Komentarze (112)

@pierdonauta_kosmolony to jest źle postawione pytanie. Praktycznie cała ludzkość korzysta ze zdobyczy nauki CODZIENNIE, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

@pierdonauta_kosmolony Powiedz mi jak człowiekowi ze starożytnej Sparty co zrobiłeś, by napisać ten wpis na portalu hejto. Czekam

@pierdonauta_kosmolony wydaje mi się że twierdzenie jest całkowicie prawdziwe - pytanie może brzmieć tylko w jakim stopniu. Myślę że przynajmniej w takim, żeby rozumieć zjawiska jakich samemu na codzień się doświadcza. Snobizmem może być tłumaczenie z wyższością struktury węgla opałowego na poziomie wiązań atomów robotnikowi, który ładuje go do pieca i wcale nie jest zainteresowany. Ale już jak zachodzi proces spalania, to warto żeby anegdotyczny robotnik wiedział, choćby po to żeby w tym piecu dobrze rozpalił nie marnując surowca.

@Ragnarokk

Unga bunga podniósł czarny płaski kamień który się zaświecić i unga bunga wybrał niebieski malunek a potem napisać że mu do napisania niepotrzebna wiedza o ogniu.

4961c600-180a-419b-9bfa-fb43e709004a

@pierdonauta_kosmolony chuopie, ten komentarz wstawiłeś dzięki nauce, dzięki nauce mogłeś się zesrać do porcelany a nie w lesie, dzięki nauce jesz ciepłego kotleta. Nauka jest potrzebna i korzystamy z jej zdobyczy dosłownie w każdej sekundzie naszego życia

@zjadacz_cebuli

A to widzę że kolega łapie się w kategorię nieumiejących czytać ze zrozumieniem.


> In your daily life it is not important to know about science.


Pomijam już idiotyczną tezę badania i to jak została przetłumaczona na inne języki.


Wiem jak działa bramka CMOS. Nawet dane mi było je kiedyś robić. Mam ich pod palcem pewnie z 20 miliardów i ta wiedza w żaden sposób nie ułatwia mi życia, nie korzystam z niej, nie będzie mi też dane z niej skorzystać.

@maximilianan tu jest tylko o technologiach, a skąd info o podejściu do ewolucji? Ciekaw jestem jak było sformułowane pytanie.


Edit, znalazłem: “Human beings, as we know them today, developed from earlier species of animals"


No to trzeba być tłumokiem by powiedzieć nie.

294d701a-4b9e-4bd9-8c93-4d633621eca3

@lurker_z_internetu wiara, kolego


Ludzie mają świadomość, że pochodzą od zwierzęcia, ale jest to niezgodne z wiarą katolicką


To mocno zaburza te pytanie

@Bjordhallen wiem i nadal uważam tych ludzi za tłumoków.


Jakby mi ktoś kazał wierzyć, że ziemia jest płaska bo inaczej nie mogę być z nim w klubie, to bym z tego klubu sam się wypisał.


I nawet nie trzeba się wypisywać z kościoła, bo jest wielu chrześcijan nie mających problemu z tym jak działa ewolucja i rozumiejących, że żaden Bóg nie dokonuje takich drastycznych interwencji jak powołanie nowego gatunku.

@DEATH_INTJ też nie mogłem uwierzyć, że 52% mieszkańców tego kraju to kompletnie idioci ale ta wartość jakoś śmiesznie koleruje z innymi 51-52%

@maximilianan Kurde jakoś te 40% się często z różnymi rzeczami pokrywa..


  • Według najnowszego raportu OECD z lat 2017-2023 aż 39% dorosłych Polaków wykazuje najniższy poziom biegłości w czytaniu ze zrozumieniem prostych tekstów (średnia krajów OECD to 26%). Ten poziom kompetencji jest utożsamiany z analfabetyzmem funkcjonalnym.

  • Podobny odsetek, 38% Polaków, posiada najniższe kompetencje matematyczne, a w zakresie adaptacyjnego rozwiązywania problemów aż 48% plasuje się w najniższym przedziale biegłości (średnia OECD to odpowiednio 25% i 30%).

  • Badania PISA i OECD wskazują, że co szósty polski magister to analfabeta funkcjonalny. Oznacza to, że problem dotyczy także osób z wyższym wykształceniem.

  • Ogółem 40% Polaków nie rozumie tego, co czyta, a kolejne 30% rozumie przekaz w niewielkim stopniu36912. To oznacza, że nawet 70% społeczeństwa ma trudności z pełnym zrozumieniem tekstu.

  • 20% absolwentów szkół podstawowych ma kłopoty ze zrozumieniem prostych czytanek.

  • W badaniu International Adult Literacy Survey (IALS) 42,6% Polaków rozwiązało testy ze zrozumienia tekstów na najniższym poziomie, a 45,4% na skali rozumienia dokumentów i formularzy również osiągnęło najniższy poziom..

@zuchtomek Zastanawiam się, czy zawsze tak odstawaliśmy, czy to kwestia ostatnich 2 dekad. Pierwszy raz zobaczyłam zadania szkolne na czytanie ze zrozumieniem, gdy moje dzieci poszły do podstawówki. Pomyślałam, że to mocno pojebane - zadawać pytania do tekstu, gdy jest w nim zawarta odpowiedź. Jak widać jednak jest paląca potrzeba.

@A.Star Moim zdaniem posypało się to mocno w ostatnich 20 latach. Kiedyś Polacy osiągali bardzo dobre wyniki w przedmiotach szkolnych, ostatnio jakby "zgłupieliśmy". Ja to coraz częściej widzę w codziennych sprawach, irytujemy się z żoną, że "wszystkich teraz trzeba sprawdzać": zarządcę wspólnoty mieszkaniowej, nauczycieli ze szkoły, panie w urzędzie (!) - wydały nam dokument, który absolutnie nie powinien zawierać błędów, a jednak zawierał. Błąd wskazała nam inna pani, która ten dokument przyjmowała - na oko babka 60 lat, więc jeszcze z tego pokolenia, które odbierało staranne wykształcenie.

Jeśli mnie pytasz - będzie coraz gorzej.

@zuchtomek Coś w tym jest, jak komponuję wiadomości do szefostwa, to jeśli nie podsumuję treści wszystkiego, czego dotyczy komunikat, to mnie nie zrozumieją Nikt nie czyta drugiej linijki, a to ludzie po studiach i z wieloma latami doświadczenia w swojej specjalizacji

@maximilianan Co do części z antybiotykami, biorąc pod uwagę jak swego czasu były one przepisywane na wszystko bez ładu i składu (choć to zależało od spierdolenia lokalnego lekarza) to ja się nie dziwię, że to się trochę utarło. "muszę dostać antybiotyk bo się nie doleczę" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Thereforee No właśnie były przepisywane bo "muszę dostać antybiotyk bo się nie doleczę".

Jak lekarze nie przepisał antybiotyku tylko zalecił coś bez recepty to przecież z automatu "konował co nic nie robi" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


DAJ MI TEN ANTYBIOTYK!

@sireplama @maximilianan nie tylko ogłupiania ale przede wszystkim wmawianie ludziom, że ich głupota, ignorancja i dziadostwo są powodem do dumy. Dobitnie pokazało to wyśmiewanie Trzaskowskiego za to, że zna języki obce nazywając go bonżurem, czy prześmiewcze nazywanie oponentów i ludzi, którzy coś wartosciowego sobą reprezentują i są obyci w świecie elitą z warszafki, uśmiechniętymi fajnopolakami, wykształciuchami itp.

@maximilianan z tymi dizozaurami, to ciekawe jakie pytanie było w ankiecie, bo jeżeli ktoś mnie spyta czy człowiek żył z dinozaurami, to bym odpowiedział, że tak, ba nadal zyje

@RACO mam podobnie. Swoją drogą pracując w Amazonie serio spotkałem gościa, który autentycznie rozważał, czy ziemia na pewno jest kulą :v

@maximilianan na początku kariery zawodowej miałem półtora miesięczny epizod w Amazonie. Stwierdziłem że z debilami ćpunami nie mam ochoty przebywać i poszedłem do normalnej pracy jednocześnie robiąc studia.

Na to pytanie czy nauka jest potrzebna w codziennym życiu, sam bym odpowiedział, że nie. W pracy i podczas uczenia się, tak, ale na codzień, nie. Nie wiem, czy to oznacza, że jestem imbecylem.


Na codzień, to raczej "umiejętności towarzyskie", oraz generalna wiedza "co piszczy w trawie".

@plan-b

Pisząc ten post na portalu hejto.pl wykorzystałeś jakieś 2137 technologii, wynalazków, patentów, standardów i innych rzeczy których jesteś mniej lub bardziej świadomy. Po prostu nauka tak bardzo nas otacza, że traktujemy ją jako coś "naturalnego". Zapominając, żę jakbyś 4 pokolenia temu powiedział w małopolskiej wsi o telefonie komórkowym to skończyłbyś z widłami w brzuchu.

@plan-b nie dziwię Ci się, bo te pytanie nie jest postawione wystarczająco precyzyjne i pozostawia bardzo duże pole do interpretacji. No bo czy chodzi o tu wiedzę szkolną, umiejętności praktyczne, kompetencje miękkie, czy może o naukę rozumianą jako ciągłe uczenie się przez całe życie.

@maximilianan tylko widzisz - odpowiedź negatywna na to pytanie wcale nie oznacza, że ktoś jest kompletnym ignorantem. No bo do używania żarówki nie trzeba wiedzieć praktycznie nic o elektryczności. Wystarczy wiedzieć, że jak naciśniesz przełącznik, to żarówka się włączy i w pomieszczeniu będzie jasno. Żeby prowadzić auto, nie trzeba wiedzieć czym dokładnie jest spalanie wewnętrzne. I takie przykłady można by mnożyć. Żeby np. zaprzyjaźnić się z kimś nie potrzebujesz znać żadnych akademickich zasad psychologii. A zatem - pytanie jest sformułowane w niepoprawny sposób, bo odpowieź (każda - pozytywna czy negatyczna) nie mówi nic sensownego o poziomie wiedzy czy świadomości. Trzeba rozróżniać praktyczne korzystanie z osiągnięć nauki w codziennym życiu od potrzeby rozumienia tychże osiągnięć. A to pytanie nie wprowadza takiego rozróżnienia. Inaczej mówiąc - jest postawione błędnie, na odpier*ol.

Ale po co się uczyć. Przecież marzeniem młodych chłopaków jest ponapierdlalac się. w klatce. Tyle szmalu tam można zarobic


Po pierwszej walce wybija sobie resztki myślenia

Coś mi się nie chce wierzyć w te dane. Jak i kogo przepytywano? Widzę w danych, że 6/10 jako główne źródło informacji opisywało TV.


To jest dobre


Respondents were asked whether they agreed or disagreed

that “artificial intelligence and automation will create

more jobs than they will eliminate”. 


Nie więcej niż 5% odpowiadało "nie wiem", reszta postanowiła zgadywać. W szkole powinni uczyć od nowa "nie znam się => siedzę cicho".

@TRPEnjoyer Niestety, ale to właśnie zepsuły internety. Teraz "Nie znam się" => Znajduję miliony innych ludzi, co się nie znają ale mają swoje pożal się boże teorie z dupy i dowody na poziomie dyskusji o 4 nad ranem po nocy libacji

@SzalonyBombardier w artykule ktory wrzucilem ta baba zignorowala problemy z uszkodzeniem miesnia sercowego po dawkach mrna dala jakies wymijajace odpowiedzi na temat uszkodzenia serca poniżej info o smiertelnym ryzyku i skróceniu życia po Mrna bo serce wysiada poszukaj jest w necie juz sporo

https://thehill.com/policy/healthcare/5373077-fda-expanding-covid-vaccine-warnings/

https://www.msn.com/en-us/health/other/fda-finalizes-new-heart-warnings-for-covid-19-vaccines/ar-AA1HvqxG

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34921468/


to jakaś manipulatorka z umcs mydląca ludziom oczy ze warto uszkodzic organizm za pomoca mrna bo daje rzekoma odpornosc i brak powiklan niestety zero dowodów,

zero wirusów widziala na oczy i jest expertem od immunolgii


może brać udział w wielu dokumentach na papierze jak reszta platnych naukowcow

https://www.umcs.pl/pl/addres-book-employee,2730,pl.html

@SzalonyBombardier no tak ale w jej komentarzu jest pełno stronniczości i fatalnie wyciągniętych błędnie wniosków chłodna profesorska, kalkulacje tej baby są szkodliwe jej wnioski blende na podstawie opinii jakichś zewnętrznych stowarzyszeń które maja patenty i interesy (CDC ze stanów jesli nie wiesz ), ta biedna pani wierzy we wszystko od zewnętrznych organizacji zapominając że każda organizacja to jakiś biznes, smutne że ludziki uznają ja za autorytet jak dla mnie to sprzedawca maści na szczury i zwykła szkodliwa manipulatorka

pzdr

@bimberman no ale gdzie? Ja nie mowie, ze kobieta jest jakims rzetelnym zrodlem informacji czy nawet, ze jest inteligentna - bo to pewnie zwykly, durny szon - ale w tym poscie ona cytuje tylko dane z ankiety.

@maximilianan po co ludziom ta wiedza? Wiesz jaki jest powód że ludzie nie wierzą w ewolucję? Bo z tego co ja rozmawiałem ze znajomymi to mają wątpliwości. A ja myślę że to dobrze, ale pod warunkiem że nie zapychają luk w swoim modelu rzeczywistości jakimiś bzdurami typu płaska ziemia

@DexterFromLab no to jak ktoś ma wątpliwości co do teorii ewolucji to nie różni się za bardzo od wątpliwości co do kształtu Ziemi. Nie rozumiem w jaki sposób to ich usprawiedliwia.

@Kkeff Na dzień dzisiejsz jest to funkcjonująca teoria naukowa. Ale skąd masz mieć pewność że jest kompletna? Że wiadomo już wszystko na temat ewolucji i życia? Bo mam wrażenie że model jest mocno niekompletny. Pozostają pytania bez odpowiedzi, chociaż w uproszczeniu ten model powstawania życia działa. Jest prawdopodobny ale jednak wciąż jest to model. W ludzkim myśleniu, polegającym na logicznej pracy na pojęciach są luki. Przede wszystkim zbyt niska kwantyfikacja pojęć i ograniczona możliwość w operowniu na nich. Skąd masz pewność że przedstawiony model rzeczywistości jest prawdziwy? No właśnie, z pewnością nie jest. Może być co najwyżej bliski prawdy.

@DexterFromLab jaka teoria jest kompletna? Stosujemy najlepsze przybliżenie prawdy, jakie spełnia wymagania. Na tym polega nauka, nie na odkrywaniu prawd absolutnych tylko na tworzeniu coraz lepszych modeli rzeczywistości. Nie potrzebujemy "pewności", żeby działać na podstawie wiedzy – potrzebujemy wystarczających dowodów. A w przypadku ewolucji one są naprawdę przytłaczające.


Filozoficznie masz rację, to dobre pytania, jak coś musi być "pewne" żebyśmy uznali to za prawdę. Dzieki temu nauka nie jest religią i jest otwarta na korekty i rozwój.

@DexterFromLab wybacz że niepokoje pytanie retoryczne czy tak wyglądają ludzie po wizycie na księżycu ??

wzrok opuszczony zero entuzjazmu zero nadziei chyba nie polecili w kosmos i nie widzieli ze ziemia to taka kulka

wygląda jak propaganda dla ludzików i takie pytanie skąd wiemy że ziemia to taka kulka która bezmyślnie lata do okoła slonca jak mówia platni naukowcy ??

pzdr

https://www.youtube.com/watch?v=XeAGGpRYmKY

Wszystko fajnie ale ten raport w ogóle tak wygląda,w że sensie - tak nas napuszczono na wynik Polaków a prawa jest taka że wyniki i innych supreme enlightment narodów nie były dużo lepsze...

Więc, jakie są ich wyniki teraz?

@Szlachetkin_Szalony zobacz sam. W mniejszych państwach o dobrym poziomie edukacji i dobrobytu, jak kraje nordyckie czy beneluksu, wyniki są dużo lepsze.

@maximilianan

>nie wierzy w antropogeniczne zmiany klimatu

Co za k⁎⁎wa weasel wording.

A co jeśli wierzę w zmiany klimatu, ale nie dam sobie ręki uciąć o naturę antropogeniczną? I nim zaczniesz sypać argumentami, to po prostu nie wierzę z założenia korporacjom, które za kotarą kontrolują damage control?

@wielkaberta nie rozumiem, jakby korporacje robiły damage control, to jaką narrację by pchały? Że człowiek jest winny, czy nie?

@maximilianan

Czego w

>ale nie dam sobie ręki uciąć o naturę antropogeniczną

nie powiedziałem jasno?

Ponadto nie wiem czy ten ExxonMobile dobitnie powiedział "tak, to kurwa my!" poza tym, że byli dekady do przodu z badaniami.


Klimat jest bardziej skomplikowany i ponad moją wiedzę, bym ja mógł sobie we własnym osądzie powiedział "tak, przestudiowałem i mogę za to ręczyć życiem".


@Kkeff

Greenwashing to damage control by akcje firm nie pierdolnęły na złamanie karku. Takie BP sobie przez dekadę kontrolowało sobie narrację na początku millenium.

@maximilianan Ci sami co:


  • uznawali lobotomię za standard

  • mówili, że palenie jest dobre

  • azbest jest bezpieczny (pomimo, że francuzi już coś alarmowali)


Jeśli czegoś mam się uczyć z tego, to patrzeć jakie grube pieniądze siedzą za danym tematem.

A za dyskusją o klimacie? Zarówno po stronie OZE jak i Big Oil? Wiesz co? Wolę nie mieć zdania.

@maximilianan Czekam na kwiatki z OZE w takim razie. Mam nadzieję, że dożyję, bym mógł się pośmiać jako ostatni z tych aktywistów środowiskowych.

@wielkaberta wydaje mi się, że tutaj również pasuje moja odpowiedź z posta wyżej. Nauka to nie jest odkrywanie prawd absolutnych, których nikt nigdy nie obali, zostaw to religii. To konsekwentne tworznie coraz lepszych modeli. Byś może model, któy teraz tworzymy kiedyś ktoś obali. Ale wg naszej NAJLEPSZEJ wiedzy jest tak, a nie inaczej. Jaka jest alternatywa? Trwanie w bezruchu, bo nie masz 100% pewności, a 99.999% to nie jest pewność?

@Kkeff

>Jaka jest alternatywa? Trwanie w bezruchu, bo nie masz 100% pewności, a 99.999% to nie jest pewność?

Zarabianie w ch*j potężnych pieniędzy i szeroko idące za tym implikacje.

@wielkaberta co jest prawdą dla obu stron. W każdej sytuacji znajdzie się grupa mogąca zyskać na czymś, co dla ogółu będzie niekorzystne i będzie gotowa w tym celu manipulować i przedstawiać swoje racje jako podejście naukowe. No i teraz zadajmy sobie pytanie: co jeśli zmiany są antropogeniczne i nic nie zrobimy - mamy przejebane. Co jeśli nie są, a coś zrobimy - nadal mamy nowe technologie wytwarzania energii, które dywersyfikują i uniezależniają jej podaż - oczywiście paląc środki, które moglibyśmy przeznaczyć na coś innego. Ale to nadal sensowny cel, nad którym należałoby się zastanowić, bo paliwa kopalne mają oczywiste wady. Pomijam scenariusz, gdzie są ale nie możemy już nic zrobić, bo wtedy i tak lipa.

@Kkeff Hmm. No od tego był był Protokół z Kioto. Ale nagle USA się wkurzyło, że Chiny są tratkowane ulgowo.

Więc nawet mają dane pod nosem to dalej mam wrażenie, że jest kłótnia o "ilość CO2" to per państwo w całości czy per capita? I ostatecznie zostało tylko UE.

Ale tak, warto próbować do usranej śmierci. Ale to trzeba trzymać kciuku za Chiny głównie.

A co do UE? Mam wątpliwości w szczerość ich intencji.

Zaloguj się aby komentować