Zdjęcie w tle

nobodys

Gruba ryba
  • 1369wpisy
  • 3303komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

421 + 1 = 422


Tytuł: Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty

Autor: James Clear

Kategoria: poradnik

Wydawnictwo: Galaktyka

ISBN: 978-83-7579-738-1

Liczba stron: 272

Ocena: 10/10


Jeżeli chodzi o książkę Atomowe nawyki to nie mam się do czego przyczepić, więc z mojej strony zasługuje na 10/10. Trochę się bałem, że w książce będzie sporo "pierdololo" o tym samym, ale dałem się miło zaskoczyć. W sensie, książka nadal była często polecana, ale byłem trochę sceptyczny


Dostajemy tutaj mnóstwo pro-tipów i plan działania (a raczej system) jak możemy poprawić swoje nawyki w dowolnych sferach życia. Ktoś by mógł powiedzieć, że autor Ameryki nie odkrył i w pewnym sensie miałby rację. Tu jednak różne kroki są opisane na tyle, że warto się nad nimi samemu zastanowić. Treść całej książki ma sens, ale w życiu często te oczywiste znaki lubimy pomijać.


Jest również dogłębnie poruszana kwestia tożsamości (według mnie bardzo ważny temat).


W "Atomowych nawykach" spodobało mi się dosłownie wszystko: struktura rozdziałów, styl pisania, ciekawe badania i anegdotki, podsumowania rozdziałów, dobrze dobrane ilustracje.


Autor umieścił również treść/przemyślenia różnych postaci z przeszłości jak i aktualnych ekspertów, np.


"Nie ten jest biedny kto posiada mało, lecz ten, kto stale pragnie mieć więcej." - Seneka

"Geny predysponują, a nie determinują" - Gabor Maté

itd


Dodatkowym plusem jest też jej dostępność, bo można kupić tę książkę w prawie każdym sklepie.


Co do samych nawyków: Dzień po przeczytaniu książki wyskoczył mi filmik na którym policja sprawdzała dronami czy kierowcy nie łamią prawa (wyprzedzanie na pasach). Większość ludzi w komentarzach nie widziała w wyprzedzaniu na pasach niczego złego, bo przecież nikt po nich akurat nie przechodził (czyli sami też by w tym momencie wyprzedzili). To tylko takie "by the way"


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


Prywatny licznik 12/x (bałem się zapisać do tagu dwanascieksiazek a jednak się udało )


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

32f112ac-ed2b-4d80-9318-8eeea1d8238c
38dae9f5-9357-4045-a405-a9899134bce5
77de21e1-a729-470a-a070-7d6cf89c31dc
5a6338fa-6cfe-428f-9fdd-d3a0e00fd57c
04a6e154-a42d-40be-9dc9-4555020ff24f

> to nie mam się do czego przyczepić


ta pierwszy przyklad z ksazki majacy dowodzic, ze male usprawnienia skladaja sie na wielki sukces: druzyna kolarska ktora wyciagnela sie z ostatnich miejsc na zwyciestwa. piekny opis co pozmieniali. a na koniec dopisek: po latach okazalo sie ze jechali na dopingu i ch* warte byly usprawnienia, ale kij zostawiam ten rozdzial tak jak jest

Ja to leń śmierdzący jestem i mało chyba wdrożyłem, ale jedną z najlepszych rad dla mnie było usuwanie przeszkód, minimalizowanie bezwładności w wykonywaniu zaplanowanych rzeczy - spakowanie dzień wcześniej, ogarnięcie kuchni za każdym razem, gotowanie do przodu itd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chwilę temu został zmieniony system widoczności/promowania ankiet.


Dawniej ankiety działały na takiej samej zasadzie jak wszystko inne np. śmieszne obrazki: im więcej piorunów tym wyżej w "gorących"


Aktualnie oddane głosy również zaliczają się do ich wypromowania.

Z tego co widzę niektórym to pasuje, innym przeszkadza i fajnie by było wiedzieć na ile zmiana była na plus albo minus


Jak podobają Ci się zmiany związane z ankietami?


  • Teraz jest super, proszę nie zmieniać.

  • Jest lepiej niż wcześniej, jednak system widoczności/promowania ankiet można jeszcze lepiej zoptymalizować.

  • Ankiety są mi obojętne i nie mam zdania czy jest lepiej czy gorzej.

  • Jest gorzej, stary system podobał mi się bardziej.

  • O czym ty do mnie rozmawiasz? (aka sprawdzam)


#ankieta #kiciochpyta #hejto

8111e01f-a51c-4f96-bf42-7956e2abdf80

Jak podobają Ci się zmiany związane z ankietami?

180 Głosów

Problem z ankietami jest taki, że przeważnei użytkownicy jedynie zaznaczają opcję w ankiecie, ale już nie piorunują tego wpisu. Dodanie dla nich dodatkowej punktacji w rankingu "gorących" za udział w ankietach "wynagradza" ten problem, tyle że na początku waga była zdecydowanie większa, obecnie jest zmniejszona, ale wciąż IMO odrobinkę zbyt wysoka. Niemniej IMO dobrym pomysłem jest takie premiowanie ankiet, szczególnie że z tego co obserwuję pod nimi zazwyczaj rozwijają się spore dyskusje z dużą liczbą komentarzy - więc tym lepiej dla wszystkich, że są one wysoko punktowane

Zaloguj się aby komentować

@nobodys Budziszyńska w numerach ponad 100 to samo, do tego piwnice zasrane bo stare pijaki nie zdążą dokuśtykać do windy/łazienki.


edit: sprawdziłem na mapie, no zaraz obok, kto by pomyślał

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

411 + 1 = 412


Tytuł: Eutyfron; Obrona Sokratesa; Kriton

Autor: Platon

Kategoria: filozofia, etyka

Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda

ISBN: 9788379982363

Liczba stron: 144

Ocena: 8/10


Bardzo mi się podobała książka. Pokazuje jak w ogólnym znaczeniu "RiGCz" może człowiekowi pomóc, ale i zaciągnąć przedwcześnie do grobu. Gdyby Sokratesowi zależało bardziej na życiu niż na tym co "prawidłowe" to by się z łatwością obronił.


Dodatkowo "objaśnienia"/interpretacje po każdym z trzech części książki w tym przypadku bardzo pomagają. W objaśnieniach świetnie jest przedstawiony zewnętrzny obraz nastawienia Sokratesa na etapie swojej obrony oraz dniach po wyroku śmierci. Obraz ten się z czasem nieco zmienia i pokazuje, że Sokrates może i mądrość posiadał, ale był nadal tylko człowiekiem który potrafi się pogubić w swoich myślach i kierować się sercem/bogiem (bądź według mnie, po prostu intuicją do której dobieramy sobie dla nas wygodne argumenty)


Sama "Obrona" mi się najbardziej podobała, ale i wcześniejszy Eutyfron jak i Kriton są dosyć fajnym wstępem oraz koniecznym zakończeniem.


Na minus techniczny: akurat w tym egzemplarzu kilka literówek (np. 1 zamiast ! ..)


Prywatny licznik 11/x


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

f65ff03a-dfcb-4cd0-93a5-ca63e552c8b7
9014420a-2ea7-46dd-8c15-b6173095bfe3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gdyby ktoś nie miał planów na niedzielę to zapraszam do wspólnego luźnego kręcenia


Wrocław -> Brzeg Dolny -> Wrocław, zaczynając wstępnie o 8 z rana z okolic NFM/Kina Nowe Horyzonty, a np. przy "Piłce przy Legnickiej" o godzinie 8:30.

Trasa 90km (głównie DDR/trochę szuterków i spokojne asfalty).

Tempo nie jest określone, więc tu nie ma czego się bać


Jak coś --> priv


#wroclaw #rower

41d38065-96f5-4207-b489-29756ae83dd0
9c8d6eca-6023-4f10-8b7a-acdd3bb2b41a

@nobodys jakie tempo planowane i jakiego typu maszyny wchodzą w grę (gravel 38C here)?


Wstępnie jestem zainteresowany, chętnie pozbieram kwadraty w tamtych okolicach

Zaloguj się aby komentować

Jakie wy macie zdanie na temat takiej "jazdy" po drogach publicznych?


(dla osób z apką podgląd)


  1. To jest bardzo niebezpieczne zachowanie i powinny byc bardzo wysokie kary.

  2. To jest niebezpieczne zachowanie i powinny być umiarkowane kary.

  3. Drift jak drift, ale niech jedzie na tor wyścigowy.

  4. Coś tam potrafi a jak jest mały ruch, to nie widzę problemu.

  5. Nie widzę tu niczego złego. Spoko lata bokiem, polać mu.


https://streamable.com/3t2qb0


#samochody #patologiazmiasta #drift

Myślę że:

591 Głosów

trzeba cholernie uważać na skrzyżowaniach bez sygnalizacji z przejściami dla pieszych - wczoraj w góra kalwaria - busik stał na pasie do lewoskrętu przed przejściem dla pieszych, ja byłem na prawym i dojeżdżałem do tego busika, gdybym jechał przepisową 50 to bym pieszego zabił który akurat był na pasach i wyszedł z przed tego busa - myśleć i wróżyć ze szklanej kuli

@nobodys Kopalbym po ryju. Od tego są specjalne tory. Nigdy nie wiesz czy za rogiem nie ma pieszych czy innego samochodu. Idiota i tyle. Ken Block też był taki fifarafa i to był zawodowiec, a wykurwił z tego świata odlotowo, na skuterze śnieżnym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie miałem w planach robić podsumowania #ankieta o zmywarkach, ale tyle osób oddało głos i komentowało, że aż mi by było głupio to tak zostawić xD a więc:


Głosowało: 884x


Czy masz w domu zmywarkę?

Mam i używam: 71,04%

Mam i nie używam: 4,41%

Nie mam: 19%

Sprawdzam wyniki: 5,54%


W przypadku osób które mieszkają same większość woli zmywać naczynia pod kranem. Argumentem jest najczęściej to, że nie uzbiera się szybko wystarczająco brudnych naczyń i jest to w takim przypadku nieopłacalne. Dodatkowo nie wszystko da/powinno się myć w zmywarce.

Niektórych zmywanie naczyń pod kranem relaksuje.

Oczywiście i w tej grupie znajdziemy osoby które nie potrafią sobie już wyobrazić życia bez zmywarki.


Gadżet jest bardziej popularny i opłacalny kiedy mieszka ze sobą kilka osób i potrafią stworzyć system "kto" "kiedy" i "jak" ustawia naczynia. Dodatkowo kto włącza/nastawia zmywarkę i wyjmuje czyste naczynia ze zmywarki. Szczególnie po zamieszkaniu razem z drugą osobą zmywarka może okazać się dobrym wyborem (potwierdzone info).

Znalazły się również komentarze, że to "gamechanger", w pewnym sensie podstawowe urządzenie jak inne sprzęty typu lodówka.


Co do nieruchomości to faktycznie w mieszkaniach na wynajem które mają już wyposażoną kuchnię najczęściej zmywarki brakuje i nie ma sensownego wyjścia do jej podłączenia/ustawienia.

Argumenty znalazły się również w komentarzach: Nie jest to coś niezbędnego. Właściciele muszą niepotrzebnie inwestować w coś, co może nie będzie używane oraz prawdopodobnie nie szanowane (również mieszkania po remoncie generalnym).


Trend mieszkań po remoncie generalnym (ewentualnie "stan pod klucz") jest inny kiedy mamy do czynienia z mieszkaniami które są sprzedawane. Tam zainteresowane osoby dodatkowo się zachęca pełnym wyposażeniem kuchni, a nie tylko częściowym.


#nieruchomosci #kiciochpyta #gownowpis #firstworldproblems

ea9e1d8e-43ee-4e1a-9166-f201fc8c70cc

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy Shogun jest serialem bardzo dobrym? Tak. Czy jest serialem wybitnym? Według mnie, nie do końca.


Wcześniej nie czytałem książki ani nie posiadam też szczególnej wiedzy o temacie, więc po prostu wchłaniałem serial bez wielkich oczekiwań. Całość przypominała mi mieszankę stylów z filmów Ostatni Samuraj oraz Wyznania Gejszy, ze szczyptą serialu Piraci (aka Black Sails).


Gra aktorska na bardzo wysokim poziomie.

Jedynie nie mogłem się przekonać do jednej z głównych ról czyli: John Blackthorne.

W serialu jest wiele dialogów i wątków "politycznych" i w stosunku do nich dużo mniej akcji. Wiele scen zostało stworzonych w bardzo artystyczny sposób i zadbano o najmniejsze detale (np. przy kostiumach).

Jak na produkcję dla dorosłych bardzo mało golizny (dla jednych plus, dla drugich minus).


Mi brakowało do szczęścia czegoś, czym również się zawiodłem w przypadku serialu Rzym (Rome) z 2005 roku. W tamtej produkcji kiedy miała być epicka bitwa to została kompletnie pominięta i dostaliśmy tylko obraz co się działo po bitwie (wyjście trochę na łatwiznę..). Pewnie niepotrzebnie podświadomie nastawiłem się na jakieś sceny epickiej walki w Shogunie i dlatego po ostatnim odcinku miałem niedosyt. Jest to mini-serial i pewnie nie powstanie kolejny sezon


Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ludzie mogą się tegorocznym Shogunem dużo bardziej zachwycać i nikt tego nie zabrania


#seriale #shogun

44463334-2f67-4bed-a64a-495a63356182

Mam nieco podobnie. Czegoś mi zabrakło. Nie wiem czego. Toranaga jako aktor był świetny.

Chyba ta tłumaczka i blackthorn nie przekonoali mnie swoimi postaciami. Nie zżyłem się z tymi postaciami. Jak ta Mariko sama umarła, nie czułem nic i nie było mi jej zal. Największy plus to przedstawienie zderzenia kultur.

@nobodys widziałem kiedyś porównania niektórych scen z poprzednią wersją serialu (z Chamberlainem) i miałem wrażenie, że tamci starzy aktorzy byli po prostu lepsi.

Zaloguj się aby komentować