Ostatni dzień z 5-dniowego cyklu spamowego. Będę cicho przez dwa dni.
#silownia #trening


Ostatni dzień z 5-dniowego cyklu spamowego. Będę cicho przez dwa dni.
#silownia #trening

Zaloguj się aby komentować
Alfa Romeo 6C 2500 S rocznik 1948 zaprojektowana przez Pininfarinę. Nie da się opisać jakie to piękne auto.
#carboners #samochody #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
POV - oglądasz sobie filmik o samochodach a tam zonk - bezczelne p***pierdalanie znanego loga. Ciekawe, co by na to powiedział Philip Morris, właściciel marki Marlboro?
#ciekawostki #heheszki #humorobrazkowy


Marlboro juz chyba przestalo istnieć albo przestalo juz produkowac fajki.
https://m.wirtualnemedia.pl/m/artykul/koniec-marlboro-papierosy
Inna sprawa, ze to przeciez jest dla. nich reklama, bo przeciez niczego o tej marce nie mowi.
A logo jak logo-moga sie bawic, ale watpie zeby to cos dalo
Zaloguj się aby komentować

Filmik z kanału Mestre (swoją drogą - jak pewnie wiecie, jest tam naprawdę dobry content), o ten: https://www.youtube.com/watch?v=_AFQTTFbgJ8 zainteresował mnie historią amerykańskiego sierżanta Harry'ego Hayesa, który znając pilotaż tylko "z widzenia", miał poskładać i uruchomić...
Brutal leg day workout! Like, share, subscribe. And don't forget to hit the bell notification icon!
Reszta obciążeń i powtórzeń w ćwiczeniach pozostała jak poprzednio.
Z "ogólnych" refleksji - dobrze, że jest coś takiego jak nawyki, a także możliwość spamowania tutaj. Bo jak robiłam te odwodziciele i pod koniec serii już bolało, to przyszła mi myśl - po co ja w ogóle ćwiczę? Ale nie pozwoliłam się jej rozwinąć.
#silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
Szybki spam treningowy. Dodano: 2.5kg w wyprostach na ławce rzymskiej, 5kg w arnoldkach, 5kg w wiosłowaniu (ale poprzednio obniżyłam o 10kg żeby trochę poprawić formę), 1 kg (rozbity na 2 hantle ;)) w unoszeniu bokiem. Reszta jak poprzednim razem, ale w lat pulldown zdjęłam 7 kg żeby poprawić formę. Ogólnie - poszło dobrze.
#silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
Niemalże bym zapomniała zaspamować dzisiejszym treningiem. Byłaby to taka szkoda.
#silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
Bylibyście zainteresowani jakimiś dłuższymi (ale bez przesady ;P) tekstami dotyczącymi historii designu lub architektury? Albo historiami samych projektantów? Lub może analizami jakichś budynków, szczególnie z ostatnich stu lat?
#pytanie #architektura #design
@rain Dajesz młoda. Ale o współczesnej architekturze możesz nie pisać, jak widzę jak towarzystwo wzajemnej adoracji tasuje się do tych swoich koszmarków, to mje krew zalewa.
Apropo sztuki designu. Jak kogoś ciekawi ten temat warto się wybrać do Muzeum Designu w Bruskeli. Znajduje się tuż obok tego kryształu żelaza - Atomium. Wejściówka jest na oba miejsca. Polecam.
Zaloguj się aby komentować
Jakie moglibyście polecić gry, gdzie protagonistą jest zwierzę? Oprócz oczywiście takich rzeczy "Goat simulator" czy "Pigeon simulator" itd. Coś najlepiej z fajną fabułą. "Stray" już znam
#gry #grywideo
Zaloguj się aby komentować
Ponoć "bez gwiazdy nie ma jazdy". No więc ten samochód miał jedną. Czerwoną. Na masce. Mowa oczywiście o GAZ GL-1, najszybszym ówcześnie (a zatem pod koniec lat 30.) radzieckim samochodzie. Jego projektantem był Jewgienij Agitow (1896-1942), pilot hydroplanu podczas I wojny światowej i projektant w fabryce samochodów w Niżnym Nowogrodzie (wówczas Gorki), czyli Gorkowskim Awtomobilnym Zawodzie (wybaczcie mój klatchiański) im. Wiaczesława Mołotowa (w 1957 pozbawiono ją tego imienia).
W industrializującym się za amerykańskie pieniądze i przy wykorzystaniu amerykańskich technologii ZSRR w latach 30. też chciano pochwalić się swoimi osiągnięciami technicznymi, stąd też powstał pomysł wyprodukowania radzieckiego samochodu wyścigowego. Bezpośrednią motywacją miało być to, że pilot Michaił Gromow w maju 1938 ustanowił krajowy rekord prędkości (141.5 km/h) amerykańskim autem sportowym Cord 812 (notabene bardzo fajnym). Na szczęście przeżył ten eksperyment, być może dlatego, że w 1934 r. został odznaczony tytułem Bohatera Związku Radzieckiego i głupio by było zsyłać go do łagru za pobijanie socjalistycznych rekordów imperialistycznym autem. Albo po prostu przeoczono go w papierach.
W każdym razie - GAZ w tym samym roku postanowił pobić imperializm jego własną bronią i wyprodukować własną wyścigówkę. Model GL-1, bazujący na nieco wcześniejszym GAZ M1, który był kopią (ale nie piracką) Forda V8-40.
Agitow miał do dyspozycji fordowski czterocylindrowy silnik o pojemności 3.3 litra i mocy 37 kW (jakieś 50 KM). Podkręcono go do 65 KM. Osadzono go na ramie zaczerpniętej z M1. Nadwozie zostało przeprojektowane i "odchudzone", choć dzieli ono z M1 ten sam kształt chłodnicy. Pierwszy GL-1 był dwumiejscowym kabrioletem pozbawionym drzwi. Szyba przednia została zredukowana tylko do niskiej "owiewki".
Samochód zaprezentowano w październiku 1938 r. Za kierownicą zasiadł wówczas kierowca z zakładów GAZ Arkady Nikołajew, któremu udało się wykręcić 148 km/h, więc honor Związku Radzieckiego został przywrócony. Auto startowało jeszcze potem w paru wyścigach, a w 1940 zdecydowano się na zwiększenie jego możliwości.
W tym celu znów sięgnięto po jednostkę napędową z GAZa M1, tym razem z jego nowej wersji 11-73. Była to rzędowa szóstka o mocy 100 KM, z którą seryjne 11-73 rozpędzały się do 140 km/h.
GL-1 otrzymał "nową", tym razem zamkniętą karoserię, ale ponownie - przód był bardzo inspirowany M1 w wersji 11-73, reszta zaś była "starym" GL-1. Tylko z dospawaną, niemalże po amatorsku (ta to wygląda na zdjęciach) obudową kokpitu. We wrześniu 1940 r. w trakcie wyścigu auto rozpędziło się do 161.9 km.
Oryginalne GL-1 zaginęły lub zostały zniszczone. W 2010 wykonano replikę wersji z 1940 r. bazując (z braku dokumentacji) na zdjęciach archiwalnych.
Na fot. kolejno: GAZ GL-1 w pierwszej wersji, M1 GL-1 w drugiej wersji i M 11-73.
#motoryzacja #carboners #ciekawostki #samochody




