25 106 225,0 - 200,0 = 25 106 025,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

25 106 225,0 - 200,0 = 25 106 025,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
477 678,0 - 10,0 = 477 668,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
7 509,05 + 10 = 7 519,05
Bunkrów nie ma ale są magazyny z WWII tzn. bunkry też są ale obok.
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Stoicy nie byli bierni. Zapisali się w historii jako ludzie czynu: przywódcy polityczni, cesarze i żołnierze.
Wiedzieli jednak, że są sprawy, których obrotu nie pozwala kontrolować nawet intensywny trening, uczciwe postępowanie, budowanie sojuszy i ogromny wysiłek. Wiedzieli, że mogą kontrolować wyłącznie swój charakter, własne działania (i reakcje) oraz sposób, w jaki traktują innych.
Z początku wydawało mi się, że to nie wystarczy, by cokolwiek zdziałać.
Jednak dysponując tym pozornie wąskim zakresem możliwości, starożytni stoicy wiedli niezwykłe życie! Pogodzenie się z niemożnością kontrolowania zbyt wielu zewnętrznych obszarów rzeczywistości nie wywoływało w nich poczucia bezsilności. Przeciwnie! Koncentrując się na własnym charakterze, na tym, jak postrzegają świat i jak kierują swoim życiem, mogli wykorzystać prawdziwą, realną zdolność do wprowadzania zmian, zachowując jednocześnie stan wewnętrznego spokoju, bo nie byli nadmiernie zależni od obrotu spraw, które pozostawały poza ich kontrolą.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


