
splash545
- 4075wpisów
- 21375komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Unikanie gniewu nie oznacza pasywności. Zamiast tego możemy zaznaczać swoją obecność i bronić własnych zasad w sposób, który zostanie usłyszany, ale nie zaburzy naszego wewnętrznego spokoju. Przykład: kilka lat temu mieszkałam w Melbourne. Z sufitu zaczęła kapać woda. W mieszkaniu nad moim rozszczelnił się kaloryfer. Była niedziela i sąsiadka z góry nie bardzo chciała płacić wyższą stawkę hydraulikowi. Nie interesowało jej, że rozmoczony sufit może mi spaść na głowę – powiedziała, że wezwie fachowca w poniedziałek. Jej niefrasobliwość mnie wkurzyła. Mieszkanie mi zaraz zatonie! Rozmawiając z sąsiadką, poczułam narastającą falę gorąca, oddech mi się spłycił, ogarnął mnie gniew. Zamiast jednak wyrazić go w postaci wybuchu agresji, pozwoliłam tej fali przeminąć, a potem porozmawiałam z kobietą stanowczo, ale uprzejmie, nalegając, żeby wezwała speca, bo jeśli zaleje mi mieszkanie, to ona dodatkowo poniesie koszt remontu. Mój stanowczy ton i naleganie wystarczyły, żeby zmotywować ją do działania. Nie musiałam zniżać się do krzyków ani wyzwisk, które zatrułyby nasze poza tym neutralne relacje i skłoniły ją do odmowy współpracy i defensywnego zachowania, a może nawet uczyniłyby z sąsiadki moją przeciwniczkę.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


A gdy nie chce, no to już tylko metoda pały pozostaje. Czy takiej w ręku, czy wezwanej.
@kitty95 No niestety w życiu tak jest, że jeśli przemoc nie działa, to znaczy że stosujesz jej zbyt mało.
Orange Man w USA udowadnia właśnie, że taka metoda pozwala zrealizować jego cele, nawet jeśli te cele są idiotyczne.
Zaloguj się aby komentować
25 049 030,0 - 200,0 = 25 048 830,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
474 995,0 - 20,0 - 20,0 = 474 955,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
617 + 1 = 618
Tytuł: Nieustające napomnienia
Autor: Tomasz Mazur
Kategoria: Filozofia
Wydawnictwo: Rozpisani.pl
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-942481-2-3
Liczba stron: 152
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 9/30
Jest to współczesna wersja Rozmyślań Marka Aureliusza. Książka napisana przez doktora filozofii i współczesnego stoika Tomasza Mazura. Jest napisana w formie napomnień do samego siebie, podobnie jak jej pierwowzór. Jest przez to osobista, o nietypowej formie. Nie każda jej część mi się podobała i raczej nie jest to książka dla każdego.
Znajdziemy w niej szereg trafnych i głębokich myśli i ćwiczeń pomagających w samorozwoju w duchu stoickim. Niektóre rzeczy nie są stricte stoickie, muszą wynikać z mieszanki innych filozofii i osobistych przemyśleń autora.
Jest to dość cienka książka lecz pomimo tego, nawet po odfiltrowaniu rzeczy, które niekoniecznie do mnie przemawiają i tych, których może nie do końca rozumiem i tak znalazłem w niej mnóstwo treści, które będą dla mnie pomocne w mojej praktyce stoickiej. Na pewno będę do niej wracał.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
(...) gniew nie jest zrównoważony: raz się wyrywa dalej, niż trzeba, raz się znów zatrzymuje bliżej, niż każe powinność, sam siebie bowiem łagodzi, wydaje sądy według zmiennego nastroju, nie chce posłuchać głosu rozsądku, nie zostawia miejsca na słowa obrony, pastwi się nad ofiarą, na którą się rzucił, i nie pozwala zmienić swego zapatrywania, nawet gdy jest niesłuszne.
Seneka, O gniewie
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
25 050 150,0 - 200,0 = 25 049 950,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie marzec 2025
Pompki - 4000 / 4000 = 100%
Plank - 150 / 150 min = 100%
Przysiady - 1900 / 2500 = 76%
Obwody - 64 / 80 = 80%
Bieganie - 85,1 / 80 km = 106%
Spacery - 63,2 / 20 km = 316%
Czytanie - 1140 / 800 stron = 142%
Medytacja - 400 / 400 minut = 100%
Waga - 99,3 / 99 kg = 100%
BMI - 22,88
Wszystko całkiem spoko. Trochę mniej obwodów bo nie chcę szarżować po kontuzji. Nie zaliczam sobie jedynie przysiadów bo nie robiłem ich z lenistwa w czasie wyjazdu. A tak a propos wyjazdu, to lubię mieć zapierdol na wczasach i wyznaję zasadę, że sobie odpocznę jak wrócę do roboty.
Cele na kwiecień:
Przynajmniej jeden trening biegowy na dystansie 15km
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Obwody - 80
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg
#oczynieniupostepow #postanowienia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Frustracja i złość pojawiają się w następstwie lęku (uświadomionego lub nie), że nie panujemy nad czymś, co w naszym fałszywym przeświadczeniu powinno być pod naszą kontrolą. Możemy na przykład wściec się na kierowcę, który zajechał nam drogę. Tamten już dawno zniknął nam z oczu, ale my się wciąż pienimy i siedzimy wnerwieni, choć absolutnie nic nie możemy w tej sytuacji zrobić.
Może to też być złość spowodowana bardziej zawoalowaną formą strachu. Powiedzmy, że nasza firma redukuje etaty. Lęk o posadę sprawia, że zaczynasz wszystkich kontrolować, współpraca z tobą to koszmar, przestajesz dzielić się pracą, informacjami i w ogóle odcinasz się od kolegów, bo w głębi serca obawiasz się, że ciebie też mogą wylać. Złość może przybierać różne formy: kontrolującą postawę, agresję, tyranizowanie innych czy potrzebę bezwzględnego posiadania racji.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
#stoicyzm


"potrzebę bezwzględnego posiadania racji" to jest coś co zauważyłem u siebie. W moim przypadku raczej nie powoduje tego strach o stabilność życia czy coś, ale po prostu zauważyłem, że czasami mam irytację jak ktoś się ze mną nie zgadza. Najciekawiej jest jak już się zauważy, że tak taka słabość istnieje. Później w trakcie dyskusji gdy pojawia się irytacja od razu umysł sobie przypomina "znowu powielasz ten sam schemat". Wtedy zaczyna się mała stopniowa zmiana. Udało mi się w ten sposób zatrzymać samego siebie w kilku przypadkach.
Zaloguj się aby komentować
A to dziś ja! I nikt nie przypomniał?
Temat: wiejskie życie
Rymy koza - płoza - zagroda - swoboda
GL&HF
#zafirewallem #naczteryrymy

@bojowonastawionaowca jak powiedziałem, że o Tobie napiszę to nie trzeba mi co tydzień przypominać. Miał być sonet, ale na razie musisz zadowolić się czteremarymami
Sen nocy wiejskiej…
O Owcy ten sen jest (choć napisał koza),
Twe runo maszynką tnę ostrą jak płoza,
Alkową nam słoma i zgrzebna zagroda,
Stop moderacji! - dziś w miłości swoboda…
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
25 053 960,0 - 80,0 - 200,0 = 25 053 680,0
Miesiąc kończę z równym wynikiem 4k.
Od 2 dni ~1/3 pompek robię na uchwytach. Wchodzi jak cholera.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
475 111,0 - 15,0 = 475 096,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
607 + 1 = 608
Tytuł: Tai-pan
Autor: James Clavell
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Aleksandria
Format: audiobook
Liczba stron: 712
Ocena: 7/10
Prywatny licznik: 8/30
Powieść opisująca losy Dirka Struana żeglarza i kupca, który zbudował potęgę handlową i jest tytułowym Tai-panem. A także jego rywala Tylera Brocka oraz ich synów. Wydarzenia powieści dzieją się w XIX wiecznych Chinach.
Książka zupełnie nie przypadła mi do gustu. Jest strasznie przegadana a większość akcji, które mogłyby być ciekawe jest podsumowana przez narratora w kilku zdaniach, żeby tylko móc przejść do kolejnych rozmów. Jeszcze gdyby te rozmowy, intrygi i relacje między postaciami książki mnie interesowały. Nic z tych rzeczy.
Nie potrafiłem polubić ani zainteresować się losami żadnego z pobocznych bohaterów, a było ich dużo. Mnogość pobocznych wątków związanych z nimi wywoływała jedynie moje znużenie.
Pomimo akcji dziejącej się w Chinach mamy w książce klimat brytyjskiej kolonii i dworskie intrygi brytyjskiej arystokracji. Liczyłem na poznanie chińskiej kultury, a tu poza opisywanymi często ich zwyczajami łóżkowymi było tego jak na lekarstwo.
Wymęczyłem się słuchając tego audiobooka i dałbym 6. Jednak jest to wielowątkowa, dobrze napisana książka, która może się spodobać osobie lubiącej takie klimaty. Główny wątek też był w miarę ok, a losy głównych bohaterów były dość ciekawe. Mam też tendencję do zawyżania ocen książek dlatego daję 7.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #dwanascieksiazek

Jest strasznie przegadana
Oj tak. Przez pierwsze +/- 60 stron różni bohaterowie rozmawiają sobie w jednym miejscu, zanim ruszą tyłki gdzieś indziej i pchną akcję do przodu. A potem wcale nie jest lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przy czym muszę zaznaczyć, że mi to z jakiegoś powodu strasznie przypadło do gustu. Każde słowo, myśl czy (czasami dosłownie) pierdnięcie bohaterów jest opisane, co daje fajną głębię.
@rakokuc
bohaterowie rozmawiają sobie w jednym miejscu, zanim ruszą tyłki gdzieś indziej i pchną akcję do przodu. A potem
... rozmawiają w innym miejscu. xd
I ja naprawdę nie uważam tego za wadę, ale niestety los żadnego z pobocznych bohaterów mnie nie zainteresował. Dlatego się wynudziłem śledząc te niekiedy mocno rozbudowane wątki poboczne.
@farby1 dlatego nie mogłem dać tej książce słabej oceny. Ja zdaje sobie sprawę, że to nie jest współczesna literatura, ale czytałem Shoguna i dla mnie był dylemat czy 9/10 czy 10/10. Czytałem też Króla szczurów i pomimo prostszej fabuły i konstrukcji podobała mi się bardziej. No cóż po prostu nie przypadła mi do gustu i tyle.
Zaloguj się aby komentować