2 760,30 + 12,21 = 2 772,51
PATRZ GDZIE BIEGNIESZ GAMONIU!
Infrastruktura drogowa : Enron - 1:0 xD
#bieganie #sztafeta


2 760,30 + 12,21 = 2 772,51
PATRZ GDZIE BIEGNIESZ GAMONIU!
Infrastruktura drogowa : Enron - 1:0 xD
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
2 671,95 + 13,26 + 21,37 = 2 706,58
Z niektórymi nałogami się walczy... ale ten nie jest "niektóry"
Tuzin papatonów w styczniu zaliczony, pięć setek też
Miłego dnia kochani!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
2 257,16 + 8,48 + 21,37 = 2 287,01
No dobra, jest weekend jest Słońce jest papatonik na luzaka
Wczoraj wyszło trochę słabiej, bo trochę nockę zarwałem, późno wstałem i trzeba było skrócić bieg
Ale dzisiaj już luz blues, przyjemna pogoda, cieplutko, można było się wyluzować i potruchtać po bożemu
Miłej soboty!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
2 136,43 + 14,00 = 2 150,43
Nie ma złych warunków, są tylko złe wymówki
Miłego dnia!
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
2 014,55 + 21,37 = 2 035,92
Paaa pa pa pa, paaa pa pa pa... jak to Skaldowie śpiewali.
No i cztery setki w styczniu pękły 😎
Miłej środuni! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1 909,55 + 15,48 = 1 925,03
U ha ha, zima zła, mimo smogu nadal gnam!
Miłego poniedziałku! ❤️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
1 721,65 + 21,37 = 1 743,02
No i trzeci raz tej zimy mamy smog, przy którym wypadało zasłonić mordę. Ale bez obaw, uśmiech jest - wystarczy że w niego uwierzycie
Myślałem że coś krótszego pobiegnę, ale tak klimatycznie było że się zagapiłem i znowu wyszedł papaton. Co poradzić, siła wyższa
Smog już się przerzedza, będzie dobrze. Cudnej niedzieli życzę!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
1442,09 + 21,37 = 1463,46
50 413,13 - 21,37 = 50 391,76
Się biega, się ma obowiązki papajskie.
Miłej, pięknej soboty!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
1 356,64 + 13,34 + 8,01 + 14,31 = 1 392,30
Ach Piątunio
Miałem wrzucić wpis rano, ale co i raz coś mnie zajmowało - i finalnie skutek był taki, że dopiero teraz mam jakąś w miarę wolną chwilę
Wczoraj był dublet - poranny bieg i dodatkowa ósemka na podbiegach ze znajomymi. Rano było dość ciężko, bo strasznie dużo pluchy wszędzie, pomijając nieliczne miejsca które były na tyle dobrze odśnieżone, że były suche.Szybko się poddałem i nie próbowałem omijać kałuż - trochę to pomogło na podkręcenie tempa, ale i tak nie było specjalnych rewelacji.
Wieczorem zaś znajomi zaczęli się nawoływać na osiedlowe podbiegi. Trochę mnie to skusiło i - choć ciutkę spóźniony - dotarłem na miejsce, a po chwili już przechwyciłem pozostałych. Tym razem strzeliliśmy jakiś nowy segment z dość upierdliwym podbiegiem - niby tylko 50m ale dość nierówno i z szarpnięciami, rozłożone na 1300m. Strzeliliśmy ze dwa razy, potem jeszcze trochę pitu pitu i musiałem lecieć do domu, bo obiecałem że zamówię dzieciom pizzę
A dzisiaj wstałem wcześnie, ale trzeba było dzieci obsłużyć i wystartowałem dopiero o 6:30. Kolejny punkt programu to było dopiero odwiezienie najmłodszego syna do przedszkola, więc mogłem sobie pofolgować i poleciałem spokojne 14 km. Było miło, już w zasadzie bez pluchy - większość śniegu stopniała, na chodnikach sucho.
No i tyle. Aha, stuknęło 300 km w styczniu
Jeśli ktoś ciekaw co z wyścigiem - no jestem o 9 km przed koleżanką i szykuje się ostry weekend, jeśli nie chcę przepaść xD
Miłego wieczoru!
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
1 280,05 + 14,03 = 1 294,08
Zima, wiaterek, świeży śnieg... czegóż chcieć więcej? Żeby jeszcze nie było pluchy na chodnikach to by była pełnia szczęścia, ale polatałem na tyle offroadowo że przez zdecydowaną większość trasy miałem cudownie skrzypiący świeży puch pod nogami
Bułeczki, a jakże, kupione. Dobrze jest. Miłego dnia
#bieganie #sztafeta

1 215,06 + 10,21 + 17,05 = 1242,32
Tak, wiem, ubrałem się jak na podbój Grenlandii u boku Trumpa a mróz był taki, że mógłby co najwyżej wkurwić jamnika gdy zahaczy jajami o śnieg. No ale zapowiadane było -11°C, "termometr" z googla pokazywał -7°C a było tak naprawdę tylko -5°C i do tego tylko słaby wiaterek. No ale jakoś pobiegłem
W ogóle coś lewy ten bieg dzisiaj. Najpierw jakoś się mozolnie zbierałem, przez co wystartowałem dopiero o 5:32 zamiast przynajmniej z kwadrans wcześniej. Potem zegarek się zwiesił, więc musiałem zatrzymać i zresetować. A potem po jakichś 9 km zorientowałem się, że coś tempo nie takie jak powinno być - biegłem jak zwykle, a tu coś oscylowało grubo powyżej 6 min/km ( ಠ_ಠ) No i znalazłem winowajcę - dynks micoacha na bucie się wziął i sztorcem ustawił, przez co najwyraźniej zgłupiał. Poprawiłem i poleciałem dalej, tempo już znormalniało wracając w okolice 5:30 min/km. Jeszcze zaryzykowałem przelot przez baaardzo często zamykany ostatnio przejazd kolejowy - szczęśliwie był otwarty, w przeciwnym wypadku bym miał ze 3 km do nadrobienia dookoła - i potem już grzecznie poleciałem po bułki i obwarzanki
Podsumowując - biegło się dość miło, słabiutki mróz lekko tylko iskał po twarzy, zgrzałem się ale bez przesady, z micoach ukradł mi grubo ponad pół kilometra. Ale i tak było warto
Miłego dnia!
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
Gdzie zgłosić że w hejto pojawiają się bez ceregieli reklamy scamów?
Ten konkretny kieruje na URL https://drakumazars.com/?subid3=mobileapp%3A%3A1-6443988791&gbraid=0AAAAADRyxQhHVAHuZMUvvnp_RiQqi0BQn&wbraid=ClYKCQiAyoi8BhDWARJFAKvqAuPpcF1QflGOLO1qd8WEKCsq5RW4VTZ0ZUCl_amByyaZToBvyPG8S4NPJll5yaGqCYCMz25bpjaDiBbEtjWP9T3IGgLzAA
gdzie mamy fałszywy artykuł "z wyborczej"
#oszukujo #finanse #oszustwa #afera
@hejto

Zaloguj się aby komentować
977,09 + 22,73 = 999,82
No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć
A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował to za każdym razem wychodziło więcej. A potem sobie pomyślałem, że jak się okaże że jest tylko jakiś paździerzowaty pięciokilogramowy bydlak i musiałbym go targać z powrotem 11 kilometrów, to chyba nie warto.
I wtedy odezwała się moja krakoska dusza, zapytała "A KIEDY OSTATNIO BYŁEŚ NA RYNKU?" i zrobiło mi się wstyd - więc po prostu postanowiłem odwiedzić ponoć najpiękniejszą choinkę, zrobić rundkę wokół Rynku.
Biegło się dość przyjemnie - znowu cieplutko i tylko -1°C, solidny wiatr przewiał wszelki smog. Na mojej ulicy było BOSKO - nietknięty od wczoraj, skrzypiący biały puch
Na Rynku spotkałem międzynarodowe towarzystwo, sporo religijnych ludzi - było "O Jezu", "O Boże", "My God" i nawet "Mein Gott" się trafiło. Do kompletu brakowało jedynie "Mon Dieu"
Skoro już byłem na Rynku, to nie omieszkałem kupić obwarzanków - a wracając jeszcze obróciłem przez jedną fajną piekarnię, gdzie kupiłem pyszne pieczywo i słodkości. Tanio nie było, ale było warto - w zasadzie wszystko zniknęło w domu za sprawą moich rodzonych jamochłonów
Jak widać, przestrzeliłem papaton o półtora kilometra - ale mniej mnie to boli, niż by mnie bolało gdybym będąc tak blisko Rynku go nie odwiedził
Miłej niedzieli kochani!
#bieganie #sztafeta

@CapraCrepa @pluszowy_zergling no koniec końców arbuza nie kupiłem - bo nie wspomniałem o jednym aspekcie sprawy. Otóż młody bardzo wcześnie wstał, żona źle się czuła i skończyło się tak, że zostałem w domu przez jakiś czas, zajmując się młodym. Potem żona stwierdziła, że już w sumie może się zbójem zająć, a ja obiecałem że polecę i wrócę na 11. A że zbierałem się jak sójka za morze, to tyle czasu uciekło że chcąc dotrzymać słowa miałem do wyboru - biedra albo Rynek. No i stwierdziłem, że jednak Rynek, a arbuza se kupię jutro rano
brak powtórzeń i przecinania trasy
możliwość zakupu bułek
możliwość zakupu arbuza na max 1 km przed końcem trasy
a to niełatwe, ale już mam pewien zamysł
Zaloguj się aby komentować
861,01 + 21,37 = 882,38
Jest zima, pada śnieg... jak tu nie strzelić białego papatonika?
Zaspałem strasznie, miałem wybiec koło 5 a wstałem po 6. Jeszcze awaria w robocie, szybkie poprawki i wystartowałem dopiero tuż przed 7
Było ledwie -1°C, więc tylko rękawiczki zabrałem. Wszędzie śnieg, jasno już było więc nawet nie trzeba było szelek odblaskowych i lampki. Mocno wiało, powietrze czyściutkie, delikatnie sypało... marzenie!
Po drodze oczywiście nabyte bułeczki, coś słodkiego, odwiedzona apteka... wszędzie już przyzwyczajeni do mojego widoku więc nawet nie zadawali pytań
Na koniec odwiedziłem lokalny parkrun, ale nie było już czasu żeby brać udział więc śmignąłem prosto do domu. I cyk, jest papatonik
Strzeliło też 200 km w styczniu
Miłej soboty!
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
741,73 + 12,58 + 13,18 + 10,18 + 14,11 = 791,78
Nic się specjalnego nie dzieje, ot klepię sobie spokojnie kilometry grzecznym tempem i bułki kupuję. Wczoraj mały wyskok z dodatkową wieczorną dyszką, ale w sumie to też nic niezwykłego.
No dobra, chyba powoli diabli biorą pulsomierz z Decathlona
Kupiony w kwietniu'23 więc pewnie jeszcze mogę zgłosić się z reklamacją
W załączniku puls z wczoraj, też dziwnie zepsuty
#bieganie #sztafeta


Zaloguj się aby komentować
No to dzisiaj zrobiłem Beci psikusa - dogrywkę 😉
Może jej ucieknę na jeden dzień. O ile ona nie strzeli na spontanie jakiejś trzydziechy 🤣
#bieganie #garmin #zdrowie #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
558,39 + 11,66 = 570,05
smog, smog, #smog atakuje
dziś nawet enron spod maski śmieszkuje
#sztafeta #bieganie

@enron pierwsze skojarzenie - sążnie się zeszczał i paruje xDD
Ale szanuję jak zawsze w opór, bardzo szybko dałem sobie spokój z bieganiem, nadal go nienawidzę a to była jedna z tych rzeczy które niesamowicie mnie ciągnęły do przodu jeśli chodzi o walkę z samym sobą i satysfakcję z niej. Przeszedłem (hehe) na spacery zamiast biegania, ale chyba pora wrócić bo zaczynam się rozleniwiać...
Zaloguj się aby komentować