@ErwinoRommelo
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy wiecie ale Asterix i Obelix: Misja Kleopatra będzie znowu grana w kinach xD No to idę, teraz nie idę, a teraz znowu idę.
https://helios.pl/wydarzenie/asterix-i-obelix-misja-kleopatra-w-helios-replay-2721
#filmy
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dobra, wyjdę na debila ale potrzebuję aby ktoś mnie oświecił xD
Jak chodziłem na kurs prawka (10 lat temu) to instruktor mi mówił, że jak na jednym słupie są razem znaki z grupy A oraz znak B-33 (ograniczenie prędkości) to to ograniczenie obowiazuje tak długo jak występuje przyczyna ostrzeżenia.
Sytuacja typu:
Jedziesz terenem zabudowanym. Stoi ten znak. Mijasz zakręt. Czy teraz możesz jechać 50km/h czy jednak 30km/h (aż nie miniesz skrzyżowania lub odwołania tego znaku)?
#prawojazdy #polskiedrogi

To że te znaki są razem nie różni ich niczym od tego gdyby były oddzielnie i nie ma takiego przepisu o którym mówisz więc ograniczenie odwołuje koniec ograniczenia, znak nowego ograniczenia lub skrzyżowanie.
Ograniczenie prędkości może być ciągłe, którego nie odwołują skrzyżowania ale tylko wtedy gdy znak ograniczenia jest razem ze znakiem miejscowości do której wjeżdżasz lub jest to strefa ograniczonej prędkości.


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy to... kolejny odcinek podcastu Autystyczne Pogaduszki?
Owszem!
Tym razem chłopaki poruszyli temat New Game+ (albo First Game-), czyli porozmawiali o odblokowywaniu zawartości w ramach kolejnych przejść gry. Przykładem „NieR”, w którym trzeba przejść grę, żeby odblokować drugie zakończenie.
Zapraszam do wysłuchania!
https://youtu.be/fhj9dPtbprY?si=_m5G84zsWx5GZk_t
#gry #podcast #tworczoscwlasna #autystycznepogaduszki
Zaloguj się aby komentować
Ramka dojechała, więc już wjechał na ścianę.
Podoba mi się ten motyw z rycinami ze starych książek, muszę popastwić się nad Claudem, żeby wrzucił więcej pomysłów w tym stylu.
#plakat #mementocoffee

Zaloguj się aby komentować
Na kanwie ostatnich, smutnych wydarzeń, obserwując rosnący trend gdzie tępakom wydaje się, że mają mandat do bicia ludzi na podstawie innej narodowości/języka/ubioru bez konsekwencji (co szybko weryfikuje rzeczywistość), przypomniała mi się relatywnie zabawna (nie dla wszystkich) historia z bardzo dawnych lat.
W zamierzchłej prehistorii, po skończeniu studiów, mnóstwo znajomych się pobierało. Mieliśmy z różową wysyp wesel. Jednym z nich było wesele na wsi u koleżanki ze studiów mojej różowej. Najechało się tam sporo znajomych, w tym jedna dziewczyna, która zaraz po studiach złapała robotę w Warszawie, zamieszkała tam i od dłuższego czasu spotykała się z chłopakiem stamtąd - na pierwszy rzut oka ustawiony, poważny gość, bardzo spokojny i sympatyczny.
Wesele jak to wesele, kościół, teleport do domu weselnego no i jemy i pijemy. Niektórzy zaczęli wcześniej, co było widać od razu po zachowaniu, niektórzy później, niektórzy wcale - w tym warszawski kawaler, bo przyjechał autem i jego panna. Paliłem wówczas, i wychodząc na dwór widziałem, że w gronie "lepiej zrobionych" była część rodziny pana młodego, w tym jego drużba - brat albo kuzyn, w każdym razie bliska rodzina.
Siedzimy przy stole, jemy, gadamy, pijemy, widno, jeszcze się na dobre wesele nie rozkręciło, do stolika wraca jeden z gości i mówi "już się napie*dalają". Nie wiedzieliśmy o co chodzi, koniec końców później dowiedzieliśmy się, że w twarz dostał ww. chłopak z Warszawy, który poszedł się przewietrzyć z dziewczyną. Przywalił mu za nic ów drużba, nikt nie wie dlaczego, czy za to że nie chciał z nim pić, czy za fajne auto, nie wiadomo. W każdym razie ponoć chodził z siebie dumny... Do czasu.
Nie pamiętam ram czasowych, ja się połapałem o co i o kogo chodzi jak wyszedłem zapalić, że na miejscu pojawiła się karetka i opatrują chłopaka - nie wiem ile razy dostał, ale krwawił porządnie. I nagle ktoś z "wesołej rodziny", na tyle trzeźwy żeby połączyć łączki zauważył słusznie, że karetka która przyjeżdża do pobicia jest forpocztą innych służb
Inba jak na promocji karpia, patusy wrzeszczą że nic się nie stało, że policja ma się nie wtrącać xD, ta powiedziała sztywno i krótko, że jak się nie uspokoją to się to nie skończy dobrze, gówno ich obchodzi że to wesele, patus nad wyraz grzecznie w kajdanki i na izbę. Zerknąłem na niego, przez sekundę było mi go żal, bo widać było po twarzy że dotarło co zrobił (ale szybko mi przeszło) xD
No i teraz clou... Na tym się skończyło? Skądże. Oczywiście, wesele zje*ane, na pannę młodą aż smutno było patrzeć, uśmiechnięta dziewczyna przez przygłupa szwagra się poryczała i wyglądała jak na stypie. Część rodziny za to, a jakże, pana młodego, nie robiła nic innego tylko chodziła i pie*doliła że to wszystko wina... Warszawiaka xDDD Że tak się rzeczy nie załatwia xD, zepsuł wesele, i co on w ogóle. Jakaś stara flądra łaziła po ludziach i pytała o numery telefonów do poszkodowanych, skądś wzięła do dziewczyny ale tamta nie odbierała. Siadła między nami tłumacząc dlaczego nic się nie stało xDD, mówiła zawianym głosem do dziewczyn żeby coś zrobiły i wpłynęły na swoją koleżankę żeby ta przekonała chłopaka, żeby nic nie składał, odwołał zgłoszenie itp. Czujecie? Do tej pory mnie skręca z żenady jak to sobie przypomnę.
Niestety nie wiem jak się to skończyło i jakie były konsekwencje, moja różowa chyba się już nie słyszała z panną młodą, zresztą sądzę, że temat wesela byłby w rozmowach raczej tabu, i nie była w jakichś bliskich relacjach z dziewczyną z Wawy żeby ją ciągnąć za język.
Reasumując u podstaw tego wszystkiego leżał taki kretynizm o jakim pisałem na początku - pijany idiota uznał, że ma prawo uderzyć człowieka, który mu się nie spodobał. Z tą różnicą, że zapomniał że nie jest u siebie w zoo, tylko ma do czynienia z cywilizowaną osobą, która skorzystała z pełni swoich praw. I choć wolałbym, żeby tamto wesele potoczyło się inaczej, to cieszę się jak sobie przypomnę postawę ratowników i bagiet. I oby tak było zawsze i wszędzie.
#heheszki #gownowpis #wesele #przemyslenia
Parę lat temu byłem na weselu, gdzie chrzestny panny młodej się awanturował, jak miał to w swoim zwyczaju po alkoholu i była szarpaninka z rodzinką. Pech chciał, że panna młoda chciała interweniować, a dostała przypadkiem piąchą od chrzestnego. Policja nie chciała przyjechać, a dopiero ostrzeżenie o szykowanym linczu na pijanym chrzestnym poskutkowało przyjazdem bagiet, które zawinęły pijaka na dołek.
@mannoroth znajomy na swojej imprezie urodzinowej przywalił swojemu ojcu. Od tamtej pory nie było już u nich imprez a i kolega jakoś tak nie pijący sie zrobił.
Znałem innego, taki uroczy grubasek, do rany przyłóż. Tylko jak się napił to mu sie odmienialo i no wyzywał ludzi na ulicy, co kończyło sie bojkami. Strach z nim było gdzieś wyjść.
Nie wiem jak to jest, może in vino veritas...
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Samoloty C-47 Skytrain z 439. Grupy Transportowej przygotowują się do transportu 82. Dywizji Powietrznodesantowej do Nijmegen w ramach operacji Market Garden, Juvincourt-et-Damary, Francja, 8–17 września 1944 r.
#iiwojnaswiatowa #lotnictwo #historia

Zaloguj się aby komentować
Cześć i czołem! Testuje sobie cos via #wombato takze tego
Zaloguj się aby komentować
Ziembiarz wlasnie na tikitojku robi live i zachwala Nawrockiego. xD
Grafika w tle za⁎⁎⁎⁎sta, wulkan wybucha.
To co pan prezydent chce wesprzeć, ten projekt jest dobry. [...] Ja przedstawiłem rozwiazania, że Lex Szarlatan nam nie pomoże.
Nie wierzę. Na live 100 osób.
Moim celem jest zlikwidować szarlatanerie. Wskazałem lekarzy ktorzy sieją dezinformacje medyczną.
Grubo dziadek daje.
I na koniec:
Media kłamią.
Juz zgłosiłem.
#Zieba #Nawrocki #jerzyzieba #lexszarlatan

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@zuchtomek podkoszulkę mam i w niej śpię
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować