Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 503wpisów
  • 1621komentarzy

3 585,33 + 10,25 + 13,06 = 3 608,64


Dziś skromniutko, bo późno wstałem i lenia miałem. Ale spokojnie, wezmę się do roboty


Dorzucona jeszcze dycha z soboty o której zapomniałem.


Fajna pogoda, lekki minusik i sucho, smogu ciutkę było ale nie na tyle żeby w masce śmigać.


Miłego dnia!


#bieganie #sztafeta

847540fc-f14a-4615-892d-cfd5c6caf3e9

Zaloguj się aby komentować

3 494,28 + 23,54 = 3 517,82


Pierwsza niedziela miesiąca i moje ukochane zawody - Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich 😍


Nie umiem siebie wyczuć - myślałem, że pójdzie mi słabo i w ogóle nijako się czułem, a urwałem 5 minut od mojego rekordu 😎


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta

b8e924d5-34de-4498-b531-7d874ffa2660

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

3 120,98 + 13,21 + 14,35 = 3 148,54


No to czas zakończyć styczeń


Wyszło koniec końców 540 km, blisko rekordu ale nie na tyle blisko bym był skłonny się porywać na przebicie Ale co tam, są przecież jeszcze inne miesiące


Jeśli kogoś to interesuje, to koleżanka jest niecałe 26 km za mną... a to oznacza, że niekoniecznie wygrałem xD


Miłego dnia!


#bieganie #sztafeta

d1353830-add4-4c84-b550-c56ea80732ce

@enron Wygląda na to, że wygrałeś pierwszą rundę o 12k Za to przegoniłem Cię w liczbie kroków, ale też mega nieznacznie

Oj szacun Enron, jest się kim inspirować, widzę, że jest już nowe wyzwanie na luty , Krakowskie szaleństwo

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 671,95 + 13,26 + 21,37 = 2 706,58


Z niektórymi nałogami się walczy... ale ten nie jest "niektóry"


Tuzin papatonów w styczniu zaliczony, pięć setek też


Miłego dnia kochani!


#bieganie #sztafeta #2137

89d12d7f-808c-4802-862c-be6cfffc28e5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 257,16 + 8,48 + 21,37 = 2 287,01


No dobra, jest weekend jest Słońce jest papatonik na luzaka

Wczoraj wyszło trochę słabiej, bo trochę nockę zarwałem, późno wstałem i trzeba było skrócić bieg


Ale dzisiaj już luz blues, przyjemna pogoda, cieplutko, można było się wyluzować i potruchtać po bożemu


Miłej soboty!


#bieganie #sztafeta #2137

638199c6-7fc3-4d78-a62d-f99458d0d155

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 014,55 + 21,37 = 2 035,92


Paaa pa pa pa, paaa pa pa pa... jak to Skaldowie śpiewali.


No i cztery setki w styczniu pękły 😎


Miłej środuni! ❤️


#bieganie  #sztafeta  #2137

01f9c00d-5bb6-4f2a-af2f-1f7c5f9e11d2

@kopytakonia a wyskoczyła mi ta grupa w proponowanych, to się dopisałem. A jak się dopisałem, to wypadało się przywitać 😉

@enron ja nie biegam i w nie jestem jej członkiem, ale wyskakuje mi ona często nie wiedzieć czemu. Może dlatego że jestem w grupach dotyczących jazdy na rowerze..

To powodzonka tam i zycze ci poznania fajnych ludzi tam, z którymi będziesz mógł się dzielić wynikami ;)

znany na hejto biegacz wielokrotnie próbował przebiegnąć dystans maratoński. jak do tej pory zawsze wychodzi 21.37km

Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca ja chcem czołg u siebie na podwórku.

pamiętam jaką mega frajdę miałem za dzieciaka kiedy do któregoś udało się wejść i pokręcić korbkami.

