Ja pi⁎⁎⁎⁎le XD nie ma ratunku dla tego bantustanu.
#nauka

Ja pi⁎⁎⁎⁎le XD nie ma ratunku dla tego bantustanu.
#nauka

@pierdonauta_kosmolony wydaje mi się że twierdzenie jest całkowicie prawdziwe - pytanie może brzmieć tylko w jakim stopniu. Myślę że przynajmniej w takim, żeby rozumieć zjawiska jakich samemu na codzień się doświadcza. Snobizmem może być tłumaczenie z wyższością struktury węgla opałowego na poziomie wiązań atomów robotnikowi, który ładuje go do pieca i wcale nie jest zainteresowany. Ale już jak zachodzi proces spalania, to warto żeby anegdotyczny robotnik wiedział, choćby po to żeby w tym piecu dobrze rozpalił nie marnując surowca.
@zjadacz_cebuli
A to widzę że kolega łapie się w kategorię nieumiejących czytać ze zrozumieniem.
> In your daily life it is not important to know about science.
Pomijam już idiotyczną tezę badania i to jak została przetłumaczona na inne języki.
Wiem jak działa bramka CMOS. Nawet dane mi było je kiedyś robić. Mam ich pod palcem pewnie z 20 miliardów i ta wiedza w żaden sposób nie ułatwia mi życia, nie korzystam z niej, nie będzie mi też dane z niej skorzystać.
@Bjordhallen wiem i nadal uważam tych ludzi za tłumoków.
Jakby mi ktoś kazał wierzyć, że ziemia jest płaska bo inaczej nie mogę być z nim w klubie, to bym z tego klubu sam się wypisał.
I nawet nie trzeba się wypisywać z kościoła, bo jest wielu chrześcijan nie mających problemu z tym jak działa ewolucja i rozumiejących, że żaden Bóg nie dokonuje takich drastycznych interwencji jak powołanie nowego gatunku.
@maximilianan Kurde jakoś te 40% się często z różnymi rzeczami pokrywa..
@zuchtomek Zastanawiam się, czy zawsze tak odstawaliśmy, czy to kwestia ostatnich 2 dekad. Pierwszy raz zobaczyłam zadania szkolne na czytanie ze zrozumieniem, gdy moje dzieci poszły do podstawówki. Pomyślałam, że to mocno pojebane - zadawać pytania do tekstu, gdy jest w nim zawarta odpowiedź. Jak widać jednak jest paląca potrzeba.
@A.Star Moim zdaniem posypało się to mocno w ostatnich 20 latach. Kiedyś Polacy osiągali bardzo dobre wyniki w przedmiotach szkolnych, ostatnio jakby "zgłupieliśmy". Ja to coraz częściej widzę w codziennych sprawach, irytujemy się z żoną, że "wszystkich teraz trzeba sprawdzać": zarządcę wspólnoty mieszkaniowej, nauczycieli ze szkoły, panie w urzędzie (!) - wydały nam dokument, który absolutnie nie powinien zawierać błędów, a jednak zawierał. Błąd wskazała nam inna pani, która ten dokument przyjmowała - na oko babka 60 lat, więc jeszcze z tego pokolenia, które odbierało staranne wykształcenie.
Jeśli mnie pytasz - będzie coraz gorzej.
@sireplama @maximilianan nie tylko ogłupiania ale przede wszystkim wmawianie ludziom, że ich głupota, ignorancja i dziadostwo są powodem do dumy. Dobitnie pokazało to wyśmiewanie Trzaskowskiego za to, że zna języki obce nazywając go bonżurem, czy prześmiewcze nazywanie oponentów i ludzi, którzy coś wartosciowego sobą reprezentują i są obyci w świecie elitą z warszafki, uśmiechniętymi fajnopolakami, wykształciuchami itp.
@plan-b
Pisząc ten post na portalu hejto.pl wykorzystałeś jakieś 2137 technologii, wynalazków, patentów, standardów i innych rzeczy których jesteś mniej lub bardziej świadomy. Po prostu nauka tak bardzo nas otacza, że traktujemy ją jako coś "naturalnego". Zapominając, żę jakbyś 4 pokolenia temu powiedział w małopolskiej wsi o telefonie komórkowym to skończyłbyś z widłami w brzuchu.
@maximilianan tylko widzisz - odpowiedź negatywna na to pytanie wcale nie oznacza, że ktoś jest kompletnym ignorantem. No bo do używania żarówki nie trzeba wiedzieć praktycznie nic o elektryczności. Wystarczy wiedzieć, że jak naciśniesz przełącznik, to żarówka się włączy i w pomieszczeniu będzie jasno. Żeby prowadzić auto, nie trzeba wiedzieć czym dokładnie jest spalanie wewnętrzne. I takie przykłady można by mnożyć. Żeby np. zaprzyjaźnić się z kimś nie potrzebujesz znać żadnych akademickich zasad psychologii. A zatem - pytanie jest sformułowane w niepoprawny sposób, bo odpowieź (każda - pozytywna czy negatyczna) nie mówi nic sensownego o poziomie wiedzy czy świadomości. Trzeba rozróżniać praktyczne korzystanie z osiągnięć nauki w codziennym życiu od potrzeby rozumienia tychże osiągnięć. A to pytanie nie wprowadza takiego rozróżnienia. Inaczej mówiąc - jest postawione błędnie, na odpier*ol.
Coś mi się nie chce wierzyć w te dane. Jak i kogo przepytywano? Widzę w danych, że 6/10 jako główne źródło informacji opisywało TV.
To jest dobre
Respondents were asked whether they agreed or disagreed
that “artificial intelligence and automation will create
more jobs than they will eliminate”.
Nie więcej niż 5% odpowiadało "nie wiem", reszta postanowiła zgadywać. W szkole powinni uczyć od nowa "nie znam się => siedzę cicho".
@maximilianan jeden komentarz z mojego wynurzenia po zmartwychwstaniu po ukrzyżowaniu 20 dni temu ta frajerka jest z artykułu który podesłał kolega , który chciał mnie zmasakrować, w magiczny sposób ta dziwna profesorka samodzielnie masakruje dziesiątki niezależnych naukowców i lekarzy, geniuszka jakaś z umcs jej osiagniecia? chyba tylko virtualne, nie wiem co to za dron ale podejrzane , kolega który podeslał ten artykuł 'voy.Wu' , pozdrawiam
@SzalonyBombardier w artykule ktory wrzucilem ta baba zignorowala problemy z uszkodzeniem miesnia sercowego po dawkach mrna dala jakies wymijajace odpowiedzi na temat uszkodzenia serca poniżej info o smiertelnym ryzyku i skróceniu życia po Mrna bo serce wysiada poszukaj jest w necie juz sporo
https://thehill.com/policy/healthcare/5373077-fda-expanding-covid-vaccine-warnings/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34921468/
to jakaś manipulatorka z umcs mydląca ludziom oczy ze warto uszkodzic organizm za pomoca mrna bo daje rzekoma odpornosc i brak powiklan niestety zero dowodów,
zero wirusów widziala na oczy i jest expertem od immunolgii
może brać udział w wielu dokumentach na papierze jak reszta platnych naukowcow
@SzalonyBombardier no tak ale w jej komentarzu jest pełno stronniczości i fatalnie wyciągniętych błędnie wniosków chłodna profesorska, kalkulacje tej baby są szkodliwe jej wnioski blende na podstawie opinii jakichś zewnętrznych stowarzyszeń które maja patenty i interesy (CDC ze stanów jesli nie wiesz ), ta biedna pani wierzy we wszystko od zewnętrznych organizacji zapominając że każda organizacja to jakiś biznes, smutne że ludziki uznają ja za autorytet jak dla mnie to sprzedawca maści na szczury i zwykła szkodliwa manipulatorka
pzdr
@Kkeff Na dzień dzisiejsz jest to funkcjonująca teoria naukowa. Ale skąd masz mieć pewność że jest kompletna? Że wiadomo już wszystko na temat ewolucji i życia? Bo mam wrażenie że model jest mocno niekompletny. Pozostają pytania bez odpowiedzi, chociaż w uproszczeniu ten model powstawania życia działa. Jest prawdopodobny ale jednak wciąż jest to model. W ludzkim myśleniu, polegającym na logicznej pracy na pojęciach są luki. Przede wszystkim zbyt niska kwantyfikacja pojęć i ograniczona możliwość w operowniu na nich. Skąd masz pewność że przedstawiony model rzeczywistości jest prawdziwy? No właśnie, z pewnością nie jest. Może być co najwyżej bliski prawdy.
@DexterFromLab jaka teoria jest kompletna? Stosujemy najlepsze przybliżenie prawdy, jakie spełnia wymagania. Na tym polega nauka, nie na odkrywaniu prawd absolutnych tylko na tworzeniu coraz lepszych modeli rzeczywistości. Nie potrzebujemy "pewności", żeby działać na podstawie wiedzy – potrzebujemy wystarczających dowodów. A w przypadku ewolucji one są naprawdę przytłaczające.
Filozoficznie masz rację, to dobre pytania, jak coś musi być "pewne" żebyśmy uznali to za prawdę. Dzieki temu nauka nie jest religią i jest otwarta na korekty i rozwój.
@DexterFromLab wybacz że niepokoje pytanie retoryczne czy tak wyglądają ludzie po wizycie na księżycu ??
wzrok opuszczony zero entuzjazmu zero nadziei chyba nie polecili w kosmos i nie widzieli ze ziemia to taka kulka
wygląda jak propaganda dla ludzików i takie pytanie skąd wiemy że ziemia to taka kulka która bezmyślnie lata do okoła slonca jak mówia platni naukowcy ??
pzdr
@maximilianan
>nie wierzy w antropogeniczne zmiany klimatu
Co za k⁎⁎wa weasel wording.
A co jeśli wierzę w zmiany klimatu, ale nie dam sobie ręki uciąć o naturę antropogeniczną? I nim zaczniesz sypać argumentami, to po prostu nie wierzę z założenia korporacjom, które za kotarą kontrolują damage control?
@maximilianan
Czego w
>ale nie dam sobie ręki uciąć o naturę antropogeniczną
nie powiedziałem jasno?
Ponadto nie wiem czy ten ExxonMobile dobitnie powiedział "tak, to kurwa my!" poza tym, że byli dekady do przodu z badaniami.
Klimat jest bardziej skomplikowany i ponad moją wiedzę, bym ja mógł sobie we własnym osądzie powiedział "tak, przestudiowałem i mogę za to ręczyć życiem".
@Kkeff
Greenwashing to damage control by akcje firm nie pierdolnęły na złamanie karku. Takie BP sobie przez dekadę kontrolowało sobie narrację na początku millenium.
@maximilianan Ci sami co:
uznawali lobotomię za standard
mówili, że palenie jest dobre
azbest jest bezpieczny (pomimo, że francuzi już coś alarmowali)
Jeśli czegoś mam się uczyć z tego, to patrzeć jakie grube pieniądze siedzą za danym tematem.
A za dyskusją o klimacie? Zarówno po stronie OZE jak i Big Oil? Wiesz co? Wolę nie mieć zdania.
@wielkaberta wydaje mi się, że tutaj również pasuje moja odpowiedź z posta wyżej. Nauka to nie jest odkrywanie prawd absolutnych, których nikt nigdy nie obali, zostaw to religii. To konsekwentne tworznie coraz lepszych modeli. Byś może model, któy teraz tworzymy kiedyś ktoś obali. Ale wg naszej NAJLEPSZEJ wiedzy jest tak, a nie inaczej. Jaka jest alternatywa? Trwanie w bezruchu, bo nie masz 100% pewności, a 99.999% to nie jest pewność?
@wielkaberta co jest prawdą dla obu stron. W każdej sytuacji znajdzie się grupa mogąca zyskać na czymś, co dla ogółu będzie niekorzystne i będzie gotowa w tym celu manipulować i przedstawiać swoje racje jako podejście naukowe. No i teraz zadajmy sobie pytanie: co jeśli zmiany są antropogeniczne i nic nie zrobimy - mamy przejebane. Co jeśli nie są, a coś zrobimy - nadal mamy nowe technologie wytwarzania energii, które dywersyfikują i uniezależniają jej podaż - oczywiście paląc środki, które moglibyśmy przeznaczyć na coś innego. Ale to nadal sensowny cel, nad którym należałoby się zastanowić, bo paliwa kopalne mają oczywiste wady. Pomijam scenariusz, gdzie są ale nie możemy już nic zrobić, bo wtedy i tak lipa.
@Kkeff Hmm. No od tego był był Protokół z Kioto. Ale nagle USA się wkurzyło, że Chiny są tratkowane ulgowo.
Więc nawet mają dane pod nosem to dalej mam wrażenie, że jest kłótnia o "ilość CO2" to per państwo w całości czy per capita? I ostatecznie zostało tylko UE.
Ale tak, warto próbować do usranej śmierci. Ale to trzeba trzymać kciuku za Chiny głównie.
A co do UE? Mam wątpliwości w szczerość ich intencji.
Zaloguj się aby komentować