@splash545 ciekawe jest to jak niektórzy czasami mówią, że stoicyzm oznacza podporządkowanie się tradycji czy systemowi politycznemu. Jak w samej historii Stoicyzmu były postacie które wprost sprzeciwiały się cesarzom i ponosiły za to nawet śmierć. W sumie sam założyciel szkoły Zenon miał kontrowersyjne poglądy na niektóre tematy(równość płci). Co jak co, ale nie można powiedzieć, że Stoicyzm oznacza bierność.
@Dan188 a co do tematów równości płci, to stoicy w tego typu rzeczach byli bardzo postępowi. Poza równością płci głosili równość ludzi czy to władca czy niewolnik. Jeśli dobrze kojarzę to właśnie u stoików powstał termin kosmopolityzm, a na pewno go używali. Seneka był wielkim przeciwnikiem walk gladiatorów. W tekstach stoickich są też fragmenty chociażby o rezygnowaniu z jedzenia mięsa z pobudek moralnych.
Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie zrobić #nasonety
Musi ten co je zaczynał, niestety...
Ale dosyć narzekanctwa! W tejże edycji sonetowej zabawy mieliśmy z niezwykła sytuacją wierszowego pojedynku! Pojedynek ten odbył się pomiędzy:
@George_Stark : 4 VS @fonfi : 1
Zwyciężył oczywiście niezrównany i niezawodny @George_Stark !!! Gratuluję !
Poza tym chciałem przyznać Order Przestrachu Przed Wygraną - Panu @RogerThat ! Order ten upoważnia Cię do braku obowiązków związanych z wygraną w sonetowym konkursie!
Oczywiście jeśli ktoś będzie chciał go honorować... bo ja nie zamierzam...
#podsumowanienasonety #zafirewallem
@splash545 Krótko i na temat!
Tak naprawdę pan @George_Stark , któremu gratuluję zwycięstwa, wygrał w cuglach. Ja dołączyłem do "rywalizacji" (cudzysłów celowy) tylko dla zachowania jakichkolwiek pozorów potyczki...
Zatem jeszcze raz gratulacje Panie @George_Stark i czyń Pan honory w kolejnej - LXVI - edycji!
Zaloguj się aby komentować
477 715,0 - 20,0 = 477 695,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji
Zaloguj się aby komentować
Stwierdziłem, że jestem dla siebie zbyt surowy w tych moich ocenach. Dlatego zaprzestaję przy celu zaznaczać zaliczony lub nie, zamiast tego będę wyliczał sobie w ilu procentach udało mi się tenże cel zrealizować. Może podziała to też na mnie motywująco, żeby robić coś ponad normę (200%!!!).
Podsumowanie luty 2025:
Pompki - 4200 / 4000 = 105%
Plank - 139 / 150 min = 93%
Przysiady - 2700 / 2500 = 108%
Obwody - 62 / 80 = 77%
Bieg + marsz - 91,3 / 80 km (71,3 - bieg) = 113%
Czytanie - 1201 / 800 stron = 150%
Medytacja - 410 / 400 min = 102%
Waga - 101 / 99 kg = 98%
BMI - 23,35
Miesiąc był krótki, więc od samego początku cisnąłem z ćwiczeniami, żeby wyrobić się w normach. Biegałem jak szalony i w połowie miesiąca miałem wylatane 54,5km. Myślałam, że uda mi się pobić swój rekord i zrobić ponad stówę w ciągu miesiąca. Wagę miałem na poziomie 98,5kg i w tym właśnie momencie wydarzyły się dwie rzeczy:
Rzecz pierwsza: kupiłem sobie większego kettla i jak na ćwiczenia dwurącz jest ok, to przy wyciskaniu na barki jedną ręką ćwicząc nim po raz pierwszy poczułem ból przy karku i szyi, oczywiście nie odpuściłem i zrobiłem wszystkie serie. Gdy po dwóch dniach wziąłem się za kolejny trening do bólu karku dołączył ból kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, oczywiście nie odpuściłem (no bo po co, przecież wcale nie mam zmiażdżonego dysku i wcale nie byłem 3 lata temu zapisany na operacje kręgosłupa). Poskutkowało to kontuzją, z którą się bujałem półtorej tygodnia i przez ten czas nie ćwiczyłem kettlem.
Rzecz druga: zmarła mi babcia i pojechałem na pogrzeb w moje rodzinne strony. Odwiedziłem przy okazji mamę i spędziłem u niej 3 dni. W trakcie tych dni raczyłem się maminymi obiadkami oraz swojskimi kiełbasami i ciastami. Efekt - 103 kilo na wadze, no cóż, było warto. Nadmiarowe kilogramy zawsze można zrzucić, a rzadko kiedy mam okazję zjeść obiad, bądź ciasto od mamy.
Kontuzja zgrała mi się z wyjazdem, w trakcie którego zajadałem się też olfenami i odpuściłem sobie bieganie. Co ciekawe pompki i przysiady robiłem normalnie, lecz też do czasu. Po powrocie wróciłem do pracy i odstawiłem olfen. Drugiego dnia po odstawieniu w trakcie pompek rozbolała mnie potylica w takim stopniu, że myślałem, że się przewrócę. Poczułem jak mnie ciągnie napięta szyja i kark.
Chciałem już dzwonić po śmieciarkę, ale dobrze się wyspałem i wczoraj udało mi się przebiec 8km bez żadnych ekscesów. Po bieganiu poszedłem do fizjo, który mnie ponastawiał i zakazał mi ćwiczyć do jutra. Czuję się obolały ale jest zdecydowanie lepiej niż wcześniej i być może jeszcze coś ze mnie bedzie, zobaczymy.
¯\_(ツ)_/¯
Poza tym to jeśli chodzi o czytanie to wbiłem się w pewien flow i ostatnio przynosi mi ono sporo frajdy i satysfakcji. Co przenosi się na ilość przeczytanych stron.
A i marca też na bank nie zakończę z wagą 99 bo jadę na wczasy, a na wczasach lubię próbować nowych rzeczy przez co dietę trzymam średnio. No ale niech cel zostanie jaki jest i te 99 kilo będzie czymś do czego dążę lecz tego nie osiągam.
Cele na marzec:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 80 km
Spacery - 20 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 99 kg
#oczynieniupostepow #chlopskadyscyplina

