Zdjęcie w tle

rain

Gruba ryba
  • 726wpisy
  • 4111komentarzy

Ostatni dzień z 5-dniowego cyklu spamowego. Będę cicho przez dwa dni. W ogóle nie robię postępów. Jedyne co udało mi się dziś osiągnąć to dodać jedno powtórzenie w serii w wyciskaniu na skosie dodatnim i negatywach oraz 2 powtórzenia w serii na biceps. Jako że nie mogłam zrobić rozpiętek z linkami, wykorzystałam maszynę. Wiadomo - na niej jest o wiele łatwiej, więc zamiast 20 kg na 10 powtórzeń wpadło 35 kg na 12. Ale najważniejsze, że zostało poćwiczone.

#silownia #trening

e55a9a90-033c-4a87-be1e-aa136773ac6a

@rain nie progresujesz, bo nie robisz masy. Utrzymujac kaloryke lub tymbardziej bedac w deficycie cudem jest utrzymanie wynikow. Takze easy. Sylwetke ogladaj ;)

Zaloguj się aby komentować

Alfa Romeo 6C 2500 S rocznik 1948 zaprojektowana przez Pininfarinę. Nie da się opisać jakie to piękne auto.

#carboners #samochody #motoryzacja

1fcf9701-5367-4eee-aced-a2ffdbd07750

Zaloguj się aby komentować

POV - oglądasz sobie filmik o samochodach a tam zonk - bezczelne p***pierdalanie znanego loga. Ciekawe, co by na to powiedział Philip Morris, właściciel marki Marlboro?

#ciekawostki #heheszki #humorobrazkowy

c557bfc9-9fed-467e-91ea-375071b86977
d7a34d31-58d8-49f2-a55c-f22dadd028bb

Zaloguj się aby komentować

Brutal leg day workout! Like, share, subscribe. And don't forget to hit the bell notification icon! W dzisiejszym odcinku telenoweli treningowej udało się kolejny raz trochę podwyższyć ciężary. Choć... przede mną na suwnicy ćwiczyła jakaś bardzo filigranowa dziewczyna, która miała wrzucone 167 kg. Najpierw chciałam się na to rzucić, ale potem jednak pomyślałam, że nie ma co próbować ego liftingu. Ale i tak dodałam 5kg do poprzedniego wyniku. I jedną serię. W odwodzicielach doszło kolejne 5kg, w MC jednonóż 2.5kg, ale nie potrafiłam dobrze utrzymać równowagi, a na dodatek zamiast tyłka bardziej pracowały mięśnie skośne brzucha i najszerszy grzbietu próbujące zapewnić stabilizację core. Niby to dobrze, ale nie na nie robiłam te ćwiczenie.

Reszta obciążeń i powtórzeń w ćwiczeniach pozostała jak poprzednio.

Z "ogólnych" refleksji - dobrze, że jest coś takiego jak nawyki, a także możliwość spamowania tutaj. Bo jak robiłam te odwodziciele i pod koniec serii już bolało, to przyszła mi myśl - po co ja w ogóle ćwiczę? Ale nie pozwoliłam się jej rozwinąć.

#silownia #trening

05e67fca-7bd7-4165-8b5f-93d93054fd9b
283f4a84-c6bc-477e-9859-2aa0dc6bc2f9

Zaloguj się aby komentować

Szybki spam treningowy. Dodano: 2.5kg w wyprostach na ławce rzymskiej, 5kg w arnoldkach, 5kg w wiosłowaniu (ale poprzednio obniżyłam o 10kg żeby trochę poprawić formę), 1 kg (rozbity na 2 hantle ;)) w unoszeniu bokiem. Reszta jak poprzednim razem, ale w lat pulldown zdjęłam 7 kg żeby poprawić formę. Ogólnie - poszło dobrze.

#silownia #trening

3cebcd20-003e-4856-af33-479552746d77
57e89344-defb-4d1e-a69b-121479f63a6c

Zaloguj się aby komentować

Niemalże bym zapomniała zaspamować dzisiejszym treningiem. Byłaby to taka szkoda. Właściwie do plusów mogę zaliczyć tylko: + 5kg w odwodzicielach i + 2.5kg w MC jednonóż (dalej mam problemy z utrzymaniem równowagi). Reszta tak jak poprzednim razem, więc w zasadzie nie ma się czym chwalić. Ważne, że trening zrobiony.