Zaloguj się aby komentować
Pięciodniowego cyklu spamowania treningowego dzień pierwszy. Uszkodzona w środę prawa ręka przestała (chwilowo) boleć, więc można było dziś zrobić górę. I nawet udało się zrobić ją nieco lepiej niż ostatnio, choć odpuściłam 10 kg w wiosłowaniu na maszynie w imię nieco lepszej techniki i zakresu ruchu. Poza tym: +5kg w wyciskaniu, + 1 powtórzenie w serii w negatywach, zaś w rozpiętkach + 2 powtórzenia. Unoszenie bokiem - wcześniej hantle 7 kg, dziś 7.5 kg. Niby tylko pół kilograma, ale jednak robi pewną różnicę. Poprzednim razem uginanie na biceps poszło fatalnie, bo tylko na 7 powtórzeń w serii, dziś udało się 10.
#trening #silownia
Rzecz jasna, jeśli kogoś wkurzają moje wpisy, a jeszcze tego nie zrobił - zachęcam do czarnolistowania.


Zaloguj się aby komentować
Zastanawiam się czy może nie mam jakiegoś ADHD czy czegoś podobnego. Niby nie jestem "nadpobudliwa", ale np. zwykle na komputerze mam w przeglądarce otwartych kilkanaście kart, bo coś nagle mi się przypomina, coś chcę sprawdzić i czasem potrafię w to wsiąknąć na dłużej. Mam trochę problemów z koncentracją, ale współcześnie pewnie każdy je ma. Najgorzej jest z mówieniem - potrafię sformułować bardzo długie zdanie wielokrotnie złożone, w którym potrafię się zapętlić, bo chyba szybciej myślę niż mówię. Byłoby to może zupełnie błahe, ale przecież muszę prowadzić wykłady i wiem, że nieraz słabo to wychodzi. Albo nie potrafię ubrać jakiejś myśli w słowa, choć mniej więcej wiem, co chcę powiedzieć. Albo pojawiają mi się jakieś nowe skojarzenia, kiedy mówię. Czasem dość abstrakcyjne.
Wydawało mi się, że na piśmie wypowiadam się lepiej, ale potrafię np. w smsie powtórzyć tę samą informację, bo już nie pamiętam, że przed chwilą ją napisałam. Dziś mi się to zdarzyło. I to ogólnie jakiś obłęd.
#psychologia #zalesie
Dziś trening był taki sobie. Z jednej strony - muszę się stawić w pracy, a z drugiej - zepsułam sobie prawą rękę. Już przy przysiadach bułgarskich bardzo bolało trzymanie hantla w ręce. Więc nie zdecydowałam się na robienie martwych ciągów, ani niczego innego, co wymagałoby używania chwytu. Dobrze, że teraz będę mieć 2 dni przerwy od ćwiczeń, może trochę ból się uspokoi. Ogólnie jestem zmęczona ćwiczeniami i tylko czekam na tydzień świąteczny żeby zrobić parę dni przerwy.
#silownia #trening

Zaloguj się aby komentować
Poradźcie mi, proszę, gdzie we #wroclaw można iść do jakiejś kawiarni/restauracji niedaleko dworca na obiad? Żeby nie było to drogie miejsce, ale jednocześnie żeby jedzenie było ok i nie trzeba było długo na nie czekać. Z góry dziękuję za podpowiedzi.
#pytanie #jedzenie #jedzzhejto
nie jest to może najbliżej (plus ja jadam w ich lokalu na pl. solidarności, chodzę tam od 2015, od tego czasu zmieniły się tylko ceny, nawet część ekipy została, zawsze świeża surówka - to jest coś czego nie spotkałem nigdzie indziej), ale ich pasta z bakłażana z dodatkową surówką to jest coś za⁎⁎⁎⁎⁎tego, moja starsza córka wpierdala jak małpa kit, jest to porcja objętościowo niewielka ale sycąca, 19PLN razem (w 2015 to było 9PLN, za przepyszny obiad) a chłop 100+kg się najada... żeby było szybko serwowane dzwoni się przed wyjściem do lokalu, zamawia, mówi kiedy będzie i po przyjściu już wszystko przygotowane. kiedyś z ciekawości zapytaliśmy jednego ziomka co wciąż tam pracuje jak oni to robią że wchodzimy do lokalu a oni wyciągają chlebki z pieca...zawsze? odpowiedź: a bo was widzę jak idziecie przez przejście przy cuprum to wkładam wtedy chlebki do pieca XD
https://maps.app.goo.gl/QUUmzimE2Yp5X3uv8
edit: coś mi nie grało, wygrzebałem paragon z niedzieli, jednak 24 a nie 19PLN za zestaw, jak te ceny popierdalajo o.O
@rain tak jak @Taxidriver napisał, szukasz 3 różnych knajp. Chcesz "tanio" - Marche we Wrocłavii.
Chcesz smacznie - IMHO Semafor, ale czas oczekiwania od 20 minut (jak przyfarcisz) do godziny na podanie.
Chcesz bez kolejek - jak wyżej, Wrocłavii i któryś fastfood.
@rain Tanio i bez ryzyka gastrycznego przy dworcu PKP to Abradable. Na rogu Kołłątaja i Kościuszki. Ale nie nazwałbym tego restauracją/kawiarnią.
Zaloguj się aby komentować
Potrenowane. Mam jeszcze lekkie zakwasy po poprzednim treningu góry, ale na szczęście przeszkadzały. Z plusów: +2 powtórzenia w arnoldkach, reverse fly i unoszeniu bokiem. Zamiast mojej zwykłej maszyny do wiosłowania musiałam użyć trochę innej, gdzie nie dam rady wrzucić aż tylu kilogramów, stąd też ta bardzo znikoma liczba. Nie mogłam zrobić wyprostów tułowia na ławce rzymskiej, bo była zajęta, więc zamiast nich były supermeny. No i do tego orbitrek, bo rower był zajęty.
No właśnie - kiedy wreszcie ludzie od "postanowień noworocznych" wykruszają się z siłowni? W końcu już marzec, a tłok cały czas jest ten sam, albo nawet większy.
#silownia #trening


Zaloguj się aby komentować
A Wy co, dalej nic nie wygraliście w lotto? Nawet mi Was nie żal.
#heheszki #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Dziś chciałam, żeby trening był nieco lżejszy, bo po wczorajszym byłam zmęczona przez większą część dnia. Musiałam skorzystać z innej maszyny do leg press, stąd ciężar jest znacznie mniejszy niż ostatnio, zresztą dwie serie były tylko na 75 kg. Uginanie na dwugłowe uda + 2 powtórzenia w serii. I 4 serie zamiast 3. Odwodziciele + 5kg. Plank drag - wcześniej hantel miał 7kg, dziś 10.
Jak zawsze wyszło strasznie długo. Muszę skracać przerwy między seriami.
#trening #silownia