@Yes_Man a wez wracam z nocki jak mi blyslo odblaskowym to ledwo zachamowalem a ten samojebka i pobiegl dalej…. Wiecie jak ciezko oc wykupic na czolg?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1 721,65 + 21,37 = 1 743,02


No i trzeci raz tej zimy mamy smog, przy którym wypadało zasłonić mordę. Ale bez obaw, uśmiech jest - wystarczy że w niego uwierzycie


Myślałem że coś krótszego pobiegnę, ale tak klimatycznie było że się zagapiłem i znowu wyszedł papaton. Co poradzić, siła wyższa


Smog już się przerzedza, będzie dobrze. Cudnej niedzieli życzę!


#bieganie #sztafeta #2137

349ce1c4-551d-4ae8-9385-7ad73fa8f701

@pluszowy_zergling nie można gwałtownie przerywać, zalecane są czeskie papatoniki przed powrotem do standardowych dystansów 🙃

Zaloguj się aby komentować

1442,09 + 21,37 = 1463,46


50 413,13 - 21,37 = 50 391,76


Się biega, się ma obowiązki papajskie.


Miłej, pięknej soboty!


#bieganie #sztafeta #2137

c320ae6d-756a-4d17-b22c-0f005dfafc33

Zaloguj się aby komentować

1 356,64 + 13,34 + 8,01 + 14,31 = 1 392,30


Ach Piątunio


Miałem wrzucić wpis rano, ale co i raz coś mnie zajmowało - i finalnie skutek był taki, że dopiero teraz mam jakąś w miarę wolną chwilę


Wczoraj był dublet - poranny bieg i dodatkowa ósemka na podbiegach ze znajomymi. Rano było dość ciężko, bo strasznie dużo pluchy wszędzie, pomijając nieliczne miejsca które były na tyle dobrze odśnieżone, że były suche.Szybko się poddałem i nie próbowałem omijać kałuż - trochę to pomogło na podkręcenie tempa, ale i tak nie było specjalnych rewelacji.


Wieczorem zaś znajomi zaczęli się nawoływać na osiedlowe podbiegi. Trochę mnie to skusiło i - choć ciutkę spóźniony - dotarłem na miejsce, a po chwili już przechwyciłem pozostałych. Tym razem strzeliliśmy jakiś nowy segment z dość upierdliwym podbiegiem - niby tylko 50m ale dość nierówno i z szarpnięciami, rozłożone na 1300m. Strzeliliśmy ze dwa razy, potem jeszcze trochę pitu pitu i musiałem lecieć do domu, bo obiecałem że zamówię dzieciom pizzę


A dzisiaj wstałem wcześnie, ale trzeba było dzieci obsłużyć i wystartowałem dopiero o 6:30. Kolejny punkt programu to było dopiero odwiezienie najmłodszego syna do przedszkola, więc mogłem sobie pofolgować i poleciałem spokojne 14 km. Było miło, już w zasadzie bez pluchy - większość śniegu stopniała, na chodnikach sucho.


No i tyle. Aha, stuknęło 300 km w styczniu


Jeśli ktoś ciekaw co z wyścigiem - no jestem o 9 km przed koleżanką i szykuje się ostry weekend, jeśli nie chcę przepaść xD


Miłego wieczoru!


#bieganie #sztafeta

f7364fce-02ab-4526-b714-34f177407d86

Zaloguj się aby komentować

1 280,05 + 14,03 = 1 294,08


Zima, wiaterek, świeży śnieg... czegóż chcieć więcej? Żeby jeszcze nie było pluchy na chodnikach to by była pełnia szczęścia, ale polatałem na tyle offroadowo że przez zdecydowaną większość trasy miałem cudownie skrzypiący świeży puch pod nogami


Bułeczki, a jakże, kupione. Dobrze jest. Miłego dnia


#bieganie #sztafeta

680c82cb-8424-4d39-bc49-20dd32c7cad8

1 215,06 + 10,21 + 17,05 = 1242,32


Tak, wiem, ubrałem się jak na podbój Grenlandii u boku Trumpa a mróz był taki, że mógłby co najwyżej wkurwić jamnika gdy zahaczy jajami o śnieg. No ale zapowiadane było -11°C, "termometr" z googla pokazywał -7°C a było tak naprawdę tylko -5°C i do tego tylko słaby wiaterek. No ale jakoś pobiegłem


