Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#wiadomoscipolska
" Z miłości" k⁎⁎wa chłop babę szczelił i to nie ejakulatem!
K⁎⁎wa, Bolzga, Bolacy, Miłoźdź, Ojszczyzna.


Zaloguj się aby komentować
29 234,52 + 4,02 = 29 238,54
Gdyby nie liczyć męczarni z 2 stycznia, miałbym pierwszy trening w tym roku. Po operacji serca, ze świeżą obrączką i sporą ochotą na więcej. Przeżyłem, więc jest git.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@DuckDuckDog mam coś takiego, że jak widzę takie zdjęcia, albo fotki osób ogólnie po prostu otyłych, to próbuję łapać oddech. Duszę się na taki widok. Taki kałdun, otłuszczenie wszędzie, jakby mnie miało ściskać i nie pozwalać oddychać.
Dlatego nie lubię patrzeć na osoby skrajnie otyłe, bo odczuwam fizyczny dyskomfort. I to też boli, bo ja do tych osób niczego nie mam, nie moja sprawa co tam sobie ktoś robi i jak wygląda, mam to gdzieś absolutnie. Ale reakcji organizmu i takiego "duszenia" - nie potrafię powstrzymać.
I w sumie nie ma go przy takich którzy mają po prostu piwny bebzon wielki jak cholera. Tylko bardziej właśnie tacy jak z foto, że leją się przy twarzy, szyi. No nie mogę patrzeć na to zdjęcie, brakuje mi oddechu od razu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zrobiłem to! Zrobiłem w końcu trening nóg! xD
I będę go robił teraz regularnie... być może.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 000 kcal
Spalone: 4 150 kcal
Kroki: 14 800
Rower: 16 km po zakładzie w pracy
Trening: pull + leg
Książka: trochę
#dobrenawyki
#chlopskadyscyplina
Nic nie dojadam bo jutro dzień w podróży i tak pewnie przekroczy bilans kaloryczny ale to nic, bo mnie wklęsło przez te dwa tygodnie. Uznam go za carb loading.
Zadzwonię do żony, myję się i spać bo o 4²⁰ pobudka i do domu.
#adelbertthemighty
Zaloguj się aby komentować
29 230,09 + 4,43 = 29 234,52
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze 7 za wpisy i macie spokój
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
365 233 + 2 + 2 + 2 + 30 = 365 269
Miało być na dole żony nr 2 (#pdk), ale tak dobrze nogi podawały, że uj z tego wyszedł i ostatecznie wyszło całkiem szypko
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Dwóch starszych panów dyskutuje przy kawiarnianym stoliku:
- Wiesz, ja o dziwo wciąż nie mam żadnych problemów z potencją.
- Jak ty to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Gdy się pożegnali ten drugi uderzył natychmiast do najbliższej piekarni.
- Czy jest pumpernikiel?
- Jest.
- To poproszę 10.
- Dziesięć? Połowa panu stwardnieje - mówi sprzedawczyni.
- W takim razie proszę 20.
#hejto40plus #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Dawno dawno temu żyła sobie Zosia, która sprzedawała literki. Codziennie wstawała o siódmej, ubierała się i schodziła na dół sprzedawać literki. Nie zarabiała na tym dużo i nie miała za wiele pieniędzy, ale też nie głodowała. Pieniędzy starczało jej zwykle na zupę, a czasami, gdy trafił się bogatszy klient, który mógł sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki, za zarobione pieniądze kupowała sobie do zupy kawałek chleba.
To był zwykły dzień. Zosia wstała, ubrała się i zeszła na dół sprzedawać literki. Po kilku minutach do jej sklepiku z literkami przyszła klientka, pani Ania, która miała piekarnię obok sklepiku Zosi.
Dzień dobry, Zosiu - powiedziała pani Ania - czy mogłabym cię prosić o literkę C?
Zosia podała pani Ani literkę C, a pani Ania zapłaciła, pożegnała się i wyszła.
Jakiś czas później, do sklepiku z literkami Zosi przyszedł kolejny klient. Profesor Alan poprosił Zosię o literkę A. Zosia podała mu ją, a profesor Alan podziękował, zapłacił za nią i wyszedł.
Tego dnia Zosia obsłużyła jeszcze czterech klientów. Zbliżała się już dziewiętnasta, Zosia zamierzała niedługo zamknąć sklep, ale dokładnie o osiemnastej pięćdziesiąt osiem do sklepu z literkami wszedł ostatni klient. DOCENT KAMYK, informowała przypinka przy jego garniturze. Klient wyglądał bardzo zamożnie, na takiego, który może sobie pozwolić nawet na trzy albo cztery literki. Docent podszedł do lady i obrzucił Zosię wyzywającym spojrzeniem.
- Dzień dobry - klient miał oschły głos.
- D-dzień d-dobry - wyjąkała Zosia.
- Usłyszałem, że można tu kupić literki. Czy to prawda? - Zosia pokiwała głową - Dobrze. W takim razie poproszę jeden alfabet.
Zosia zamarła. Klient który kupował trzy literki był bogaty, ale cały alfabet..? To się po prostu nie zdarzało!
- Na co czekasz? - Na te słowa Zosia rzuciła się na zaplecze, szykować literki. Była po całym dniu pracy w sklepie, a nie miała wszystkich literek. Zaczęła wykuwać nowe literki.
Zosia jeszcze nigdy się tak nie zmęczyła. Pracowała jak tylko umiała, a robiło się coraz później. Była już dwudziesta, kiedy Zosia skończyła robić literkę Z, a przecież musiała dzisiaj kupić sobie jeszcze zupę! Przybiła wszystkie literki do deseczki i zmordowana, podała ją zniecierpliwionemu klientowi. Ten popatrzył na Zosię krytycznie i popatrzył na otrzymany alfabet.
- Ale przecież tu nie ma literki O!
Zosia prawie wyrwała deseczkę z alfabetem z rąk docenta Kamyka. Popatrzyła na nią długo, ze strachem. Rzeczywiście. Nie było literki O. Zamiast niej, pomiędzy literkami N i P widniała tylko pusta przestrzeń.
ZOSIA ONIEMIAŁA.
#heheszki #hanuszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
118 818 305 - 250 = 118 818 055
Dżem. Powiedzmy
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
29 199,02 + 18,02 + 13,05 = 29 230,09
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Trzech informatyków i trzech prawników jedzie razem służbowo na kongres. Ich firma zwraca im koszty w formie ryczałtu.
Na dworcu informatycy kupują tylko jeden bilet. Na protest prawników odpowiadają: "Poczekajcie i zobaczcie".
W pociągu, gdy zbliża się konduktor, trzej informatycy wciskają się do toalety. Konduktor puka do drzwi i żąda biletów, a jeden z informatyków podsuwa bilet pod drzwiami. Bilet zostaje skasowany i przesunięty z powrotem.
W drodze powrotnej prawnicy myślą sobie, że też tak zrobią i zaoszczędzą na dwóch biletach. Kupują jeden bilet.
Informatycy nie kupują żadnego biletu. Na ponowne pytanie prawników, jak to ma działać, odpowiadają znowu: "Poczekajcie i zobaczcie".
W pociągu znowu pojawia się konduktor, wszyscy prawnicy wciskają się do jednej toalety, a informatycy do drugiej.
Gdy wszyscy już są w środku, jeden informatyk wychodzi, puka do toalety prawników: "Bilet, proszę!"
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #memy #humorobrazkowy #bekazkonfederacji #bekazonuc #bekazpodludzi #polityka

Zaloguj się aby komentować