24 252 + 300 = 24 552
#kaloryferniebojler
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
24 252 + 300 = 24 552
#kaloryferniebojler
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
49 081 + 150 = 49 231
#przysiadznaolimpie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
24 344 850 - 300 = 24 344 550
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Znowu zaczęło się FOMO na Bitcoina;)? Ulica kupi od grubasow -> trampek coś odwali -> zaczną się spadki -> grubasy zaczną kupować na spadkach -> wszystko od poczatku #bitcoin #kryptowaluty
Zaloguj się aby komentować

Liceum Hokkaido Sapporo Shiroishi! I to w dwóch odsłonach, a co! (najpierw występ poranny) Występ w lokalnej galerii handlowej. #orkiestryszkolne #koncertwgalerii #orkiestrydete #nagraniez2026 #hokkaidosapporoshiroishi #nagralsitbandfan
Zaloguj się aby komentować
Termowizja w chińskim telefonie Doogee S300, niemal noktowizja
#ciekawostki #telefony #termowizja




Zaloguj się aby komentować
Elo. Która giełda krypto dla początkującego, zależy mi na obsłudze PLN. Google nie ufam, bo pośród proponowanych znajduje się Zonda Crypto. Głownie chodzi mi comiesięczny zakup i przelew do portfela. Rozważam Coinbase, ale nie jestem pewien.
#kryptowaluty
Zaloguj się aby komentować
> Ostatnio przewijają się tematy szkolne.
> Od 1 września uczę w technikum.
> Nigdy nie byłem nauczycielem.
> Od dekady zajmuje się tylko programowaniem.
> Uczę nastolatków o protokołach, standardach, API, jak pisać czytelny kod i podstaw Pythona, PHP.
> Robię im live coding i odpalam skrypty w terminalu na Ubuntu
> Na zajęciach wszyscy mają pikatchu_face.jpg albo wtf.png
> Pokazuje im podstawy podataw i kilka linijek kodu
> Nikt nic nie czai a są w 4/5 klasie, zaraz matury i egzaminy zawodowe
> Płacą chujowo
> W branży IT ch⁎⁎⁎ia
> Brak profitu
#szkola #pracbaza #zalesie
teraz osoby po studiach mają wątpliwości czy ma sens się bardzo zagłębiać w naukę specyfiki danego języka w czasach, gdy nikomu już na tym nie zależy w pracy bo ma być szybko szybko i mamy tokeny... A co tu mówić o jakimkolwiek rzemieślniczym tworzeniu. To jeden z przykładów jak szkolnictwo niestety nie nadąża za rzeczywistością rynku pracy i uczy ludzi umiejętności, które najprawdopodobniej będą za parę lat niezbyt przydatne
@chess_peppe podejrzewam, że świat IT się zmienił nieodwracalnie. Nie wiem czy sposób uczenia musimy zmienić, bo podstawy pewnie miło znać... I coś zapewne trzeba móc ocenić. Ale mam taką refleksję na ile są to jeszcze umiejętności z kategorii "przydatne", a na ile coś w stylu "nauczymy was liczyć całki, co w życiu wam się nie przyda (no może poza pracą w branży naukowej), bo nawet jeśli wasza praca będzie tego wymagać, to ktoś to już opakował w jakiś program bo nikt tego na piechotę liczyć nie będzie w XXI wieku". Problem polega na tym, że uczy się dużo podstaw, a umiejętności wyższego poziomu typu optymalizacje czy architektura całych systemów, metodologia zarządzania projektem etc. gdzie jeszcze jakaś ekspertyza ludzka gra rolę raczej są rzeczami, których się nie wynosi z instytucji oświatowych. Sądzę branża IT to miejsce gdzie bardziej to widać ze względu na to jak szybko się rozwija.
@chess_peppe
> Od 1 września uczę w technikum.
> Nigdy nie byłem nauczycielem.