W ogóle coś lewy ten bieg dzisiaj. Najpierw jakoś się mozolnie zbierałem, przez co wystartowałem dopiero o 5:32 zamiast przynajmniej z kwadrans wcześniej. Potem zegarek się zwiesił, więc musiałem zatrzymać i zresetować. A potem po jakichś 9 km zorientowałem się, że coś tempo nie takie jak powinno być - biegłem jak zwykle, a tu coś oscylowało grubo powyżej 6 min/km ( ಠ_ಠ) No i znalazłem winowajcę - dynks micoacha na bucie się wziął i sztorcem ustawił, przez co najwyraźniej zgłupiał. Poprawiłem i poleciałem dalej, tempo już znormalniało wracając w okolice 5:30 min/km. Jeszcze zaryzykowałem przelot przez baaardzo często zamykany ostatnio przejazd kolejowy - szczęśliwie był otwarty, w przeciwnym wypadku bym miał ze 3 km do nadrobienia dookoła - i potem już grzecznie poleciałem po bułki i obwarzanki


Podsumowując - biegło się dość miło, słabiutki mróz lekko tylko iskał po twarzy, zgrzałem się ale bez przesady, z micoach ukradł mi grubo ponad pół kilometra. Ale i tak było warto


Miłego dnia!


#bieganie #sztafeta

160272d3-1a50-476d-95c3-9f83db1effa9

Zaloguj się aby komentować

Gdzie zgłosić że w hejto pojawiają się bez ceregieli reklamy scamów?


Ten konkretny kieruje na URL https://drakumazars.com/?subid3=mobileapp%3A%3A1-6443988791&gbraid=0AAAAADRyxQhHVAHuZMUvvnp_RiQqi0BQn&wbraid=ClYKCQiAyoi8BhDWARJFAKvqAuPpcF1QflGOLO1qd8WEKCsq5RW4VTZ0ZUCl_amByyaZToBvyPG8S4NPJll5yaGqCYCMz25bpjaDiBbEtjWP9T3IGgLzAA


gdzie mamy fałszywy artykuł "z wyborczej"


#oszukujo #finanse #oszustwa #afera

@hejto

f12ec5a9-7fae-463d-a434-b93b46cc6f1a

@TheLikatesy no w apce trochę ciężko. W domu mógłbym ew. używać pihole, ale nie ja jeden z netu korzystam, na robienie indywidualnych regułek szkoda życia a globalne potrafią różne niespodziewane rzeczy popsuć 🙃

Zaloguj się aby komentować

977,09 + 22,73 = 999,82


No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć


A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował to za każdym razem wychodziło więcej. A potem sobie pomyślałem, że jak się okaże że jest tylko jakiś paździerzowaty pięciokilogramowy bydlak i musiałbym go targać z powrotem 11 kilometrów, to chyba nie warto.


I wtedy odezwała się moja krakoska dusza, zapytała "A KIEDY OSTATNIO BYŁEŚ NA RYNKU?" i zrobiło mi się wstyd - więc po prostu postanowiłem odwiedzić ponoć najpiękniejszą choinkę, zrobić rundkę wokół Rynku.


Biegło się dość przyjemnie - znowu cieplutko i tylko -1°C, solidny wiatr przewiał wszelki smog. Na mojej ulicy było BOSKO - nietknięty od wczoraj, skrzypiący biały puch Potem już było trochę słabiej, w porywach do średnio - na chodnikach albo odśnieżone, albo plucha. Najgorsze były przejścia dla pieszych, gdzie bywało że była śnieżno-błotna breja po kostki i trzeba było skakać lub kombinować i lecieć ulicą. Raz mi pociągnęło nogę - i to nawet nie była kwestia śliskości samego buta, tylko rozjechały się warstwy śniegu - ale się wyratowałem, choć pewnie komicznie wyglądało jak udawałem helikopter xD


Na Rynku spotkałem międzynarodowe towarzystwo, sporo religijnych ludzi - było "O Jezu", "O Boże", "My God" i nawet "Mein Gott" się trafiło. Do kompletu brakowało jedynie "Mon Dieu"


Skoro już byłem na Rynku, to nie omieszkałem kupić obwarzanków - a wracając jeszcze obróciłem przez jedną fajną piekarnię, gdzie kupiłem pyszne pieczywo i słodkości. Tanio nie było, ale było warto - w zasadzie wszystko zniknęło w domu za sprawą moich rodzonych jamochłonów


Jak widać, przestrzeliłem papaton o półtora kilometra - ale mniej mnie to boli, niż by mnie bolało gdybym będąc tak blisko Rynku go nie odwiedził


Miłej niedzieli kochani!


#bieganie  #sztafeta

b41a2b0b-113f-40da-a1a1-79bec783d3a8

@CapraCrepa @pluszowy_zergling no koniec końców arbuza nie kupiłem - bo nie wspomniałem o jednym aspekcie sprawy. Otóż młody bardzo wcześnie wstał, żona źle się czuła i skończyło się tak, że zostałem w domu przez jakiś czas, zajmując się młodym. Potem żona stwierdziła, że już w sumie może się zbójem zająć, a ja obiecałem że polecę i wrócę na 11. A że zbierałem się jak sójka za morze, to tyle czasu uciekło że chcąc dotrzymać słowa miałem do wyboru - biedra albo Rynek. No i stwierdziłem, że jednak Rynek, a arbuza se kupię jutro rano Teraz tylko głowię się nad wyznaczeniem trasy, która pozwoli na spełnienie warunków:


  • brak powtórzeń i przecinania trasy

  • możliwość zakupu bułek

  • możliwość zakupu arbuza na max 1 km przed końcem trasy


a to niełatwe, ale już mam pewien zamysł

Zaloguj się aby komentować

861,01 + 21,37 = 882,38


Jest zima, pada śnieg... jak tu nie strzelić białego papatonika?


Zaspałem strasznie, miałem wybiec koło 5 a wstałem po 6. Jeszcze awaria w robocie, szybkie poprawki i wystartowałem dopiero tuż przed 7 Nic to, szczęśliwie dzisiaj nic terminowego więc w miarę na luzie mogłem sobie pobiegać.


Było ledwie -1°C, więc tylko rękawiczki zabrałem. Wszędzie śnieg, jasno już było więc nawet nie trzeba było szelek odblaskowych i lampki. Mocno wiało, powietrze czyściutkie, delikatnie sypało... marzenie! A potem jak się zaczęła zadyma śnieżna to dopiero było zabawnie xD


Po drodze oczywiście nabyte bułeczki, coś słodkiego, odwiedzona apteka... wszędzie już przyzwyczajeni do mojego widoku więc nawet nie zadawali pytań


Na koniec odwiedziłem lokalny parkrun, ale nie było już czasu żeby brać udział więc śmignąłem prosto do domu. I cyk, jest papatonik


Strzeliło też 200 km w styczniu


Miłej soboty!


#bieganie #sztafeta

23f3dd52-b2af-41f2-8dea-eeb3d5d91675

@bacteria zauważyłem, że się powoli radykalizuję 😉 Jeszcze rok temu przy 0°C bym nosił czapkę, teraz przy -2 i wietrze mi się nie chce 😅

Stawy i sadzawki mają się dobrze, poza tymi zepsutymi... które w sumie też mają się nieźle 😎

Cieszę się na widok Twoich zdjęć i negliżu, bo dają mi złudną nadzieję, że w Krk tak nie pizga i nie dostanę szoku termicznego po powrocie z Hiszpanii xD Okłamuj mnie dalej, proszę

Zaloguj się aby komentować