Komentarze (79)
@cebulaZrosolu zawsze chciałem klikać w kąkuter, uczyłem się jak klikać w kąkuter na studiach i zawodowo klikam w kąkuter i mi za to płacą
@WujekAlien mi też za to płacą, chociaż nie do końca robię to co chciałem - grać w gierki i oglądać porno, ale gdześ popełniłem błąd
@WujekAlien jak wybierałem studia, to specjalnie nie poszedłem w IT bo nie chciałem siedzieć przed kompem jako programista. Programista nie jestem, siedzę w IT i tak siedzę 8h przed kompem xD
@l__p ja bardzo podobnie. Ale mam radę na te 8h przed kompem- robię sobie przerwy i idę na zakupy/pograć na konsoli. Tak max pół dnia xD
@l__p @utede ja głównie chodzę po mieszkaniu ze słuchawkami na uszach i słucham co inni mówią, czasem cośtam się wtrącę, albo zadam głupie pytanie i tak dzień mija
@WujekAlien nie no, jakieś telekonferencję to największy ból dla mnie. Jak mam tylko słuchać jakiejś dyskusji, to mi się mózg wyłącza xD
@WujekAlien Ja w takich sytuacjach jeśli przeczuwam, że moje wtrącenie albo pytanie sprawi, że dyskusja/spotkanie przeciągnie się o czas jakiś bliżej nie określony to jeśli nie jestem wywoływany do tablicy to się nie odzywam a jeśli już jestem to robię to w taki sposób żeby mimo wszystko jak najszybciej załatwić temat a ewentualnie przemyślenia i propozycje pakuję "w maila" wysyłam, niech trawią. Taki rodzaj dyplomacji, ale dzięki temu nie wydłużam sobie niepotrzebnie dnia pracy. No, ale jak to mówią każdy sposób jest dobry jeśli jest skuteczny.
@myoniwy moje największe osiągnięcie jeżeli chodzi o elektrykę to było podłączenie zegarka naręcznego pod 220. Popalilo mi paluchy ale nie płakałem z tego powodu, rozpłakałem się bo lodówkę zepsulem xD (wyjebalo korki a ja nie wiedziałem nawet o ich istnieniu) miałem chyba z 4 czy 5 lat
@myoniwy @cebulaZrosolu dobrzy zawodnicy jesteście. Ja za małego dzieciaka byłem ciekaw, czy w biurku takim jak barek zamykanym, które ma miejsce na żarówkę (a której nie było) jest prąd. To wsadziłem tam nożyczki i korki wywaliło, a nożyczki metalowe stopiło. (Nie)szczęściem z drugiej strony były plastikowe i nadal żyję xD
@Atexor Przypomniałeś mi jak wkręciłem żarówkę na 12V z gwintem E14 do maszyny do szycia. Ale pierdolnęło XD
@cebulaZrosolu haha, ja podobnie bo na lvl6 włożyłem kabelki od silniczka z zabawki (więc pewnie DC 3V) do gniazdka. Pamiętam tylko błysk i szok, kabelki spaliły się szybciej niż bezpieczniki topikowe XD a zamiłowanie do kabelków zostało ze mną do dziś, choć nie pracuję w tym obszarze.
@Atexor ja tak za dzieciaka uciąłem przewód od lampek choinkowych nożyczkami. Bolała tylko dupa jak wciery dostałem.
@niebylem "zamiłowanie so kabelków do dziś, ale nie pracujesz w zawodzie" - czyli kablujesz xD?
@Qwapi - oj, jak to było bardzo dawno temu to lampki nie były tak łatwo dostępne. Nauczka była
Chciałem grać występy i gram. Ciul, że na streecie, bo mi się koncerty nie opłacają, ale przecież nie chciałem być sławny, tylko grać. Nie lubiłem śniegu i zimy, więc walczę z tym kurestwem pługiem i solą. Lubiłem wyhodować mandarynki z pestek to mam swoje ogrodnictwo.
Niejednokrotnie słyszę, że jestem "zadowolony z życia". Właściwie to prawda.
No niby coś w tym jest ale kierunek można zmienić i to nawet kilkakrotnie. Ja się poszedłem uczyć na elektromechanika (silniki elektryczne), potem robiłem w komputerach a teraz w handlu stalą, po drodze miałem jeszcze epizody np. w marketingu. Ten wybór w wieku 16 lat rzadko jest trafiony (czasem narzucony przez rodziców lub okoliczności) ale nie jest ostateczny.
@Kronos masz rację, dlatego się pytam
W sumie to mam 35 lat i nadal nie wiem co bym chciał w życiu robić xX
@cebulaZrosolu w sumie to robię to czego nie chciałem robić jak byłem młody xD
Jak szedłem do liceum to chciałem zostać filozofem xD
Na studia szedłem już na polibudę, ale chciałem jakieś aktywne rzeczy inzynierskie robić, a nie tylko klikać w kąkuter. A skończyłem jako kąkuterowiec piwniczak xD
@rith same here. Studia na wydziale mechanicznym, nigdy nie miałem pracy z tym związanej tylko klikanie kąkutra
@cebulaZrosolu zawsze chciałem jeździć na tirach, uczyłem się na technika żywienia a sprzedaję kible xD
@cebulaZrosolu ano wiem, trzymam to jako opcje awaryjną dopóki mnie nie wypierdolą z obecnej roboty xD
@cebulaZrosolu Ja w sumie długo nie wiedziałem co chce robić, technikum wybrałem na chybił trafił, poszedłem na mechatronike, potem nieskutecznie probowałem sił na studiach dziennych na budowie maszyn i dopiero tam zrozumiałem czego nie chce robić xD I dopiero jak poszedłem na pelny etat do pracy w kołchozie na CNC to mi się rozjaśniło i połączyłem kropki. Poszedłem zaocznie na studia i wtedy wstrzeliłem się do pracy którą lubię i chciałem robić, czyli ogolnopojęta automatyka w UR xP Dużo miałem szczęścia, między innymi to wybrane przypadkiem technikum ktore pozwolilo mi w ogole zacząć docelowy zawod bez studiow. No i kilka razy sporo zaryzykowałem. Dopiero chyba w okolicach 22-23 lat się zorientowałem dokąd ma jechać ten autobus xD
w czasie realizacji planów z dzieciństwa zorientowałem się że wcale nie chce tego robić, więc skupiłem się na eksploracji w czym jestem dobry, co lubię robić, gdzie dobrze płacą i w czym jest przyszłość
@cebulaZrosolu po kilku pivotach tak, w tym momencie cieszę się gdzie jestem i co robię. Ale co będzie za kolejne kilka lat i co strzeli mi do głowy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Czy chciałem to robić? Czy ja wiem... Myślałem o klikaniu w kąkutrze i w sumie się sprawdziło. Tylko, że na studiach bardzo nie chciałem mieć nic z tym wspólnego bo tego nienawidziłem (robotyka), a w pracy się spodobało. Tak więc "czy pracuję w zawodzie?" - tak.
W liceum podjąłem decyzję że chciałbym budować statki, ot „egzotyczny” kierunek w życiu. I w sumie projektuję siłownie okrętowe więc jest w pyte.
@cebulaZrosolu trochę wstyd się przyznać ale nigdy nie miałem pojęcia co chcę w życiu robić ani zbytnio nic mnie nie interesowało na tyle abym pasję chciał przekuć w sukces zawodowy. Planem minimum było żeby robić coś mało wymagającego za przyzwoite pieniądze - w sumie się udało xD
Mógłbym pracować w wyuczonym i nawet pracowałem, ale warunki i kasa się nie zgadzały. Fajna była przygoda, ale no jednak, co stabilna robota to stabilna.
3 razy zmieniałem szkołę średnią XD
Czy pracuje w zawodzie? Ależ skąd!
Miałem niby zarządzać informacją XD
Stawki tak bolesne, że sobie odpuściłem te całe konkutery
Tak. W wieku 9 lat wiedziałam już, co chcę robić i to robię. Cala moja ścieżka edukacyjna była pod to. Miałam farta, że tak wcześnie ujawniły się moje skille i po prostu robiłam i robię swoje.
A co to? Ano pisanie
@cebulaZrosolu ja chciałem zostać astronautą albo pilotem f16.
No jak wiemy, ciężki próg wejścia xD
Ale skończyłem geodezję, pracuje powiedzmy w zawodzie i latam dronami to chyba w miarę ^^
Ja chciałem iść do szkoły artystycznej, ale rodzice mi od tego odwiedli, bo przecież na tym nic nie zarobię. No to poszedłem na etnologię. Tutaj już im pasowało, bo przecież magistra będem mioł. Całe moje życie to jedna wielka porażka jeśli o wybory życiowe chodzi.
Liceum i studia zupełnie nie trafione. Tzn. nadal ciekawi mnie temat, ale nie mam z nim nic wspólnego. Kasa się totalnie nie zgadzała...