Zaloguj się aby komentować
Mam rozkminę i moje pytanie jest skierowane głównie do kobiet. Podobno są tu jakieś (ja jestem psem, choć w internecie nikt tego nie wie.
#pytanie #kiciochpyta #fryzjerstwo #wlosy
Farby chemiczne przede wszystkim nie są zdrowe. Ja najpierw próbowałam naturalnych farb jak henna i indygo, żeby uzyskać ciemny brąz, ale było z tym strasznie dużo zabawy. Moje siwe najpierw musiały być farbowane na rudo henną, żeby indygo w ogóle na nich siadło - włosy niskoporowate. Ale u niektórych wystarczy jedno farbowanie, wszystko zależy od włosów. Najbardziej naturalne z dostępnych na rynku są chyba farby Khadi, może na Twoich włosach się sprawdzą, mają gotowe mieszanki kolorystyczne, ja bawiłam się w samodzielne mieszanie czystej henny z indygo.
Mam na tyle dużo siwych na czubku głowy, że w końcu się poddałam z farbowaniem i mam naturalne włosy. Nie robiłam dekoloryzacji, czekałam aż mi odrosną, co nie było takie łatwe, udało się za drugim podejściem. W zeszłym roku jednak skusiłam się na pasemka, czyli rozjaśniacz, żeby wyrównać kolor. Sam kolor wyszedl ok , ale włosy podczas mycia bardzo się plątały i dopiero po kilku miesiącach wróciły do poprzedniej kondycji. Każdy układ ma swoje plusy i minusy. Wydawało mi się, że jeśli ptzestane farbować to będzie łatwiej, mniej czasu będę poświęcać na pielęgnację. A prawda jest taka, że siwe też wymagają pielęgnacji tylko innej, są zdecydowanie bardziej suche i potrzebują dużo nawilżenia, więc przy każdym myciu odżywka lub maska to obowiązek. Kiedyś w ogóle tego nie potrzebowałam. Raz na jakiś czas mnie kusi, żeby znów się pofarbować, ale potem widzę na ulicy panią zafarbowana na ciemno z białym przedziałkiem i szybko mi przechodzi
Ciężko coś doradzić, bo każde włosy są inne, nawet fryzjer nie jest w stanie przewidzieć jak się zachowają, dlatego jedyne rozwiązanie to przekonanie się na własnych włosach
@SilverMonkey dziękuję za odpowiedź.
@rain też mam naturalnie ciemne włosy i to fakt, że odrastanie nie jest łatwe, dlatego mi się udało za drugim razem dotrwać do końca, ale jeśli nie dasz im trochę odrosnąć to się nie dowiesz ile tak na prawdę masz siwych, zawsze można znowu się pofarbować, albo mocno skrócić i wybrać się do fryzjera i zaryzykować dekoloryzacje lub jakieś pasemka
@GrindFaterAnona znam facetów, którzy farbują siwe włosy na głowie i na brodzie, co kto lubi
@rain po co to robisz? Ja pierwsze siwe wlosy mialem po 20 r ż i kobiety z jakiegos powodu to kręci (pewnie wyczuwają nadpodaż testo)
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj było ciężko, choć wyszło niespełna 8 ton łącznie. Wyciskanie hantli na skosie dodatnim - w każdej serii ostatnie 2-3 powtórzenia to już była walka o to, by łokcie chciały się wyprostować z hantlami. A to tylko początek.
Tak się jeszcze trochę poatencjonuję - mam naprawdę dwie dobre partie - plecy i barki. I jak wykonuję jakieś ćwiczenia angażujące ręce, to bardzo ładnie widać jak poruszają mi się pod skórą mięśnie ramion. Tak samo jak nie lubię jak wystają mi żyły na rękach, tak lubię widzieć te "grające" pod skórą mięśnie.
#silownia #trening


Dobrze się wkręcasz
Ja poturlałem na premierę nowego body pumpa i troszkę byłem zdziwiony front squatami, nie jestem przyzwyczajony robić ich tak szybko
Co do ramionek to fajna kombinacja kobry i t raise, można sobie ładnie zbudować napięcie i zmordować łapy, ledwo co dobrnąłem do pressów, więc jest fajnie
@rain jakoś tak raźniej mi w grupie obecnie. Z rok temu tłukłem tych solo treningów od groma, jak z każdą zajawką, ważne by pozostać aktywnym ludziem ^^ (No i w lipcu w tamtym roku kupiłem gravela... erm troszkę mnie kolarstwo "pochłonęło", może przejdzie jak z każdą taką gorącą pasją, ale czuję różnicę jak skupiłem się hmm 8 miesięcy na watach w nogach, wizualną - widzę i fizyczną - czuję (trochę czasem dziady pobolewają, ale rosną). )
Zaloguj się aby komentować