#silownia #trening

1b47eeb5-de43-44b8-8c9c-f738dbf1017d
4bedc1b0-8109-4856-8c1d-65584f010cfd

Zaloguj się aby komentować

Bylibyście zainteresowani jakimiś dłuższymi (ale bez przesady ;P) tekstami dotyczącymi historii designu lub architektury? Albo historiami samych projektantów? Lub może analizami jakichś budynków, szczególnie z ostatnich stu lat?

#pytanie #architektura #design

@rain Dajesz młoda. Ale o współczesnej architekturze możesz nie pisać, jak widzę jak towarzystwo wzajemnej adoracji tasuje się do tych swoich koszmarków, to mje krew zalewa.

Apropo sztuki designu. Jak kogoś ciekawi ten temat warto się wybrać do Muzeum Designu w Bruskeli. Znajduje się tuż obok tego kryształu żelaza - Atomium. Wejściówka jest na oba miejsca. Polecam.

Zaloguj się aby komentować

Jakie moglibyście polecić gry, gdzie protagonistą jest zwierzę? Oprócz oczywiście takich rzeczy "Goat simulator" czy "Pigeon simulator" itd. Coś najlepiej z fajną fabułą. "Stray" już znam

#gry #grywideo

Zaloguj się aby komentować

Ponoć "bez gwiazdy nie ma jazdy". No więc ten samochód miał jedną. Czerwoną. Na masce. Mowa oczywiście o GAZ GL-1, najszybszym ówcześnie (a zatem pod koniec lat 30.) radzieckim samochodzie. Jego projektantem był Jewgienij Agitow (1896-1942), pilot hydroplanu podczas I wojny światowej i projektant w fabryce samochodów w Niżnym Nowogrodzie (wówczas Gorki), czyli Gorkowskim Awtomobilnym Zawodzie (wybaczcie mój klatchiański) im. Wiaczesława Mołotowa (w 1957 pozbawiono ją tego imienia).

W industrializującym się za amerykańskie pieniądze i przy wykorzystaniu amerykańskich technologii ZSRR w latach 30. też chciano pochwalić się swoimi osiągnięciami technicznymi, stąd też powstał pomysł wyprodukowania radzieckiego samochodu wyścigowego. Bezpośrednią motywacją miało być to, że pilot Michaił Gromow w maju 1938 ustanowił krajowy rekord prędkości (141.5 km/h) amerykańskim autem sportowym Cord 812 (notabene bardzo fajnym). Na szczęście przeżył ten eksperyment, być może dlatego, że w 1934 r. został odznaczony tytułem Bohatera Związku Radzieckiego i głupio by było zsyłać go do łagru za pobijanie socjalistycznych rekordów imperialistycznym autem. Albo po prostu przeoczono go w papierach.

W każdym razie - GAZ w tym samym roku postanowił pobić imperializm jego własną bronią i wyprodukować własną wyścigówkę. Model GL-1, bazujący na nieco wcześniejszym GAZ M1, który był kopią (ale nie piracką) Forda V8-40.

Agitow miał do dyspozycji fordowski czterocylindrowy silnik o pojemności 3.3 litra i mocy 37 kW (jakieś 50 KM). Podkręcono go do 65 KM. Osadzono go na ramie zaczerpniętej z M1. Nadwozie zostało przeprojektowane i "odchudzone", choć dzieli ono z M1 ten sam kształt chłodnicy. Pierwszy GL-1 był dwumiejscowym kabrioletem pozbawionym drzwi. Szyba przednia została zredukowana tylko do niskiej "owiewki".

Samochód zaprezentowano w październiku 1938 r. Za kierownicą zasiadł wówczas kierowca z zakładów GAZ Arkady Nikołajew, któremu udało się wykręcić 148 km/h, więc honor Związku Radzieckiego został przywrócony. Auto startowało jeszcze potem w paru wyścigach, a w 1940 zdecydowano się na zwiększenie jego możliwości.

W tym celu znów sięgnięto po jednostkę napędową z GAZa M1, tym razem z jego nowej wersji 11-73. Była to rzędowa szóstka o mocy 100 KM, z którą seryjne 11-73 rozpędzały się do 140 km/h.

GL-1 otrzymał "nową", tym razem zamkniętą karoserię, ale ponownie - przód był bardzo inspirowany M1 w wersji 11-73, reszta zaś była "starym" GL-1. Tylko z dospawaną, niemalże po amatorsku (ta to wygląda na zdjęciach) obudową kokpitu. We wrześniu 1940 r. w trakcie wyścigu auto rozpędziło się do 161.9 km.

Oryginalne GL-1 zaginęły lub zostały zniszczone. W 2010 wykonano replikę wersji z 1940 r. bazując (z braku dokumentacji) na zdjęciach archiwalnych.

Na fot. kolejno: GAZ GL-1 w pierwszej wersji, M1 GL-1 w drugiej wersji i M 11-73.

#motoryzacja #carboners #ciekawostki #samochody

56cb5017-365b-4c49-afc2-b5f18506b8a0
0ab4d2e2-fa43-4b71-b49b-df6b0871b3db
4ff906bf-a2d8-4a97-8915-ef85618bb817
7f13c869-eceb-4b7a-9a2f-b2988414bbe1

@rain Może ta pospawana "na kolanie" kabina nie była szczytem designu, ale aerodynamicznie pewnie robiła robotę. Ale te streamline'owe wloty i wyloty powietrze na masce są naprawdę eleganckie i wyglądają nowocześnie (jak na tamte czasy). Przyjemnie się na to patrzy.

9c88e424-da44-4212-86c1-ca02a65ab3da

Zaloguj się aby komentować

Pięciodniowego cyklu spamowania treningowego dzień pierwszy. Uszkodzona w środę prawa ręka przestała (chwilowo) boleć, więc można było dziś zrobić górę. I nawet udało się zrobić ją nieco lepiej niż ostatnio, choć odpuściłam 10 kg w wiosłowaniu na maszynie w imię nieco lepszej techniki i zakresu ruchu. Poza tym: +5kg w wyciskaniu, + 1 powtórzenie w serii w negatywach, zaś w rozpiętkach + 2 powtórzenia. Unoszenie bokiem - wcześniej hantle 7 kg, dziś 7.5 kg. Niby tylko pół kilograma, ale jednak robi pewną różnicę. Poprzednim razem uginanie na biceps poszło fatalnie, bo tylko na 7 powtórzeń w serii, dziś udało się 10.

#trening #silownia

Rzecz jasna, jeśli kogoś wkurzają moje wpisy, a jeszcze tego nie zrobił - zachęcam do czarnolistowania.

6ead77e4-bd71-4790-8265-a0c5b4ef52ff
802882ef-d6f3-4da3-92ff-4f4bbac81efb

Czy ten "Incline Bench Press (Dumbbell)" to są dwie hantle po 30 kg czy dwie po 15 kg? I jak z wzniosami - 2x7,5 kg czy 2x3,75 kg?

Zaloguj się aby komentować

Zastanawiam się czy może nie mam jakiegoś ADHD czy czegoś podobnego. Niby nie jestem "nadpobudliwa", ale np. zwykle na komputerze mam w przeglądarce otwartych kilkanaście kart, bo coś nagle mi się przypomina, coś chcę sprawdzić i czasem potrafię w to wsiąknąć na dłużej. Mam trochę problemów z koncentracją, ale współcześnie pewnie każdy je ma. Najgorzej jest z mówieniem - potrafię sformułować bardzo długie zdanie wielokrotnie złożone, w którym potrafię się zapętlić, bo chyba szybciej myślę niż mówię. Byłoby to może zupełnie błahe, ale przecież muszę prowadzić wykłady i wiem, że nieraz słabo to wychodzi. Albo nie potrafię ubrać jakiejś myśli w słowa, choć mniej więcej wiem, co chcę powiedzieć. Albo pojawiają mi się jakieś nowe skojarzenia, kiedy mówię. Czasem dość abstrakcyjne.

