Jak rozmowa albo lektura, albo intensywne rozmyślanie wprowadza w błąd podróżnych, bo wcześniej stwierdzają przybycie do celu niźli zbliżanie się do niego, tak samo jest z tą ciągłą i bardzo pospieszną podróżą życia, którą odbywamy jednakowym krokiem, czuwając i śpiąc: ci, którzy są nią zajęci, zdają sobie z niej sprawę dopiero na samym końcu.
Dbania o zdrowie nigdy za wiele, szczególnie z naszym podejściem: poboli i przestanie, to po co zawracać tyłek lekarzowi.
Mój wuj (chodzący okaz zdrowia - typowy wiejski zdrowy chłop), nie chodził do lekarzy, no bo po co. W lutym źle sie poczuł, karetką trafił do szpitala i tam dowiedział się, że ma raka. Zanim ogarnęli mu wszystkie badania i podali pierwszą chemię był kwiecień. Później było już tylko gorzej - w maju diagnoza: czwarte stadium nowotworu z przerzutami, w czerwcu - odrzucenie przyjęcia na onkologię: jest pan za słaby na kolejną chemię, połowa lipca - informacja od lekarza: zostało panu kilka dni życia, proszę się pożegnać z rodziną. Minęło pół roku i chłopa nie ma :(
#badajciesie #zdrowie #choroby
@WujekAlien właśnie, co to znaczy badać się? Że niby co? Bo można pomachać się po jajkach, potem zrobić sobie USG i wsadzić rurę w tylek. I co, to wystarczy? To jest badać się czy jeszcze nie? Mój tata wychodowała raka pod kontrolą lekarza onkologa, co pół roku robił różne badania a i tak nie udało się tego wyłapać. Także z tym badaniem się to takie gadanie bez sensu. Jak coś budzi wątpliwości, uwiera,.meczu kaszel, gdzieś chociaż lekko ppbolewa to do lekarza i już. A jak się jednak coś przemknie to trudno. Spotkamy się szybciej na cmentarzuz i tak każdy tam w końcu trafi.
Marzy mi się by ludzie ubezpieczeni na NFZ raz na te 5 lat musieli robić pełny przegląd zdrowia, aby dalej móc korzystać z ubezpieczenia. Wynik takiego badania nie ma znaczenia na ubezpieczenie. Chodzi o to by obywatele się badali, bo leczenie czegoś we wczesnym stadium jest dużo tańsze i efektywniejsze.
Siostra żony. W grudniu jej jakiś guzek na plecach wyskoczył, poszła po nowym roku do lekarza, rak nerki. Zdziwienie wszyscy byli, że nie dostała żadnej chemii, nic. Pogrzeb odbył się w maju.
Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon.
Matthew 12:38-42
Then some of the Pharisees and teachers of the law said to him, “Teacher, we want to see a sign from you.” He answered, “A wicked and adulterous generation asks for a sign! But none will be given it except the sign of the prophet Jonah. For as Jonah was three days and three nights in the belly of a huge fish, so the Son of Man will be three days and three nights in the heart of the earth. The men of Nineveh will stand up at the judgment with this generation and condemn it; for they repented at the preaching of Jonah, and now something greater than Jonah is here. The Queen of the South will rise at the judgment with this generation and condemn it; for she came from the ends of the earth to listen to Solomon’s wisdom, and now something greater than Solomon is here.
Jestem w Świnoujściu. Wszyscy gadają po niemiecku, radio w knajpie też. Napisy i informacje po miemiecku, blachy w autach niemieckie. Czy to jeszcze Bolzga? xDDD #pdk
#klamrawpodrozy #ciekawostki #morzebaltyckie #gownowpis
@splash545 Bycie w "tu i teraz" w pewnym sensie wiąże się z z zaciekawieniem dziecka, z postrzeganiem tego, co przed oczami, jakby było po raz pierwszy. Użyłem "zdziwienia" chcąc opisać coś co może być opisane "obecnością", "ciekawością", "byciem".
Bynajmniej nie mowa o "procesie intelektualnym" - brak zrozumienia, grymas, niewiedza. Choć "niewiedza" ma jakiś związek z tym stanem.
Dziś było militarnie. Zarówno urbexowo jak i komercyjnie. Spotkałem Jaruzelskiego, zjadły mnie komary i się prawie zesrałem. Jutro, po Wolinie, następna wyspa, czyli Uznam. Jak uznam, że jest tam coś ciekawego, to dam znać (° ͜ʖ °)
#klamrawpodrozy #ciekawostki #historia #militaria #srajzhejto