Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 486wpisy
  • 1579komentarzy

Gdzie zgłosić że w hejto pojawiają się bez ceregieli reklamy scamów?


Ten konkretny kieruje na URL https://drakumazars.com/?subid3=mobileapp%3A%3A1-6443988791&gbraid=0AAAAADRyxQhHVAHuZMUvvnp_RiQqi0BQn&wbraid=ClYKCQiAyoi8BhDWARJFAKvqAuPpcF1QflGOLO1qd8WEKCsq5RW4VTZ0ZUCl_amByyaZToBvyPG8S4NPJll5yaGqCYCMz25bpjaDiBbEtjWP9T3IGgLzAA


gdzie mamy fałszywy artykuł "z wyborczej"


#oszukujo #finanse #oszustwa #afera

@hejto

f12ec5a9-7fae-463d-a434-b93b46cc6f1a

Zaloguj się aby komentować

977,09 + 22,73 = 999,82


No tyle się nasłuchałem o tej pięknej krakowskiej choince, że nie było wyjścia, musiałem zobaczyć


A zaczęło się od tego, że wczoraj wieczorem zapomniałem kupić zapas arbuza, więc dziś o 6 rano jako razowy arbuzoholik pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem, czy już jest czynna biedra na dworcu głównym jest czynna. Była. Szybko zacząłem sobie wyliczać trasę pod #2137 - i kurczę, jak bym nie próbował to za każdym razem wychodziło więcej. A potem sobie pomyślałem, że jak się okaże że jest tylko jakiś paździerzowaty pięciokilogramowy bydlak i musiałbym go targać z powrotem 11 kilometrów, to chyba nie warto.


I wtedy odezwała się moja krakoska dusza, zapytała "A KIEDY OSTATNIO BYŁEŚ NA RYNKU?" i zrobiło mi się wstyd - więc po prostu postanowiłem odwiedzić ponoć najpiękniejszą choinkę, zrobić rundkę wokół Rynku.


Biegło się dość przyjemnie - znowu cieplutko i tylko -1°C, solidny wiatr przewiał wszelki smog. Na mojej ulicy było BOSKO - nietknięty od wczoraj, skrzypiący biały puch Potem już było trochę słabiej, w porywach do średnio - na chodnikach albo odśnieżone, albo plucha. Najgorsze były przejścia dla pieszych, gdzie bywało że była śnieżno-błotna breja po kostki i trzeba było skakać lub kombinować i lecieć ulicą. Raz mi pociągnęło nogę - i to nawet nie była kwestia śliskości samego buta, tylko rozjechały się warstwy śniegu - ale się wyratowałem, choć pewnie komicznie wyglądało jak udawałem helikopter xD


Na Rynku spotkałem międzynarodowe towarzystwo, sporo religijnych ludzi - było "O Jezu", "O Boże", "My God" i nawet "Mein Gott" się trafiło. Do kompletu brakowało jedynie "Mon Dieu"


Skoro już byłem na Rynku, to nie omieszkałem kupić obwarzanków - a wracając jeszcze obróciłem przez jedną fajną piekarnię, gdzie kupiłem pyszne pieczywo i słodkości. Tanio nie było, ale było warto - w zasadzie wszystko zniknęło w domu za sprawą moich rodzonych jamochłonów


Jak widać, przestrzeliłem papaton o półtora kilometra - ale mniej mnie to boli, niż by mnie bolało gdybym będąc tak blisko Rynku go nie odwiedził


Miłej niedzieli kochani!


#bieganie  #sztafeta

b41a2b0b-113f-40da-a1a1-79bec783d3a8

Zaloguj się aby komentować

861,01 + 21,37 = 882,38


Jest zima, pada śnieg... jak tu nie strzelić białego papatonika?


Zaspałem strasznie, miałem wybiec koło 5 a wstałem po 6. Jeszcze awaria w robocie, szybkie poprawki i wystartowałem dopiero tuż przed 7 Nic to, szczęśliwie dzisiaj nic terminowego więc w miarę na luzie mogłem sobie pobiegać.


Było ledwie -1°C, więc tylko rękawiczki zabrałem. Wszędzie śnieg, jasno już było więc nawet nie trzeba było szelek odblaskowych i lampki. Mocno wiało, powietrze czyściutkie, delikatnie sypało... marzenie! A potem jak się zaczęła zadyma śnieżna to dopiero było zabawnie xD


Po drodze oczywiście nabyte bułeczki, coś słodkiego, odwiedzona apteka... wszędzie już przyzwyczajeni do mojego widoku więc nawet nie zadawali pytań


Na koniec odwiedziłem lokalny parkrun, ale nie było już czasu żeby brać udział więc śmignąłem prosto do domu. I cyk, jest papatonik


Strzeliło też 200 km w styczniu


Miłej soboty!


#bieganie #sztafeta

23f3dd52-b2af-41f2-8dea-eeb3d5d91675

Cieszę się na widok Twoich zdjęć i negliżu, bo dają mi złudną nadzieję, że w Krk tak nie pizga i nie dostanę szoku termicznego po powrocie z Hiszpanii xD Okłamuj mnie dalej, proszę

Zaloguj się aby komentować

741,73 + 12,58 + 13,18 + 10,18 + 14,11 = 791,78


Nic się specjalnego nie dzieje, ot klepię sobie spokojnie kilometry grzecznym tempem i bułki kupuję. Wczoraj mały wyskok z dodatkową wieczorną dyszką, ale w sumie to też nic niezwykłego.


No dobra, chyba powoli diabli biorą pulsomierz z Decathlona Nawet ciężko to zinterpretować - tak jakby co chwila dawał jakieś losowe wartości, bo nawet nie wygląda to na utratę komunikacji. Wydaje mi się, że bateria świeżutka (jeszcze sprawdzę).


Kupiony w kwietniu'23 więc pewnie jeszcze mogę zgłosić się z reklamacją

W załączniku puls z wczoraj, też dziwnie zepsuty


#bieganie #sztafeta

0b050f62-3f4f-4f86-a88e-d54845d97120
7cca61dc-f696-446e-b754-3b568bb0bec8

@enron przerabiałem 2 pasy garmina i 3 polara. Teraz mam drugi z rzędu Magene i polecam bardzo. Nie ma różnicy w odczytach, a cena 3 razy niższa.

Jak kupisz przez Allegro to też masz bezproblemowy serwis/wymianę ;)


Tylko sugeruję jeżeli szukasz czegoś innego niż garmin.

Zaloguj się aby komentować

No to dzisiaj zrobiłem Beci psikusa - dogrywkę 😉

Może jej ucieknę na jeden dzień. O ile ona nie strzeli na spontanie jakiejś trzydziechy 🤣


#bieganie #garmin #zdrowie #heheszki

eb0559df-d7e5-4724-af6a-a5202e96dc3b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@enron pierwsze skojarzenie - sążnie się zeszczał i paruje xDD


Ale szanuję jak zawsze w opór, bardzo szybko dałem sobie spokój z bieganiem, nadal go nienawidzę a to była jedna z tych rzeczy które niesamowicie mnie ciągnęły do przodu jeśli chodzi o walkę z samym sobą i satysfakcję z niej. Przeszedłem (hehe) na spacery zamiast biegania, ale chyba pora wrócić bo zaczynam się rozleniwiać...

Zaloguj się aby komentować

501,43 + 12,37 = 513,50


Dziś dla odmiany czeski papatonik

Po szalonym tygodniu z przebiegiem 154 km bezpośrednio po przerośniętym maratonie czas się ustatkować i przyzwyczaić organizm do zwyczajnych, codziennych dystansów.

Powiem szczerze, że miałem lekkie wątpliwości jak to wszystko pójdzie - ale poszło zadziwiająco gładko, włączając w to bardzo udany występ na wczorajszym GPK 


Niby dzisiaj mogłem zrobić połówkę, ale jutro dzieci mają szkołę więc i tak nie udałoby mi się zrobić pierwszych 7 dni stycznia z połówką/papatonem. Ale obiecuję sobie, że jak będą sprzyjające okoliczności to powalczę o jakiś papatonowy tydzień


Miłej poniedziałkoniedzieli!


#sztafeta  #bieganie

6ea47540-487d-46e9-996f-4c304c2a0c66

Zaloguj się aby komentować

356,91 + 23,00 = 379,91


No dzisiaj już nie było szans na #codziennypapaton - bo pobiegłem, jak co miesiąc, Grand Prix Krakowa w Biegach Górskich 😁 Oczywiście jedyny prawidłowy dystans, czyli 23 km i 900m przewyższeń 😍


Pogoda zapowiadała się solidnie: -10°C to nie przelewki, założyłem drugi podkoszulek i spodenki 3/4, żeby osłaniały kolana (pani fizjo kazała!), przygotowałem grube rękawiczki, komin i czapkę. Oczyściłem z błota po zeszłomiesięcznym GPK swoje trekingowe salomony xD Ale jak dojechałem na miejsce to się okazało, że jest zaledwie -7, a do tego cudnie świeci Słońce 😁 Śniegu mnóstwo, ale nie wyglądało na to by miało być ślisko. Chwila zastanowienia i założyłem rękawiczki, ale komin i czapka wylądowały w aucie 😎


Miałem lekkie obawy, czy moje klepanie papatonów (przez poprzednie 7 dni pokonałem łącznie 174 km xD) nie wpłynie na wydajność - ale wierzyłem, że nie powinno być problemów. W końcu to tylko taki ciutkę rozciągnięty półmaraton, tyle że dochodzi niemal kilometr w pionie 😉


Po starcie standardowo wyprzedziło mnie stado luda, ale się tym nie przejąłem - moje założenie jest takie, że nie ścigam się z nikim, tylko klepię swoje tempo. Pierwszy podbieg zawsze daje przemyślenia "czy ja właściwie chciałem to robić?", ale sił jest jeszcze dużo i się po prostu leci. Potem co chwila góra-dół - i bardzo fajnie, bo zamiast jakiejś ekstremalnej masakry co chwila coś się dzieje, ledwo się człowiek zmęczy a za moment już odpoczywa 😊 W sumie nawet ostre wzniesienia są w kategorii "odpoczynek", bo tam przechodziłem do marszu (jak i każdy człowiek, pomijając szalone dziki-nadludzi). Ślisko - a raczej śliskawo - było zaledwie w paru miejscach. Na drugim okrążeniu zacząłem wyprzedzać trochę ludzi - i o dziwo udało mi się utrzymać dystans. Najbardziej mnie martwił... zegarek, którego zapomniałem naładować i szybko zaczął jechać na oparach - szczęśliwie dotrwał do końca, jeszcze z 3% mocy 😅


I teraz najlepsze: to był mój najszybszy bieg na GPK! Zszedłem poniżej 2:20 😎i pozycja open 61 na 157 uczestników.


Kurczę, ależ ja lubię ten bieg! ❤️


Miłej niedzieli, a raczej jej resztki ❤️


#sztafeta #bieganie

5fe0e542-7457-4400-ad05-9df7749a07fe

Zaloguj się aby komentować

192,5 + 21,37 = 213,87


Papapatrz, to #enronczlapie z bułeczkami

Zaplusuj, a bułeczki zawsze będą świeże! A kremówki? Jeszcze jak!


Dziś bardzo wyluzowany bieg, cudownie się tuptało po skrzypiącym śniegu przy -4°C i solidnym wietrze, który zapewnił krystalicznie czyste powietrze


Jutro GPK i 23 km + 900m wzniosu - moja koncepcja jest taka, że organizm przyzwyczajony do dystansu pobiegnie jak zwykle xD


Miłej sobótki!


#sztafeta #bieganie

97083d4b-9454-4cba-be04-d6409085a495

Zaloguj się aby komentować

100,17 + 21,37 = 121,54


Oops, I did it again


No to mamy papatonowego hattricka. Hmm, papattricka? xD


Obym nie popadł w nałóg - zwłaszcza że za dwa dni znowu GPK, czyli 23/900 :zany_face:

Miłego piątunia wariaty!


A dooobra, co tam. Skoro było że ma być reset to resetuję


#sztafeta #bieganie #2137

4a953d41-2de6-4c01-922d-16c61859da81

Zaloguj się aby komentować

63,16 + 21,37 = 84,53


Parafrazując Lindemanna


Und die Jahre laufen dir davon

Jeden Tag ein neuer Papathon


No miało być dzisiaj mniej, ale jakoś wcześniej wstałem i tak fajnie się biegło, że nie mogłem się powstrzymać xD


Miłego poniedz... e, czwartku


#sztafeta #bieganie

5424baa4-27c0-4d21-b693-3fb20b147030

Fajnie tak przychojraczyć na początek roku, człowiek się czuje jak jakiś miszcz xD Za chwilę wszystko wróci do normy i będzie zwyczajnie

3daa657f-7619-4464-9176-c39f0c5dc402

Zaloguj się aby komentować

0 + 21,37 = 21,37


No to kochani wszystkiego najlepszego w tym nowym roku! Postanowiłem zacząć delikatnie, ale jakoś tak wyszło że strzeliłem połówkę. Wielu ludziom się to zdarza więc w sumie chyba jest dobrze


Miłego roku!


#bieganie #sztafeta

bf35af27-7a49-434a-8448-a2fd0c9ce5c7

nie wiem gdzie listę z postanowieniami zostawiłem żeby rozplanować od czego powoli zacząć, a tu chłop niechcący półmaraton przebiegł ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Szczęśliwego nowego roku Enron!

Jak już ci kiedyś pisałem - jesteś moim ulubionym sportowym świrem z tego portalu, oby zdrowie dopisywało żebyś dalej mógł wykręcać takie papieskie (albo i lepsze) dystanse!

Zaloguj się aby komentować

42 868,33 + 23,02 = 42 891,35


Zaplusuj gorący uśmiech Enrona, a nie zmarzniesz już podczas biegania 😎


Oj to był zacny rok i zacny miesiąc 😅 Gdy trzy dni temu wstałem przed 5 rano, na liczniku było 410 km - zdecydowałem się na szaleństwo i teraz kończę miesiąc równą pięćsetką, a rok zamykam wynikiem 4125 km - nadal nie dałem rady dogonić mistrza @scorp który mnke odstawił o prawie 50 km 💪😎


Koleżanka... w rozliczeniu rocznym mnie rozniosła na strzępy, zaliczywszy coś koło 5200 km 🤪 Jeśli chodzi o grudzień to mam szanse, o ile ona tym razem nie strzeli spontanicznego maratonu 😉 Co, jak wiecie, czasem się ludziom zdarza xD


Ostatni dzień 2024 roku powitał mnie przepięknymi widokami, fajerwerki mogą się schować 🥹


Wszystkim Wam życzę udanego Sylwestra, dużo zdrowia i siły do biegania 😊


Miłego! ❤️


#sztafeta #bieganie

f581f472-590b-434d-a003-87673c771a2b

Zaloguj się aby komentować

42 782,95 + 22,73 = 42 805,68


Drogi dzienniczku! Wczoraj trochę mnie poniosło, ale dzisiaj byłem już grzeczny


Miłego poniedziałku ! ❤️


P.S. Jest coś na rzeczy z tymi czołgami... 😉


#sztafeta #bieganie

b15c15db-8b88-4b44-b8e9-6b62579000b4

Zaloguj się aby komentować

42 626,89 + 12,16 + 44,37 = 42 683,42


Siemka sportowe świry! Czasem trzeba odwalić coś grubego, no to wziąłem i odwaliłem xD


Z okazji wyjazdu do #warszawa bieganko po Wawrze i okolicach. Niestety najmłodszy zachorował, więc trzeba było zmienić plany i żona z nim została w domu. Tak więc gdy dziś rano jakoś sam się obudziłem przed 5 rano, to szybko przekalkulowałem: piekarnia 4 km od domu, czynna od 9... albo będę musiał po biegu specjalnie jechać do piekarni, albo trzeba tak zorganizować żeby do piekarni trafić o odpowiedniej porze. No jeszcze trzecia opcja, czyli bezczynne leżenie i klikanie na komkuterze - skreślona na starcie. No to na szybko sobie wytyczyłem trasę, powiedziałem do siebie "chyba żartujesz", zjadłem dwa ptasie mleczka, pomarańczę, zabrałem z sobą batonika i równo o 5:15 wyruszyłem na trasę. O tyle spokojny, że skoro żony nie ma na miejscu to nie będzie biadolić i się martwić że mnie długo nie ma


Biegło się bardzo przyjemnie - na termometrze +1°C, lekko gęsta mgła, zero deszczu, wiatru brak. Tuptałem sobie bez stresu w luźnawym tempie, tak żeby się zbytnio nie zmęczyć. Na ulicach pustki totalne, nieliczne auta i jeszcze mniej liczni piesi. Jak doleciałem do lasów to w ogóle już żywego ducha nie spotkałem.


I tak wszystko przebiegało luźno, minął półmetek... i wtedy się okazało, że nie do końca się przygotowałem. Jeszcze przez kilometr walczyłem i liczyłem na to, że się uda tego uniknąć - ale niestety, musiałem zbeszcześcić obszar Natura 2000 xD Lżejszy wyruszyłem dalej


Bałem się trochę na początku o to że ugrzęznę w błocie - ale jednak było bardzo fajnie, elegancko ubite drogi i ścieżki, czasem nawet oświetlone. Moja kamizelka Ironmana sprawowała się doskonale, udało się ani razu nie pomylić trasy.

Niewiele po 9 dotarłem do piekarni Wanda (już raz tu byłem i wiedziałem, że będzie mnóstwo dobrości) i obkupiłem się w pyszne pieczywko. Przy okazji wyszło, że czynna jest jednak od 8:30 więc niepotrzebnie tak szalałem... ale w sumie i tak chciałem


Jak dobiegłem do domu, to wyszło że źle wyznaczyłem trasę - chciałem strzelić podwójny papaton 42,74 a tu niestety wyszło o 2 km więcej. A co tam, jest dobrze


Na razie dobrze mi się chodzi, zobaczymy jak będzie jutro xD


Miłej niedzieli!


P.S. @bojowonastawionaowca zrobiłem jak sugerowałeś, tyle że wcześniej xD


#sztafeta #bieganie

45587410-2ad8-472b-a187-06a3df3a4794

żeby to sobie jakoś wyobrazić, to sprawdziłem na google mapie jakie to by były różne trasy 44km od miejsca w którym jestem i muszę stwierdzić że jesteś jednak szalony xD

Zaloguj się aby komentować

42 544,14 + 11,10 = 42 555,24


Święta święta i po świętach. A tu niespodzianka... bielutko!


Najlepsze, że na osiedlu ani grama śniegu czy choćby szadzi, mimo -4°C - a tu dosłownie kilometr dalej wszystko białe, aż miło było patrzeć


Przy okazji zwiedziłem znowu budowę S7 w #nowahuta, fajnie się tamtędy biegnie - pod warunkiem że jest mróz i błota nie ma.


Miłego dnia!


#sztafeta #bieganie

a02bd5ef-2a0a-4e1d-9d81-58bee443983b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio myślałem że zejdę na spacerze: chłop owinał psa światełkami choinkowymi i ten pies wyskoczył z krzaków się ze mną przywitać.

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man koleżanka od biegania, trochę ich mam 😉 Ta jest w stanie mnie zajechać dystansem, inna tempem, a ze wszystkimi fajnie się biega i gada 😁

@Dgd2471 dieta pt. "jem co chcem" xD

Prawda jest taka, że biegam, bo kocham jeść. Dzięki bieganiu jem bez wyrzutów sumienia, a to bardzo ważne w zdrowym żywieniu 😁

Coś tam próbuję ograniczać słodycze i jem ciut mniej chleba niż kiedyś, nie piję słodkich napojów (czasem się skuszę na sok). Makro? To takie coś w MS Word, nie? 😉

Zaloguj się aby komentować