
Pograłbym w jakiegoś militarnego shootera multi. Squad fajny ale trochę zbyt hardcorowy dla mnie, Hell Let Loose bardzo lubię ale trochę mi się przejadło. Jakieś propozycje?
@MostlyRenegade pierwsze słyszę, obadam. Bardzo chciałem w Six days in Falluja pograć ale to co-op i trzeba by jakichś ogarniętych ziomków do zabawy znaleźć.
@SpokoZiomek Nie muszą być współczesne ale też żeby ktoś w to grał a nie, że pełny serwer znajdziesz tylko w piątki i soboty po południu a wszyscy obecni tam gracze się znają od lat xD
Na obrazku jest ta remasterowana wersja. Oryginał jest lepszy, ale nowsza wersja kosztuje na promce kilkanaście złotych i za taką kasę myślę, że można kupić.
@kopytakonia dla mnie remaster ma strasznie wysokie wymagania jak na taką grę biorąc pod uwagę jak mało graficznie się zmienia. Na PS5 tego się nie czuje ale na kompie już tak.
Ja to jestem po⁎⁎⁎⁎ny, kupka wstydu rośnie w zatrważającym tempie, niedawno zacząłem Yotei, przygód Henryczka dalej nie ukończyłem, gdyby nie lekkie problemy finansowe sprawiły że jeszcze nie kupiłem nowego BF, no ale promocja była i poraz 3 kupiłem Red Dead Redemptation xD mam to od wczoraj, a już powoli kończę Valentine. Ta gra to złoto i po Wiedźminie 3 najlepsza gra według mnie. Kończąc tą gre 2 razy i rozpoczynając od nowa dalej ciężko się nudzić, w szczególności patrząc na Arthura, który jest najlepszą postacią wymyśloną w grach. Jego sarkazm i fatalizm dodaje mu charakteru, jest twardzielem który kiedyś z łzami w oczach powie zakonnicy że się boi.
Niesamowite jest też to, że ja grając w jakąś któryś raz, oglądam serial albo słucham muzyki. Tego nie mam przy Red Deadzie, tak jak przy Yotei ale w to gram pierwszy raz. nawet moja cierpliwość nagle istnieje, robię wszystko powoli, wręcz trochę to działa jak terapia.
W sumie jakby nie patrzeć to wydałem na tą grę kupe siana bo nawet kiedyś konsolę kupiłem ale nie żałuję ani złotówki.
@TyGrySSek większość rzeczy tak robię xD książki też czytam słuchając muzyki, nienawidzę ciszy, no chyba że zapomnę że jest cicho xD ale jak sobie przypomnę to czuję irytacje. No pisałem że jestem pojebany
@zjadacz_cebuli ja muszę mieć totalną ciszę jak cos hałasuje to kurwicy dostaję . O ile jestem w stanie grać jak coś tam leci w tle(Muzyka i sąsiada) tak do czytania totalna cisza inaczej skupić się nie potrafię
@zjadacz_cebuli no są takie gry, to fakt. Tylko niestety jest ich mało, a już najgorsze co może być to gry, które w połowie totalnie tracą ten vibe i taka chwila na wyciszenie się i zwolnienie zmienia się we wkurwa i człowiek wtedy zaczyna po prostu cisnąć to jak najszybciej, żeby w ogóle skończyć tytuł zanim się nim zmęczy i rzuci w cholerę