> Nikt nic nie czai a są w 4/5 klasie, zaraz matury i egzaminy zawodowe
Mam złą wiadomość, to nie uczniowie są tu problemem
Miałem podobną sytuację:
Klasa mat-inf w całkiem niezłym liceum. Jeden pisze mody do gierek w C+, inny składa jakąś elektronikę, jeszcze inny na co dzień używa Linuxa (a to były czasy gdzie rekompilacja jądra nie była tak do końca memem). Dostaliśmy ambitnego nauczyciela, który wykładał nam podstawy C+, Linuxa, etc.
I "wykładał" jest tu bardzo dobrym określeniem, robił nam taką lawinę zagadnień z umiarkowanym tłumaczeniem, że nauczyliśmy się całe zero. Było tak pomimo, że gość znał się na temacie (a przynajmniej tak mówili ogarnięci w jego materiałach), po prostu zupełnie nie potrafił uczyć, więc na jego lekcjach szybko skończyło się tym, że graliśmy w Quake'a.
Ostatecznie całą klasą wnioskowaliśmy o zmianę nauczyciela bo jednak chcieliśmy się czegoś nauczyć.
Niestety, "proste tematy" to jest wbrew pozorom bardzo skomplikowany temat.
Większość z osobna prostych zagadnień w jakiś sposób zależy od innych. Ktoś coś źle zrozumie, czegoś nie dosłyszy, coś sobie źle wyobrazi i nagle cała ta logiczna całość zaczyna się rozpadać. Wyłapanie i zapobieganie takim momentom to jest właśnie robota nauczyciela. Robota ciężka zwłaszcza przy tak specyficznych (i wymagających nietypowych ścieżek w rozumowaniu) tematach jak programowanie.
Jeśli to nie jest tylko robota na przezimowanie, to zdecydowanie powinieneś ogarnąć sobie jakiś kurs pedagogiczny czy zapytać bardziej doświadczonych nauczycieli (tylko tutaj trzeba dobrze wybrać, niektórzy "zimują" aż do emerytury
Zaloguj się aby komentować
1260 + 1 = 1261
Tytuł: Pułapka. Nic nie jest tym, czym się wydaje. Tom 1 i 2.
Autor: Jolanta Maria Kaleta
Kategoria: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Word Audio Publishing International
Format: audiobook
Ocena: 7/10
Edyta i Maks oraz Patryk i Dorota to dwa małżeństwa Czarnowskich, eksploratorów z Wrocławia. Maks i Patryk są braćmi. W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia 2010 roku, wybrali się w Góry Izerskie na poszukiwanie „szczeliny jeleniogórskiej. Tam podobno mają być ukryte poniemieckie skarby. Zatrzymują się w Gajówce, nieopodal Świeradowa-Zdroju. Maks jest zafiksowany w temacie odnalezienia tego skarbu.
Na okolice Szklarskiej Poręby i Świeradowa-Zdroju pada blady strach. Pojawiają się doniesienia, że w okolicznych lasach widziano pumę i jeszcze inne niezidentyfikowane zwierzę. Zdarzają się i tacy, co mówią o Chupacabrze. Miała ona przybyć z Ameryki Południowej.
W tym samym czasie, nie tylko Czarnowscy szukają skarbów. Następuje istny wyścig o odnalezienie szczeliny. Mamy tu zarówno krajowych, jak i zagranicznych poszukiwaczy. Trup zaczyna słać się coraz gęściej. Dla nikogo nie były to udane święta.
Podczas pobytu w Górach Izerskich wychodzą na jaw problemy małżeńskie i rodzinne, a także przewinienia z przeszłości. Zawiść popycha do dalszych czynów. Wbrew pozorom, nie jest to kochająca się rodzina.
Książka „Pułapka” jest dwutomowa. Akcja rozgrywa się od Wigilii do Nowego Roku. Fabuła nawiązuje do legendy powstałej tuż po Drugiej Wojnie Światowej i dobrze znanej w okolicach Jeleniej Góry.
Znawcy Gór Izerskich z pewnością odnajdą tutaj znajome miejsca. Na uwagę zasługują opisy przyrody stworzone przez autorkę. Nie ma zanudzania. Na każdej stronie coś się dzieje. Treść jest dość szczegółowa. Jolanta Maria Kaleta potrzebowała aż dwóch tomów, aby zmieścić całość.
Jeśli czytelnik chce dowiedzieć się, co z tą Chupacabrą i czy skarb został odnaleziony, nie pozostaje mu nic innego jak usiąść wygodnie i zagłębić się w strony tej powieści. Można znaleźć więcej ciekawych pytań i odpowiedzi. Na przykład, kto zjadł świątecznego indyka?
Słuchałem audiobooka i wydaje mi się, że jest to rozszerzona wersja książki papierowej.
#bookmeter #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Nie powiem, zmęczyłem się fest dzisiaj.
#galaretkanomore
Zjedzone: 4 400 kcal
Spalone: 5 450 kcal
Kroki: 32 500
Rower: 10 km po zakładzie w pracy
Bieg: 17 km
Norweski: tak
#dobrenawyki
#chlopskadyscyplina
Chory psychicznie jestem bo mogłem usiąść z d⁎⁎ą ostatnie dwie godziny w pracy i ściemniać bez żadnych konsekwencji- to nie... "Za mało Adelbert zrobiłeś, możesz iść jeszcze im pomóc" debil w mojej głowie xD i poszedłem pomóc sortować elementy na magazynie. No ale z drugiej strony ten mindset zaprowadził mnie tam gdzie jestem. A leniwe buły d⁎⁎a cicho.
#adelbertthemighty
@AdelbertVonBimberstein Zamiast pomagać mogłeś poćwiczyć xD
Zaloguj się aby komentować
Wróciwszy do swego gabinetu, Muller zauważył, że Stirlitz podejrzanie kręci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie, Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odparł Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Muller, wychodząc. Ale na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim gabinecie? Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
- Pewnie już odjechał - pomyślał Muller.
#heheszki #stirlitz
Zaloguj się aby komentować
Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
- Kto to był?
- Stirlitz, radziecki szpieg.
- Czemu go nie aresztujesz?
- Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze.
#heheszki #stirlitz
Zaloguj się aby komentować
Spotyka się dwóch kolegów po latach i jak to przy wódce temat schodzi na teściowe.
- Muszę się pozbyć mojej bo nie wytrzymam z nią. - mówi pierwszy.
- A ma prawo jazdy? - pyta drugi.
- Ma.
-To kup jej samochód, na pewno się zabije i będziesz miał spokój.
Po miesiącu się spotykają.
- I jak??
- Żyje, cieszy michę i jeździ za moje pieniądze po całym mieście.
- A co jej kupiłeś??
- Tico.
- Coś Ty głupi? Kup jej Jaguara to na pewno zginie.
Po dwóch miesiącach znowu się spotykają.
- I jak?
- Nie żyje. A najbardziej to mi się podobało jak jej łeb wpieprzał.
#heheszki #dowcipyzklamra
Zaloguj się aby komentować
Maly update, mam oświetlenie, już się nie wyebie o korzenie drzew po ciemku.
#winiuchowedkuje #biwakowanie


Zaloguj się aby komentować
Nie znam bardziej melancholijnego kawałka, który jest tak piękny...
https://youtu.be/u4o8zArvaXo?si=ka7_4u2aK83JB2YC
#muzyka #feels
Zaloguj się aby komentować
298 932,05 - 1,10 - 2,96 = 298 927,99
Poranne spacery, zaczęło sie dobrze by resztę dnia przesiedzieć w warsztacie Xd
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
430 263 - 30 = 430 233
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Pewnego dnia Tygrys przechodził sobie w dżungli i usłyszał smutne trąbienie. To Słoń wpadł do jamy wykopanej przez kłusowników. Tygrys szybko pobiegł po Jaguara i wspólnie jakoś wyciągnęli biednego Słonia z opresji. Minęło parę dni i Słoń usłyszał smutne nawoływanie o pomoc. Pobiegł w to samo miejsce i jakżeby inaczej - Tygrys wpadł do tej samej jamy. Słoń szybko wyjął przyrodzenie, wpuścił je do jamy, a Tygrys wdrapał się po nim aż do wyjścia i został uratowany. Jaki morał tej historii? Jak masz duże przyrodzenie, to Jaguar ci nie jest potrzebny.
#heheszki #dowcipyzklamra
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować