Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

HMS „Campbeltown” wbity we wrota suchego doku w Saint-Nazaire podczas operacji Chariot, 28 marca 1942 r.

O godzinie 10:35 okręt, wypełniony ładunkami wybuchowymi, eksplodował, niszcząc infrastrukturę portową i wyłączając do końca wojny ówcześnie największy na świecie i jedyny na okupowanym wybrzeżu Atlantyku suchy dok zdolny pomieścić niemiecki pancernik „Tirpitz”.

#iiwojnaswiatowa #historia #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

6369f438-49cb-4009-a0ee-96fde0917cfb

Z ciekawostek to okręt miał eksplodować uszkadzając dok dokumentnie, ale z jakichś powodów tego nie zrobił - może bo został ostrzelany przez Niemców. Albo dlatego, że ładunek umieszczono na dnie, jako balast. Stąd mamy to zdjęcie. Tym niemniej po półtorej godzinie od planowanego czasu eksplozji właśnie o 10:35 ta jednak nastąpiła, uszkadzając ostatecznie dok i wysadzając co najmniej kilkudziesięciu Niemców. Ci uznali, że Brytyjczycy wrócili i zaczęli ostrzeliwać sami siebie, jeszcze przez parę dni panika trwała.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@skorpion staram się pić:) mam spory problem z suchą skórą na dłoniach szczególnie w okresie od jesieni do wczesnej wiosny gdy temperatura spada.

Zaloguj się aby komentować

Mówili mi żebym wychodził trochę z domu, to dziś, oprócz basenu, poszedłem do kina na jakiś film o tym, że nie ma duchów. Zaczyna się, dam znać później jak było.

#gownowpis

@Half_NEET_Half_Amazing no tak i to jest zajebiste. Bez potrzeby szpanowania przed kimkolwiek, bez spiny, że wszystko musi się udać, za to z ciekawością, jak będzie.

Zaloguj się aby komentować

508 + 1 = 509


Tytuł: Tu byłem. Tony Halik

Autor: Mirosław Wlekły

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Agora

Format: papierowa

ISBN: 9788326841231

Liczba stron: 485

Ocena: 8/10


Jakieś dwa-trzy lata zabierałem się za wypożyczenie z biblioteki i przeczytanie tego reportażu, zaś przełom nastąpił po tym znalezisku: https://www.hejto.pl/wpis/tony-halik-i-jego-droga-do-slawy?commentId=62d3f5dd-b26f-4e3e-aaf9-c8674afcea3a Wcześniej wiedziałem, że Halik popełnił kilka błędów, przez co jego obraz mocno mi się zachciał, a jego obraz stał się ambiwalentny. Wszystko jednak pochodziło z wywiadów, wypowiedzi prasowych, komentarzy, ale nie z samego źródła, jakim był reportaż Wlekłego. Konieczne było nadrobienie tegoż braku.


Wydany w 2021 roku reportaż był polecany m.in. przez Elżbietę Dzikowską. Na tylnej okładce książki jest jej komentarz, gdzie zaznaczyła, że bała się wyjawienia tajemnic z życia jej męża, ponieważ te mogły stać się sensacją na naszym nieszczęsnym rynku dziennikarskim. Dzikowska doceniła jednak, że Wlekły poszedł do życia Halika uczciwie, starał się zrozumieć motywy jego postępowania oraz wyjaśniał powiązania pomiędzy wyborami Halika a okolicznościami.


Z jednej strony Halik był świetnym popularyzatorem i showman, z drugiej oskarżono go o mitomanie, kontakty z SB i przynależność do Wehrmachtu. Po przeczytaniu reportażu ponownie polubiłem Halika, który przy swoich wadach pozostał życzliwym człowiekiem. Koloryzował opowieści? Tak, tego nie jestem w stanie zrozumieć, bo Halik miał tak bogaty życiorys, że nie musiał dodawać historii od siebie. Halik nie kłamał jednak świadomie, po prostu czuł, że ludzie potrzebują show i to show oddawał z całego serca. W pracy dawał z siebie 100%, naprawdę żył tym, co opowiada. Kontakty z SB? Trochę był łatwowierny, ale z reportażu wynika, że nikomu nie zaszkodził, a jako informator służb sprawdzał się równie skutecznie jak Cejrowski jako moralizator uczący w swoich reportażach, jak powinno wyglądać społeczeństwo, a zwłaszcza małżeństwa w duchu katolickim. Sam Halik nawet pomagał opozycji, bo miał kontakty z Solidarnością, czy to na polu zawodowym jako reportażysta, czy prywatnie, przyjaźniąc się z aktorem Kazimierzem Kaczorem. Docinki na temat jego majątku powinienem przemilczeć, bo jeśli pracowało się w USA, a mieszkało w Polsce to dlaczego miałbym wypominać, że chciał żyć jak człowiek i zakupy robił w Pewexach? Sam mając taką możliwość starałbym się ułatwić sobie życie. Wehrmacht? Tysiące Polaków było siłą wcieloną do wojsk niemieckich, Halik nie był jedyny. Musiał mieć świadomość, że w Polsce komunistycznej uchodziłby za zdrajcę, wobec czego do końca życia świadomie lub na skutek wyparcia podawał zniekształcony życiorys. Podejście jest tym bardziej usprawiedliwione mając na uwadze, co zrobił Jacek Kurwski w 2005 czy też jak prawica atakowała autorów wystawy "Nasi chłopcy" w Gdańsku.