Robotę trafiłem zupełnym przypadkiem - składałem papiery na testera, ale trafiłem na rozmowę na DevOpsa (o czym się dowiedziałem po 40 minutach xD). Ale siadło i robię to dalej.
Tak, choć jest to droga, co do której byłem niemal pewien że ją zmarnowałem i już nie wrócę.
Ale mimo to wciąż nie jestem pewien czy to ostatnie moje słowo i czy za X lat nie pójdę w coś innego.
W sumie jak ktoś się niczego nie nauczył i nic nie robi to można zaznaczyć TAK no bo technicznie rzecz biorąc robi to co się nauczył za młodu
@cebulaZrosolu
W tamtym roku zacząłem pracę w zawodzie, w którym się uczyłem (technikum + studia) i zacząłem się zastanawiać, czy to na pewno dla mnie. :')
Problem ze mną jest taki, że moje wymarzone zawody są kiepsko płatne, a ja chyba nie mam wystarczających umiejętności/samozaparcia (tego drugiego na pewno nie posiadam), za to te dobrze płatne mnie nie interesują/nie mam do nich predyspozycji. : /
@cebulaZrosolu ciężko powiedzieć. Ogólnie miałem gdzieś edukację, ale chodziłem do technikum informatycznego. No i robię różne rzeczy, m.in. z kąkuterami, no ale nie tylko :P
@cebulaZrosolu trochę zle skonstruowane. Ja pracuje (czesciowo) w wyuczonym zawodzie, ale to nie jest to co chciałem robic za młodu xd w sensie jak mialem te 12-14 lat xd marzyla mi sie medycyna xp
@cebulaZrosolu gdybym napisał pełne CV, byłoby z 5-6 stron. Można zmieniać kierunki życiowe bez problemu.
Pracuję w wyuczonymi zawodzie. Jestem raczej bardzo dobry w tym co robię. Ale męczy mnie ten zawód (psychicznie), ale siedzę w nim bo przywykłem, dobra kasa i nie jest fizycznie wyczerpujący... Chociaż w moim wieku wszytko na swój sposób męczy fizycznie...
Za młodu wyobrażałem sobie, że będę kim innym z zawodu.
@cebulaZrosolu Ukończyłem technikum informatyczne, nikt nie chciał mnie zatrudnić, bo nie miałem doświadczenia. Studiowalem historię (tak), bo mnie faktycznie interesowała. Jednocześnie nastawiałem się, że gówno znacze na rynku i skończę u jakiegoś Janusza. Mam pracę jako historyk. Niby robię to co lubię, ale czuję się jak frajer, bo zarabiam śmieszne pieniądze i faktycznie nie mam żadnej satysfakcji. Gdyby nie trzymała mnie umowa na czas nieokreślony i żałosne próby uzyskania kredytu na mieszkanie to szukałbym czegokolwiek lepszego.
Za małolata chciałem być policjantem, więc skończyłem ratownictwo medyczne, pracowałem w gastro, korpo, kuźni artystycznej, barze, a teraz warsztacie samochodowym :D
@cebulaZrosolu jak byłam w szkole to myślałam, że zaraz po maturze wyjadę do UK.
Ostatecznie pracuje w wyuczonym na uczelni zawodzie, ale trochę pozostał żal, że nie pojechałam na Wyspy, co jest głupie biorąc pod uwagę, jaka się tam robi pomału ch⁎⁎⁎ia.
@Vampiress pojechałem za Ciebie. Potwierdzam chujnia tam jest
I to już 13 lat temu tak uważałem więc wróciłem
@cebulaZrosolu now ja za dzieciaka nie wiedziałam co chce robić, do matury nie wiedziałam xD Po maturze w sumie też nie :D
Ja nigdy nie chciałem klikać w komputery... A dziś klikam w komputery i jakoś czuje się z tym dziwnie. Mam wrażenie że marnuje 8 h z życia, ale nie marnuje bo zarabiam. Trudne się wylosowalo
@cebulaZrosolu i tak i nie. Wyuczony zawód to leśnik a pracuję jako planista/specjalista utrzymania ruchu w korpo. No i lubię swoją robotę. siedze sobie w ciepłym i ogarniam tematy a do lasu chodzę z przyjemnością a nie z przymusu.
ja kończyłem zarządzanie i marketing a jeżdżę pociągami towarowymi w UK. Na tym zdjęciu wszystko jasne, tylko patrzeć na sygnały trzeba i umieć w mapy kolejowe
Zaloguj się aby komentować


