Zaloguj się aby komentować
Dobra, noc to rodzinne opowieści ciag dalszy.
Dziś wujek Piotrek.
Wujek Piotrek to jeden z 6 rodzeństwa mojej Mamy.
Dosłownie kopia mojej babci w wersji męskiej jeśli chodzi o wygląd i włosy (kręcone krótkie czarne).
Wujek Piotrek to typ typowego jajcarza, ale nie cringe tylko taki serio jajcarz.
Bardzo Go lubię.
Ojciec 3 córek i 1 syna (kuzyn niestety już nie żyje ale o tyk kiedy indziej).
Wszystkie Jego dzieci są starsze ode mnie.
Mama dużo opowiadała jak za młodu mieszkali i co się działo jak np zostawali z najmłodszą siostrą (moją ciotką) zimą i wujek Piotrek wjebał się do przerębli, jak Go moja Mama wyławiała to już był lekko podsztywniały bo spędził pod lodem dobre 2-3 minuty.
Po wszystkim śmiał się i nie kazał nic mówić swojemu ojcu (mojemu Dziadkowi).
Jak dorastali to legendarny tekst wujka Piotrka tj. "Już mogę zostać ojcem bo mi nogi śmierdzą"
Najbardziej go pamiętam z jednej akcji.
Któregoś dnia w nocy były to lata 1999-2000 chodziłem jakoś końcówka podbazy lub początek gimbazy wychodząc do szkoły zobaczyłem rano wujka na podwórku, po powrocie ze szkoły babcia opowiada mamie co się działo.
Okazało się, że wujas w nocy przybiegł z wioski obok cały w strachu, ponieważ wg jego relacji jechał rowerem i niedaleko cmentarza w takim bardzo dziwnym miejscu mówi że uderzyło w niego ufo, on wie jak to brzmi ale opowiadał ze szczegółami co i jak się wydarzyło.
Dodam, że w miejscu gdzie to się stało była też moja szkoła i ze szkołą jest związana inna historia, gdzie kiedyś kolega wracał pieszo z wioski obok i przechodził późną nocą obok szkoły i zaczął słyszeć jak ktoś w szkole zaczął grać na fortepianie - noc, pusta szkoła obok cmentarza i melodia fortepianu...
Wracam do wątku wujka, po uderzeniu ufo przewrócił się na rowerze i pobiegł spanikowany jakieś 5km do wioski obok właśnie do mojej babci.
Kolejnego dnia wracając ze szkoły autobusem zauważyłem w rowie obok cmentarza rower skojarzyłem, że to wujka, obok też stał znak przejścia dla pieszych taki mocno wykrzywiony, wszystko zaczęło mi się układać w całość, na⁎⁎⁎⁎ny wujek jadąc rowerem przydzwonił w znak po czym wy⁎⁎⁎ał się do rowu aż mu się ufo objawiło i spierdolił z buta do babci xD
Koniec
#hejto #nostalgia
Zaloguj się aby komentować
#tinder #zwiazki #randkujzhejto #aarahonspamuje
"Nie dla chłopców"
Jestem bezdzietnym wdowcem i to czwarty z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.
"Lubię, gdy to mężczyzna wychodzi z inicjatywą"
Bo kobiety lubią być pożądane, lubią oddać się chwili, chcą, byś kochał je bez pamięci. A to wynik naturalnego przystosowania do życia w tym świecie, a właściwie, pozostałość po nim, nieprzystosowana do naszych czasów.
Zanim wróciłem do swojej pierwszej prawdziwej miłości, trochę randkowałem, ale radziłem sobie jak przegryw. Mimo to nie potrafiłem spojrzeć na to z boku, tak krytycznie, mimo że dostałem od tych dziewczyn cały niezbędny komentarz tych sytuacji. Po prostu nie rozumiałem pewnej rzeczy, mianowicie kobiety lubią być zdobywane, trzy razy, jeden buziak, dzielił mnie od związku. Wystarczyło się nie zastanawiać, tylko przytulić i pocałować. Jedna to nawet już na palcach stała, żebym ją dosięgnął swoimi ustami, a ja śpieszyłem się na pociąg. Dlaczego nie wyszło, skoro mnie chciały? Właśnie dlatego, że nie odsłoniłem się, nie pokazałem, że mi zależy. Właśnie dlatego, że nie dałem wyraźnego znaku, że chcę z nią być. Wiecie jakie słowa, najlepiej wysuszają pochwę, która już tylko czeka na waszego kadryla? To zwykłe pytanie "Mogę?". Serio, dziewczyna mi się żaliła, że gdy po długiej grze wstępnej, gdy oplotła go swoimi nogami, on zapytał, czy może. Tylko że ta sytuacja, przekłada się na wszystkie inne. Nie kupił oleju, bo bał się, że kupi zły. Nie wybrał mebli, bo nie wie, jakie będą jej odpowiadały. Nie zarezerwował hotelu, bo nie wie, czy jej będzie pasował. Nie kupił jej pierścionka zaręczynowego, bo nie wiedział jaki jej będzie się podobał. Nie wybrał projektu domu, bo nie wie, czy ma być ze stropem betonowym, czy drewnianym. Źle się bawił na filmie, bo wybrał komedię romantyczną, bo myślał, że jej się taka spodoba.
Dlatego, w takim związku dzieje się źle, bo instytucja "mężczyzny" jest dzielona przez obie płcie, co powoduje tylko frustrację obu stron. Jak uniknąć tej frustracji? Trzeba się nauczyć być mężczyzną, wtedy kiedy trzeba. Czy to trudne? Czasem tak. Czy warto? Jeszcze jak.
Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.
----------------------------------------------------------
W planach:
"Bądź na nie i nie zastanawiaj się"
"To nie magnes, przeciwieństwa nie przyciągają się..."
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wybrałem się na F1, pierwszy raz po raptem dwudziestoletniej przerwie. Dostałem bilety jako prezent od żony. Mam super żonę, a największym prezentem jest to, z jakim entuzjazmem znosi oglądanie wyścigów w tym upale xD Niby powinienem być innym człowiekiem, niż w 2006, ale bawię się tak samo dobrze i zapierdalające auta bawią mnie tak, jak bawiły nastolatka, który wyjechał "na Zachód", żeby obejrzeć coś, co było dostępne tylko w telewizji. Sama impreza też niewiele się zmieniła; trochę festyn, dużo 'wziuuum', sklepiki z merchem i dużo chodzenia. Tylko ten odgłos silników to jakaś żenada. Za szumachera to było pierdolnięcie jak startujące F-16. Kiedyś to było, mówię ci synek... Z sukcesów to spotkałem Macieja Gładysza na kolacji koło toru i pomachałem Rubensowi Barrichello w fanzonie. To był dobry dzień. Trybuna nad trzecim zakrętem na Red Bull Ring to za⁎⁎⁎⁎sty wybór (wideo w komentarzu, jeśli uda się dodać przez apkę). Widać prawie cały tor, polecam. Walczymy z upałem za pomocą mokrych szmat na głowie i zimnego piwka (alkoholfrei). #formula1 #podroze
Na F1 byłem raz w życiu, ojczym mnie zabrał w ramach prezentu na 18. urodziny. GP Niemiec na Hockenheimring w 2001r. Siedzieliśmy gdzieś niedaleko startu, było gorąco. Stary podaje mi jakieś gąbki.
- Co to jest? - Zatyczki do uszu. - Nie chcę. - Chcesz. - Nie potrzebuję, wolę słyszeć co się dzieje. - Okej...
Zaczęli odpalać silniki i się rozgrzewać.
- Ej, jednak daj mi te zatyczki.
Mina ojca wyglądała jakby pierwszy raz w życiu był z siebie dumny xD
Zaloguj się aby komentować
U mnie w kołchozie zorganizowali spływ kajakowy xD. Oczywiście sam nie uczestniczyłem, ale już po wpisach kierownika na grupie było pięknie xD #patologiazewsi #heheszki #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Męża i starszej corki nie ma w domu, mlodsza śpi. Wolny wieczór, mogę robić, co chcę. No to idę spać XD
#starosc
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pomimo wesela (cheat day - dlatego nie robię ich "bez okazji" bo okazji w roku i tak jest wystarczająco) dzień jest ogarnięty żywieniowo.
Ze słodkości zjadłem: 2 małe kawałki tarty czekoladowej, kawałek normalny miodownika, skubnąłem sernika, drożdżówkę małą z rabarbarem.
Do tego sporo vege leczo, trochę szarpanej, kilka pierogów ruskich, trochę sera białego podpuszczkowego, kilka kawałków kabanosa.
Do tego, aby nie jeść rzeczy "z nudów" nałożyłem sobie z beczki górę ogórków małosolnych i tak je jadłem jak rozdawali lody (ogórki też zimne a do tego słone- a niby małosolne- więc w ten upał doskonałe).
Kilka małych kawałków foccaci.
Więc nie liczone ale rozsądne.
#galaretkanomore
Zjedzone: ???
Spalone: 4 000
Kroki: 22 200
Bieg: 12 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Udało mi się urwać godzinę na bieg i do tego sporo chodziłem po ogrodzie za dziećmi i męczyłem ich aby piły dużo wody.
Do córki:
-Wypij wodę. - Wypiła pół kubka. Podaję kubek jej kuzynce:
-Wypij wodę.- Wzięła z niesmakiem mały łyczek (bo niegazowane a to dziecko nie pije niegazowanej- lol patola).- Jeszcze jeden.- mówię
-Nie chcę.
-Mały, mini.- wypiła.
-Właśnie tak tata zmusza... - skomentowała moja córka. XD
#adelbertthemighty
@AdelbertVonBimberstein skubnąłem sernika? Ktoś się podszywa chyba, wyślij hasło i login na [email protected]
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
dziś dobre smoothie sobie strzeliłem, polecam można się napić i najeść
coś jak z arbuzem ;)
#piwo #pijzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak wygram w totka to wam nie powiem, ale będą znaki...
#czeresnie

Zaloguj się aby komentować
Wszyscy mówili, po ch Ci elektryk jak mieszkasz w bloku
Cieszę się jak dziecko nową zabawką.
#tesmas #ev #elektryki

Zaloguj się aby komentować
118 992 522 - 250 - 250 = 118 992 022
Chudy klinek z miodem. Chłodzi i wchodzi
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Moja wizja Saurona z Władcy Pierścieni
#obrazy #malarstwo #lotr #wladcapierscieni #sztuka

Zaloguj się aby komentować