Celowo autor nie przedstawił życia Halika w porządku chronologicznym, zaczynając od relacji Halika z Dzikowską, pracy w telewizji, sukcesu medialnego. Następnie pojawia się część poświęcona pierwszej żonie Halika i podróżom po obu Amerykach, wreszcie na końcu są te najtrudniejsze epizody z życia Halika. Reportaż jest napisany sprawnie, autor poświęcił bardzo dużo czasu, by zebrać materiały. Zdołał skontaktować się z wieloma osobami, informacje zaciągnął m.in. w Argentynie i Meksyku, w których Halik żył i pracował.


A, no i na zawsze kotwica w plecy kretynom z Agory, która systematycznie przerzuca przypisy na koniec książki.


#bookmeter #bapitankombaczyta #reportaz #telewizja


Prywatny licznik: 10/50

d672e0ab-18b5-490a-ad0e-ea355f775a23

@BapitanKomba zacząłem słuchać audiobooka ale dość szybko porzuciłem, jakoś nie pod pasował mi narrator i nie zaciekawiło mnie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zatankowałem pod korek za 7.08. 30 litrów, w baku jeszcze 40 było. Tankuje teraz, bo nie wiadomo co pomarańczowa małpa wymyśli

#polityka a #jebacprawakpw #jebacpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W czym pieczesz ? Zwykły po piekarnik z kamieniem czy czymś, czy masz jakieś piec. Bo ładne brzegi ci wyszły, prawie jak z jakiegoś pieca dobrego.

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ mój spaw, jak wszyscy już zdążyli zauważyć, nie wygląda na wiarygodny, to rozważam alternatywne wzmocnienie połączeń.


Wersja I

Plaskownik wygięty w taki sam kąt jak między dwuteownikami (drugi szkic, (widok z góry, umiesczony niżej) zmasakrowałem xd)


Wersja II

Nakładanie złomu na łączenie i wtapianie go elektrodą robiąc w efekcie gargantuicznego gluta na łączeniu


Która opcja lepsza?


#pracaspawaczamnieprzeistacza #diy

e74672cc-fbe9-43ed-af03-40858ad67562

Wsxystkie rozwiązania wyglądają mi źle. Taki płaskownik gówno wytrzyma, jeszcze wiercąc otwory robisz karb od którego mogą propagować pęknięcia. Gluta nie skomentuję, co do rozcinanie to masz rację że to tylko pogorszy sytuację chyba że zdejmiesz po kilka cm z każdej strony żeby dojść do czystego materiału.

A może by wzmocnić po krawędziach? Jakieś kawałki prętu wygiąć na taki sam kąt i dospawać?

@Kronos ten glut to bardzo nieprecyzyjne słownictwo, ale chodziło mi właśnie o wspawanie paru warstw blachy piątki na łączeniu xd

@Barcol skoro tak bardzo się obawiasz to utnij jakiś grubszy płaskownik, 4 otwory na wylot przez płaskownik - teownik - płaskownik i śruba m10 kl.8.8

Wtedy to już nic tego nie zawali XD

@LaMo.zord kolega widzę zwolennik rozwiązań na sposób radziecki

Podpowiem że można też zamówić odkówkę z jakiejś manganowej stali, spawać się tego nie da za bardzo ale jak złapiesz na śruby to przetrwa kolejną wojnę.

Zaloguj się aby komentować

@Cybulion - założę się, że się przy tym brzydził

Poza tym lepiej siedzieć na linuchu cały czas i tylko jak zajdzie potrzeba odpalać windę na odizolowanej i odciętej od sieci wirtualce niż cały czas używać podpiętego do internetu gówna od Microslopu

Zaloguj się aby komentować