Wydawało mi się, że na piśmie wypowiadam się lepiej, ale potrafię np. w smsie powtórzyć tę samą informację, bo już nie pamiętam, że przed chwilą ją napisałam. Dziś mi się to zdarzyło. I to ogólnie jakiś obłęd.

#psychologia #zalesie

Dziś trening był taki sobie. Z jednej strony - muszę się stawić w pracy, a z drugiej - zepsułam sobie prawą rękę. Już przy przysiadach bułgarskich bardzo bolało trzymanie hantla w ręce. Więc nie zdecydowałam się na robienie martwych ciągów, ani niczego innego, co wymagałoby używania chwytu. Dobrze, że teraz będę mieć 2 dni przerwy od ćwiczeń, może trochę ból się uspokoi. Ogólnie jestem zmęczona ćwiczeniami i tylko czekam na tydzień świąteczny żeby zrobić parę dni przerwy.

#silownia #trening

2fb67189-9e74-4674-a342-e992e9f50ed6

Zaloguj się aby komentować

Poradźcie mi, proszę, gdzie we #wroclaw można iść do jakiejś kawiarni/restauracji niedaleko dworca na obiad? Żeby nie było to drogie miejsce, ale jednocześnie żeby jedzenie było ok i nie trzeba było długo na nie czekać. Z góry dziękuję za podpowiedzi.

#pytanie #jedzenie #jedzzhejto

nie jest to może najbliżej (plus ja jadam w ich lokalu na pl. solidarności, chodzę tam od 2015, od tego czasu zmieniły się tylko ceny, nawet część ekipy została, zawsze świeża surówka - to jest coś czego nie spotkałem nigdzie indziej), ale ich pasta z bakłażana z dodatkową surówką to jest coś za⁎⁎⁎⁎⁎tego, moja starsza córka wpierdala jak małpa kit, jest to porcja objętościowo niewielka ale sycąca, 19PLN razem (w 2015 to było 9PLN, za przepyszny obiad) a chłop 100+kg się najada... żeby było szybko serwowane dzwoni się przed wyjściem do lokalu, zamawia, mówi kiedy będzie i po przyjściu już wszystko przygotowane. kiedyś z ciekawości zapytaliśmy jednego ziomka co wciąż tam pracuje jak oni to robią że wchodzimy do lokalu a oni wyciągają chlebki z pieca...zawsze? odpowiedź: a bo was widzę jak idziecie przez przejście przy cuprum to wkładam wtedy chlebki do pieca XD


https://maps.app.goo.gl/QUUmzimE2Yp5X3uv8


edit: coś mi nie grało, wygrzebałem paragon z niedzieli, jednak 24 a nie 19PLN za zestaw, jak te ceny popierdalajo o.O

@rain tak jak @Taxidriver napisał, szukasz 3 różnych knajp. Chcesz "tanio" - Marche we Wrocłavii.

Chcesz smacznie - IMHO Semafor, ale czas oczekiwania od 20 minut (jak przyfarcisz) do godziny na podanie.

Chcesz bez kolejek - jak wyżej, Wrocłavii i któryś fastfood.

@rain Tanio i bez ryzyka gastrycznego przy dworcu PKP to Abradable. Na rogu Kołłątaja i Kościuszki. Ale nie nazwałbym tego restauracją/kawiarnią.

Zaloguj się aby komentować

Potrenowane. Mam jeszcze lekkie zakwasy po poprzednim treningu góry, ale na szczęście przeszkadzały. Z plusów: +2 powtórzenia w arnoldkach, reverse fly i unoszeniu bokiem. Zamiast mojej zwykłej maszyny do wiosłowania musiałam użyć trochę innej, gdzie nie dam rady wrzucić aż tylu kilogramów, stąd też ta bardzo znikoma liczba. Nie mogłam zrobić wyprostów tułowia na ławce rzymskiej, bo była zajęta, więc zamiast nich były supermeny. No i do tego orbitrek, bo rower był zajęty.

No właśnie - kiedy wreszcie ludzie od "postanowień noworocznych" wykruszają się z siłowni? W końcu już marzec, a tłok cały czas jest ten sam, albo nawet większy. Ale wiem kto dziś nie przyszedł - mój "crush". Za to wczoraj można się było niemal o niego potknąć. Jakoś tak się kręcił w okolicy, ale chyba sobie to raczej wkręcam.

#silownia #trening

47db7e35-a3e7-4085-8978-3e4218ab5270
befd526a-779b-40c9-aa9b-225d1ffeab17

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś chciałam, żeby trening był nieco lżejszy, bo po wczorajszym byłam zmęczona przez większą część dnia. Musiałam skorzystać z innej maszyny do leg press, stąd ciężar jest znacznie mniejszy niż ostatnio, zresztą dwie serie były tylko na 75 kg. Uginanie na dwugłowe uda + 2 powtórzenia w serii. I 4 serie zamiast 3. Odwodziciele + 5kg. Plank drag - wcześniej hantel miał 7kg, dziś 10.

Jak zawsze wyszło strasznie długo. Muszę skracać przerwy między seriami.

#trening #silownia

f6aef399-f58c-4da1-b570-eff613eafe01
ea291973-829a-4e98-aca3-c7f646328069

Zaloguj się aby komentować

Mam rozkminę i moje pytanie jest skierowane głównie do kobiet. Podobno są tu jakieś (ja jestem psem, choć w internecie nikt tego nie wie. ) Niestety mimo dość "młodego wieku" siwieję, takie geny. I od lat farbuję włosy. Co rzecz jasna je niszczy i sprawia, że końcówki są ciemniejsze niż górna część włosów, bo przyjęły więcej farby. I zastanawiam się nad dekoloryzacją żeby spróbować nadać całym włosom w miarę jednolity kolor. Warto to zrobić? Któraś z Was miała taki zabieg? Bardzo niszczy włosy?

#pytanie #kiciochpyta #fryzjerstwo #wlosy

Farby chemiczne przede wszystkim nie są zdrowe. Ja najpierw próbowałam naturalnych farb jak henna i indygo, żeby uzyskać ciemny brąz, ale było z tym strasznie dużo zabawy. Moje siwe najpierw musiały być farbowane na rudo henną, żeby indygo w ogóle na nich siadło - włosy niskoporowate. Ale u niektórych wystarczy jedno farbowanie, wszystko zależy od włosów. Najbardziej naturalne z dostępnych na rynku są chyba farby Khadi, może na Twoich włosach się sprawdzą, mają gotowe mieszanki kolorystyczne, ja bawiłam się w samodzielne mieszanie czystej henny z indygo.

Mam na tyle dużo siwych na czubku głowy, że w końcu się poddałam z farbowaniem i mam naturalne włosy. Nie robiłam dekoloryzacji, czekałam aż mi odrosną, co nie było takie łatwe, udało się za drugim podejściem. W zeszłym roku jednak skusiłam się na pasemka, czyli rozjaśniacz, żeby wyrównać kolor. Sam kolor wyszedl ok , ale włosy podczas mycia bardzo się plątały i dopiero po kilku miesiącach wróciły do poprzedniej kondycji. Każdy układ ma swoje plusy i minusy. Wydawało mi się, że jeśli ptzestane farbować to będzie łatwiej, mniej czasu będę poświęcać na pielęgnację. A prawda jest taka, że siwe też wymagają pielęgnacji tylko innej, są zdecydowanie bardziej suche i potrzebują dużo nawilżenia, więc przy każdym myciu odżywka lub maska to obowiązek. Kiedyś w ogóle tego nie potrzebowałam. Raz na jakiś czas mnie kusi, żeby znów się pofarbować, ale potem widzę na ulicy panią zafarbowana na ciemno z białym przedziałkiem i szybko mi przechodzi

Ciężko coś doradzić, bo każde włosy są inne, nawet fryzjer nie jest w stanie przewidzieć jak się zachowają, dlatego jedyne rozwiązanie to przekonanie się na własnych włosach

@SilverMonkey dziękuję za odpowiedź. Myślałam jakiś czas temu żeby dać sobie spokój z farbowaniem, bo bardzo wysusza włosy, ale "niestety" nie siwieją mi równomiernie. Najbardziej u góry, tył chyba w ogóle i trochę po bokach. Więc nie wiem jaki byłby to efekt. No i mam wątpliwości co do efektu estetycznego powiększających się siwo-brązowych odrostów. Gdybym np. była blondynką to może jakoś dałoby się trochę ukryć siwe wśród jaśniejszych pasm. No ale naturalnie mam brązowe włosy. Choć po latach farbowania już nawet nie pamiętam jaki był odcień tego brązu.

@rain też mam naturalnie ciemne włosy i to fakt, że odrastanie nie jest łatwe, dlatego mi się udało za drugim razem dotrwać do końca, ale jeśli nie dasz im trochę odrosnąć to się nie dowiesz ile tak na prawdę masz siwych, zawsze można znowu się pofarbować, albo mocno skrócić i wybrać się do fryzjera i zaryzykować dekoloryzacje lub jakieś pasemka

@GrindFaterAnona znam facetów, którzy farbują siwe włosy na głowie i na brodzie, co kto lubi

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj było ciężko, choć wyszło niespełna 8 ton łącznie. Wyciskanie hantli na skosie dodatnim - w każdej serii ostatnie 2-3 powtórzenia to już była walka o to, by łokcie chciały się wyprostować z hantlami. A to tylko początek. W każdym razie - poprzednio hantle po 10 kg, dzisiaj po 12.5 kg. Potem było wiosłowanie i chyba trochę za ambitnie podeszłam do sprawy, bo dodałam wobec ostatniego razu 10 kg. Więc raczej nie będę przez parę dni nic tu dorzucać. Rozpiętki z linkami - przedtem było 2 x 7.5 kg, dziś 2 x 10. I dlatego udało się zrobić ledwie 8, bardzo wymęczonych zresztą, powtórzeń na serię. A potem to już "rzeźnia", bo i bicepsy i tricepsy były zajechane. Stąd też biceps ledwie 7 powtórzeń w serii, bo ręce nie chciały się zginać. Tricepsy tak samo jak poprzednio 21kg x 10, ale było tak ciężko, że nie mogłam w pierwszej serii w ogóle zacząć. XD Unoszenia bokiem na razie bez progresu i tak wszystkie mięśnie już miałam wymęczone. Zakwasy przybywajcie!

Tak się jeszcze trochę poatencjonuję - mam naprawdę dwie dobre partie - plecy i barki. I jak wykonuję jakieś ćwiczenia angażujące ręce, to bardzo ładnie widać jak poruszają mi się pod skórą mięśnie ramion. Tak samo jak nie lubię jak wystają mi żyły na rękach, tak lubię widzieć te "grające" pod skórą mięśnie.

#silownia #trening

31a64832-0711-4c7e-bbe0-611c82044bdd
61a34c31-122a-4037-894b-47fe32fe7adf

Dobrze się wkręcasz

Ja poturlałem na premierę nowego body pumpa i troszkę byłem zdziwiony front squatami, nie jestem przyzwyczajony robić ich tak szybko Dużo pompeczek w tej edycji, klatkę czuć, biceps też może zmordować, ale moim zdaniem te lounge'e z front squatami najbardziej ludzi zaskoczą. Ciekawe jak szybko się przyzwyczaję do tego ruchu, no i muzyka spoko


Co do ramionek to fajna kombinacja kobry i t raise, można sobie ładnie zbudować napięcie i zmordować łapy, ledwo co dobrnąłem do pressów, więc jest fajnie

@rain jakoś tak raźniej mi w grupie obecnie. Z rok temu tłukłem tych solo treningów od groma, jak z każdą zajawką, ważne by pozostać aktywnym ludziem ^^ (No i w lipcu w tamtym roku kupiłem gravela... erm troszkę mnie kolarstwo "pochłonęło", może przejdzie jak z każdą taką gorącą pasją, ale czuję różnicę jak skupiłem się hmm 8 miesięcy na watach w nogach, wizualną - widzę i fizyczną - czuję (trochę czasem dziady pobolewają, ale rosną). )

Zaloguj się aby komentować