@splash545 Robiłem obwody i nawet tego nie wiedziałem.
https://trainingshowroom.com/blog/post/trening-obwodowy-co-to-jest.html
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
(...) komu pewne sprawy wypadły inaczej, niż sobie z góry ułożył, nie może się pogodzić z ludźmi ani z otaczającą rzeczywistością i z najbłahszych powodów raz się gniewa na jakąś osobę, raz na sprawę, raz na miejsce, raz na dolę, raz wreszcie na siebie. I dlatego, by mógł zażywać pokoju, nie wolno mu się przerzucać z jednego wysiłku w drugi ani, jak powiedziałem, wykonywaniem licznych zadań obciążać i ponad siły przemęczać.
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
477 735,0 - 20,0 = 477 715,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji
Zaloguj się aby komentować
Łącze się z Tobą w bólu, też dwa dni robię przerwy, bo jeden dzień okazało się za mało, by ból w plecach przeszedł...
@splash545
Zaloguj się aby komentować
7 252,72 + 8 = 7 260,72
Udało się dorzucić coś na koniec miesiąca po lekkiej przerwie.
#sztafeta #bieganie




Zaloguj się aby komentować
345 712,73 - 20,0 = 345 692,73
Kilka ostatnich spacerków z ziomeczkiem ;)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zachowujemy się tak, jakbyśmy mieli żyć wiecznie. Odkładamy to, co naprawdę chcemy robić, do emerytury. Pozwalamy sobie na przerwę tylko wtedy, gdy zarobimy określoną sumę pieniędzy. Zaciągamy wielkie kredyty hipoteczne na domy na eleganckich przedmieściach – często nawet nie myśląc o tym, że zmuszą nas do ciężkiej harówki, w pracy, której – być może – nie znosimy, przez kolejne trzydzieści lat.
(...) jesteśmy mistrzami w odkładaniu spraw na później, zatapianiu się w pracy i coraz to nowych zadaniach. Czas i życie uciekają nam bez przerwy, a my jesteśmy ledwie świadomi, co z tym czasem robimy. Dlatego praktykujmy myślenie o własnej śmierci, bo zmusi nas ono do skupienia się na czasie, który faktycznie mamy do dyspozycji.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


Pozwalamy sobie na przerwę tylko wtedy, gdy zarobimy określoną sumę pieniędzy. Zaciągamy wielkie kredyty hipoteczne na domy
@splash545 No to na logikę. Na tą przerwę sobię pracujemy żeby mieć za co kupować w jej trakcie rzeczy jakie chcemy.
Co do kredytów hipotecznych. Rozumiem, że lepiej płacić całe życie za najem i żeby nasze dzieci też za najem placiły, czy może lepiej spłacać kredyt i po jego spłacie móc zostawić to mieszkanie dzieciom?
Proszę o wyprowadzenie mnie z błędu, i ile taki jest.
Zaraz ktoś napisze, że nie muszę tak żyć. Otóż muszę. Jak ktoś nie wierzy to niech sobie wybuduje chatkę w lesie. Ciekawe jak szybko nasze służby go z niej wywalą. Napiszecie, że są inne kraje. No są. I co? Albo idziecie tam piechotą, albo na bilet sobie zapracujecie.
@SST82 autorce chodzi o życie ponad stan i ciągłą chęć żeby mieć więcej. Nie popadajmy w skrajność, każdy musi gdzieś mieszkać i spełnić swoje podstawowe potrzeby.
Tu konkretnie chodzi o to, że może faktycznie wystarczy nam do życia kupić mieszkanie 60m w wielkiej płycie niż apartament 100m w reprezentatywnej części miasta, albo może wystarczy domek 100m 10km za miastem niż willa 300m pod miastem. Może wystarczy kupić sobie nawet i z salonu Peugeota albo Kie a niekoniecznie BMW, czy Mercedesa. Albo może wystarczy Ci tyle żeby polecieć sobie na wczasy na Sycylię do domku z bookingu tanimi liniami lotniczymi niż lecieć na Zanzibar do hotelu all inclusive. Albo zamiast kupić telefon za 7k to kupić taki za 2.
Nikt tu nie mówi, że masz żyć jak pustelnik. Jednak ludzie często mają tendencję, żeby ciągle chcieć wiecej ile by nie nie mieli i w konsekwencji tego przehandlować swój czas na niekoniecznie potrzebne luksusy, a ten czas mogliby poświęcić chociażby na spędzenie czasu z rodziną, przyjaciółmi, albo żeby móc zająć się swoim hobby.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować